Nutusia Posted April 1, 2009 Author Posted April 1, 2009 [quote name='irenaka']Ja sobie skromnie życzę:mad:;), żeby to nie była bitwa ale cała wojna. I tak sobie też marzę, że Tosia i Ty nie będziecie musiały przechodzić już żadnych bitew o życie. Skoro mam tak niewiele marzeń, to mogłoby się choć jedno z nich spełnić:mad: No dobra, może być nawet krucjata! :eviltong: My byśmy Ci obiecały co chcesz, Irenko, nieba byśmy Ci przychyliły, marzenia Twoje wszyściutkie pospełniały, ale co w naszej Artystce jeszcze "drzemie", nie wie nikt... Oby tylko pokłady niespożytej energii, wielkiego apetytu na życie i zdrowia, zdrowia, zdrowia... I tak sobie myślę, że poproszę Państwa o zastanowienie się nad terminem, w którym będziemy mogli wszyscy wspólnie się spotkać w naszym ogródku i zaświętować na całego tę "wygraną". Może wtedy, przy udziale tylu Dobrych Dusz na raz, w jednym miejscu, uda nam się odczarować Toskankę i przerwać pasmo nieszczęść, jakie ją nawiedzają... ZAPRASZAMY DO WPISYWANIA SIĘ NA LISTĘ CHĘTNYCH! Quote
ewa36 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ciocia Mysza201, baaardzo, baaardzo dziękujemy ! :multi::calus::Rose: Madziu, zbierzemy :lol: Tasia, nie poddaaj się zarazie :mad: Quote
ewa36 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ciocia Ewa musi w okularkach pisać to nie dysleksja tylko ślepota (kurza) :diabloti: Quote
AMIGA Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Czy wolno mi się już choć troszeczkę cieszyć? Bo ja cały czas w stresie jestem, bo mi zabroniono się cieszyć :nerwy: Quote
agamika Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 hmm, na aktualizacje w pierwszym poście raczej marne szanse , Frotka raczej rzadko na dogo ... ide patrzeć który jest mój post , i zrobię aktualizację ehh, tak bardzo bym chciała, żeby już w końcu to psisko odpoczęło od ciągłego leczenia ale co w naszej Artystce jeszcze "drzemie", nie wie nikt... prosze wypluc te słowa :mad: tfu tfu tfu koniec juz tego chorowania , w Krakowie wiosna :eviltong: słonce za oknem :multi: , Amik odnaleziony - wiec niech mi tu Tośka nastroju nie psuje ;) chorowaniem przerwać pasmo nieszczęść, jakie ją nawiedzają... JA bym powiedizała ze akurat ją to nawiedza ciągle jedno szczęscie ;) w postaci opiekunów :loveu: i tych którzy wspomagają paskude jak mogą :loveu: (dziękujęęęę ) Quote
ewa36 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Ja obowiązkowo uczestniczę w zlocie fanów Tośki :loveu: Quote
wilczyca Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 witaj Tobinko kochana ..... przestań już chorować ....wyzdrowiej, słonko tak ładnie dla ciebie świeci ..... Quote
ewa36 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Dobranoc, Tosiu, niechczuwają nad tobą jasne anioły :lilangel: Magdo, to dla Ciebie :B-fly: Quote
ewa36 Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Tak właśnie będziesz obchodzić zlot fanów Tośki :razz: Quote
agata51 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Nie wiem jeszcze jak, ale wysupłam grosik dla Tosi. Poproszę o nr konta. Quote
irenaka Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 agata51 napisał(a):Nie wiem jeszcze jak, ale wysupłam grosik dla Tosi. Poproszę o nr konta. Już wysyłam na pw konto i ogormnie dziękuję. Parę jeszcze uwag do wątku. Dzięki ogromne Wszystkim:loveu:, którzy odpowiedzieli na nasz apel o pomoc dla Tosi :loveu:i Magdy:loveu:. Cieszę się, że uda nam się małymi kroczkami pozbyć długu u Pana Doktora i jest perspektywa, że będą środki na dalsze leczenie. Nie ukrywam, że beczę okrutnie ze wzruszenia, bo te dwie istoty, gdzieś daleko, są mi szalenie bliskie. Chciałam Wam też napisać, że pewna niezwykła osoba którą kocham ogromnie napisała tekst dla Tosi. Jest to oczywiście Majqa:loveu:. Przygotuję z Magdą ten tekst + zestawienie leków + zestawienie rozliczeń i poproszę, aby Frotka wstawiła pełną informację na pierwszą stronę. Może uda mi się też ubłagać Asiorka:loveu: o szybkie allegro cegiełkowe. Tylko musicie jeszcze mi dać trochę czasu. Quote
Nutusia Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 [quote name='AMIGA']Czy wolno mi się już choć troszeczkę cieszyć? Bo ja cały czas w stresie jestem, bo mi zabroniono się cieszyć :nerwy: No dobra... małą dyspensę Cioci Amidze dajemy :loveu: i informujemy, że w dzisiejszych wyścigach kto pierwszy do Pańcia - wygrała... Toscanka! Nawet kocicę prześcignęła! :multi: Quote
Nutusia Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 [quote name='agamika'] ehh, tak bardzo bym chciała, żeby już w końcu to psisko odpoczęło od ciągłego leczenia Nio... żeby chociaż przestała brać antybiotyki... bierze je nieprzerwanie od października!!!!!! Słoń by nie dał rady... koniec juz tego chorowania , w Krakowie wiosna :eviltong: słonce za oknem :multi: , U nas też! Szkoda, że poranki jeszcze takie chłodne, bo mogłaby psinka na dworku więcej bywać... Ale dojdziemy i do tego! Amik odnaleziony - wiec niech mi tu Tośka nastroju nie psuje ;) chorowaniem Cudna wiadomość! Hura! Sam w wielkim mieście, ale "Szukaczki" pewnikiem psim swędem wiedzione - odnalazły zbiega! Gratulacje!:multi: JA bym powiedizała ze akurat ją to nawiedza ciągle jedno szczęscie ;) w postaci opiekunów :loveu: i tych którzy wspomagają paskude jak mogą :loveu: (dziękujęęęę ) I my dziękujemy!!!!! Wygląda na to, że dług spłacimy, a nawet będziemy miały tzw. "żelazną rezerwę" na zaś! :loveu: Quote
Ra_dunia Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 No i bardzo dobrze! Przyszła wiosna i od razu powiało optymizmem :multi: Już dość tych wszystkich nieszczęść. Quote
agata51 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Ra_dunia napisał(a):No i bardzo dobrze! Przyszła wiosna i od razu powiało optymizmem :multi: Już dość tych wszystkich nieszczęść. Optymizmem wieje na dogo i zimą. Nigdy nie będzie dość, Ra_dunia. Quote
agamika Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 [SIZE=2][SIZE=4][SIZE=2][SIZE=5][SIZE=4] ROZLICZENIE nie uzupełnione o ostatnie wydatki i wpłaty (daty zreszta są ) tak wiec na dzien dzisiejszy niewiem jak wygląda stan finansowy :oops: wpłaty : 2008-09-29 Agnieszka Katarzyna L. 100 zł 2008-09-29 Agata S. 20 zł 2008-09-29 Anna P. 30 zł 2008-09-30 Marzena K. 100 zł 2008-09-30 Krzysztof W.100 zł 2008-10-01 Karolina S. 20 zł 2008-10-03 Marzena Joanna K. 100 zł 20008-10-06 Marcin K. 200zł2008-10-13 Krystyna E S. 50 zł2008-10-17 Tomasz S. 20 zł 2008-10-17 Marek G. 50 zł 2008-10-18 Ula B 26.47 ascorutical + kapsułki z olejkiem z wiesiołka ) 2008-10-23 Dominika H 100 zł 2008-10 – 24 Anna P. 30 zł2008-10-28 Anna K. 50 zł 2008-10-30 mysza201 300 zł 2008-11-06 Teresa S. 50 zł 2008-11-06 Anna Z. 200 zł 07.01.2009 200,00 zł Irena K. 09.02.2009 150 zł Stanisław K. (Huta Szkła Fantazja)___________________________________________ SUMA WPŁAT : 1896,47 ZŁ wydatki : 2008-09-30 weterynarz 0 zł , szampon leczniczy "Hexoderm" 20 zł 2008-10-07 trasnport Tobii do DT - 100 zł (koszt benzyny Kraków-Warszawa ) 2008-10-09 wizyta weterynarza u Tobii plus leki (dokładną rozpiskę wstawie później ) 131 zł 2008-10-10 opłata za hotel 9 dni 135 zł2008-10-18 wizyta wet 142,97 (18 zł - preparat na kleszcze 40 zł wizyta plus zastrzyki :przeciwświądowy, na świerzbowca , antybiotyk 58.50 Ketlex - 3 opakowania 26.47 ascorutical + kapsułki z olejkiem z wiesiołka ) olej słonecznikowy i lniany i zapas ryżu : 13.98 + 9.18 2008-10-25 wizyta wet + zastrzyki 20 zł 2008-10-25 peroxyvet szampon - 46 zł 2008-10-25 Ascorutical 8,45 2008-11-03 2 preparaty antyzapachowe w sprayu (cieczka Tobii) 1 szt. 10,30 x 2 szt. = 20,60 2008-11-04 1 opakowanie antybiotyku + 1 op. ascoruticalu forte = 29,49 2008-11-08 [SIZE=2]wizyta u weterynarza (w tym 2 zastrzyki i zawiesina do ucha) - 70 zł 2008-11-10 kolejna receptę na 2 opakowania antybiotyku i dokupiliśmy 1 op. Ascoruticalu 48,20 2008 -11-22 wizyta u weta (badanie podstawowe krwi, Eurobioflo-antybiotyk) 80zł [SIZE=2]2008 -06-12 wet (Eurobioflox 50 zł + zastrzyk 15 zł) - 65 zł 2008-12-16 wet - badania krwi + badania dermatologiczne 110 zł + preparat na nużeńca + obróżka lecznicza - 200 zł 2008 -12-20 olej z wiesiołka, witamina B complex, ascorutical) 30,95 zł 2008-12-28 wet - Eurobioflox 50 zł + arthroflex 130 zł - 180 zł 08.01.2009 16,20 zł apteka Euthyrox 100 (hormon) 09.01.2009 30,91 zł apteka Rifampicyna 0,15 (antybiotyk) 17.01.2009 25,00 zł weterynarz krew na hormon 27.01.2009 11,80 zł apteka Euthyrox 50 (hormon) 31.01.2009 35,00 zł weterynarz krew na hormon + obcięcie pazurów 06.02.2009 16,81 zł apteka Euthyrox 100 (hormon) 23.02.2009 19,68 zł apteka Euthyrox 50 x 2 (hormon) 25 i 26.02.2009 187,00 zł weterynarz Rtg łapy, kroplówka + 3 zastrzyki, badania krwi, hormon, próby wątrobowe, 26.02.09 3 zastrzyki + 3 do domu na 27.02.09 27.02.09 59,66 zł apteka Rifampicina 0,3 (antybiotyk na gronkowca) 27.02.09 49,00 apteka wit. B complex, Essentiale (osłona na wątrobę), Dalacin (antybiotyk na zapalenie kości) 07.03.09 28,60 apteka Dalacin (antybiotyk na zapalenie kości), Euthyrox 50 (enzym), wit. B 10.03.09 13,00 karma Chappi 5 kg 10.03.09 65,00 weterynarz wymaz ze skóry (40 zł), preparat na kleszcze (25 zł) 14.03.09 45,00 weterynarz Rtg kontrolny łapy, Dalacin 1 listek 16.03.09 79,00 apteka Euthyrox (enzym) 100 szt., Dalacin (antybiotyk na zapalenie kości), Essentiale forte (osłona na wątrobę) SUMA WYDATKÓW : 794,87 ZŁ + 555,95 +681,66 z= 2032,48 Quote
agamika Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 przeepraszam za forme, puzniej ładnie to poukładam :oops: Quote
ewa36 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Banusia, Tania i ja też jesteśmy fankami Cioci Majgi ! A takie akcje jak ta nieodmiennie bardzo podnoszą na duchu :loveu: Co do mnie, to w dniu dzisiejszym przekazik pocztowy zrobiony - zł. 100 poszło dla Tośki. Jak mówiłam wczęsniej, po Świętach znowu coś dorzucę :loveu: Quote
Nutusia Posted April 2, 2009 Author Posted April 2, 2009 [quote name='ewa36']Tośka w górę :multi: Bardzo uprzejmie dziękujemy :loveu: Jak tak dalej pójdzie, to Tośka nie tylko Giewont, ale nawet Rysy zdobędzie (popierając swoje, oczywiście!) :evil_lol: Quote
ewa36 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 A w Świeta złupię jeszcze na rzecz Tośki rodzinkę :cool3: Quote
ewa36 Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 Jasne, niech dziewczyna się popiera i w ofertach niech przebiera :loveu: W zakresie autopromocji należy brać przyklad z polityków - żadnych zahamowań :evil_lol: Quote
majqa Posted April 2, 2009 Posted April 2, 2009 [quote name='Frotka']Wkleję tekst jak tylko go napiszecie. Tak, jak poniżej, wygląda mój tekst (jeszcze go skorygowałam po wersji porannej, podesłanej Irence), popełniony na podstawie dostarczonych mi info. Pani Magda również stworzyła swój, znacznie szczegółowszy (kto wie, czy to nie lepiej). Pomóżcie jej przeżyć kolejny dzień! Owczarek Tosca. W historia Tosci, niezwykle rozumnej, delikatnej, łagodnej i pełnej pokory czterołapki, nie znajdzie się odniesień do celowego okrucieństwa, za którym stałby człowiek. Nie umniejsza to jednak tragizmu losów zwierzęcia, zważywszy na fakt, w jakim stanie trafiło ono do schroniska, przywiezione z interwencji przez krakowski TOZ. Zgadnąć nie sposób, jaki zbieg okoliczności doprowadził ją do stanu wycieńczenia. Sunia – szkielet, sunia – dawny cień świetności, przyodziana w resztki sierści, „ozdobiona” rozlicznymi ranami. Taka ukazała się ludziom, którzy postanowili zawalczyć, i to w dosłownym tego słowa znaczeniu, o jej życie. Sceptycy, patrzący twardo na zastaną rzeczywistość, nie dawali jej znikomych szans. Uważali, że strzęp stworzenia, w którym jeszcze kołatała się Boża iskra, nie wykrzesze z siebie nic ponad marność dotrwania do ostatniego wybicia serca. Stało się inaczej. Wolę przeżycia obudził w Tosce człowiek, uskrzydlony empatią i pragnieniem dźwignięcia tej istoty. To on dał jej tymczasowe schronienie nad głową, szepcząc magiczne zdanie: „Jeszcze troszkę wytrwaj Kochanie. Nie poddawaj się! Będzie lepiej, bo tylko lepiej być może!” Ostatnią część, tej z serca płynącej, mantry, wypowiadał najciszej, jakby bał się spłoszenia opornie rodzącej się nadziei. Powodów ku morzu łez, nieprzespanym nocom i modlitwom o cud było aż nadto. Udziałem Tosci stał się zanik mięśni, ciężka choroba zwyrodnieniowa i zapalenie kości. Wyniki badań ujawniły kolejnych przeciwników – nużeńca i jedną z najpoważniejszych postaci gronkowca. Zastosowany jedyny środek zaradczy w postaci antybiotykoterapii solidnego kalibru odcisnął piętno na wątrobie. Chciałoby się rzec, zazdrosna o uwagę, skupioną na innych dotąd organach, ujawniła swe niedomagania, w postaci niedoczynności, tarczyca. Ropomacicze i zapalenie płuc dopełniły obrazu psiego koszmaru. W pełni uzasadnionym wydaje się być stwierdzenie, że życie zafundowało Tosce grę w rozbieranego pokera, choć o ten rodzaj pikanterii nie prosiła. Każde kolejne rozdanie kart losu kazało zdejmować suni szaty: godności, wiary i zdrowia. Ze złamanym sercem, zachwianym przekonaniem, że cokolwiek dobrego może ją spotkać po tej stronie tęczy, w rozpadających się łachmanach złudzeń, stanęła przed swą wybawczynią. Ten anioł w ludzkiej postaci nie dźwignie bagażu dalszych wyzwań, mając za sojusznika jedynie odbicie w lustrze własnej, morderczo przemęczonej twarzy. Przeznaczenie wciąż rzuca kłody chorób pod udręczone łapki Tosci. Ta nie potyka się o nie tylko dlatego, że są one skrzętnie usuwane. Jeszcze usuwane…bo jej strażniczka wciąż heroicznie walczy o czterołapkę i jakość jej życia. Błagamy o pomoc, zarówno Tosce, jak i anonimowej, skromnej bohaterce tej smutnej opowieści!!! Tym z Państwa, którzy wyrażą potrzebę wspomożenia leczenia biedactwa, składamy głębokie podziękowania i wyrazy szacunku. Pozostaje nam, ślepa skądinąd, wiara, że nie pozostawicie Tosci i stojącego za nią murem człowieka, samych sobie. Te dwie istoty liczą na Was! Osoby bliżej zainteresowane losem sunieczki proszone są o kontakt z Panią Magdą, dzwoniąc na numer 0-608338672 lub pisząc na adres mailowy [email protected] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.