Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kakadu, prosiłaś o pomoc.
Niestety te zdjęcia ze str. 13-tej do niczego się nie przydadzą. :shake:
Widać w jego oczach, że to psiak z super podejściem do człowieka.
Jednak ludziom to nie wystarczy, muszą mieć zdjęcia z dziećmi, innymi zwierzakami itd.
Jego trzeba wyciągnąć na DT.
Czy on skacze przez płoty ? Ktoś to sprawdzał ?

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='ElzaMilicz']Kakadu, prosiłaś o pomoc.
Niestety te zdjęcia ze str. 13-tej do niczego się nie przydadzą. :shake:
Widać w jego oczach, że to psiak z super podejściem do człowieka.
Jednak ludziom to nie wystarczy, muszą mieć zdjęcia z dziećmi, innymi zwierzakami itd.
Jego trzeba wyciągnąć na DT.
Czy on skacze przez płoty ? Ktoś to sprawdzał ?
pewnie zalezy jaki plot... po siatce to lazi podobno jak jaki akrobata cholerny, ale mysle, ze przez plot 2-metrowy z desek, gladki to nie przeskoczy - cudow nie ma, az taki magik to on nie jest ;)
co do zdjec to tak jak ci pisalam na pw;
te z 13. strony to faktycznie troche i zamazane i w ogole; na dt to go nie wydadza :shake: raczej jestem pesymistka w tym temacie; juz chocby ze wzgledu na to, ze bedzie ciezko z dt bo te czasowosc bedzie trudno ograniczyc; a jesli ktos da mu 2 miesiace i to nie wystarczy, to co wtedy?
to musi byc taki dt, ktory wezmie pod uwage ryzyko dluzszego przetrzymania; ja mialam kiedys tymczasa przez pol roku, ale to byla pchla, utrzymanie prawie nic nie kosztowalo, wtedy jeszcze pracowalam; mozna ja bylo wziac pod pache i wszedzie zabrac; no i miala 7 miesiecy, a nie siedem lat wiec szanse ogolnie byly wieksze dlatego zaryzykowalam; tu z milkiem bedzie ciezko; teraz mam znajde:
[FONT=Arial]http://www.dogomania.pl/forum/f28/wawa-legionowo-maly-puchaty-toffi-do-21-02-ma-dt-szukamy-ds-131438/

i nawet jego nie moge zatrzymac bo mnie na to nie stac; trzeba patrzec realnie;
w sumie to nawet nie jest problem, ze nie wydadza na dt, tylko, ze td sie nie znajdzie :shake:
[/FONT]

Posted

[quote name='gonia66']Ja od trzech miesiecy robilam non stop Milkowi Allegro..wyroznione tez mial...dzis skonczylo sie o 21 ostatnie...Niestety dosc spore zaineresowanie a czy byl jakis kontakt???Tego nie wie nikt--Gallegro zakazal podawania kontaktu do siebie- zostal kontakt do Tosi..na wyroznionym Allegro ogladalo mIlka ok 3000 osob i kilkoro obserwowalo...nie wiem czy cos z teg wyniklo...dzis skonczylo sie zwykle allegro- ponad 350 ogladajacych....
goniu, fantastycznie w takim razie!! gallegro pewnie mial ciebie na mysli!!
czy mozna takie ogloszenie reaktywowac czy trzeba robic nowe?
gdyby mozna bylo to podaj swoj numer konta na pw, a my ci wplacimy i bedzie mial maly wyroznione; telefon moglabym ci podac swoj, ale jest taki relany problem, ze ja tu jestem na granicy zasiegu (mieszkam w lesie)... zeby zadzwonic musze wyjsc z domu, ale czasem mozna sie dodzwonic, tylko czy czasem to wystarczy...?
a moze podaj moj mail [email protected] i nr pani ewy? ona naprawde odbiera; dzwonilam do niej z osiem razy i nie mialam zadnego problemu (procz tego ze mi zjadalo zasieg); zaryzykujmy, bo kto nie ryzykuje ten nie jedzie przeciez;

Posted

goniu, a tak sobie mysle... moze by napisac w tym ogloszeniu, ze przyjaciele milka zasponsoruja mu porzadna bude i worek karmy w 'posagu' ? moze to by zachecilo jeszcze kogos? a tu by sie jakis bazarek skrecilo (sama mam troche rzeczy) i by sie uzbieralo na porzadna bude moze? nie wiem czy to dobry pomysl...; trzeba jakos ruszyc ludzi i sciagnac ich uwage;

Posted

Przejrzałam watek -myślę, ze dość dokładnie,mam pare pytań:

Kakadu -czyje namiary miałyby być podane w ogłoszeniach czy allegro???
Chyba nie Tosi-z całym szacunkiem dla Ciebie ,Twojego rozsądku i :paktu-Tosia nie jest osobą rzetelną ,cały półroczny wysiłek GONI 66: allegro ( wyróznione) ,CHITY -jej ogłoszenia poszły z ...dymem..dlatego, że Tosia nie odbiera telefonów,a osoby dzwoniace..maja potem uczucie,ze zostały "olane",ich emocje wykorzystane..-znam to z autopsji..(miałam identyczne przejscia)To pokutuje potem w opinii -jestesmy nierzetelni,gramy na uczuciach ???
Zadaję więc Twoje pytanie,które wczesniej postawiles Goni:" a czemu nie przepraszam Milku..to jemu wyrządzasz największą szkodę ?"-TOSI???

I ole rozsadne( i majace swoje uzasadnienie ale TYLKO w w naszej chorej polskiej rzeczywistosci ) są Twoje argumenty ( aczkolwiek zupelnie nie zgadzam sie z nimi) dotyczace aprobowania polityki Tosi i jej mamy wzgledem tego pseudoprzytuliska i pani D.Hasło takiej polityki to:" lepiej ciut nic nic..:-("- to w pózniejszejTwojej wypowiedzi czuję pweien ..niedosyt.
[SIZE=2]Szukamy domu dla Miłka ???Czy tak? A więc:
-czy MOZESZ ręczyć, ze MIłEK bedzie wydany??-Ty nie TOSIA??
- czy mozna mu szukac domu dalej niz Waraszwa???
-czy mozesz sprawdzić stan piesa..?
--czy mozna podawać nr, kontaktowy -Twój ?_nie Tosi
-czy jezeli znalazłby sie sie D.T. -to Ty nie Tosia-obiecujesz nadal interesowac sie i szukać domu stałego??
KAKADU -poprosiłes o pomoc Elze ( ona napisała do mnie) masz swiadomosc jaka jest ELZA: cholernie odpowiedzialna,rzetelna do bólu i skuteczna..i takie nieodpowiedzialne,infantylne zachowanie, jakie pojawiało sie na tym wątku -nie zachęca do współpracy.
Teraz Ty musisz przejac tu " dowództwo"...( a moim zdaniem masz wszelkie dane po temu -z całym szacunkiem:p)-podejmujesz sie tego?????
I zeby było jasne, nie myślę, że bycie posrednikiem pomiędzy piszacymi na watku, a Tosią to dobry pomysł, musisz przejac pełną odpowiedzialność.Szkoda tylko,ze opusciły watek osoby pokroju Goni 66- b. cenie jej odpowiedzialnośc i zapał.....chity....

Posted

koss, dowodztwa to ja nie przejme bo nie znam pani d., a poza tym nie mam zdolnosci przywodczych
nie mam z nia, a co za tym idzie z psem bezposredniego kontaktu;
moge powtorzyc to co powiedziala pani ewa: znajdzcie mu dom, a ja go wyciagne z przytuliska; ja jej wierze, nie wiem czemu, po prostu jej wierze;
moge podac swoj telefon, oczywiscie, choc mam problem z zasiegiem i ten kontakt moze nawalic, a to chyba duze ryzyko, ale prosze bardzo: 604591849; poza tym jestem wylacznie posrednikiem (i to bede musiala mowic dzwoniacym), choc bardzo mi ta rola nie odpowiada; i to nie jest moj wybor - inaczej sie nie da;
oczywiscie, ze mozna szukac domu poza warszawa, mam nadzieje, ze tu na dogo znajdziemy pomocw transporcie;

i na koniec - naprawde probuje reaktywowac te sprawe, na ile moge probuje cos zrobic; chcialam nakierowac akcje na jakies wlasciwe tory, bo zaczelo sie tylko pomstowanie i placze;
mialam cztery mozliwosci:
- wyjsc z watku i wiecej nie zagladac
- zalac sie lzami razem z czescia zainteresowanych
- zaczac podjudzac przeciwko tosi i jej mamie z druga czescia
- probowac nawiazac kontakt z osobami majacymi dostep do psa i zaczac dzialac od nowa, zeby psu znalezc dom;

wybralam to ostatnie, ale widze, ze przysporzylo mi to wielu przeciwnikow i tego nie rozumiem;

dlaczego nie walcze ani z wami, ani z tosia? bo tu wszyscy walcza i guzik z tego wychodzi; umiem (czasem nawet lubie) walczyc i duzo mnie kosztuje to poprawne, bezemocjonalne podejscie do niektorych wypowiedzi, ale potrafie zmilczec bo chodzi mi o psa; ostatni raz pisze:

chcecie uratowac psa metoda wspolpracy - zapraszam;

chcecie walczyc - beze mnie;

jedynie we wspolpracy z pania gontarek widze szanse na sukces;

gwarancje, ze milek bedzie wydany pokojowo dac moze tylko pani gontarek;

robie wszystko, zeby sprawdzic stan psa naocznie, wylacznie dla was, bo mnie wystarczy zapewnienie pani ewy, ze jest zdrowy;

jedyna rola dla mnie poki co, jest rola posrednika; gdybym znala pania d. osobiscie - wierz mi - poprowadzilabym to po swojemu, bo móc na tyle na ile mi sznurek pozwala, to nie moj ulubiony stan delikatnie mowiac;

pytasz:
czy jezeli znalazłby sie sie D.T. -to Ty nie Tosia-obiecujesz nadal interesowac sie i szukać domu stałego??


to pytanie jest dla mnie obrazliwie; tosia to dla mnie w tym konkretnym przypadku kontakt z psem; ja juz szukam mu domu stalego; ale prawde mowiac tylko stalego, bo dt jest jak sama nawa mowi tymczasowy, a wiec nie na zawsze, a wiec jest ryzyko, ze czas jaki da psu na pobyt u siebie bedzie niewystarczajacy na znalezienie domu stalego i co wtedy z psem? z powrotem do przytuliska? do innego dt? czy taki sie znajdzie? a jak wcale nie mozna bedzie znalezc ds? na taka tulaczke ja sie nie zgadzam; nie zgodzi sie pewnie rowniez pani ewa;
teraz pies ma dom; jaki by on nie byl - to jego dom; tez chcialabym mu znalezc lepszy; ja nie jestem cudotworca - zaproponowalam jakies rozwiazanie, nawiazalam kontakt; jesli wam to nie odpowiada i nie chcecie ze mna wspolpracowac - po prostu to napiszcie, a wiecej sie tu nie pokaze - przysiegam; bede szukac na wlasna reke, bez tracenia czasu na elaboraty; przekonywalam pania ewe, ze lekkomyslnoscia byloby tracenie ogromnego potencjalu jaki w was tkwi; ale jesli chcecie to rozegrac po swojemu - bardzo prosze;nie bede sie mieszac, ale z calych sil zycze wam sukcesu, bo zalezy mi na poprawie zycia milka;

Posted

oj kakadu,kakadu:oops:...
Absolutnie nie było i nie jest moim zamiarem " dręczyc" Cie ( zauwaz,ze piszę w cudzysłowiu podobnie jak wyraz " dowództwo":evil_lol:)ani obrazać ..a wiec prosze nie czuj sie tak . Jestem po prostu mocno dorosła i lubię jasne sytuacje, :pnie judzę przeciwko Tosi -ale tez nie mam do niej zaufania -do Ciebie mam . Moje pytania były konkretne ..ale chyba nie obrażliwe..:shake: czyli mogę podać Twój nr. tel, a czy mozesz przesłac tez i adres mailowy skoro masz słaby zasieg -to ten sposób komunikacji będzie lepszy.....W kwestii D.T. - nie rozumiem, o co chodzi -nigdy nie słyszałam o tym ( w obrębie wątków,w które wchodze ), aby wyrzucono piesa z D.T. do schroniu????i Osobiscie mam tylko b. pozytywne doswiadczenia z D. T. - czesto one ratowały " moim" piesom zycie.
KAKADU - mnie tez chodzi o Miłka -" gryzie mnie mocno "i własnie tylko tego powodu zadaję te pytania : po prodstu lubię porzadek,jasne sytuacje..czy już dobrze sie wytłumaczyłam?:oops:
..zapomniałam jesze zapytać : dlaczego piszesz do mnie w l. mn. -jestem l. poj.:eviltong:?

Posted

[quote name='koss']oj kakadu,kakadu:oops:...
Absolutnie nie było i nie jest moim zamiarem " dręczyc" Cie ( zauwaz,ze piszę w cudzysłowiu podobnie jak wyraz " dowództwo":evil_lol:)ani obrazać ..a wiec prosze nie czuj sie tak . Jestem po prostu mocno dorosła i lubię jasne sytuacje, :pnie judzę przeciwko Tosi -ale tez nie mam do niej zaufania -do Ciebie mam . Moje pytania były konkretne ..ale chyba nie obrażliwe..:shake: czyli mogę podać Twój nr. tel, a czy mozesz przesłac tez i adres mailowy skoro masz słaby zasieg -to ten sposób komunikacji będzie lepszy.....W kwestii D.T. - nie rozumiem, o co chodzi -nigdy nie słyszałam o tym ( w obrębie wątków,w które wchodze ), aby wyrzucono piesa z D.T. do schroniu????i Osobiscie mam tylko b. pozytywne doswiadczenia z D. T. - czesto one ratowały " moim" piesom zycie.
KAKADU - mnie tez chodzi o Miłka -" gryzie mnie mocno "i własnie tylko tego powodu zadaję te pytania : po prodstu lubię porzadek,jasne sytuacje..czy już dobrze sie wytłumaczyłam?:oops:
..zapomniałam jesze zapytać : dlaczego piszesz do mnie w l. mn. -jestem l. poj.:eviltong:?

dobra, ok, przepraszam - troche mnie ponioslo, ale jestem powaznie nadszarpnieta brakiem nadziei dla mojego 8-kilogramowego podrzutka, ktory z pewnoscia wyladuje w tym tygodniu na paluchu, bo nic sie wokol niego nie dzieje, a on tak kocha wolnosc, ze tam przepadnie niechybnie; zebym miala chociaz miesiac dt (zapewniam na poczatek 4 kg karmy, a potem moze uzbieram wiecej), to bym sie rozkrecila ze wszystkim, a tu zero odzewu, sama podrzucam ten watek i juz mi brak nadziei - przepraszam za offa...
moj email: [email protected], telefon juz podalam;
jakby sie dalo znalezc taki dt, ktory by miłka przetrzymal dluzszy czas i bylaby gwarancja, ze on sie nie bedzie tulal, no to pewnie, ze taki dt na poczatek by wystarczyl; moznaby go bylo lepiej przetestowac na rozne okolicznosci, porobic zdjecia; gdyby to bylo niedaleko mnie to sluze swoim fotograficznym zacieciem (polaczonym z brakiem talentu) patrz zdjecia podrzutka strona 6:
http://www.dogomania.pl/forum/f28/wwa-leg-wo-maly-toffi-do-21-02-ma-dt-potem-schron-prosimy-o-karme-dla-ew-dt-131438/
znalazlam niedroga bude dla milka, firma solidna sama mam dwie budy od nich - gwarantuje dobra jakosc; tak jakos kombinuje jak moge, a moge - przyznam - niewiele;

Posted

dobrze że będą dwa numery telefonów - bo jeżeli jest problem dodzwonić sie na jeden, to druugi odbierze - to ja też go wrzucę do ogłoszenia

aha, dajcie znać jak z allegro

Posted

ANETTTA napisał(a):
a kto temu psu tam znalazł to miejsce ................nie Tosis a teraz nie ma mozliwosci wyciagniecia go

nie, nie tosia
o tym, kto mu tam 'znalazl miejsce' stoi w pierwszym poscie

Posted

szybszy_od_dylizansu napisał(a):
Widzę , że i Koss rozumie to , że bez sensu jest dawać ogłoszenia bez gwarancji odebrania psa z pseudoschroniska. Tosia ani jej matka nie mają możliwości wyciągnięcia psów z tego strasznego miejsca. Kakadu kiedy to zrozumiesz????

ja mam gwarancje pani ewy, ze psa wyciagnie jesli bedzie dla niego dom; i wierze jej; gdybym nie wierzyla, porzucilabym ten watek dwa tygodnie temu;
szybszy - prosze odpusc; wiem, ze jestes zly, ze ci nie dali tych dwoch suk, ale niepotrzebnie siejesz zwatpienie w miejscu, gdzie tylko wiara w cuda trzyma nas przy nadziei na poprawe losu milka; odpusc, chyba, ze masz jakies konkretne pomysly;

Posted

Słuchajcie tak naprawdę nie wiemy nic o tym psiaku.
Jak chcecie znaleźć mu dom ?
Jak ktokolwiek może zagwarantować, że nie będzie zwrotu z adopcji ?
I jeśli wcześniej nie będzie w DT to dokąd pójdzie ? Do następnego schronu ?

Posted

zgadzam sie z ta argumentacja elza, tez uwazam, ze nalezaloby psa poznac, a w dt jest po temu najlepsza okazja; ale jest wiele psow np w schroniskach, dla ktorych szuka sie domow; no i sa tez zwroty z adopcji, kiedy psa wiezmie sie z dt bo nie spelnia jednak oczekiwan :cool1:
jesli ktos powazny bedzie milka chcial zaadoptowac, to przyjedzie i sie z nim zapozna; teraz z havana znalazlysmy dom (wlasciwie to havana znalazla przez swoja organizacje) dla mieszanca malamuta moich dalekich znajomych, ktorzy zwrocili sie do mnie z prosba o pomoc; dom znalazl sie w sosnowcu i sosnowiec bedzie zapsztalal w weekend do wawy ze swoim psem do boruca, zeby sprawdzic co i jak i czy sie psy dogadaja;
tu juz jest raczej inna kwestia: czy ktokolwiek sie milkiem zainteresuje i czy mozemy wymagac, ze przyjedzie celem zapoznania; jesli zalozymy, ze to jest warunek i bedziemy miec duze wymagania, to zmniejszy to szanse na adopcje,ale tez zwiekszy gwarancje adopcji udanej 'bezzwrotnej'; a jesli mimo to ktos bedzie chcial milka zwrocic to nie wiem; jesli go wezmie z dt to milek wroci na dt, jesli od pani liliany to wroci do niej; ale skad wziac bezterminowy dom tymczasowy? bo tu chyba tkwi problem; jesli znajdzie sie taki to po porstu podpisze z pania liliana czy z pani ewa umowe adopcyjna i juz; i da gwarancje, ze sie psem solidnie zajmie i wyda tylko w dobre rece; co elzo proponujesz? bo problem czy adopcja sie uda bedzie zawsze; zawsze jest ryzyko; a ja zaraz sie sprobuje skontaktowac z pania ewa (przekleta era... zostaja smsy) i zapytam czy jesli ktos sie chetny znajdzie to czy moze liczyc na przyjazne przyjecie u pani liliany i kontakt (byc moze wielokrotny) z pem przed podjeciem decyzji;
ale raczej sadze, ze ta, bo ograniczanie dostepu dla ew. domu stalego by bylo elikatnie mowiac niczym nie uzasadnionym, blednym postepowaniem;

Posted

kakadu napisał(a):
co elzo proponujesz?


DT, ale z pewnych względów będzie gotowy na przyjęcie psiaka dopiero na wiosnę, jak się zrobi cieplej.

Jedno należy ustalić- czy bedzie możliwość zabrania stamtąd psa ?
O transport i inne sprawy na razie się nie martw.

Posted

[quote name='ElzaMilicz']DT, ale z pewnych względów będzie gotowy na przyjęcie psiaka dopiero na wiosnę, jak się zrobi cieplej.

Jedno należy ustalić- czy bedzie możliwość zabrania stamtąd psa ?
O transport i inne sprawy na razie się nie martw.

elzo, napisze tylko tyle: jesli sie czegokolwiek dowiem, (a to moze niestety potrwac, wiec ta wiosna jest mi nawet na reke) to sie odezwe, bo mydlenie wam oczu pustymi obiecankami jest niepowazne i rozumiem wasza irytacje; dajcie mi troche czasu; jesli okaze sie, ze gowno zalatwilam, a zalatwiac bede po swojemu, z zachowaniem calkowitej lojalnosci wzgledem pani gontarek bo wierze, ze ona chce dla psa dobrze, to sie uczciwie przyznam tu na watku czerwonymi literami, zeby nikomu nie umknelo; i sie wtedy poddam, a porazka bedzie dla mnie bolesna, bo na wielu frontach; ale i tak najbardziej ucierpi na tym pies;

Posted

Czy Pani Gontarek sprecyzowała co oznacza dobry dom?
Przerabiałem z nimi już ten temat i wiem , że za każdym razem gdy zgłaszała się osoba spełniająca warunki to zmieniała się definicja "DOBREGO" domu. Możesz wykonać test podsyłając osobę spełniającą warunki do adopcji i zobaczymy czy pokażą chociaż psa...

Posted

kakadu napisał(a):
nikogo nie bede podsylac, jesli to tylko okaze sie mozliwe po prostu pojade tam osobiscie;

kakadu...słowo Ci daję honoru, że z szybkim nawet słówkiem sie nie kontaktowalam..w świetle tego o czym psalam do Ciebie na PW wyglada na to, ze On niejako odpowiada na to, o czym pisałam do Ciebie...piszę na wątku- żebyś nie pomyślała, że to jakiś podstęp...nie znam szybszego i oprocz maila z prosba o fotki pseudoprzytuliska(już dość dawno), nigdy nie zamienlam z Nim więcej słów i miala- a jak widze potwierdza dokladnie to, o czym pisałam w świetle moich ostatnich doświadczeń...dokładnie to co przeżyłam...o czym Ci napisałam...ciekawe dlaczego...
a Elza..zrozumialam, ze dalaby Milusiowi DT????JAka bylabym szcześliwa gdyby sie udało...wiem jedno, ze jesli uda się przejać Milusia pod swoje skrzydla..ze gdyby mial DT- domek dla niego bylby kwestią kilku dni...tygodni...no nie wiem- ale znalazlby sie bardzo szybko...tylko, ze najpierw musialby być na ten tymczas WYDANY...a to już jest mało prawdopodobne....:-(

Posted

szybszy_od_dylizansu napisał(a):
Widzę , że i Koss rozumie to , że bez sensu jest dawać ogłoszenia bez gwarancji odebrania psa z pseudoschroniska. Tosia ani jej matka nie mają możliwości wyciągnięcia psów z tego strasznego miejsca. Kakadu kiedy to zrozumiesz????


Nie "nie mają możliwości" a raczej "nie mają zamiaru/chęci"...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...