Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na jakie konto (było tu już podawane? umknęło mi?) wpłacać kasę? Przeleję z "katowickiego" konta za tydzień hoteliku chłopaka (105 zł), wszak to konto na ratowanie katowickich schroniskowych bied :).
A co do kastracji to uważam tak, jak poprzedniczki, że jeśli wet uzna, że można ciachać to trza ciachać, tylko przy narkozie wziewnej.

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

maciaszek napisał(a):
Na jakie konto (było tu już podawane? umknęło mi?) wpłacać kasę? Przeleję z "katowickiego" konta za tydzień hoteliku chłopaka (105 zł), wszak to konto na ratowanie katowickich schroniskowych bied :).
A co do kastracji to uważam tak, jak poprzedniczki, że jeśli wet uzna, że można ciachać to trza ciachać, tylko przy narkozie wziewnej.


No to jak trza, to pewnie trza. Tylko się martwię (bo ja to z tych co to muszą się o coś martwić:oops:), czy on dobrze zniesie po operacji to, że nie jest w domu, tylko w hotelu.
Ja nie podawałam tu na wątku numeru konta, bo zawsze mam jakieś takie opory, zeby ktoś sobie coś nie pomyślał, skoro podaję swoje osobiste konto (mówiłam, że musze się zawsze o coś martwić?:oops:)
Ale przeciez moge przeslac na priva. Chyba, ze uwazacie, ze wygodniej bedzie, jak ten numer bedzie tu ogolnodostepny?

Posted

nie musisz podawać tu w wątku - ja też jakoś mam opory i wolę na pw chociaż nie wiem czemu bo przecież ktoś mógłby tylko wpłacić a nie wypłacić :lol:

a co do narkozy - ja też się zawsze zamartwiam :shake: przez te zabiegi moich suczydeł teraz to ja umrę o 5 lat wcześniej bo taki stres a co dopiero taki Benji bez pańci leżącej z nim na podłodze i czekającej aż się obudzi :-( to jest straszne bo jakbym już mieszkała na wsi to Benji już byłby u mnie a tak... do bloku nie mogę trzeciego psa w dodatku przy dwóch kłótliwych sukach :mad:

Posted

No wlasnie, ja mam to samo - mieszkanie na 8 piętrze i psa i suczkę w domu. W dodatku suczka to "zołza" a pies - jednooki pudlojamnikosznaucer miniatura obszczekuje wszystkie psy dookola. Już myśle i myślę, czy na te kilka dni po operacji nie zamknąć go w jednym pokoju u syna. Ale te moje to chyba dziure pod drzwiami wykopia jak nie będę z nimi razem w pokoju. Apo drugie, czy to nie będzie dla Bendżiego jeszcze gorsze, jak potem będzie musiał wrócić do hotelu:shake:
Łeb mi już puchnie od tego myślenia

Posted

Wiek to nie przeszkoda. W schronie sterylizowali sznupkę olbrzymkę co dusje do NL zabrała w wieku 11 lat. Zawsze jest jakieś ryzyko ale takie jądra w środku to często rakowieją.

Posted

[quote name='AnkaG'] takie jądra w środku to często rakowieją.


No wlasnie jest niestety podejrzenie, że to już jest własnie nowotwór jądra:-(.
Dzięki maciaszek :loveu::loveu:, jak tylko dojdą to zamelduję

Posted

Witajcie, jestem po dłuższej nieobecności (niestety tak teraz u mnie wygląda, ostatni tydzień znów byłam na szkoleniach w NL).
Zmartwiły mnie te wiadomości :-(:shake: Niedobrze. Czyli rozumiem że diagnoza nie jest jeszcze pewna? Nie wiemy czy to nowotwór? Jeśli diagnoza będzie pewna, a Bendżi będzie się nadawał do zabiegu (krew, płuca, serce) to trzeba będzie operować ale moim zdaniem nie powinien po zabiegu trafić do hotelu :shake: To staruszek, a po zabiegu i w jego stanie pobyt w hotelu i w dodatku na zewnątrz przy takich temperaturach może się skończyć tragicznie. Najgorsze że DT brak, a w Krakowie nie ma kliniki gdzie mógłby spędzić jakiś czas po zabiegu :placz::-(:shake:
Jeśli chodzi o kasę to pamiętajcie że ja mam jeszcze u siebie 150 zł.

Posted

Na szczęście tam w hoteliku naprawdę o niego dbają. a pieknie wymoszczone poslanko, pozakrywane wejście i przykrytą kocem budę, także nic mu tam nie wieje, ani nie moknie.
A nie wiem, czy już pisalam, że wczoraj mial naprawdę o niebo ładniejsze oczko:multi:

Posted

[quote name='weszka'] Najgorsze że DT brak, a w Krakowie nie ma kliniki gdzie mógłby spędzić jakiś czas po zabiegu :placz::-(:shake:


Wiiiiiiiitaaaaaaaaaaaamyyyy Weszkę
Niby jest Arka, ale czy tam go zechcieliby przechować?
Ja już tak główkuję i główkuję, czy go nie wiąć do siebie na czas po operacji. Ale sprawa by musiała tak wyglądać, że on by musiał być cały czas zamknięty u syna w pokoju i najlepiej w kenelu, bo nie udałoby się ich odseparować, a moje psy wiadomo jak by na nowego reagowały. Ale znowu moje myśli idą dalej - jak by Bendzi przeżył potem powrót do hotelu???:shake:
Wprawdzie pan Tomek sugerował, żeby się z operacją Bendżiego wstrzymać do następnego tygodnia, kiedy to już napewno Bendżi trafi do środka i nie będzie już musiał marznąć na zewnątrz

Posted

Myślę że w Arce mógły zostać dobę może dwie po zabiegu. To mało ale jednak najgorsze by było za nim. Trzeba by na ten temat porozmawiać. Ile najdłużej by u nich mógł być. A potem wrócić znów do hotelu...

Posted

Mogę porozmawiać z "moim" dr Stefanowiczem. On przy Bonusiku miał wzgląd na to, że jest to piesek schroniskowy.
A tak w ogóle to weszko zapraszam Cię na bazarek klamerkowy dla Bendżiego. Wprawdzie wiem, że masz włosy nie do klamerek, ale może komuś, na prezencik by się nadały :-)

Posted

Bendżi dziś wieczorem otrzymał porcje drapanka :loveu:, i był w dość dobrym humorze ;) . Tzn, chyba sie ucieszył na mój widok (:crazyeye: ) bo dość jak na niego żwawo zareagował , albo miał łaskawszy dzień ;) . Naszczekał trochę tez na mnie :evil_lol: .

(PS. nie wyglądał na zmarzniętego :razz: )

Posted

Tylko, że Arka narzuca dość wysokie ceny za wszystko :shake: Najlepiej byłoby znaleźć na kilka dni DT, ale teraz wszystko zapsione :-(

[quote name='AMIGA']
Anashar dzięki za wspaniale zdjęcia. Moim aparatem jednak nigdy takich ładnych nie udało mi się zrobić
Zawsze do usług :)

Posted

[quote name='Anashar']Tylko, że Arka narzuca dość wysokie ceny za wszystko :shake: Najlepiej byłoby znaleźć na kilka dni DT, ale teraz wszystko zapsione :-(


Zawsze do usług :)


Wiadomo, że najlepiej by bylo, ale to dość trudne. No i tak sobie myślę, że Bendżi by podwójnie przeżywal potem powrót do hotelu.
Agamika - wielkie dzięki za wymizianie Bendżiego. Pewnie jescze dzisiaj nie było wielkiej różnicy w jego skórze?? On przecież tego advocata "golnął sobie" dopiero wczoraj

Posted

Kurcze, była tu wczoraj weszka na chwilkę i upełnie apomnialam się zapytać czy jest jakiś oddźwięk na allegro i czy porobiła jakieś ogłoszenia. Ona taka zapracowana, że pewnie wpadnie tu znowu nie szybko :shake:

Posted

Rozmawiałam własnie z lecznicą w Wieliczce. Wsystkie wyniki - T3, T4 i TSH (chyba dobrze wymienilam) są w porządku. Pani dr jest jednak zdania, że najbardziej niepokojące sa w tej chwili jego jądra. I twierdzi, że jeśli Bendżi już nie będzie w boksie na zewnątrz, to spokojnie będzie go można po zabiegu odwieźć do hotelu. Tak było już z wieloma naszymi schroniskowo-hotelowymi pieskami.
Faktury za badania w lecznicy jeszcze nie mają, natomiast sterylka kosztowałaby nas 150 zł.
I co Wy na to?

Posted

:oops:To ja moze odrobinke optymistycznie, ale jak byłam wczoraj wieczór w hoteliku, to Bendżi znowu żwawo z budy wyskoczył i dopominał sie uwagi :razz: , wydaje mi sie ze nie jest juz tak wycofany jak był na początku :-(. Nie jest moze jakos specjalnie wylewny, ale wg mnie powoli psychicznie dochodzi do siebie .

wieczorem jak będe w domu to go wrzuce na kilka portali :oops: najwyzej zdubluje weszke :diabloti:

a róznic w skórze niezauwazyłam, ale było ciemno a ze spieszyliśmy sie z Odim do weta , to nie wchodziłam do Bendziego :oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...