Edi100 Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 maciaszek napisał(a):No tak... może rzeczywiście coś w tym jest... Ale juz za chwilke nowy miesiąc i oby przyszły nowe dobre nadzieje:) Zrealizowane oczywiście:) Quote
AMIGA Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 Juz się nie mogę doczekać piątku. I cały czas mam nadzieję, że nie będzie żadnych przykrych niespodzianek Quote
malawaszka Posted February 27, 2008 Posted February 27, 2008 ja też mam nadzieję, że będzie bez komplikacji i niespodzianek :kciuki: Quote
AMIGA Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 On biedak nawet nie wie, co mu szykujemy na jutro:shake: Ale najbardziej przeżywam pierwszy etap jutrzejszego dnia - wsadzanioe Bendżika do samochodu. A potem będę się denerwowac co dalej :roll: Quote
agamika Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Damy rade :diabloti: ja dzis porozmawiam poważnie z Bendżim, rozsieje przed nim widmo kg parówek jesli tylko bdzie grzeczny ( oczywiście po zabieguuuu , jak ju zbedzie mógł ;) ) , a jesli bedzi niigrzeczny .... to wsadzimuy mu jakiegoś szczeniora do boksu :diabloti: za kare . nei am niec gorszego dla starszego pana jak szczeniorstwo :diabloti: Oczywiście jesli przeżyje dzisiejsze wsadzanie razem do samochodu Eltona i Odiego :evil_lol: .... Quote
AMIGA Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Szczenior się przy dziadziusiu Bendżim zanudzi na amen:cool1: Quote
agamika Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 ee tam , ZOłze mu wsadze :diabloti: ..Ona sobie znjadzie zajęcie :evil_lol: ... np, Bendzi ma tekie urocze kudła na brodzie mysle ze ZOłze super by sie za nie ciągło :diabloti: , alboooo jak fajnie by sie ten kikutek ogona podgryzało :diabloti: ... Tak wiec Bendżi jutro musi być grzeczny :cool3: Quote
AMIGA Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 On jest w ogóle bardzo grzeczny, a że jest staruszek i preferuje domatorski styl życia a nie jakieś podróże samochodem, to już nie jego wina:shake: Quote
malawaszka Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 jejku no Benjiku nie rób problemów przy wsiadaniu do samochodu :modla: Quote
AMIGA Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 malawaszka napisał(a):jejku no Benjiku nie rób problemów przy wsiadaniu do samochodu :modla: Sie okaże :evil_lol: Quote
maciaszek Posted February 28, 2008 Author Posted February 28, 2008 Obawiam się, że mała szarpanina będzie... Trzymam kciuki. Za wszystko! Quote
AMIGA Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 Mamy tu kilka pomysłów!:evil_lol: Jednym z nich jest wysmarowanie palców parówkami, czy kabanosikami które on uwielbia:evil_lol: Quote
maggie1971 Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 AMIGA napisał(a):Mamy tu kilka pomysłów!:evil_lol: Jednym z nich jest wysmarowanie palców parówkami, czy kabanosikami które on uwielbia:evil_lol: Gorzej jak Bendżi , będzie chciał wam zjeść palce:diabloti:, ale mimo wszystko ,życzę powodzenia będzie Wam potrzebne:evil_lol: Quote
AMIGA Posted February 28, 2008 Posted February 28, 2008 maggie1971 napisał(a):Gorzej jak Bendżi , będzie chciał wam zjeść palce:diabloti:, Nie może! Bo musi byc na czczo!:evil_lol: Quote
AMIGA Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 No i Bendżik został w klinice. Wchodze pod stół i odszczekuję wszystkie kalumnie na jego temat. Wsadziłam go do samochodu (oczywiście był w kagańcu tak na wszelki wypadek). Usłyszalam tylko jedno mruknięcie, ale calutką drogę ślicznie przesiedział w bagażniku, oczywiście nie omieszkał mi spawikować trochę bagażnik. Ani nie pisnął, ani nie jęknąl. Był całkowcie grzeczny!!! Za to pani dr jak zobaczyla moją minę jak go odstawiałam, to mi kazała sobie iść i dzwonić wieczorem. Ona będzie miała dyżur az do niedzieli, a w niedzielę mam go do południa odebrać, oczywiście jeśli nie będzie żadnych przeszkód. Bendżi troszkę zeszczuplał na hotelowym wikcie. Ale jak wetka widziała jego wyniki badań, to stwierdziła, że nie ma się czego doczepić i że nie powinno się nic niespodziewanego stac. Wyciachane jajeczka pojada do Lublina na badania histopatologiczne. Wieczorem mam dzwonić to znowu zdam wszelkie relacje :p Narazie sie denerwuję, ale mam nadzieję, że wszystko bedzie ok. Pani dr twierdziła patrząc na Bendżiego, że te łysinki są niecharakterystyczne dla np nuzeńca, czy grzybicy. Sa wg niej bardzo symetryczne - nad ogonem, na łopatkach i na karku, a pasozyty by powodowały zmiany na całym ciele. Ale jak znowu się przyglądałam dzisiaj chłopaczkowi, to widac wyraźnie,że zaczyna pieknie odrastać Quote
AMIGA Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 No i nie wytrzymałam :oops:i zadzwoniłam już i już coś wiem. Bendżik już jest wybudzony, zabieg przeszedł bez zadnych problemów. Na jądrze był guz, który poszedł do badań histopatologicznych. Quote
maciaszek Posted February 29, 2008 Author Posted February 29, 2008 Aleś Ty niecierpliwa ;). Ale to dobrze, bo dzięki temu i my coś wiemy :). No to teraz trzymamy kciuki za wynik badań! Kiedy będzie coś wiadomo? Quote
AMIGA Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 maciaszek napisał(a)::). No to teraz trzymamy kciuki za wynik badań! Kiedy będzie coś wiadomo? Podobno ok 2-3 tygodni trzeba cierpliwie czekać Quote
maggie1971 Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Dwa lub trzy tygodnie oczekiwania:-(, strasznie długo, ale miejmy nadzieję ,że będzie dobrze. Trzymam kciuki za rozbójnika:diabloti:. Quote
malawaszka Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 :multi: Bendżiku zdrowiej chłopaku :loveu::loveu::loveu: Amiga jaka wspaniała niespodzianka, że nie było histerii w samochodzie :multi: Quote
AnkaG Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Ufff - myślałam o was w pracy. :cool3: Jutro puszczę przelew za klamerkę. :lol: Amiga a on mał jedno jąderko wewnątrz chyba. :oops: Quote
AMIGA Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 Tez bylam zdumiona tą jego jazda w samochodzie. Ja myśle, że on był wtedy strasznie zestresowany tymi wszystkimi zmianami w jego życiu. AgaG on nie miał całkiem w środku tego jąderka, tylko miał go wciągniętego przez zmiany Quote
agamika Posted February 29, 2008 Posted February 29, 2008 AKURAT on był grzeczny tylko dzięki mojej rozmowie z nim :diabloti: wieczór wczesniej jak mu powiedziałąm, ze jeśli będzie łobuzował to mu ZOłze przywiozę tpopatrzył mi głeboko w oczy sprawdzał czy nie blefuje (;) ) i przekalkulował ze jazda samochodem przyjemniejsza ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.