Vectra Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Ale , ok tam nie było tylko wody tak ? Jednak stan zdrowia tych zwierząt które zostały odebrane czasowo , nie może być dowodem w sprawie ? Bo nie oszukujmy się , te psy są chore , zaniedbane , szczeniaki wręcz umierające tak ? Quote
Pastylka Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Przeciez zdjecia swiadcza same za siebie, ze to znecanie , trzymanie w jednym kojcu cale zycie to nie znecanie sie nad psem??Zaglodzone chore szczeniaki??Wyrok wiezienia i odebranie psow to jedyne wyjscie, dla mnie inaczej ta sprawa zakonczyc sie niemoze jak zabraniem psow czy sila czy wyrokiem sadu psy tam wrocic niemoga.Jak bedzie trzeba to sie nawet przypne lancuchem w formie protestu!! Quote
aganieszka Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 To jest straszne i takie rzeczy moga sie dziac tylko w polsce.. Ludziom ktorzy nie maja pieniedzy (nie mowie tu o patologii) odbiera sie dzieci bez mrugniecia okiem..a takiemu barbarzyncowi ktory katuje stworzenia, ktore niestety nie odezwa sie i nie przemowia w swojej obronie, nie dzieje sie nic, albo niewiele mu grozi za takie bestialstwo. To wola o pomste do niebia.. Mam nadzieje ze wszystko skonczy sie po naszej mysli i zwierzaki nie wroca do tego horroru. Quote
majqa Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Vectra napisał(a):Ale , ok tam nie było tylko wody tak ? Jednak stan zdrowia tych zwierząt które zostały odebrane czasowo , nie może być dowodem w sprawie ? Bo nie oszukujmy się , te psy są chore , zaniedbane , szczeniaki wręcz umierające tak ? W tym, co napisałaś, wymieniłaś jest jedynie jakaś nadzieja, chyba, że skończy się na pouczeniu i dosoleniu kary, a człowiek dla uwolnienia się od ponownych kłopotów o psy, w szerszym rozumieniu, zadba. Nie zmieni to jednak faktu, że będzie dalej realizował, co sobie umyślił. Tego, co piszę, nie robię po to by pastwić się nad czytającymi. Parokrotnie prześledziłam wątek, poklikałam w podane linki informacyjne (z filmikami, wpisami prasowymi) i na ile zdołałam, starałam się spojrzeć na całość na zimno. Doddy ma rację. Nie takie sprawy na niekorzyść zwierząt były przegrywane. :-( Okrutna to prawda ale jednak prawda. "Tu i teraz" nie ma innego wyboru niż wspomniane tymczasy, pomoc psom w odzyskaniu sił (zdrowia) i...czekanie jak na szpilkach na wyrok. Quote
majqa Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Pastylka napisał(a):(...)Wyrok wiezienia i odebranie psow to jedyne wyjscie, dla mnie inaczej ta sprawa zakonczyc sie niemoze jak zabraniem psow czy sila czy wyrokiem sadu psy tam wrocic niemoga.Jak bedzie trzeba to sie nawet przypne lancuchem w formie protestu!! Nie są mi obce emocje, oburzenie, jakie wyrażasz, choć pewnie sądzisz inaczej. Odbierzesz psy siłą wbrew wyrokowi sądu to sama zostaniesz ukarana. Przypniesz się łańcuchem? Pokażą Cię w głównych wydaniach jako "przypiętą'" kobitkę, która itd. Ludzie wyłączą odbiorniki, trochę sobie na ten temat podyskutują - psy, Twoja postawa i cóż wydarzy się więcej? Przypniesz się, gdzie Ci nie wolno - odepną Cię na siłę i wlepią mandat. W innym miejscu, dowolnym - jak zasłabniesz odepną i odwiozą do szpitala. Quote
ksenka1 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Chore.... 1.Mogły zachorowac z winy ratujących 2.Zabezpieczono podobno u właściciela antybiotyki, czyli leczył, a zachorowac ma prawo każdy pies- niestety... Quote
Pastylka Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 To ja juz niewiem faceta chyba trzeba by zabic czy cos :shake: Quote
Rinuś Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 A fakt, że psy sprzedawał do walki psów? dziewczyny, które tam były chyba mogą iść na świadków i powiedzieć jak tam było prawda? facet przyznał się do znęcania się nad zwierzętami,czylo jednak teraz prawo jest po naszej stronie... te osoby,które mają psiaki na DT i mówią, że są chore mogą to udowodnić?wizyty u weta np? Quote
bagutek Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='Pastylka'] Wogole uwazam ze psy trzeba stamtad zabrac nawet gdyby trzeba bylo je ukrasc jesli nie sa zachipowane to tym bardziej nikt ci nieudowodni ze to nie twoj pies :D Pastylka, i CO DALEJ ?? Zabierzesz te psy i gdzie znajdziesz dla nich domy? Jesteś gotowa mieć sprawę karną i trafić do więzienia, gdy ktoś Ci jednak udowodni kradzież? Poza tym ... to forum można spokojnie czytać nie logując się na nim (chwilę mi zajęło przypomnienie sobie starego hasła ...), nie zastanawiacie się że równie dobrze ten pseudohodowca może czytać co piszecie i znać Wasze plany w tej samej chwili, w której je tworzycie?? Quote
Rinuś Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='ksenka1']Chore.... 1.Mogły zachorowac z winy ratujących 2.Zabezpieczono podobno u właściciela antybiotyki, czyli leczył, a zachorowac ma prawo każdy pies- niestety... może facet nie będzie na tyle mądry żeby mieć takie odpowiedzi... chyba, że ktoś z jego znajomych czyta wątek to ma gotowe odpowiedzi :shake: Quote
Rinuś Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='bagutek'] Poza tym ... to forum można spokojnie czytać nie logując się na nim (chwilę mi zajęło przypomnienie sobie starego hasła ...), nie zastanawiacie się że równie dobrze ten pseudohodowca może czytać co piszecie i znać Wasze plany w tej samej chwili, w której je tworzycie?? to samo przed chwilą napisałam...on czy jego znajomi już mają wymówki w razie czego...dzięki Wam. Quote
jagienka42 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 ksenka1 napisał(a):Dokładnie, a sprawa może trwać latami i co? Za trzy lata odebrać komuś psa którego wziął jako szczenię a dziś kocha jak własne dziecko? Paranoja.niestety takie sprawy trwają latami wiem to z własnego doświadczenia miałam na DT sunie sznaucera została odebrana właścicielowi w stanie agonalnym do dzisiejszego dnia prawnie to nie jest pies moich rodziców bo właśnie oni chcieli ją adoptować minęły już trzy lata nie możemy jej nawet wysterylizować.powiedziano nam że po dwóch latach od odebrania następuje przepadek zwierzęcia ale u nas sprawa nadal nie jest zakończona.Rodzice nie wyobrażają sobie dnia kiedy ktoś przyjdzie i zabierze im ukochanego psa oni by tego nie przeżyli:shake:trzeba mieć nerwy ze stali:-( Quote
Vectra Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Napisał ksenka1 Dokładnie, a sprawa może trwać latami i co? Za trzy lata odebrać komuś psa którego wziął jako szczenię a dziś kocha jak własne dziecko? Paranoja. można liczyc tylko na to , że ten człowiek , nie bedzie chciał już tych psów , po takim czasie ... bo po co mu np dorosłe samce ? O suki pewno może się bic .. zdrowe , odchowane - gotowe do "użycia" Quote
andzia69 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='Rinuś']A fakt, że psy sprzedawał do walki psów? dziewczyny, które tam były chyba mogą iść na świadków i powiedzieć jak tam było prawda? facet przyznał się do znęcania się nad zwierzętami,czylo jednak teraz prawo jest po naszej stronie... te osoby,które mają psiaki na DT i mówią, że są chore mogą to udowodnić?wizyty u weta np? nikt nie ma dowodów na to, ze do walk szły - a handel zwierzętami nie jest zabroniony... wobec tego wszystkiego (psy odebrane czasowo) jesli wyrok będzie na korzysc tego jełopa i wystąpi o zwrot psów to ci, którzy je przechowywali, leczyli, zywili mogą domagać się zwrotu kosztów - a to już moze się mu nie opłacac:diabloti: i tylko tu widzę mozliwość wyadoptowywania psów;) w obecnych warunkach Quote
Ania+Milva i Ulver Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 kogo pytac odnosnie adopcji szczeniaków? kto wydaje psy? Quote
Rinuś Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='Ania+Milva i Ulver']kogo pytac odnosnie adopcji szczeniaków? kto wydaje psy? do Grzegorza,na pierwszej stronie jest nr tel do niego. Quote
Vectra Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Andzia geniuszu !! To trzeba wszystkim DT podpowiedzieć ,aby zbierali rachunki wszelkie ... za leczenie , szczepienie , karmy etc ... Quote
bonsai_88 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 No właśnie chciałam wam to napisać... zbierać wszystko, każdy najmniejszy rachunek, nawet za kurzą łapkę czy psie ciasteczko... sama mam psinę ze schroniska, boję się, żeby mi jej nie odebrali [chociaż wiem, że to niemożliwe] i zbieram rachunki ;). Wtedy możecie powiedzieć właścicielowi, że oddacie psa dopiero po zwrocie wszystkich kosztów :) Quote
ksenka1 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 andzia69 napisał(a): wobec tego wszystkiego (psy odebrane czasowo) jesli wyrok będzie na korzysc tego jełopa i wystąpi o zwrot psów to ci, którzy je przechowywali, leczyli, zywili mogą domagać się zwrotu kosztów - a to już moze się mu nie opłacac:diabloti: i tylko tu widzę mozliwość wyadoptowywania psów;) w obecnych warunkach Oczywiscie ze tak Grev od początku zbiera rachunki, a pierwszy za weta wynosił bagatela niecałe 600 zł. Zbierajcie wszystko!!!! :) Quote
Frogg Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Jak tam psiaki? Dużo ich jeszcze zostało do adopcji? Jakiej pomocy potrzebujecie? Pozdrawiam, Agnieszka Quote
Pastylka Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Eno to przeciez on sie po psy nie zglosi nigdy, co najwyzej jako chetny do adopcji ale i tak nie dostanie zadnego to teraz trzeba DT dla pozostalych psow znalesc i dopilnowac zeby mu nigdy nikt psa niesprzedal z czym moze byc trudniej.Pewnie bedzie wtedy psow po schroniskach szukal bedzie trzeba byc czujnym! Quote
majqa Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='Rinuś']to samo przed chwilą napisałam...on czy jego znajomi już mają wymówki w razie czego...dzięki Wam. Rinuś, wyluzuj. Tę samą uwagę można skierować do połowy wątków, włącznie z tymi, które opisują konkretny sposób maltretowania danego zwierzęcia (którego wątek dotyczy) w obawie, że czyta to jakiś zwyrodnialec. Ten człowiek, jestem niemal pewna, czyta ten watek. I co z tego? Sądzisz, że z pieniążkami, jakie zarabiał, sam się będzie bronił? Daruj, stać go na adwokata kutego na 4 nogi, a ten nie musi się posiłkować postami z dogo. Idąc jednak Twoim tropem myślenia i ten właśnie mając na uwadze, darowuję sobie przelewanie myśli w stylu, co bym zrobiła temu panu etc.etc., bo to są groźby. Quote
majqa Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='Rinuś']A fakt, że psy sprzedawał do walki psów? dziewczyny, które tam były chyba mogą iść na świadków i powiedzieć jak tam było prawda? (...) A jak tam było naprawdę??? Sugerujesz, że owe dziewczyny widziały więcej niż policja i reszta ekipy??? Z jedną z tych dziewczyn rozmawiałam wczoraj i niestety nie widziała więcej niż to, co zostało podane na wątku. Masz dowody, że te psy były sprzedawane do walk? Póki co to są poszlaki, a stają się uzasadnionym twierdzeniem z chwilą pozyskania dowodów. Uczestniczył ktoś (był świadkiem, nagrał, sfotografował) w obserwacji walk psów, w których te konkretnie psy uczestniczyły??? Wiesz więcej niż reszta z nas? Poproszę o dowód a wtedy idąc za sugestią Pastylki jest sens wystosowania petycji do władz, popierającej i postulującej odbiór psów. Quote
Rinuś Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='majqa']Rinuś, wyluzuj. Tę samą uwagę można skierować do połowy wątków, włącznie z tymi, które opisują konkretny sposób maltretowania danego zwierzęcia (którego wątek dotyczy) w obawie, że czyta to jakiś zwyrodnialec. Ten człowiek, jestem niemal pewna, czyta ten watek. I co z tego? Sądzisz, że z pieniążkami, jakie zarabiał, sam się będzie bronił? Daruj, stać go na adwokata kutego na 4 nogi, a ten nie musi się posiłkować postami z dogo. Idąc jednak Twoim tropem myślenia i ten właśnie mając na uwadze, darowuję sobie przelewanie myśli w stylu, co bym zrobiła temu panu etc.etc., bo to są groźby. ehh no nie czytam połowy wątków... ale wiecie tym pisaniem tylko mu pomagamy...bo sam mógł nie wpaść na to... a kiedy ma być sprawa? Quote
majqa Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 [quote name='Rinuś']ehh no nie czytam połowy wątków... ale wiecie tym pisaniem tylko mu pomagamy...bo sam mógł nie wpaść na to... a kiedy ma być sprawa? Nie odbieraj, bo nie na tym mi zależy (w żadnym razie), tego co piszę, jako atak. Staram się myśleć na zimno, to diabelnie trudne ale niestety najlepsze. Pytanie o termin sprawy jest max. Też bym chciała wiedzieć. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.