malawaszka Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 weszka napisał(a):Ja nie tak dawno zanosiłam Buniową krew do normalnego laboratorium. To laboratorium ma jakiś układ z moją wetką. Ale myślice że to rzeczywiście taniej? Moja wetka akurat nie ma swojego laboratorium ale niektóre lecznice mają i nie robią wtedy sami? te aparaty w lecznicach nie robię badania na hormony tarczycy :shake: i z tego co mi mówiła moja weta to w Wawce mają takie leb psie co robi te badania i do nich trzeba wysyłać :shock: a jest dużo taniej bo ja bym za dwa wskazniki dla Pepy musiała zapłacić 110 zł z kurierem, a jak robiłam te bad Bolusiowi w ludzkim labie to kosztowało 20 zł :roll: więc różnica jest kolosalna Quote
maciaszek Posted February 2, 2008 Author Posted February 2, 2008 No tak, ale czy przejdzie przyniesienie pobranej już krwi?? Quote
AMIGA Posted February 2, 2008 Posted February 2, 2008 I jak to zrobić, żeby krew nadawała się do badań. Bo przeciez krew szybko krzepnie, a nie znam się na tym, czy taka będzie się jeszcze nadawala do tego typu badań?? Quote
malawaszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 http://www.allegro.pl/show_item.php?item=307347841 zrobiłam nowe allegro z kalendarzami na Benjego Quote
AMIGA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Byłysmy z weszką u Bendżiego. Był z nami na spacerku, weszka napstrykała mu zdjęć jak jakiemuś super modelowi. Teraz niestety jest zajęta skubaniem sznauciej olbrzymki, ale mam nadzieję, ze nam wieczorkiem podrzuci tu parę tych artystycznych zdjęć:p Quote
AMIGA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 [quote name='malawaszka']i jak tam psiak się czuje??? No wlasnie nie chciałam pisać tu aż weszka nie opowie jakie miała pierwsze wrażenie. Ona widziała go dzisiaj poraz pierwszy. A Bendżi mnie dzisiaj zmartwił. Bo tak jakoś dziwnie oddychał jakby miał klopoty z oddychaniem. Najpierw myślałam, że to z powodu obroży, bo on, jak to sznaucio - darł do przodu cały czas na wyciągniętej smyczy i myślałam, że po prostu sam się poddusza przez to szarpanie. Ale nie, on tak pochrapywał przez cały spacer. Pan Tomek - właściciel hotelu mówi, że Bendżi ma doskonały apetyt, jest grzeczny i nie załatwia się w boksie. Ale wet musi go koniecnie zobaczyć. Ma tam być w poniedziałek, albo we wtorek. Mam nadzieję, że go osłucha. Quote
malawaszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 o rany, żeby tylko nie złapał jakiegoś dziadostwa w schronie :shake: Quote
AMIGA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 On w schronie przeciez nie stykał się innymi psami. Był podobno w izolatce. On biedak przecież nie szczepiony był tyle lat!! Teraz tylko wścieklizna i ta surowica preciw parvo! :crazyeye: Quote
malawaszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 żeby wirusa złapać to nie trzeba z psami się stykać :shake: ale oby nie!!! kurcze przy tarczycy wysiada tez serducho - taki kaszel, charczenie to też może być serce :shake: no - nie ma co gdybać i wymyślać - czekamy na wizytę weta :kciuki: Quote
AMIGA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Ja sobie własnie zaraz o tym serduchu pomyślałam, bo to i wiek, no i te przypadłości (jeśli tarczycowe!) trwają już napewno dość długo, skoro on aż taki wyłysiały!!! Kurcze, dlaczego nie może być tak, zeby chociaż przez jakiś czas czlowiek nie musial się o kogoś martwić! Ja wyprowadzałam Bendżiego, a w tym czasie mój Bono sobie szpetnie rozcharatał bliznę po operacji:shake: A może nie akurat wtedy, tylko jak się ze mna oba po wariacku witały po moim powrocie od Bendżiego Quote
malawaszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 o kurcze Amiga - mam nadzieję, że u Bono to się zagoi ładnie!!! Quote
AMIGA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Ja też mam taką nadzieję, chociaż ja to jestem taka, co się często martwi na zapas. A w tym oczku dotąd byly stałe klopoty z gojeniem się. Miałam taką radochę, że zagrożenia już nie ma, że tym oczkiem ju jest po kłopocie! No to mam teraz!!:shake: Quote
weszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Cholera to Bonuś dał popalić :shake: A wracając do Bendżiego. Fajny z niego psiaczek. Rzeczywiście łysiuteńki cały, została tylko broda i łapki :shake: Spacerował dzielnie, parówki pożarł :loveu: Rzeczywiście jakoś tak pochrapywał ale głównie na początku spaceru, a potem jakby mniej. Może to sercowa sprawa :roll: Bunia też tak czasem pokasłuje a potem jej przechodzi. Mógł się też podziębić, w końcu to domowy pies, a teraz mieszka na zewnątrz :roll: No mam nadzieję że to nic poważnego, ale musimy poczekać na weta. A teraz czas na pokaz modela :) Quote
weszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 smutno mi że muszę zostać w hotelowym boksie :( Quote
weszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Edi100 napisał(a):Wygląda jakby był smutny, zatroskany:( Taki jest... nieobecny :( Chociaż na parówki reaguje ;) I na suczkę ONkę się mocno rozkręcił... No cóż tęskni biedak :( Quote
AnkaG Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Bozze w jakim on ma stanie to futerko. Nie moge pojąć jak mozna do takiego stanu dopuścic i jeszcze oddac psa z którym sie było tyle lat ..:-( Quote
weszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 On nie ma futerka na grzbiecie i bokach :( łysolek jest :( to taka szczecinka miejscami Quote
monita Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Ładne zdjęcia i dobrze, że tak dużo :razz: Widać, że smutny ... PS : Może kupić mu taśmową obrożę ?? Quote
weszka Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Ja dałam mu miękką obrożę, taką linę. Ale może zwykłą taką niezaciskową albo szelki...? Quote
monita Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Właśnie ... może będzie lepiej ( z tymi linkami różnie bywa ) :p Quote
AMIGA Posted February 3, 2008 Posted February 3, 2008 Weszko, te ostatnie zdjęcie są fantastyczne :loveu: On w takiej aureolce słonecznej. On ma dodatkowo dość biedne oczka, takie łzawiejące i przez to też wygląda na smutaska. Zresztą wesoły nie jest, bo nie ma powodu. Przecież jemu się świat zawalił!! A ja znowu jadę do hotelu:crazyeye: zawieć jakąś sunieczke żyjącą w jakimś zywopłocie!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.