aganieszka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Jesli transport nie stanowi problemu to czekam na decyzje i wszelkie procedury. Ja mam w domu 5 letnia red noske i dlatego moge przyjac do siebie tylko szczeniaki ( moja sunia juz ich kilka odchowala). Chcialam pod swoj dach przyjac Dragona - ktory jest pod opieka fundacji Ast - niestety nie udalo sie. Dla ulatwienia kontaktu podaje adres mailowy: [email protected] Jesli tylko bede mogla pomoc to jestem do dyspozycji. Quote
Rinuś Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 [quote name='doddy']Ok. 26 psów potrzebuje DT. hmm ale skoro bullowatych było ok 35,już tyle nibvy się rozjechało do DT to skąd jeszcze 26? Quote
doddy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 26 to liczba podana przez Grzegorza. Jest kilka szczeniąt ale z matkami i będą jechac na DT za jakiś czas (tydzień, kilka tygodni). Szczeniąt jest ok.6 - więc mogą jechać wszystkie do Łodzi na DT bo tam jest 6 DT dla nich przygotowanych. Zostają dorosłe psy szukające DT. Agnieszko, czy Ty rozmawiałaś z Dominika i chciałaś Dragona z Katowic? Bo nasza fundacja miała Dragona jednego dotychczas ale od ponad roku jest w domu u Sylwii. ;) Ale pewnie chodzi o Dragona depozytowego od Tengusi z Katowic, który nie dogadał się z Twoją sunią - tak wnioskuję. Quote
bonsai_88 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Chyba pisało, że jest 35+szczeniaki... ale nie jestem pewna Quote
Weronia Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Wklejam kilka zdjęć z interwencji. Mogą się przydać do ogłoszeń itd.. Wieczorem powklejam zdjęcia psów z opisami i informacjami. Nie wiem czy mam wklejać tu, czy na nowym wątku (adopcyjnym). P.S. Proszę się nie spodziewać opisów psów w stylu- czy lubi koty i dzieci. Opisy będą skromne. Quote
RaDD Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 mieszkam w Barlinku, a Pełczyce są jedynie 8 km ode mnie. wiedziałem że sytuacja pseudohodowli w polsce jest straszna, ale nie myślałem że aż w takim stopniu, i tak blisko mnie :/ wiem że pewno wszystko byo napisane już w tym temacie, ale mógłby ktoś przybliżyć sytuację szczeniaków ? bo może mógłbym ze 2 wziaść na DT, z dorosłymi raczej bym sobie nie poradził, bo nie miałem nigdy do czynienia z psami tego typu. Quote
Guest monia3a Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Straszne :razz: I powiedzieć, że podobnych pseudohodowli w Polsce jest masa :shake: Quote
kika22 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Pomocy, bo nie mamy co z nim zrobić:placz: :-( A to ten biedak z Krajna. Nawet nie wiem, czy to pies, czy suka, ale chyba pies, jeszcze zapytam. Andziu69, prosze wstaw go tam gdzie trzeba:lol:. Psiak jest podobno łagodny i przyjazny, ale ludzie sie boją, nikt go nawet nie chce przechować, w tym również rodzice dziewczyny, która do mnie pisze. Quote
aganieszka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 doddy napisał(a): Agnieszko, czy Ty rozmawiałaś z Dominika i chciałaś Dragona z Katowic? Bo nasza fundacja miała Dragona jednego dotychczas ale od ponad roku jest w domu u Sylwii. ;) Ale pewnie chodzi o Dragona depozytowego od Tengusi z Katowic, który nie dogadał się z Twoją sunią - tak wnioskuję. Doddy..dokladnie, chodzi o tego Dragona. Dominika przeslala mi takze link do tego "problemu" i mam nadzieje ze uda mi sie jakos pomoc. Quote
LiNa Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 ja zrobie bazarek tyle narazie moge i mała propozycja moge kupować karmy po cenach hurtowych nie są to karmy royala czy innej znanej marki ale karmy w "batonach" myśle, że mogły by się i taki przydac więc myśle, ze można jakąś zbiórke zorganizować i kupić troche takiej karmy są jeszcze puszki dosyć spore tez jakiejś mało znanej firmy to taka moja propozycja jakby co to pisać prosze. Quote
martaipieski Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 zamieszczam kilka zdjec ktore zrobilam !!!!!! ,,reproduktor!''!! suczka ze szczeniakiem,z tego co zaobserwowalam byla naprawde lagodna,dala sie poglaskac i nie warczala ani nie szczekala,to raczej bardzo mloda suczka!!!szczeniaczek jak to szczeniaczek bardzo slodziutki:)oba pieski jechaly z nami w samochodzi,nie robily najmniejszych problemow:) suczka ze szczeniakiem(rownierz suczka)praktycznie caly czas lezaly osowiale:(dorosla suczka nie byla agresywna ,dala sie glaskac i merdala ogonem,ale gdy zawiezlismy ja do schroniska troszke powarkiwala(po cichutku)gdy wprowadzalismy ja do kojca!!! na ziemi lezy mieso ktore jadly ta suka byla bardzo agresywna jedynie wlasciciel mogl do niej podejsc,zostala zabrana nastepnego dnia ,nie wiem czy po wyprowadzeniu z klatki byla nadal agresywna ,,kojce'' Quote
bonsai_88 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Ech... ta 1 sunia przecudna... aż żałuję, że nie mogę wziąć 2 psa :( Quote
ksenka1 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Dostałam wiadomość o psach. Małe są chore, mają jakiegoś wirusa. Jeden, ten mautki jest w bardzo ciężkim stanie. Nie wiadomo czy przeżyje:shake: Narazie wszystkie zostają na miejscu. Quote
martaipieski Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Psy taplały się we własnych odchodach, jadły pokrytą robakami padlinę, uwiązane były na krótkich, ciężkich łańcuchach, bez dostępu do światła dziennego i wody. Informacje o psach żyjących w skandalicznych warunkach przekazał anonimowo ogólnopolskiemu Pogotowiu i Straży dla Zwierząt mieszkaniec wsi. W czwartek do Trzęsacza pod Pełczycami, na południu województwa, pracownicy pogotowia pojechali w asyście policji z Choszczna. - To, co tam zobaczyliśmy, przekroczyło wszelkie granice - opowiada Grzegorz Bielawski z Pogotowia i Straży dla Zwierząt. - Psy nie były głodzone, ale żyły w skandalicznych warunkach i znosiły wielkie cierpienie. Trzy z nich były przywiązane do drzew bez żadnej możliwości schronienia. Reszta była trzymana w chlewie w boksach, w których wcześniej przebywały świnie, i w zwyczajnej szopie. Panował tam taki smród i stężenie amoniaku, że nie można było tam wejść i trudno było powstrzymać wymioty. Psy taplały się w swoich odchodach i padlinie. Właścicielem 35 psów, w tym 23 szczeniaków, uznawanej za niebezpieczną rasy pitbull red nose jest 51-letni Stanisław S., który prowadzi 36-hektarowe gospodarstwo rolne. Trzymał je na sprzedaż. - Karmił je padliną. Kawały mięsa były pokryte robakami i larwami. Mimo upałów psy nie miały dostępu do wody, nawet jakby ją miały, to i tak nie mogłyby się napić, bo były na 30-40-centymetrowych, bardzo ciężkich łańcuchach, które nie pozwalały im nawet rozprostować kości - mówi Bielawski. - Nie miały dostępu do światła dziennego i część z nich nigdy nie wyszła na dwór. Szczeniaki musiały walczyć o pożywienie, bo zawieszał im kawały padliny na sznurku. Musiały skakać i walczyć, żeby się najeść. To wskazuje na to, że były hodowane do walki psów. W piątek Stanisław S. został przesłuchany przez prokuratora. - Przyznał się do znęcania nad zwierzętami, ale nie złożył wyjaśnień. Grozi mu do roku więzienia - mówi Jakub Zaręba, rzecznik prasowy KPP w Choszcznie. - Wcześniej był karany m.in. za kłusownictwo. Psy zostały rozwiezione do schronisk m.in. w Szczecinie, Poznaniu, Gorzowie i Zielonej Górze. - Część z nich trafiła do domów naszych wolontariuszy. Według mnie wszystkie nadają się do adopcji. Dwa z nich były agresywne, więc powinny przejść szkolenie - twierdzi Bielawski. Bardziej ostrożna jest Lidia Lewandowska, która od 30 lat hoduje psy, a od 15 zajmuje się amstaffami: - Mimo mojego doświadczenia, nie zdecydowałbym się na wzięcie takiego psa i nie wzięłabym odpowiedzialności za przekazanie go komuś innemu. To są bardzo niebezpieczne psy. Nie da się przewidzieć, jaki wpływ na te psy wywarły warunki, w jakich były trzymane. Na Zachodzie w takich wypadkach psy trafiają na roczną obserwację i przechodzą intensywne szkolenie. Kosztowałoby to przynajmniej 30 tys. zł na jednego psa, ale w naszym kraju nie ma takich ośrodków. Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin Quote
martaipieski Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Fenris napisał(a)::-(Biedne psiaki ... ksenka1 napisał(a):Dostałam wiadomość o psach. Małe są chore, mają jakiegoś wirusa. Jeden, ten mautki jest w bardzo ciężkim stanie. Nie wiadomo czy przeżyje:shake: Narazie wszystkie zostają na miejscu. :(:(:(czy w ciezkim stanie nie jest ten ktorego 2zdjecia umiescilam powyzej??te na ktorych lezy z mama!!!on byl naprawde osowialy wogole nie wstawal i nie interesowal sie tym co sie dzieje:( Quote
ksenka1 Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Nie widzę tego szczeniaczka na Twoich fotkach. To szczenię jest bardzo wychudzone, apatyczne. Są leczone i zostały odrobaczone. Tego szczeniora znajdziesz an fotkasch które ja wstawialam kilka stron wcześniej. słabe bo dostałam mmsem. Donvitow też wstawiał tego malca. Quote
gayka Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Pastylka napisał(a):Jestem za samosadem jak tylko ten bydlak wyjdzie z wiezienia albo sprawa ucichnie :( tak, tak, tak!!!!!!!!!!!! Quote
Angel_ Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Co to znowu za znawczyni w prasę się pcha :/ 15 lat ma do czynienia z amstaffami i po psacvh ktorych nie widziala stwierdza " to są bardzo niebezpieczne psy" :angryy: Przeciez one tylko byly :rozmnazane: nie wystawiane do walk... Ehh zawsze sie znajdzie znawca Quote
Mysia_ Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Czy ktoś z dogomaniaków tam bywa? mógłby zająć się organizacją wszystkiego tutaj na dogo? Bo trochę ciężko się połapać :oops: Quote
martaipieski Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Mysia_ napisał(a):Czy ktoś z dogomaniaków tam bywa? mógłby zająć się organizacją wszystkiego tutaj na dogo? Bo trochę ciężko się połapać :oops: tam bywa??tzn. gdzie??bo nie rozumiem??:) Quote
doddy Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Martaipieski, widzę, że uczestniczyłaś czynnie w tej akcji. Czy właściciel zrzekł się praw do psów, czy są depozytem? Czy jest decyzja wójta o czasowym przekazaniu psów Pogotowiu i Straży dla Zwierząt? Z tego co ja się dowiedziałam w pt to właściciel nie chciał sie zrzec praw i były one depozytem, czyli psami nie do adopcji. Jak się ma sprawa na dziś? Quote
Koperek Posted July 28, 2008 Posted July 28, 2008 Znowu strzelę offa a pro pos mojego posta o forum labradorów- ostrzeżenie dostałam, a przed chwilą drugie- w dwa dni to chyba rekord :evil_lol: Poczytajcie sobie nawww.labradory.info/forum: Inne psy w potrzebie. Jest tam wątek o tej pseudo założony przez Rinuś- niezłe rady można tam wyczytać, aż ręce świerzbią... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.