Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='kakadu']a nie: "przepraszam milku"? to jemu wyrzadzasz najwieksza krzywde zaprzestajac prob pomocy; zachary i epe jakos przezyja twoja nieobecnosc; z milkiem bedzie gorzej bo straci jednego przyjaciela;[/quote]
Milek nigdy nie straci we mnie przyjaciela..i nie bedziesz musiala mnie powiadamiac o tym kiedy znajdzie domek..bo ja czytam ten watek...Ciągle czekam na uwiarygodnienie Tosi- n zdjecia i wiadomości o Milku...jeśli takowe się pojawią- stane na wysokości zadania...poki co nie mam co tu szukać, bo stwarzam jak napisalas kakadu...dziwna atmosfere niedowarstwa i podejrzliwosci...A Miłka nie przepraszam- bo nie muszę...będę z boku, ale bede w zamian pomagac wielu innym psom- i nie bede zatruwala swoją podejrzliwoscia dzieki temu watku Milka..to chyba dla Niego dobre prawda???A Epe i ZAchary przeprosilam- One najlepiej wiedzą za co i dlaczego...

Posted

nie jestem na bieżąco ze wszystkimi postami, ale nadal nie mogę uwiezyc i w głowie mi się nie mieści że to już rok trwa i nic się nie posuwa do przodu. skoro ta starsza osoba niechce wpuścic na swoją posesję nikogo , to policję na pewno wpuści, przecież na tych zdjęciach te psy mają tragiczne warunki, i należałoby odebrac jej te psiaki, a przynajmniej te które mają najgożej. Czy ten Miłek to jeszcze żyje ? A dla Tosi i wszystkich którzy ją popierają należy się order "wroga psów", przecież to nieodpowiedzialna osoba, ile ona ma lat, bo zachowuje się na 15.

Posted

A ja popieram to co powiedział/a sdal2.
Śledzę wątek,choć nie cały czas i też nie mogę się nadziwić temu,że taki pies jak Miłek,który miał już propozycje domku to nadal siedzi w takich warunkach.Ta osoba,u której jest pies ma chyba nie po kolei w głowie.A to,że nie ma dostępu do psa,który nie jest jej własnością to już przechodzi ludzkie pojęcie.
Zaczynam mieć też złe przeczucia tak jak gonia66.
Wypadałoby sprawdzić to "przytulisko".Skoro nie chce się oddać psa młodemu chłopakowi,bo co zrobi pies "po jego śmierci" to mi to zaczyna po prostu śmierdzieć.To nie jest normalne.
Ja też oferuję tymczas różnym psom i nie zdażyło mi się nie pokazać psa,gdy ktoś chciał go adoptować,nieważne czy coś z tej adopcji wyszło czy nie.

Jak ktoś tam blisko mieszka niech to sprawdzi,zwłaszcza po zdjęciach warunków w jakich psy mieszkają.

Posted

[quote name='szybszy_od_dylizansu']Dlaczego Tosia nie poda numeru bezpośrednio do Dziewiałtowskiej?
tego nie wiem...
moze z tego powodu, ze jesli sie zacznie atak na te kobiete dodatkowo telefoniczna droga, to ona sie jeszcze bardziej zawezmie i o jakiejkolwiek wspolpracy juz w ogole nie bedzie mowy; juz teraz jest niemozliwie trudno o czym sam wiesz najlepiej; z tego co wiem to pani ewa za wszelka cene chce z nia wspolpracowac, zeby nie stracic juz i tak ograniczonego dostepu do psow;
chcialabym was jakos przekonac, ze droga wspolpracy jest jedyna mozliwa; bo nawet jesli uda sie za posrednictwem nie wiem kogo (policji? tozu? strazy miejskiej?) zabrac wszystkie psy to gdzie one pojda? czy gdzies gdzie beda mialy znacznie lepiej?
szybszy, pomyslalam, ze sprawdze jeden stary kontakt, byc moze bede miala dostep do palet; moze udaloby sie uzbierac troche desek i na poczatek zrobic chocby podlogi w tych nieszczesnych kojcach, bo cos mi sie robi jak widze te siatke metalowa po ktorej musza stapac te biedne psy;
cos mi sie kojarzy, ze masz duzy samochod, ale nie wiem dokladnie jak duzy (moze za duzy); czy moznaby ewentualnie liczyc na twoja pomoc w transporcie, czy raczej umywasz rece i uwazasz, ze zabranie psow jest jedynym rozwiazaniem i nie przylozysz reki do niczego co bedzie rokowalo dalsza egzystencja tego miejsca? prosze, nie dopartuj sie zadnych zlosliwosci - pytam bo chce ustalic pewne fakty;

Posted

[quote name='lunarmermaid']Skoro nie chce się oddać psa młodemu chłopakowi,bo co zrobi pies "po jego śmierci" to mi to zaczyna po prostu śmierdzieć.To nie jest normalne.
.[/quote]

oczywiscie, ze to nie jest normalne, gdyby wspolpraca z pania d. byla prosta, nie byloby tych problemow z adopcjami; problem w tym, ze to sa w zasadzie jej psy i to ona decyduje komu je wydac, kierujac sie czasem delikatnie mowiac irracjonalnymi przeslankami (zakladam, ze to co napisal szybszy jest prawda);

piszesz:
Jak ktoś tam blisko mieszka niech to sprawdzi,zwłaszcza po zdjęciach warunków w jakich psy mieszkają.

na tym wlasnie polega problem, ze tam wejsc jest cholernie trudno; gdyby to bylo schronisko - nie ma problemu; na prywatna posesje moga cie albo wpuscic, albo nie; w tym wypadku z roznych przyczyn wstep jest zamkniety;

Posted

[quote name='kakadu']cos mi sie kojarzy, ze masz duzy samochod, ale nie wiem dokladnie jak duzy (moze za duzy); czy moznaby ewentualnie liczyc na twoja pomoc w transporcie, ;[/QUOTE]
Pomogę przewieźć z Warszawy.

Policja i urzędnicy w gminie boją się zająć sprawą ze względu na sprawy jakie mieli wytaczane przez D. i ze względu na nazwisko jakie posiada. (zainteresowani mogą sprawdzić listę posłów w Sejmie)

Zdjęcia jakie zamieściłem pochodzą z ubiegłego roku i wcześniejsze. Przez lata nic tam się nie działo aż zaczełem pisać na forum. Wtedy tosia zawiozła podobno tam pare bud i zrobiła porządek. Ale to nie są potwierdzone informacje przez niezależne osoby.

Posted

Co wy tak o tym umieraniu? :diabloti:
Niech Pani D. żyje 200 lat.:loveu:
Walka mieszkańców Wólki z tym pseudoschroniskiem zaczęła się kilka lat temu. Po jednej interwencji gdy odebrano kilka psów a następnie i awanturze jaką rozpoczęłą D. nikt nie chce się tym już interesować. Posiadam pełną dokumentację w postaci ksero pism, wyroków i odwołań.

Posted

Dlaczego nikt nie mysli o tym,że to stara osoba jest,samotnie mieszkajaca,pozamykana na tzw.cztery spusty- niech dostanie zawału,wylewu itp. to kto jej pomoże? Kto będzie wiedział,że np.umarła?
Psy będą głodne,bez wody- czy ktoś realnie myślący bierze taki scenariusz pod uwagę?
Szybszy!
Skoro piszesz o nazwisku i sejmie- to może spróbować właśnie poprzez rodzinę rozwiązać ten problem?;)
Teraz można szukać domów dla psów na spokojnie-a jak kobita umrze,to psy i tak pójdą do schronu,bo to za duża ilość,aby gdzieś przyzwoicie trafiły!
O losie tych psów trzeba myśleć teraz,a nie jak pani umrze!
Ale te biedaki maja perspektywę- tylko śmierć pani pozwoli im opuścić te klatki:placz:

Posted

[quote name='szybszy_od_dylizansu']Najpierw dowiedz się czy ktoś je w Wólce odbierze...[/quote]
tak zrobie; prawde mowiac co do tego punktu mam najwieksze obawy...
na razie czekam na wiadomosc czy palety sa dostepne, potem zajme sie mozliwoscia odbioru;

Posted

[quote name='epe']Dlaczego nikt nie mysli o tym,że to stara osoba jest,samotnie mieszkajaca,pozamykana na tzw.cztery spusty- niech dostanie zawału,wylewu itp. to kto jej pomoże? Kto będzie wiedział,że np.umarła?
[/quote]
wiem, ze to podziala na ciebie jak plachta na byka, ale jesli chce ci udzielic informacji to moge tylko powiedziec prawde: podczas rozmowy tosia wspomniala o obawie p. ewy gontarek dotyczacej mozliwosci ew. zejscia wlascicielki przytuliska (wszyscy zycza jej z wiadomych przyczyn drowia szczescia, pomyslnosci i jak najdluzszego zycia); obawa ta jest kolejnym powodem staran o utrzymanie z pania d. jak najlepszych stosunkow, bo fundacja bedzie sie psami musiala zajac (i chce sie zajac), a nie wiadomo jak to wyglada z prawnego punktu widzenia (ja nie wiem);
sprawa jest delikatna i nalezy zrobic wszystko, aby zachowac dobra wspolprace z ta starsza juz przeciez kobieta, ktora chocby ze wzgledu na swoj wiek nie zawsze przystaje z pomyslami do pomyslow innych ludzi chcacych pomoc psom; tak to oglednie moge opisac; ale sfora zrobi w razie czego wszystko, zeby psom nie stala sie krzywda, przy czym pirorytetem jest poprawienie warunkow zycia psow przy zachowaniu obecnego status quo dot. wlasnosci itd.
Wg ostatnich doniesien tam jest teraz 35 psow;
pisze co wiem, zeby nikt mi nie zarzucal, ze mam jakies tajemnice, przy czym boje sie tego, ze (poniewaz nikt nie jest w stanie zweryfikowc zadnych danych dot. liczebnosci populacji psowv w przytulisku) zacznie sie przerzucanie danymi sprzed roku czy dwoch i na ich podstawie podwazanie wiarygodnsci informacji uzyskanych od tosi; to nic nie da; zalozmy, ze psow jest 35, a wsrod nich nasz milek; jesli cos bede wiedziala, to dam znac, ale prosze was o cierpliwosc;

Posted

Kakadu!
Bardzo mi ulżyło,że Sfora czuwa;)
Jestem przewrażliwiona,bo pisałam już o Harbutowicach- tam było podobnie,starsza pani też niechętnie wydawała psy do adopcji,dobrze,że po jej śmierci przytulisko przejęła jej siostra!
A ile dziewczyny się napracowały i na gwałt szukały domków dla psów,jak pani była w szpitalu:-(
W tym przypadku,jakby co to Sfora pomoże-dzięki Bogu,mogę się aż tak nie martwić;)
Teraz "tylko" o domek dla Milusia powalczyć.
Z tego wszystkiego nie wiem jaki jest stan jego ogłoszeń i allegro?

Posted

tak, tak, tak epe, dokladnie! dziekuje ci za ten wpis bo juz zwatpilam troche, ze to jest najwazniejsze na tym watku;
trzeba mu szukac domu! bo ja rozmawialam dzis z panie ewa i ona mnie zapewnila, ze jesli dom sie znajdzie to ona osobiscie go stamtad wyciagnie; i dala mi gwarancje, ze pies jest zdrowy i czeka na adopcje; moze bede miala jakies nowe zdjecia milka - bardzo bym tego chciala, nawet jesli mialyby przekonac do dzialania tylko jedna osobe; jedna czasem robi roznice bo to moze byc wlasnie ta, ktorej sie uda;
jaki jest stan ogloszen, tego niestety nie wiem :shake:
co do palet to niestety, ale nic chyba z tego nie wyjdzie, bo przede wszystkim w gre nie wchodza te 'dzurawe' z przerwami, a do innych nie mam dostepu;
ale pani ewa powiedziala, ze sukcesywnie taki dobre palety tam dowozi, wiec bedzie dobrze;

Posted

Jesteście pewni że Gontarek = Sfora?
Pani ta już dawała słowo , że wyciągnie suczki husky z Wólki. Nawet była osoba chętna do opłacenia hotelu dla psów 1800zł. I co? Suka spędziła rok w Wólce aż pojechała na sterylkę i wet z kliniki po obejrzeniu zdjęć z przytuliska nie dopuścił aby wróciła w tragiczne warunki.

Posted

Szybszy!
Gontarek nie = Sfora! Ja przynajmniej tak rozumuję;)
Dla mnie Sfora to prezes pani Elżbieta- nie znam nazwiska:oops:
Pani Gontarek,to osoba prowadząca przytulisko i jest ponoć w stałym kontakcie z Dziewiałtowską i Sforą,jak rozumiem-skoro zapewniła Kakadu,że jakby co,to Sfora przejmie psy,po śmierci opiekunki w Wólce.
Ja znam sprawę z Harbutowic,tam też były numery z adopcją psów-pani miała zaufanie do nielicznych osób i tym tylko udawało się wyciągać psy!:-( A warunki miała nie lepsze dla nich,niż te w Wólce!
Na tym wątku walczymy o wyciągnięcie Miłka,a inne psy powinny się modlić,aby Pan w swej łaskawości powołał opiekunke do siebie.
Gdyby mieć dojście do rodziny pani,to może udałoby się ją np.otoczyć opieką medyczną,a psy wzięłaby do siebie Sfora i szukałoby się dla nich domów.

Posted

epe, wpisalam sie z prosba o pomoc na watku do ktorego podeslalas link, mam nadzieje, ze adak sie odezwie; poprosilam o zamieszczenie numeru telefonu do pani ewy gontarek, jesli bedzie trzeba to podam tez swoj, ale ona odbiera - moze nie zawsze, no bo wiadomo to komorka, ale nie ma problemu z kontaktem;

Posted

:shake::shake:

kakadu napisał(a):
oczywiscie, ze to nie jest normalne, gdyby wspolpraca z pania d. byla prosta, nie byloby tych problemow z adopcjami; problem w tym, ze to sa w zasadzie jej psy i to ona decyduje komu je wydac, kierujac sie czasem delikatnie mowiac irracjonalnymi przeslankami (zakladam, ze to co napisal szybszy jest prawda);

piszesz:
Jak ktoś tam blisko mieszka niech to sprawdzi,zwłaszcza po zdjęciach warunków w jakich psy mieszkają.

na tym wlasnie polega problem, ze tam wejsc jest cholernie trudno; gdyby to bylo schronisko - nie ma problemu; na prywatna posesje moga cie albo wpuscic, albo nie; w tym wypadku z roznych przyczyn wstep jest zamkniety;
:shake::shake::shake: zawsze można poprosic policję żeby to sprawdziła pod pretekstem że psy są trzymane w kiepskich warunkach i może głodzone, powinien z tamtejszego TOZu ktoś pojechac z policją.

Posted

nie wiem czemu adak nie odpowiada, wpisalam sie na jaj watek i cisza, a przeciez byla dosc atywna na watku szybszego dot przytuliska...
bede chyba musiala poszukac pomocy gdzie indziej...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...