amalena Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 czyli kastracja wyreguluje mu te problemy hormonalne i łysienie, czy trzeba będzie jeszcze leczyć? tarczyca w porządku??? wiecie, na zdjęciach to on ma taki smutny, przenikliwy wzrok... Amiga, poprzytulaj go ode mnie...Mam nadzieje, że ludzie, którzy go tak lekką ręką zostawili w schronie, nie kupili następnego, młodego... Quote
AMIGA Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Tak, on ma faktycznie smutne oczka. No ale co się dziwić! Tyle biedak ostatnio przeszedł! Ale naprawdę widac po nim już zmianę. Nie jest taki apatyczny jak byl jeszcze do niedawna. Na spacerze podbiega do pracowników hotelu, bo przecież ich zna lepiej ode mnie - oni są przy nim codziennie. No i zaczynam widzieć, że sprawia mu przjemność skrobanie po doopencji nad ogonem. Nadstawia się i widzą, ze to lubi:loveu: Agamika - zapomnialam o "Zołzowatej groźbie" - faktycznie - zdziałała cuda :evil_lol: Amalena wymiziam go wymuziam w niedzielę, jak go będe zabierać do hotelu. A tarczyca, jak wynika z badań, które mial zrobione jest w porządku :multi: Quote
malawaszka Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 :multi: zerknęłam na cegiełki i już ponad 200 zł będzie dla Benjika :loveu::loveu::loveu: Quote
AnkaG Posted March 1, 2008 Posted March 1, 2008 [quote name='AMIGA']Tez bylam zdumiona tą jego jazda w samochodzie. Ja myśle, że on był wtedy strasznie zestresowany tymi wszystkimi zmianami w jego życiu. AgaG on nie miał całkiem w środku tego jąderka, tylko miał go wciągniętego przez zmiany Ni jestem Aga tyko Anka :evil_lol::eviltong: Quote
AMIGA Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 [quote name='AnkaG']Ni jestem Aga tyko Anka :evil_lol::eviltong: Sory, my tu w Krakowie mamy AgęG i często do niej pisze i po prostu jakoś mi się potaśtało. Nie miałam wczoraj czasu,żeby wchodzić do dogo. Dlatego dopiero teraz zdaje meldunek Bendżik już znowu w hotelu. Zabieg zniósł bardzo dzielnie, jądro było podobno twarde. Oni go nie przecinali, tylko w całościo posłali na hist-pat. Za ok 3 tygodnie mają być wyniki. A za 10 dni mamy jechac do wyjęcia szwów. Jutro Bendżik ma dostać jeszcze raz zastrzyk (na szczęście pan Tomek z hotelu poda mu - bo to tylko podskórnie. Bendzik paraduje w kołnierzu. Do samochodu został wtargolony w kagańcu, ale potem miał jujż sciągnięty kaganiec i bardzo grzecznie przejechał całą drogę do hotelu, nawet nie było pawików,a przeciwieństwie do poprzedniej jazdy na zabieg. Pani dr twioerdzi, że oo powinien być teraz kąpany (nie zaraz oczywiście teraz) w jakimś specjalnym szamponie, żeby mu się odmoczyła ta łojotokowo zmieniona zgrubiała skóra. No ale w tym hotelu to jest raczej niemożliwe, bo musieliby go wziąć do domu. Powinien być kąpany przynajmniej 2 razy w tygodniu. Quote
malawaszka Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 kurcze no przydałoby się bo i sierść by łatwiej miała, żeby odrosnąć i Benjik by nie śmierdziuchał :shake: Quote
AMIGA Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Wiesz, na pojedyńcze kąpanie to jeszcze ewentualnie by jakos się coś zorganizowało, ale na kąpiele co 2-3 dzi, to by już go trzeba było wysłac do Baden-Baden. A no i dla pogorszenia nastroju Wam powiem, że mi w lecznicy włosy stanęły dęba, bo mnie podlczyli na ok. 400 zł!!!! Ale to już razem z badaniem hist-pat Quote
malawaszka Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 no ale to z pobytem w lecznicy? sporo, no ale chyba takie ceny po prostu są w Krakowie - nic na to nie poradzimy :shake: straszna szkoda, że nie dajązniżek dla psów bezdomnych no ale to kwestia sumienia wetów - na to też nie mamy wpływu... Quote
AMIGA Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 [quote name='malawaszka']no ale to z pobytem w lecznicy? sporo, no ale chyba takie ceny po prostu są w Krakowie - nic na to nie poradzimy :shake: straszna szkoda, że nie dajązniżek dla psów bezdomnych no ale to kwestia sumienia wetów - na to też nie mamy wpływu... Tak, to jest z pobytem Bendżika przez te 2 doby w szpitalu. Dlatego nie piszę teraz jeszcze dokładnego rozliczenia, bo ja też kupowałam środki na odrobaczenie moich psów, no i pobyt w szpitalu ja obiecałam sama opłacić. Jak dostane szczegółową fakturę to tu wstawię rozliczenie. Jedno jest pewne, na hotel narazie nie mamy ani grosza:shake: Acha, dostałam przelew od Afrodyty - 30 zł - wielkie dzieki :loveu: Quote
malawaszka Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 ja jutro przeleję zadeklarowane 100 zł - jak tylko mi rano zaksięgują na koncie, no i z tego co widzę Weszki allegro cegiełkowe całkiem fajnie idzie :-) Quote
weszka Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 Wróciłam z weekendu i prosto na wątek zobaczyć co u chłopaka. Ale czytam że wszystko ok i bardzo się cieszę. Oby wyniki hist-pat były też dobre. Cioteczko Amigo - wielkie ukłony za wspaniałą opiekę. Co do kasy. Spojrzałam na cegiełki i nawet się rozkręciły. Zobaczę czy już jest coś na koncie i będę przelewać Amiga do Ciebie. Mamy też na poratowanie skarpetę AFN na której jest trochę ponad 300 zł. Quote
AMIGA Posted March 2, 2008 Posted March 2, 2008 O malawaszko i weszko - to super.:loveu: Bo przeciez mamy już cały miesiąc hotelu do zapłacenia. Z mojego bazarku klamerkowego tez będzie ok. 100 zł. Ale co jest naważniejsze! Bendżiemu na gwałt trzeba szukac domu! Bo w hotelu mu się tej skóry nie doprowadzi do porządku:shake: Quote
malawaszka Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 posłałam 100 zł Weszko mam nadzieję, że nie będzie problemu, że od razu posłałam do Amigi też pieniązki co na allegro kliknęłam? Bo tam na rozruch chciałam - żeby ludzie widzieli, że inni kupują cegiełki ;) Quote
AMIGA Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Oj kochane, ratujecie mnie, bo przecież musze wreszcie zapłacić za hotel.Już miesiąc minął!! Quote
weszka Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 [quote name='malawaszka']posłałam 100 zł Weszko mam nadzieję, że nie będzie problemu, że od razu posłałam do Amigi też pieniązki co na allegro kliknęłam? Bo tam na rozruch chciałam - żeby ludzie widzieli, że inni kupują cegiełki ;) Malawaszko :loveu: oczywiście że nie ma sprawy. No i po Tobie posypały się zakupy i całkiem ładnie to wygląda :multi: [quote name='AMIGA']Oj kochane, ratujecie mnie, bo przecież musze wreszcie zapłacić za hotel.Już miesiąc minął!! Wczoraj na konto Amigi przelałam pierwsze 140 zł z cegiełek a z pewnością będzie jeszcze sporo więcej bo już jest więcej wylicytowanych tylko jeszcze nie ma wpłat. Grażyna która wzięła łódzką Teklę ode mnie też ma wpłacić 100 zł :loveu: Przekazałam też Amidze 150 zł które miałam z bazarku na katowickiego Maxa który nie "zużył" kasy. Ja tylko się zastanawiam co by tu zrobić żeby domek znaleźć :roll::-( Quote
malawaszka Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 No własnie Weszko!!! Ty jesteś czarodziejką domków dla takich staruszków :modla: Quote
weszka Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Eee tam czarodziejką... tak się akurat udało... Tak bym chciała żeby i tym razem... Quote
weszka Posted March 3, 2008 Posted March 3, 2008 Zrobiłam ogłoszenie na stronie Super Ekspresu. Na razie go nie widać, nie wiem dlaczego - może czeka na akceptację. Quote
maciaszek Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 A ja tak w nocy zaglądnę sobie do Bendżika... Dziewczyny, a jakby go tak zaprezentować w "Kundel bury i kocury"? Quote
AMIGA Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 Dzwoniłam wczoraj do hotelu,żeby się dowiedzieć, jak tam Bendżik się czuje. Okazało się, że Bendżik jest nadal w boksie na zewnatrz, ale dostała zapewnienie, że jest tak super "okutany" dookoła, że nie ma szans zmarznąć. W budzie ma i słomę i koc i poduchę, a na zewnątrz (bo on często leży nie w budzie, tylko na zewnątrz) ma na czworo złozony śpiwór. Bendżik ma się dobrze, je dobrze. Tylko obtarł sobie biedak szyję od tego nieszczęsnego kołnierza. U niego to się tak porobiło pewnie dlatego, że on biedak akurat na szyji jest jeszcze całkiem łysiutki. Ściągnięto mu więc kołnierz i teraz jak to ja - mam główkowanie - co lepsze - obtarta szyja, czy powygryzane szwy:-( Ja już tez myślałam o Kundlu Burym, ale niestety są wielkie kolejki, bo teraz pierwszeństwo mają psy ze schroniska w Harbutowicach. A po drugie lepiej dla jego "wizerunku" byłoby, gdyby już trochę bardziej zarósł. Ale radzą mi i chyba tak zrobię, żeby posłać jego zdjęcie do Kundla z krótką historią losów Bendżiego. Może akurat jego los kogoś chwyci za serce:p Quote
malawaszka Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 no - może wystarczy fotka i opis i jak P. Hejda pokaże to kto wie... oby się komuś ciepło na sercu zrobiło na jego widok :kciuki: Quote
maciaszek Posted March 5, 2008 Author Posted March 5, 2008 Ślij zdjęcie, ślij! Może jak tak spojrzy Bendżi w tv z foteczki, to ktoś się w nim zakocha :). Quote
amalena Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 AMIGA napisał(a): Tylko obtarł sobie biedak szyję od tego nieszczęsnego kołnierza. U niego to się tak porobiło pewnie dlatego, że on biedak akurat na szyji jest jeszcze całkiem łysiutki. Ściągnięto mu więc kołnierz i teraz jak to ja - mam główkowanie - co lepsze - obtarta szyja, czy powygryzane szwy:-( Czy to taki kołnież plastikowy? Proponuję zostawić kołnież, ale te ostre jego brzegi co mają styk z szyjką zabezpieczyć - może tą miękką wyściółką białą co otulają kończyny zanim włożą w gips??? dostępna w aptece, tania. Tylko jak to sie fachowo nazywa... Quote
Edi100 Posted March 5, 2008 Posted March 5, 2008 AMIGA napisał(a):Dzwoniłam wczoraj do hotelu,żeby się dowiedzieć, jak tam Bendżik się czuje. Okazało się, że Bendżik jest nadal w boksie na zewnatrz, ale dostała zapewnienie, że jest tak super "okutany" dookoła, że nie ma szans zmarznąć. W budzie ma i słomę i koc i poduchę, a na zewnątrz (bo on często leży nie w budzie, tylko na zewnątrz) ma na czworo złozony śpiwór. Bendżik ma się dobrze, je dobrze. Tylko obtarł sobie biedak szyję od tego nieszczęsnego kołnierza. U niego to się tak porobiło pewnie dlatego, że on biedak akurat na szyji jest jeszcze całkiem łysiutki. Ściągnięto mu więc kołnierz i teraz jak to ja - mam główkowanie - co lepsze - obtarta szyja, czy powygryzane szwy:-( Ja już tez myślałam o Kundlu Burym, ale niestety są wielkie kolejki, bo teraz pierwszeństwo mają psy ze schroniska w Harbutowicach. A po drugie lepiej dla jego "wizerunku" byłoby, gdyby już trochę bardziej zarósł. Ale radzą mi i chyba tak zrobię, żeby posłać jego zdjęcie do Kundla z krótką historią losów Bendżiego. Może akurat jego los kogoś chwyci za serce:p No, biedniutki On:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.