Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

maciaszek napisał(a):
No tak... może rzeczywiście coś w tym jest...

Ale juz za chwilke nowy miesiąc i oby przyszły nowe dobre nadzieje:)
Zrealizowane oczywiście:)

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On biedak nawet nie wie, co mu szykujemy na jutro:shake: Ale najbardziej przeżywam pierwszy etap jutrzejszego dnia - wsadzanioe Bendżika do samochodu. A potem będę się denerwowac co dalej :roll:

Posted

Damy rade :diabloti:
ja dzis porozmawiam poważnie z Bendżim, rozsieje przed nim widmo kg parówek jesli tylko bdzie grzeczny ( oczywiście po zabieguuuu , jak ju zbedzie mógł ;) ) , a jesli bedzi niigrzeczny .... to wsadzimuy mu jakiegoś szczeniora do boksu :diabloti: za kare . nei am niec gorszego dla starszego pana jak szczeniorstwo :diabloti:


Oczywiście jesli przeżyje dzisiejsze wsadzanie razem do samochodu Eltona i Odiego :evil_lol: ....

Posted

ee tam , ZOłze mu wsadze :diabloti:

..Ona sobie znjadzie zajęcie :evil_lol: ... np, Bendzi ma tekie urocze kudła na brodzie mysle ze ZOłze super by sie za nie ciągło :diabloti: , alboooo jak fajnie by sie ten kikutek ogona podgryzało :diabloti: ... Tak wiec Bendżi jutro musi być grzeczny :cool3:

Posted

AMIGA napisał(a):
Mamy tu kilka pomysłów!:evil_lol: Jednym z nich jest wysmarowanie palców parówkami, czy kabanosikami które on uwielbia:evil_lol:

Gorzej jak Bendżi , będzie chciał wam zjeść palce:diabloti:, ale mimo wszystko ,życzę powodzenia będzie Wam potrzebne:evil_lol:

Posted

No i Bendżik został w klinice.
Wchodze pod stół i odszczekuję wszystkie kalumnie na jego temat. Wsadziłam go do samochodu (oczywiście był w kagańcu tak na wszelki wypadek). Usłyszalam tylko jedno mruknięcie, ale calutką drogę ślicznie przesiedział w bagażniku, oczywiście nie omieszkał mi spawikować trochę bagażnik. Ani nie pisnął, ani nie jęknąl. Był całkowcie grzeczny!!!
Za to pani dr jak zobaczyla moją minę jak go odstawiałam, to mi kazała sobie iść i dzwonić wieczorem. Ona będzie miała dyżur az do niedzieli, a w niedzielę mam go do południa odebrać, oczywiście jeśli nie będzie żadnych przeszkód.
Bendżi troszkę zeszczuplał na hotelowym wikcie. Ale jak wetka widziała jego wyniki badań, to stwierdziła, że nie ma się czego doczepić i że nie powinno się nic niespodziewanego stac. Wyciachane jajeczka pojada do Lublina na badania histopatologiczne.
Wieczorem mam dzwonić to znowu zdam wszelkie relacje :p Narazie sie denerwuję, ale mam nadzieję, że wszystko bedzie ok.
Pani dr twierdziła patrząc na Bendżiego, że te łysinki są niecharakterystyczne dla np nuzeńca, czy grzybicy. Sa wg niej bardzo symetryczne - nad ogonem, na łopatkach i na karku, a pasozyty by powodowały zmiany na całym ciele. Ale jak znowu się przyglądałam dzisiaj chłopaczkowi, to widac wyraźnie,że zaczyna pieknie odrastać

Posted

No i nie wytrzymałam :oops:i zadzwoniłam już i już coś wiem.
Bendżik już jest wybudzony, zabieg przeszedł bez zadnych problemów. Na jądrze był guz, który poszedł do badań histopatologicznych.

Posted

Tez bylam zdumiona tą jego jazda w samochodzie. Ja myśle, że on był wtedy strasznie zestresowany tymi wszystkimi zmianami w jego życiu.
AgaG on nie miał całkiem w środku tego jąderka, tylko miał go wciągniętego przez zmiany

Posted

AKURAT
on był grzeczny tylko dzięki mojej rozmowie z nim :diabloti: wieczór wczesniej

jak mu powiedziałąm, ze jeśli będzie łobuzował to mu ZOłze przywiozę tpopatrzył mi głeboko w oczy sprawdzał czy nie blefuje (;) ) i przekalkulował ze jazda samochodem przyjemniejsza ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...