AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Powiedzieli mi,że w tym tygodniu. Ale nie wiem, kiedy dokładnie:shake: Wczoraj przyszedł dla Bendżiego przelew 100 zł od malawaszki:loveu:. Niestety wczoraj po południu nadal mi się nie udawało wejść do dogo żeby w imieniu Bendżiego bardzo serdecznie podziekować, czynię to więc teraz.:loveu: Quote
mar.gajko Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Wet będzie dzisiaj lub jutro. Ja też czekam na pobranie krwii Ciapka do sprawdzenia. Wetowi żona rodziła dziecko, i stąd obsunięcia. Wczoraj sie urodziło. Powiedzial, że dziś a najpóźniej jutro przyjadą do sznaucerka i do Ciapka. Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 mar.gajko napisał(a):Wet będzie dzisiaj lub jutro. Ja też czekam na pobranie krwii Ciapka do sprawdzenia. Wetowi żona rodziła dziecko, i stąd obsunięcia. Wczoraj sie urodziło. Powiedzial, że dziś a najpóźniej jutro przyjadą do sznaucerka i do Ciapka. Własnie wiedziałam, że wet oczekuje dzidziusia, ale ja rozmawiałam telefonicznie z jakąś babką z lecznicy w Wieliczce, myślałam więc, że to ona przyjdzie do Bendżiego. Ale dzięki za wiadomości. Nie chciałam się narzucać Panu Tomkowi codziennymi telefonami. Teraz jestem spokojniejsza:loveu: Quote
mar.gajko Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Dzwonili, że właśnie jada do hotelu :). Więc pełne powodzenie; jutro powinny być "nasze" wyniki. Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Dzwonila do mnie pani dr po oględzinach Bendżiego. No i jest cała lista spraw!!!:-( Po pierwsze, krew została mu pobrana - na hormony tarczycowe - to raz i biochemia - to dwa (co do tarczycowych - pani mnie uprzedzała, że to kwestia ok. 180 zł:crazyeye::crazyeye:) Pani twierdzi, że nie byla przygotowana do wzięcia mu zeskrobin ze skóry, ale że przy grzybicach, czy innych pasożytach też mogą być takie zmiany skórne i nie zawsze wtedy jest skóra zaczerwieniona, czy z jakimiś zaognionymi zmianami. Ona zaleciła na wszelki wypadek podanie mu "adwokata" - tak nazwała jakiś środek, który zadziała na wszelkie pasożyty skórne. Jutro ma być w lecznicy Żona właściciela hoteliku i dostanie dla Bendżiego tego "adwokata" (mniaaam, jak ja lubie advokata) No i jeszcze jedna, niezbyt wesoła sprawa. Bendżi sprawia wrażenie jakby był wnetrzakiem. Jedno jądro ma całkiem prawie wciągnięte do srodka. Nie ma pewności, czy miał tak od zawsze, ale przy pewnych schorzeniach (niestety nowotworowych) się tak dzieje. Dlatego czekamy na wyniki badań - podobno będa jutro, bo z biochemii coś będzie już konkretniejszego wiadomo. Natomiast na wyniki tarczycowe trzeba czekać do przyszłego tygodnia. Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Monito czy coś słychać w sprawie dt dla Bendżiego? Ferie już się skończyly:p Quote
mar.gajko Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Nasz Paju (omawiany) był łysy ze względu właśnei na zrakowacenie jąder. Po kastracji jest owłosiony starszelnie. Odrosło w przeciągu 1/2 roku. ps. a advocat, to taki super nowoczesny środek na wszytsko: na robale w środku, na nużeńca, na świerzbowca. Quote
maciaszek Posted February 13, 2008 Author Posted February 13, 2008 Niezbyt dobre te wieści :(. Mam nadzieję, że nie będzie to nic poważnego ... Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 mar.gajko napisał(a):Nasz Paju (omawiany) był łysy ze względu właśnei na zrakowacenie jąder. Po kastracji jest owłosiony starszelnie. Odrosło w przeciągu 1/2 roku. ps. a advocat, to taki super nowoczesny środek na wszytsko: na robale w środku, na nużeńca, na świerzbowca. A w jakim wieku miał Paju tę operację?? Ps - a co do advokata to wiem, chcialam tylko wnieść trochę humoru przy tych niezbyt pomyslnych wiadomociach Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 maciaszek napisał(a):Niezbyt dobre te wieści :(. Mam nadzieję, że nie będzie to nic poważnego ... Niestety, obawiam się, że w jego wieku każda przypadłość robi się poważna. Czy np. jego wieku można pokusić się na jakąkolwiek operację? Sluchając jego oddechu??:shake: Quote
mar.gajko Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Paju mial operację jak miał ok. 12 lat; teraz ma ok. 14 lat. Ze względu na wielkosć to dla niego był "poważniejszy" wiek. Można sobie zażyczyć narkozę wziewną - bezpieczniejsza jest. I się nie martwić. Przy okazji zrobić RTG płuc. Jak czyste to Bandżi ma przed sobą dłuuuuugie jeszcze życie. Quote
monita Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Nie dobre wiadomości :shake: DT się wycofał ... mimo mojej prośby, nic z tego nie będzie :placz: Quote
maggie1971 Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 mar.gajko napisał(a):Paju mial operację jak miał ok. 12 lat; teraz ma ok. 14 lat. Ze względu na wielkosć to dla niego był "poważniejszy" wiek. Można sobie zażyczyć narkozę wziewną - bezpieczniejsza jest. I się nie martwić. Przy okazji zrobić RTG płuc. Jak czyste to Bandżi ma przed sobą dłuuuuugie jeszcze życie. Oby tak było:) Quote
malawaszka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 :crazyeye: 180 zł za tarczycowe??!! to już w ogóle jakaś kosmiczna kwota! Mnie powiedzieli, że razem z kurierem do Warszawy to byłoby około 110 zł - ale to weci u mnie w dąbrowie i to juz jest dużo, a 180 :mdleje: powariowali juz do reszty :shake: a co do ew. kastracji - jak rtg będzie w porządku i serducho to można robić zabieg - nie takim staruszkom weci robią i jest dobrze :kciuki: Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 malawaszka napisał(a)::crazyeye: 180 zł za tarczycowe??!! to już w ogóle jakaś kosmiczna kwota! Mnie powiedzieli, że razem z kurierem do Warszawy to byłoby około 110 zł - ale to weci u mnie w dąbrowie i to juz jest dużo, a 180 :mdleje: powariowali juz do reszty :shake: a co do ew. kastracji - jak rtg będzie w porządku i serducho to można robić zabieg - nie takim staruszkom weci robią i jest dobrze :kciuki: Nie chciałam juz narazie dyskutować z tą wetką na temat tych tarczycowych badań. Ale potem, jak się okaże, ze znowu będą potrzebne te badania, to postaram się znaleźć jakiegoś weta, który zgodzi się pobrać Bendżiemu krew a ja załatwię jednak to badanie w ludzkim laboratorium. Bo z tego co wiem, to tam robia też pieskom badania i to nie kalibracja sprzętu jest tak bardzo ważna, tylko normy są inne dla zwierząt a inne dla psów Quote
malawaszka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 no - tak trzeba będzie zrobić, bo skąd tyle kasy :shake: Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 malawaszka napisał(a):no - tak trzeba będzie zrobić, bo skąd tyle kasy :shake: No wlasnie :-( Ale juś się szykuję z bazarkiem. Zapowiadam coś bardzo ładnego. Porobiłam już zdjęcia, tylko jeszcze muszę je pozmniejszać i założyć bazarek. A ponieważ nigdy tego sama nie robiłam, to trochę to pewnie potrwa:-( Quote
monita Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Może uda się zrobić te badania taniej. AMIGA u mnie jest Twoja książka i kaseta :razz: Quote
Faro Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Widzę, ze tu dyskusja o tarczycy - mój Maks ma juz od roku srednio co miesiąc robine kontrolne badania T4 (poziom hormonów tarczycowych) . Jest pod opieka krakvetu i tam ma pobierana krew do badań , wyniki sa po ok. tygodniu . Wkrótce będziemy robić kolejne badania kontrolne ( nie wiem dokładnie jaka jest tam ich cena , bo zawsze robiłam komplet badań kontrolnych a nie tylko same hormony tarczycowe) Maks był też łysiutki : calutka klatka piersiowa, pośladki, uda szyja - teraz pięknie zarósł - a sierśc ma taką śmiesznie długa w tych miejscach - bokser długowłosy z niego sie zrobił :evil_lol: "Nasz" lekarz pięknie wyprowadził Maksia , ale to prawie rok leczenia, okresowego kontrolowania poziomu hormonów by zweryfikować dawke leku. Quote
malawaszka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Faro a mniej więcej ile płaciłaś??? za cały zestaw? jak tu tarczycowe 180 to musiałabyś ponad 200 zł płacić za te badania - myślę, że tyle nie było AMIGA a oni pobierają tylko do badania T4 czy jakieś inne jeszcze? Bo mój Bolo też miał T4 badane i to wystarczyło, żeby ustalić dawkę leku - może oni chcą więcej hormonów zbadać i dlatego tak drogo wyszło? Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Faro napisał(a):Widzę, ze tu dyskusja o tarczycy - mój Maks ma juz od roku srednio co miesiąc robine kontrolne badania T4 (poziom hormonów tarczycowych) . Jest pod opieka krakvetu i tam ma pobierana krew do badań , wyniki sa po ok. tygodniu . Wkrótce będziemy robić kolejne badania kontrolne ( nie wiem dokładnie jaka jest tam ich cena , bo zawsze robiłam komplet badań kontrolnych a nie tylko same hormony tarczycowe) Maks był też łysiutki : calutka klatka piersiowa, pośladki, uda szyja - teraz pięknie zarósł - a sierśc ma taką śmiesznie długa w tych miejscach - bokser długowłosy z niego sie zrobił :evil_lol: "Nasz" lekarz pięknie wyprowadził Maksia , ale to prawie rok leczenia, okresowego kontrolowania poziomu hormonów by zweryfikować dawke leku. Dzięki Faro Własnie wiem, że jeśliby się okazało, ze to łysienie Bendżiego jest spowodowane chorobą tarczycy, to takie badania trzeba będzie wciąż powtarzać w trakcie długotrwałego leczenia, więc musimy jednak coś robić, żebuy koszty tego nie były takie horendalne:shake: Quote
AMIGA Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 malawaszka napisał(a): AMIGA a oni pobierają tylko do badania T4 czy jakieś inne jeszcze? Z rozmowy wynikało mi, ze nie tylko T4. Ale wetka ma moje namiary i ma mi przysłać mailem ile mam zapłacić dokładnie, i mam dostać paragon, to wtedy będę dokładniej wsystko wiedziała. Tu napewno do ceny dochodzi jeszcze to, że ona przyjechała do Bendżiego na miejsce, bo znacie przecież historię jego transportu z Katowic. Nie chciałam mu wiec dokładać stresów:shake: Quote
malawaszka Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 no tak - nie pomyślałam, że wizyta "domowa" przecież też kosztuje :shake: ale co racja to racja, że lepiej mu oszczędzić stresów transportowych Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.