AMIGA Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Ufffffffffff dodzwoniłam się wreszcie! Bendżi ma wyjątkowego pecha! Byl wczoraj wet, ale nie pobral mu krwi, bo po pierwszym spojrzeniu na Bendżiego wet stwierdził, że trzeba mu pobrać krew w kierunku chorób tarczycy, a takie badania robią tylko w jednej lecznicy w Krakowie. No i teraz problem - ja mam załatwione zrobienie tego badania w laboratorium "ludzkim", tylko ktoś musi mu tą krew pobrać! Za to wet osłuchał Bendżiemu dokładnie serducho i z tym przynajmniej jest wszystko ok. Wet słyszał ten ciężki oddech Bendżiego, też go trochę zaniepokoił. Twierdzi, że to mogą byc jakieś zmiany w krtani, czy w płucach oby tylko związane z wiekiem, a nie z czymś gorszym. Nie wiem co mam decydować dalej. Czy wsadzić Bendżiego do auta i zawieć go na kompleksowe badania włącznie z prześwietleniem do kliniki? Quote
maciaszek Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 Chyba lepiej by było, żeby trafił do kliniki, gdzie oglądną go dokładnie i w razie czego zrobią jakieś badania. Quote
malawaszka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 oo Amiga a w jakiej lecznicy robią te badania na tarczycę? i ile kosztują - przepraszam za małą prywatę, ale ja muszę też Pepie zrobić a nie mam wejścia do lab ludzkiego :placz: a z Benjim - może faktycznie lepiej zabrać go do kliniki? zrobić rtg czy coś w płucach nie siedzi :roll: Quote
AMIGA Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Kurnia, tyle się opisałam, a wszystko mi wcięło!! A napisałam, ze rozmawiałam z wetką która miala pobrać krew Bendżiemu, A własciwie to akurat nie ona była u Bendżiego, ale to nieważne Ona stwierdziła, że nie lubi załatwiać sprawy poprzez pośredników i chciałaby ode mnie wiedzieć o co mi dokładnie chodzi. No wiec wyłuszczylam, że podejrzewana jest tarczyca i że on ma taki dziwny oddech, a serce podobno jest w porządku. No i dowiedziałam się, że w takim razie jeszcze raz w przyszłym tygodniu podjadą i go zbadają i pobiorą krew na te hormony. Ale najpewniej potem będzie trzeba i tak go wsadzić do samochodu i trzeba będzie go zawieźć na prześwietlenie klatki.Uprzedziła mnie, że hormony nie są tanimi badaniami. Powiedziałam jej, ze mam możliwość zrobienia mu tego badania w ludzkim laboratorium, ale ona mnie momentalnie ścięła. Nie! Takie badania trzeba robić na specjalnie wykalibrowanym na zwierzęta sprzęcie, bo w innym przypadku nie będą miarodajne. No i nie było dyskusji! Stanęło na tym, ze po wynikach z tego badania będziemy decydować co dalej i jakie będą koszty. I teraz jestem cała w stresie, czy dobrze zdecydowałam, godząc się na tę wersję. Dzwoniłam do weszki, żeby się skonsultować, ale nie odebrała tel. Malawaszko - a te badania robią w Krakowie w lecznicy przy ul Brodowicza Mam naddzieję, że mnie nie oklniecie, że decyduję sama za wszystkich, ale trzeba było działać w momencie:shake: Quote
maciaszek Posted February 7, 2008 Author Posted February 7, 2008 Moim zdaniem dobrze zrobiłaś :). Quote
AMIGA Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Uf, dzieki chociaż za jeden głos poparcia. Bo tak jakoś glupio się czuję dysponując w końcu nie swoimi pieniędzmi. A jeszcze jak słysze, że to będą niemałe pieniądze za te badania.:-( Quote
malawaszka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 hmmm dziwnie trochę - bo ja Bolusiowi sprawdzałam często T4 i cośtam jeszcze i to wystarczyło, żeby dobrać odpowiednią dawkę hormonu do podawania i to było robione w ludzkim lab - a o tym, że leczenie było dobre chyba świadczą efekty - pięknie zarastał, skóra się poprawiała, itd... kurcze i bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze :shake: ale pewnie, że podjęłaś dobrą decyzję :cool1: Quote
AMIGA Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Oj ależ ze mnie gapa!!! Byla ta moja znajoma z ludzkiego laboratorium odbierać ode mnie wyniki,a ponieważ bylam jeszcze nie gotowa, bo dopiero drukowałam te wyniki i zupełnie mi z głowy wyleciało żeby zapytać jak to jest z tym kalibrowaniem urządzeń!! A ona przecież napewno będzie wiedziała czy to faktycznie tak jest!! Ona mi zresztą mówiła, że robią pieskom badania! No ale nic straconego. Jeszcze się dowiem. Teraz niech to już leci tak, jak się dogadałam z tą wetką, a potem będziemy widzieć. Quote
monita Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Ale miałam przeżycia - dobrze zrobiłaś !! Jak będzie znajoma, to zapytaj o te badania. Quote
AMIGA Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 Byłam u Bendżika. Co za krzepki dziadzio! Wcale się nie chciał dac zabrać na dłuższy spacer, tylko darł mnie do boksu. Byłam strasznie zdziwiona, dlaczego nie chce pospacerować. Ale on dobrze wiedział! Przeciez do boksu akurat trafiła pełna micha! Bendżik ma podobno niezły apetyt. Merdał do mnie dzisiaj tym swoi kikucikiem ogonkiem. I nawet jakby oddychał dzisiaj bez tego dziwnego odgłosu. Chciałam go poczestować ciasteczkami Boscha, ale on jak moja Amiga - obwąchał na dziesiątą stronę ciasteczko i odwrócił się od niego z niesmakiem. Ale zapytałam innych psiaczków czy im też nie smakują. Nie musiałam wiele pytać - cała garść zniknęła w momencie. Za to kabanosik drobiowy calutki został pochłonięty przez Bendżiego w sekundzie Wymiziałam go po tych szorstkościach, ale po nim nie specjalnie widać, żeby mu mizianie sprawiało przyjemność Quote
mar.gajko Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 AMIGA napisał(a): Chciałam go poczestować ciasteczkami Boscha, ale on jak moja Amiga - obwąchał na dziesiątą stronę ciasteczko i odwrócił się od niego z niesmakiem. Ale zapytałam innych psiaczków czy im też nie smakują. Nie musiałam wiele pytać - cała garść zniknęła w momencie. Całkowicie nie na temat, bez podtekstów i bez pretensji. Ponieważ stary malamut Paju ZAWSZE po weekedzie ma sraczkę, a bierze juz tyle leków, że więcej mu nie można nic zaaplikować. Upraszam o omijanie go w poczęstunkach, jeżeli takowe miały miejsce. On bardzo się potem męczy, a niestety zżera wszytsko co mu się proponuje. Quote
maciaszek Posted February 8, 2008 Author Posted February 8, 2008 Tak, Bendżi jakiś taki mało wylewny emocjonalnie jest... Quote
AMIGA Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 monita napisał(a):Niestety stres :shake: Ja też uważam, że on jest nadal w wielkim stresie. Pewnie i dlatego nie wykazuje wcale agresji do innych psów. Pytałam osób, które wychodzą z nim na spacery i też tej agresji nie zauwazyły. Ale być może, gdy się poczuje bardziej pewnie, to dopiero pokaże swój sznauci charakterek :evil_lol: Quote
AMIGA Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 monita napisał(a):Ale z kondychą wszystko w porządku ?? Wydaje się, że jak na to, co przeszedł i na swój wiek, to kondycja jest zupełnie dobra. Na smyczy nieźle potrafi człowieka pociągnąć w kierunku, w którym ma ochotę iść. Np do suczki:evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 8, 2008 Posted February 8, 2008 przelałam 100 zł z bazarków i pieniążki, które dostałam od Chandler :Rose: Dziękuję wszystkim!!! Quote
AMIGA Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Dzięki malawaszka :loveu: Będę dzisiaj u Bendżiego. Chyba zapłacę chociaż za pierwszy tydzień jego pobytu w hotelu. Bo narazie musze trzymac pieniążki na te nieszczęsne badania. Quote
AMIGA Posted February 9, 2008 Posted February 9, 2008 Dostałam 100 zł od KATARZYNY MAŁGORZATY KOŁAKOWSKIEJ :loveu::loveu:z Warszawy. Wielkie, welkie dzieki w imieniu Bendżiego. Tym sposobem Bendżi potentat ma na swoim koncie 300 zł Wielkie dzieki :loveu: Quote
malawaszka Posted February 11, 2008 Posted February 11, 2008 :angryy:gotuje się we mnie jak pomyślę jak można psa do takiego stanu doprowadzić :mad::mad::mad: Quote
maciaszek Posted February 11, 2008 Author Posted February 11, 2008 Witaj Bendżiku po przerwie :). Quote
AMIGA Posted February 12, 2008 Posted February 12, 2008 No właśnie nie działało dogo, więc nie mogłam opowiedzieć o naszej niedzielnej wizycie u Bendżika. Wydaje mi się, że on już lepiej oddychał, chociaż leciutko miał świszczący oddech. Ale krzepę ma niezłą. Potrafi nieźle pociągnąć jak chce iść w innym kierunku niż ja. Przemyłyśmy mu oczka, bo ma biedne - zwłaszcza jedno. Takie załzawione i jakby lekko zaropiałe. Ale czekam na wizytę weta, to wszystko się wyjasni. Anashar dzięki za wspaniale zdjęcia. Moim aparatem jednak nigdy takich ładnych nie udało mi się zrobić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.