Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

kurcze, ten kolega nic nie wie,ale obiecal sie popytac; ja w kazdym razie zaraz usiade i sprokuruje jakis krotki liscik do tosi; moze sie go uda po prostu nawet wyslac poczta (mam nadzieje, ze to ten domek o ktorym mysle); wtedy sie okaze co i jak;

ten post byl pierwszy dzisiaj, nie wiem czemu jest na koncu :cool3:

Posted

Kakadu!
Jesteś niesamowita!:loveu: Jak dobrze,że znasz namiary na sklep mamy Tosi!:lol:
Tak będzie najlepiej-napisać do mamy! A mama ma kontakt z tą panią z okolic Tłuszcza,u której jest Miłek!;)
Mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę- napisz w liście,że zgodnie z prośbą-błaganiem Tosi o znalezienie domu pieskowi z budowy,który od kilku dni jest właśnie u mamy Tosi -to jego wątek:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/puchaty-piesek-pilnie-szuka-dt-zbyt-wiele-przeszedl-w-wa-125730/
prosimy,aby mama odbierała telefony,bo pies ma mnóstwo ogłoszeń i na allegro też-podobno już jest 3 obserwatorów!-ale kontakt w ogłoszeniach podany jest na mamę i Tosię!
Tosia zwyczajowo nie odbiera,więc cała nadzieja w mamie:placz:

Posted

po prostu kiedys zawiozlam tam gary bo tosia zbierala wlasnie dla przytuliska w ktorym jest milek i stad znam adres; ogolnie sie chyba w liscie upomne o kontakt bo mamy tosi to ja tam raczej nie spotkam z tego wzgledu, ze bywa w sklepie chyba we wtorki i czwartki tylko; wiec zostawie dla nich list, a czy cos z tego wyniknie to juz zobaczymy :roll:;

Posted

kakadu napisał(a):
po prostu kiedys zawiozlam tam gary bo tosia zbierala wlasnie dla przytuliska w ktorym jest milek i stad znam adres; ogolnie sie chyba w liscie upomne o kontakt bo mamy tosi to ja tam raczej nie spotkam z tego wzgledu, ze bywa w sklepie chyba we wtorki i czwartki tylko; wiec zostawie dla nich list, a czy cos z tego wyniknie to juz zobaczymy :roll:;

DZiewczyny..bardzo się cieszę, tylko przyznam, ze niestety jestem sceptycznie nastawiona do calej akcji- bo skoro Tosia ani Jej mama nie odpbieraja telefonow to wyobrazacie sobie ze beda odpowiadaly na listy???Przeciez nie maja czasu...wiem...przemawia chyba teraz przeze mnie zlosc...przepraszam....ale kurrrr....de wyc mi się chce i przeklinać....:mad:Chcialabym tylko wiedziec wszystko- jak jest naprawde i co u Milusia.....ic wiecej nie chce...

Posted

[quote name='gonia66']DZiewczyny..bardzo się cieszę, tylko przyznam, ze niestety jestem sceptycznie nastawiona do calej akcji- bo skoro Tosia ani Jej mama nie odpbieraja telefonow to wyobrazacie sobie ze beda odpowiadaly na listy???Przeciez nie maja czasu...wiem...przemawia chyba teraz przeze mnie zlosc...przepraszam....ale kurrrr....de wyc mi się chce i przeklinać....:mad:Chcialabym tylko wiedziec wszystko- jak jest naprawde i co u Milusia.....ic wiecej nie chce...

ja tez:-(ale warto sprobowac moze dotrze wkoncu ze nam cholernie zalezy na tym psie i co z tego ze go oglosimy i znjdziemy potencjalny domek jak nawet nikt nie raczy odebrac zasra**** telefonu....ehhh brak mi slow:shake:w kazdym razie trzeba sprobowac z tym listem bo watek sie rok ciagnie a Milkowi lat nie ubywa:-(

Posted

niestety jak dojechalam wczoraj to sklep byl juz zamkniety (pare minut po 14.)
nie wyrobilam sie po prostu wczesniej :oops:
ale okazalo sie, ze znajomi u ktorych bylismy, mieszkaja od sklepu rzut beretem, wiec zostawilam im ten list; chodza codziennie na skwerek na przeciwko sklepu z dzieckiem, to list podrzuca, pradopodobnie juz jutro; jeszcze do nich dzis wieczorem zadzwonie, zeby sie przypomniec, ale to sprawa juz wlasciwie zalatwiona; wiec od poniedzialku juz mozna sie spodziewac jakiejs reakcji;

Posted

Witam
wybaczcie, ze wtracam sie gdy Wy tyle juz czasu wojujecie o psa. z postów wynika, ze problemem jest sama Tosia- jej wiarygodność, komunikatwnośc.
Może lepiej spotkac się z Tosia zamiast pisać maile, których nie odbiera i zostawiac wiadomości przekazywane przez sąsiadów? bezpośredni kontakt powie Wam najwiecej. Nie odzywałam sie dotąd choć również martwię się ta sytuacją
jestem z daleka- niestety, nie moge pomóc w inny sposów...

Posted

[quote name='Nona']Witam
wybaczcie, ze wtracam sie gdy Wy tyle juz czasu wojujecie o psa. z postów wynika, ze problemem jest sama Tosia- jej wiarygodność, komunikatwnośc.
Może lepiej spotkac się z Tosia zamiast pisać maile, których nie odbiera i zostawiac wiadomości przekazywane przez sąsiadów? bezpośredni kontakt powie Wam najwiecej. Nie odzywałam sie dotąd choć również martwię się ta sytuacją
jestem z daleka- niestety, nie moge pomóc w inny sposów...

to jest niestety ten problem,wiekszosc z nas jest z daleka... a skoro Tosia nie odbiera tel. a skrzynke na dogo ma pelna wiec nie mozna maila wyslac wiec nawet nie ma jak sie umowic,zreszta ten problem jest na wsyztskich watkach na dogo z tego co widze.....Nona i wtracaj sie czesciej:evil_lol:im nas wiecej tym lepiej dla Milka:loveu:

Posted

Nona napisał(a):
Witam
wybaczcie, ze wtracam sie gdy Wy tyle juz czasu wojujecie o psa. z postów wynika, ze problemem jest sama Tosia- jej wiarygodność, komunikatwnośc.
Może lepiej spotkac się z Tosia zamiast pisać maile, których nie odbiera i zostawiac wiadomości przekazywane przez sąsiadów? bezpośredni kontakt powie Wam najwiecej. Nie odzywałam sie dotąd choć również martwię się ta sytuacją
jestem z daleka- niestety, nie moge pomóc w inny sposów...


problemem jest komunikacja, a nie wiarygodnosc tosi2, tym bardziej nie jej komunikatwnosc - komunikatywna to ona jest akurat bardzo i kazdy kto z nia rozmawial to potwierdzi;
wiarygodnosci tosia w moich oczach nigdy nie utracila;
mam nadzieje, ze w oczach innych tez nie, tylko czasem wymsknie sie komus gorzkie slowo;
jak sie spotkac z tosia? mamy koczowac w lomiankach, zeby sie na nia natknac "przypadkowo"?
zachowujac takt i biorac pod uwage fakt, ze tosia ma powazne powody aby sie nie kontaktowac, nie mozemy wchodzic do jej domu 'z trepa'; jedyna mozliwosc, to maile, pw, telefony i wlasnie listy; jesli bedzie chciala to odpowie, jesli nie bedzie chciala to nie odpowie bo takie jest jej prawo; nie mamy prawa jej nachodzic;
dopoki nie znamy powodow jej milczenia, nie osądzajmy jej; bardzo was o to prosze; wiem, ze latwo sie na forum nakrecic, wiem, ze jeden post moze przerwac tame cierpliwosci, ale prosze was o wstrzemiezliwosc w osądach;

Posted

kakadu napisał(a):
problemem jest komunikacja, a nie wiarygodnosc tosi2, tym bardziej nie jej komunikatwnosc - komunikatywna to ona jest akurat bardzo i kazdy kto z nia rozmawial to potwierdzi;
wiarygodnosci tosia w moich oczach nigdy nie utracila;
mam nadzieje, ze w oczach innych tez nie, tylko czasem wymsknie sie komus gorzkie slowo;
jak sie spotkac z tosia? mamy koczowac w lomiankach, zeby sie na nia natknac "przypadkowo"?
zachowujac takt i biorac pod uwage fakt, ze tosia ma powazne powody aby sie nie kontaktowac, nie mozemy wchodzic do jej domu 'z trepa'; jedyna mozliwosc, to maile, pw, telefony i wlasnie listy; jesli bedzie chciala to odpowie, jesli nie bedzie chciala to nie odpowie bo takie jest jej prawo; nie mamy prawa jej nachodzic;
dopoki nie znamy powodow jej milczenia, nie osądzajmy jej; bardzo was o to prosze; wiem, ze latwo sie na forum nakrecic, wiem, ze jeden post moze przerwac tame cierpliwosci, ale prosze was o wstrzemiezliwosc w osądach;

Kakadu..osobiście bronilam Tosi jeszcze kilkanascie stron wczesniej...niestety..stracilam nadzieje i uwierz ze zanim napisalam jakiekolwiek "przykre" slowo- zastanawialam sie i sparwdzalam swoje myslenie w inny sposob...nie skarzam Tosi o brak wiarygodnosci ale o brak odpowiedzialnosci i o nieslownosc...bo taka jest prawda wynikaaca z konkretnych faktow- ktore mialy miejsce tu na tym watku dokladnie (o inych watkach nie wspominam- a na nie zostalam zaproszona przy okazji sparwy z Milkiem....tam niestety tez nie za ciekawych podsumowan mozna dokonac)...wiem ze to tylko internet..ze to nie jest "prawdziwa"rzeczywistosc...ale skoro Tosia zaklada watek- towlasnie w takowo rzeczywistosc wchodzi i nas sila rzeczy w nia wciaga..nie mamy innej mozliwosci...a skoro nie ma czasu prowadzic dogo- powinna zamknac watek albo poprosic kogos o jego "prowadzenie"...nie odbiera telefonow i nie odp na smsy..no wybacz-wiec po co to wzystko????Daleko jestem od oskarzania i oczerniania...ale czuje sie fatalnie..czuje sie po prsotu oszukana...to Milus mnie "przyciagnął" na dogo...to Jego pierwszego tu poznalam..to jemu szukalam domku i znalazlam...i dlatego nie moge- nie potrafie zrezygnowac z walki o tego psa...tylko okazuje sie ze to jest niestety walka z wiatrakami...:-(:-( Co moge jeszzce zrobic??jak dlugo moge byc cierpliwa???zebym chociaz miala jakies sygnaly...ale niestey...przesledz dokladnie caly watek..no moze niekoniecznie caly.."drugą polowę"...moze tez zobaczysz o co tu chodzi i moze też sie zaniepokoisz....:-(

Posted

zgadzam sie z Gonia,tyle ze mi chodzi wlasnie o caloksztalt zakladania watkow,robienia zamieszania i znikania:-(Milek to jeden z wielu niestety, nie wspomne o watkach Duszka, Norki,Teresinka czy szczeniakow onkowatych co zniknely.....itd itd wszedzie niejasnosci i brak odpowiedzilanosci-mi to osobiscie przeszkadza i to bardzo!bo nawet jak sie znajduje dt albo ds to i tak Tosia psa nie wyda jesli jest poza W-wa....a psy tak do smierci moga siedziec w przytuliskach ...

Posted

wiem, trudno wam odmowic prawa do zniecierpliwienia; poczekajmy jeszcze chwile, mam nadzieje, ze tosia sie odezwie po otrzymaniu listu; sa jeszcze inne sposoby, zeby sie z nia delikatnie skontaktowac, nie wyczerpalismy jeszcze wszystkich zasobow;
wlasnie dojrzalam, ze niedlugo rok minie, jak watek milka jest na forum... strasznie duzo czasu...

Posted

Gonia 66 - dla Milusia to jest najprawdziwsza rzeczywistość ! :-(:-( Niestety ! :-(:-( A Tosi to chyba nikt nie rozumie - obraziła się ? Jak dziecko ? :shake::shake: Niepojęte ! Nawet nie mogę tu wchodzić , tak mnie ta sprawa irytuje....ale te oczy psiaka....takie biedne i .........ufne........mimo wszystko......i jednak jestem i sprawdzam czy TOSIA się odezwie ? :shake::shake:

Posted

jestem tu nowa, ale bulwersuje mnie zachowanie Tosi. Tak naprawde niewiadomo kiedy mówi prawdę , a kiedy nie. Najlepiej by było wszystko z nia sprawdzac, a nie wieżyc na słowo. Psiak jest uroczy i taki łagodny , az trudno uwierzyc że prawie przez rok nie może znaleźc domku, może tak naprawdę Tosia nie życzy mu tak całkiem dobrze.

Posted

Ja myślę, że jednak Tosi zależy na zwierzętach..nie podejrzewam Jej o złe intencje względem piesiow..bardziej myślę, że nie szanuje ludzi..że na ludziach to jej rzeczywiscie nie zalezy...posiwecila się psom- i dobrze- bardzo to piekne i chalebne- ale w takim wypadku zapomniala o tych, ktorzy chca i robia wszystko, zeby jej- tzn Jej zwierzetom pomoc...i to mnie najbardziej niepokoi...i uważam, ze tak po prostu NIE MOŻE BYC!!!!!

Posted

kakadu napisał(a):
goniu, nic sie nie denerwuj, dostalam smsa, ze list dostarczony; jesli mam aktualne informacje, to mama tosi jest w sklepie we wtorki i czwartki, wiec jutro powinna byc i otrzymac list;

kakadu...a czy Ty myslisz ze smskow nie otrzymywala i telefonow nie slyszala?te smski tez byly blagajace....niestety...bez odzewu...:razz:Daj Boze żeby Tobie się poszczęściło..może do Ciebie ma Tosia albo Jej mama większy szacunek niz do nas tutaj...zwyklych szarakow...nic nie znaczacych..:cool3:

Posted

goniu, nic sie nie denerwuj, dostalam smsa, ze list dostarczony; jesli mam aktualne informacje, to mama tosi jest w sklepie we wtorki i czwartki, wiec jutro powinna byc i otrzymac list;

Posted

chita napisał(a):
zgadzam sie z Gonia,tyle ze mi chodzi wlasnie o caloksztalt zakladania watkow,robienia zamieszania i znikania:-(


mam ten sam problem z tym, ze Tosia umiesciła u mnie mamusie ze szczeniakami i wszelki kontakt z Tosia sie urwał. Jak dom znalazłam suni sama to nie miałam nawet jak jej spytac czy ją tam da . Po prostu wziałam sunie od pache i umowe podpisałm na siebie. :p
Zostały juz tylko dwa szczeniaczki no ale moze jak osiągną wiek emerytalny to Tosia sie odezwie :lol:

Posted

pati napisał(a):
mam ten sam problem z tym, ze Tosia umiesciła u mnie mamusie ze szczeniakami i wszelki kontakt z Tosia sie urwał. Jak dom znalazłam suni sama to nie miałam nawet jak jej spytac czy ją tam da . Po prostu wziałam sunie od pache i umowe podpisałm na siebie. :p
Zostały juz tylko dwa szczeniaczki no ale moze jak osiągną wiek emerytalny to Tosia sie odezwie :lol:

:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:no nie...o takie rzeczy to ja nawet Tosi nie podejrzewałam...no to...szkoda słów...w takim razie nie wiem co robić...:placz:A co to za szczeniaczki??Mają swój wątek??:cool3:

Posted

[quote name='gonia66']:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye:no nie...o takie rzeczy to ja nawet Tosi nie podejrzewałam...no to...szkoda słów...w takim razie nie wiem co robić...:placz:A co to za szczeniaczki??Mają swój wątek??:cool3:

mają
http://www.dogomania.pl/forum/f28/mala-sunia-dzieci-na-kartonie-przy-ulicy-dt-poki-jeszcze-zyja-121493/

rodzinka wzięta awaryjnie na czas szukanie im tymczasu jest u mnie już 3 mc

Posted

Tu już tyle osob probowalo bronic Tosi..ja sama mialam wyrzuty sumienia ze moze źle jednak myślę...no ale jak mam myśleć??Ja do tego wątku nie dotarlam..za to dotarlam do kilku innych...lepiej nie mowic...:-(:-(Ale co tam Tosia...ja chce wiedziec co U MILUSIA!!!!!!!!:placz::placz::placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...