malawaszka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 no to jak tylko jest szansa i kasa na to to umawiaj - no i jak czasowo dasz radę, albo ktoś inny :kciuki: Quote
AMIGA Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Deklaruję, że za pobyt Bendżiego w szpitalu ja zapłacę. Zawsze to te parę złotych będzie mniej do zbierania. To zamawiać ten piątkowy termin??? Quote
AMIGA Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Rozmawiałam z weszką - ona też jest za Krakvetem. Też uważa, że lepiej, żeby Bendżi w te pierwsze dni, a zwłaszcza w noc po zabiegu byl pod opieką. W hotelu przecież nikt nie będzie tam przy nim siedział Quote
malawaszka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 tak - jak tylko czasowo dacie radę żeby go przewieźć to im szybciej tym lepiej bo będzie wiadomo co za dziadostwo tam siedzi :roll: Quote
malawaszka Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Katowice: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=76028160 Kraków: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=76028255 ogólny adopcyjny: http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=664&w=76028337 Quote
AMIGA Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Malawaszka - ale piękny tekst. Nawet mnie ścisął za gardło:loveu: Quote
AMIGA Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Zapłacilam wreszcie te pieniążki za badania i za advocate 284zł Było 550 zł, zostało więc 266 zł Quote
maciaszek Posted February 22, 2008 Author Posted February 22, 2008 Ja też jestem za ciachaniem w Krakvecie :). Quote
AMIGA Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Klamka zapadła. Bendżik jest umówiony na ciachanie na piątek na godz. 12. Mam go przywieźć na 12 i jest możliwe pozosawienie go na 2 najbliższe doby. Na więcej nie, bo im są miejsca potrzebne. Ale w końcu dobre i dwie doby:p Quote
malawaszka Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 tak - najważniejsze te dwie pierwsze - potem już z górki :kciuki: Quote
AMIGA Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Oby tylko się okazało, że nie ma tam żadnych strasznych niespodzianek:-( Quote
mar.gajko Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 AMIGA napisał(a):Oby tylko się okazało, że nie ma tam żadnych strasznych niespodzianek:-( Czyli trzymamy kciuki, żeby to był zwykły rak jądra, bez przerzutów. Quote
AMIGA Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 mar.gajko napisał(a):Czyli trzymamy kciuki, żeby to był zwykły rak jądra, bez przerzutów. Święte słowa, święte słowa Quote
AnkaG Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Jak będę wysyłac kaskę za spinke do włosów to dorzucę pare groszy. ;) Quote
AMIGA Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 [quote name='AnkaG']Jak będę wysyłac kaskę za spinke do włosów to dorzucę pare groszy. ;) Dzięki AniuG :loveu: Jesteś jak zwykle nieoceniona :loveu: Quote
weszka Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Amiga - dobrze że zapisałaś Bendżiego. Załatwimy sprawę bo nie ma co czekać w niepewności. Teraz tylko 3mać kciuki żeby wszystko dobrze poszło i tfu tfu nie było tam żadnego paskudztwa większego. Quote
Edi100 Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 weszka napisał(a):Amiga - dobrze że zapisałaś Bendżiego. Załatwimy sprawę bo nie ma co czekać w niepewności. Teraz tylko 3mać kciuki żeby wszystko dobrze poszło i tfu tfu nie było tam żadnego paskudztwa większego. Trzymamy mocno! Quote
AMIGA Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Wróciłam właśnie od Bendżiego. No i widzę w nim naprawdę zmianę. Nie dość, że jest o wiele bardziej żywy, wybiega ze swojej budy jak ktoś przechodzi, interesuje się tym, co się dzieje dookoła. Oczywiście już wie, że moje pojawienie się = kabanosiki drobiowe w kieszeni. Na spacerze wyraźnie z ożywieniem i prawie że radością wita przechodzących obok nas ludzi z hotelu. To w końcu oni sa z nim codziennie, więc nawet zazdrosna o większe przejawy radości do nich nie mogę być. Ale co najważniejsze - Bendżik zaczyna obrastać kudełkami. Agamiga mu porobiła kilka zdjęć, mam nadzieję, że zobaczycie różnicę między tym, co było na początku, a tym, co jest teraz. Nie żebym go mogła nazwać futrzakiem, ale chyba coś się ruszyło. :multi: Quote
monita Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Znowu byłaś w hotelu, a ja o tym nie wiedziałam :mad: Na następny raz, proszę o informację. Zarasta :crazyeye: Jestem ciekawa zdjęć !! Quote
maciaszek Posted February 23, 2008 Author Posted February 23, 2008 O! :) Prosimy o fotki. KONIECZNIE !!! Quote
agamika Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 juuuz bedą (5 min) właśnie na fotosik wrzucam je , tylko :oops: nie są najlepszej jakości ale jak sie nei ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma :diabloti: Quote
agamika Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 i dupeczka , mam nadzieje, ze coś bedzie widać :oops: Quote
AMIGA Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 monita napisał(a):Znowu byłaś w hotelu, a ja o tym nie wiedziałam :mad: Na następny raz, proszę o informację. Zarasta :crazyeye: Jestem ciekawa zdjęć !! Za każdym razem wyjazd omawiamy wspólnie na wątku krakowskim. Owszem, dzisiejszy wyszedł jakos tak "w kuluarach". Ale zawsze dotad miałaś możliwość dołączenia do nas bo otwarcie się umawiałyśmy. A teraz wiedziałam, że gdzieś wyjeżdżasz, bo tak pisałaś przy okazji tymczasu dla szczeniaków, więc i tak wiedziałam, ze nie pojedziesz:cool1: Quote
AMIGA Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Ooo agamika dzięki za fotki. Ni wiem, czy wszyscy zobaczą to, co my naocznie widzialyśmy - ta łysinka nad ogonkiem wyraźnie porasta jaśniejszymi włoskami, na boczkach też mu jakby "cóś" wyrasta. Ale te zdjęcia w boksie wyglądają straaaaasznie smutno :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.