AMIGA Posted March 19, 2010 Posted March 19, 2010 Dzisiaj Dziadzio będzie w programie Kundel Bury i Kocury. A może, może............... Quote
AMIGA Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Mialam wczoraj późnym wieczorem pierwszy tel o Bendzim (tzn tak na 100% nie wiadomo czy to napewno on był widziany) Pani sama poszukuje od poniedziałku swojego onka, który też wyszedł sobie za bramkę. Ale pani przynajmniej swojego szuka. Mniej wiecej na terenie zaginięcia Benia pani widziala jakiegoś małego psa wałesającego się bez opiekuna. Może uda mi sie dzisiaj podjechać w tamte okolice i tam tez porozwieszać ogłoszenia. Pani mnie też pocieszyla, że to wcale nie jest prawda, że nikt nie zrywa kartek z numerami tel z ogłoszeń, jak twierdzila pani od Benia Quote
malawaszka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 bo co od Benia pewnie nawet nie patrzyli tylko mi tak napisali dla zbycia... tylko czy ten mały pies to może być Bendżi? Quote
AMIGA Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 No właśnie ja dokładnie dopytywałam, bo pani mi powiedziała, że ten pies przebiegł jej przed oczami. Wiec od razu założyłam, że to nie Benio, bo wątpię, żeby był w stanie przebiec. No wiec pani uścisliła, że właściwie to przeszedł. A na pytanie jaki mały byl tamten, to pani powiedziała, że w porównaniu z jej onkiem, to tamten byl mały. Może tak do połowy łydki Quote
malawaszka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 a no tak dla ludzi co mają duże psy to wszystkie mniejsze są małe ;) oj Bendżiku żebyś to był Ty kochany!!!! Quote
malawaszka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 No i takie to życie jest niesprawiedliwe, dobre wieści zaraz ścigane są złymi... Bendżiego dziś znaleziono martwego :( umarł sam w jakiejś zburzonej stodole, samotny, przerażony, przemarznięty... nie taką miał mieć końcówkę życia :( Bendżi piesku ['] spij spokojnie :( Quote
malawaszka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 tak teraz patrzę na mapę - on był cały czas ok 100-200 m od domu :( czemu czemu czemu nie zajrzeli tam wcześniej :( Quote
AMIGA Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 To najgorzej boli, że oni potraktowali wyjście Bendżiego jak całkiem normalną sprawę, ze wcale go nie szukali :-(:shake: A brali go ze słowami, że chcą, żeby godnie dozył ostatnich swoich dni. No i co?????? To było godne odejście?????? BRAK MI SŁÓW PO PROSTU Bendżi kochany staruszku śpij spokojnie i pozdrów tam wszystkich naszych przyjaciół, którzy już trafili za TM Quote
maciaszek Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 Jestem szoku :shake: :placz:. Nie chcę sobie nawet wyobrażać co musiał przeżywać biedny Bendżi... :placz: Jakbym dorwała tych &%((&($(#&^%@& właścicieli to.... (&($^*$##$*Q^$* :angryy: Czy oni już wiedzą? Życzę im, żeby co noc śnił im się taki koszmar, jaki musiał przeżywać ten biedny pies... Jestem wściekła i rozżalona. I tak strasznie mi źle, choć to nie moja wina, że biedny Benio odszedł właśnie tak... :-(. Mam nadzieję, że nie cierpiał bardzo :-(. Quote
maciaszek Posted March 20, 2010 Author Posted March 20, 2010 Poprosiłam moda o zmianę tytułu. TZ mnie pociesza, że może Bendżi czuł, że przychodzi ten czas i chciał odejść w samotności, dlatego "uciekł". Nie wiem, może... Ale i tak jakbym była w Krakowie, pojechałabym do "właścicieli", a kiedy otworzyliby drzwi, strzeliłabym w pysk i wyszła. Choćby za to, że go nie szukali... Quote
sybil Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Jezuuu, czytam i ryczę:-(, biedny Bendżi , miał mieć kochający domek do końca swoich dni, a te wściekłe dranie nawet go nie szukały i chyba dobrze nie wiedzą kiedy "wyszedł sobie"! Też chętnie pojechałabym do nich i wytrzaskała po pyskach, bezduszne stwory. A żeby ich demony szarpały za biedną psinę :angryy:. Nawet nie chcę myśleć co czuł ten biedaczek jak odchodził w samotności. Biegaj szczęśliwy Bendżiku za TM z moimi pieseczkami, tam już nic złego Cię nie spotka :Dog_run: Quote
malawaszka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 jemu możemy jeszcze pomóc - zapraszam na wątek: http://www.dogomania.pl/threads/182169-DiaboA-ek-czy-AnioA-ek-Sznaucerek-czy-dostanie-OstatniAE-SzansAE-SZUKA-DT?p=14326374 Quote
weszka Posted March 20, 2010 Posted March 20, 2010 Zmroziło mnie.... Nie chcę nawet myśleć jak to się stało, dlaczego, co czuł... :(:(:( Koszmar! Benio [*] Quote
madziamn Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Ojej nie takich wiesci sie spodziewałam wchodzac na wątek:placz: BENDZIKU ŚPIJ SPOKOJNIE(*) Quote
AMIGA Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 Oj ja się też nie spodziewałam takiego zakończenia Bendziego życia. Po to przecież poszukiwałyśmy mu prawie przez rok domu, żeby mial spokojnie i godne ostatnie swoje chwile. A on biedak i tak odszedl w stresie i samotności. Nawet nie chcę pomyśleć co on czuł, jak sie bał, jaki się czuł zagubiony, jak mu było zimno i glodno. Takie było jego godne odejscie - takie mu zapewnili jego "wlaściciele" Quote
malawaszka Posted March 24, 2010 Posted March 24, 2010 ja nie mogę nawet myśleć o tym :( koszmar.... :( Quote
sybil Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 :-(Żegnaj, Bendżi :candle:. Teraz będziesz bezpieczny w Ogrodzie Psiej Szczęśliwości. Quote
AMIGA Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Jestem wzruszona i od nowa zasmucona. Obcy ludzie się bardziej przejmują losem naszego dziadzia niz jego "właściciele" Mialam właśnie telefon z telewizji Kraków. Pani zadzwoniła, żeby się spytać, czy ma dzsiaj jeszcze raz ogłosić Bendżiego w programie, czy może się znalazł. Jak jej opowiedziałam co się stało to obie się prawie popłakałyśmy (tzn ja nie prawie). Nie może się to zmieścić nam w głowie, że można tak bez emocji podchodzić do zaginięcia psa, który przez półtora roku żył z nimi pod jednym dachem Quote
weszka Posted March 25, 2010 Posted March 25, 2010 Bardzo nas zawiedli ludzie, którzy początkowo wzbudzili zaufanie i pokazali że mają dobre serce... Tym bardziej to przykre :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.