Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='amalena']Czy to taki kołnież plastikowy? Proponuję zostawić kołnież, ale te ostre jego brzegi co mają styk z szyjką zabezpieczyć - może tą miękką wyściółką białą co otulają kończyny zanim włożą w gips??? dostępna w aptece, tania. Tylko jak to sie fachowo nazywa...


Pomysł to jakiś jest, tylko kompletnie sobie nie wyobrażam, jak to przytwierdzić do obwodu, bo przecież ten kołnierz ma tylko jakieś 4 pętelki, przez które jest przeciągnięty bandaż zawiązany dookoła szyji.

Przyszły pieniążki od weszki :loveu: za cegiełki, obiecane wcześniej pieniążki ze skarpety sznaucerowj (chyba?) i za klamerkę = 300 zł i od malawaszki:loveu: 100 zł.
Dziekuję Wam bardzo mocno w imieniu Bendżika

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

może zwykłą gąbkę naciąć do 1/3 , nasadzić na obwód kołnierza i przykleić minutką . Taki pasek gąbki można wyprosić od tapicera , albo ze starej poduszki na krzesło ogrodowe czy cóś takiego . Albo do mycia i pociąć w paski .

Posted

albo tą wyściolkę białą założyć mu na szyjkę dookoła (jak opaskę, szalik), skleić plasterkiem czy zapinką końcówkę i na to dopiero kołnierz.

Posted

BIANKA1 napisał(a):
może zwykłą gąbkę naciąć do 1/3 , nasadzić na obwód kołnierza i przykleić minutką . Taki pasek gąbki można wyprosić od tapicera , albo ze starej poduszki na krzesło ogrodowe czy cóś takiego . Albo do mycia i pociąć w paski .


tak, albo gąbkę-uszczelkę do okna. W końcu bliża się wiosna.

Posted

Ależ ciotki pomysłowe ;)
Kasy będzie jeszcze trochę bo cegiełki się nadal sprzedają. W weekend zrobię kolejny przelew bo to trochę czasochłonne żeby wszysyko podliczyć i posprawdzać.
Wysłać fotkę do Kundla trzeba, może akurat, choć osobista wizyta byłaby najlepsza. Amiga - czy wysłać maila do p. Magdy?

Posted

co do efektywności wizyty osobistej a fotki ... różnie to bywa ...
Jak było tylko zdjęcie Odiego , to były 4ry tel w jego sprawie , a jak był osobiście ... żadnego tel nie było :shake: :-( ...

Posted

agamika napisał(a):
co do efektywności wizyty osobistej a fotki ... różnie to bywa ...
Jak było tylko zdjęcie Odiego , to były 4ry tel w jego sprawie , a jak był osobiście ... żadnego tel nie było :shake: :-( ...


No tak, reguł nie ma :roll: Dlatego wysłać trzeba.

Posted

Ojoooj tak weszko, tak :loveu: Slij do kundla smutny wzrok Bendzika
Ty umiesz takie łapiące za serce teksty pisać. pliiiiiiiiiis.
Jadę dzisiaj wymiaziac Bendżiego. Biorę aparat, jest piękne słoneczko. Może uda mi się pstryknąć jakieś fajne zdjęcie, może będzie już lepiej widac, że on pieknie zaczyna porastac futerkiem.
Wymiziam od Was wszystkich Bendżika :p

Posted

No i już piszę jak tam Bendżik
Biedaczek musiał sobie coś naciągnąć w łapce przednej, bo od dwółch dni utyka. Wczoraj wieczór była w hoteliku wetka z Wieliczki, ale było już za ciemno i nic nie dostrzegła. Zapakowałam więc (tak, tak, sama zapakowałam i sama jechałam!!!) Bendżisława do pandeczki i podjechałam do lecznicy. No i tak na "macanego" nic nie widać, ani nie widać specjalnej rekacji na kręcenie tą łapką na wszystkie strony. Ani nie ma spuchniętej, ani skaleczonej - nic! Dostał dzisiaj zastrzyk z ekiem przeciwzapalnym i na 4 dni rimadyl przeciwbólowy. jak do niedzieli nie przejdzie, to wetka tam do niego podjedzie i zdecyduje, czy go trzeba dowieźć na przeswietlenie.
Zdecydowałam też dzisiaj, żeby mu fachowo pobrać zeskrobiny ze skóry i posłac na badanie mykologiczne. Bo jemu ta skóra się nie za bardzo poprawia, takimi kłaczkami mu sierść wypada:shake:

Posted

AMIGA napisał(a):
No i już piszę jak tam Bendżik
Biedaczek musiał sobie coś naciągnąć w łapce przednej, bo od dwółch dni utyka. Wczoraj wieczór była w hoteliku wetka z Wieliczki, ale było już za ciemno i nic nie dostrzegła. Zapakowałam więc (tak, tak, sama zapakowałam i sama jechałam!!!) Bendżisława do pandeczki i podjechałam do lecznicy. No i tak na "macanego" nic nie widać, ani nie widać specjalnej rekacji na kręcenie tą łapką na wszystkie strony. Ani nie ma spuchniętej, ani skaleczonej - nic! Dostał dzisiaj zastrzyk z ekiem przeciwzapalnym i na 4 dni rimadyl przeciwbólowy. jak do niedzieli nie przejdzie, to wetka tam do niego podjedzie i zdecyduje, czy go trzeba dowieźć na przeswietlenie.
Zdecydowałam też dzisiaj, żeby mu fachowo pobrać zeskrobiny ze skóry i posłac na badanie mykologiczne. Bo jemu ta skóra się nie za bardzo poprawia, takimi kłaczkami mu sierść wypada:shake:

Jejku, ile jeszcze na tego Piesia spadnie:shake:

Posted

a może z tym utykaniem to jakieś reumatyczne sprawy? moja babucha Pepucha też tak miewa - raz kuleje, raz nie - bardziej jak jest mokro...

a z kudełkami -potrzeba trochę czasu na ustabilizowanie sie hormonów po kastracji; ale jak uznałaś że i zeskrobiny trzeba pobrać to pewnie, że dobrze wiedzieć :kciuki:

Posted

malawaszka napisał(a):
a może z tym utykaniem to jakieś reumatyczne sprawy? moja babucha Pepucha też tak miewa - raz kuleje, raz nie - bardziej jak jest mokro...

a z kudełkami -potrzeba trochę czasu na ustabilizowanie sie hormonów po kastracji; ale jak uznałaś że i zeskrobiny trzeba pobrać to pewnie, że dobrze wiedzieć :kciuki:



To byla sugestia lekarki, a ponieważ nie konsultowałam tego z Wami :oops:, to koszty biorę na siebie. On naprawdę ma ta skórke okropną, taklą chropowatą. No i na szczęście pan Tomek - szef hoteliku mi obiecał, że jak tylko się zrobi cieplej, to oni go wykąpia i wezma go na noc po kąpieli do domu.
Na wyniki badań mykologicznych trzeba czekac ok 2- 3 tygodni. Z tym, że wetka sobie tez zostawiła troche tych zeskrobin i je obejrzy pod mikroskopem i da mi znać, jakby coś zobaczyła

Posted

maciaszek napisał(a):
Gratuluję odwagi w podróżowaniu z Bendżisławem ;).



Ale on naprawdę jest bardzo grzecznym psem. Bardzo spokojnie się daje wsadzić do samochodu, z tym, że ląduje w bagażniku a nie z tyłu w samochodzie. Oczywiście nauczona wczesniejszymi - głównie katowickimi doświadczeniami - Bendzi wsiada do samochodu w kagańcu.
Widac, że się zapiera i nie za chętnie się zbliża do samochodu. Ale potem za to naprawdę bardzo grzecznie siedzi, ani nie piszczy, ani nie szczeka. Raz tylko puścił pawika jak go wiozłyśmy na kastrację.
Na wetkę tez trochę powarczał jak go drapała skalpelem, ale ona sama twierdzila, że to trzeba zdrapac aż do krwi. To i i ja bym wywaliła na takiego drapacza zęby

Posted

A pewnie, że zabiorę:p ale najpierw Bendżik musi wyzdrowieć. Bylam dzisiaj u niego i biedaczek - nic mu nie jest lepiej z tą bolącą łapeczką. Stoi biedak z podkurczoną łapką, tak że nawet na spacer go nie wzięłam. Tylko kabanosiki były go w stanie wyciągnąć z budy. Leży tam sobie na podusi, na kocykach i jest mu cieplutko. Tylko ta biedna łapka :shake:
W poniedziałek mamy jechać do wyjęcia szwów, to pewnie trzeba mu będzie łapke prześwietlić. Bo przecież po wczorajszym zastrzyku i dzisiejszej tabletce rimadylu powinno mu się choć troszeczkę poprawić :-(

Posted

AMIGA napisał(a):
No doooooooooooooobra, to jutro zabiore go na obiad do Wierzynka. Przeciez bardzo mu sie przyda kontakt z ludźmi:evil_lol:


:lol:


kurcze Benjiku biedaku niech łapka przestanie już boleć!!! :placz:

Posted

malawaszka napisał(a):
:lol:


kurcze Benjiku biedaku niech łapka przestanie już boleć!!! :placz:



No niech, niech!!! Czy on naprawdę muai brać na siebie tyle przypadków??:placz: Nie dość już, że stracił dom, no i kilka dni temu jeszcze coś........;)???

Posted

Jak to mówią jak nie urok to sraczka ;) Mam nadzieję że to nic poważnego z łapką.
Wczoraj odpisałam na bardzo sympatycznego maila w sprawie Benia... to pierwszy mail... może... może... Tak bym chciała...

Posted

weszka napisał(a):
Jak to mówią jak nie urok to sraczka ;) Mam nadzieję że to nic poważnego z łapką.
Wczoraj odpisałam na bardzo sympatycznego maila w sprawie Benia... to pierwszy mail... może... może... Tak bym chciała...

może...może... niech się stanie! Bardzo bym chciała, także żeby miał dom, prawdziwy dom!

Posted

[quote name='weszka']Jak to mówią jak nie urok to sraczka ;) Mam nadzieję że to nic poważnego z łapką.
Wczoraj odpisałam na bardzo sympatycznego maila w sprawie Benia... to pierwszy mail... może... może... Tak bym chciała...


Weszko!!!! Nic nie mówię, żeby nie zapeszyć! Ale ..................
OBY OBY OBY.
Jemu teraz naprawdę by się przydał dom, bo gdzie go mamy kapac???? Bo kto mu da miłość na codzień? A on jej tak niesamowicie potrzebuje! On się już naprawdę zaczął otwierac, nadstawiać doopeczkę do mizianka. Oczywiście niebagatelną rolę odegrały smakołyki psiowe i kabanosiki drobiowe, ktore oczywiście sa preferowane:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...