Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ufffffffffff dodzwoniłam się wreszcie! Bendżi ma wyjątkowego pecha! Byl wczoraj wet, ale nie pobral mu krwi, bo po pierwszym spojrzeniu na Bendżiego wet stwierdził, że trzeba mu pobrać krew w kierunku chorób tarczycy, a takie badania robią tylko w jednej lecznicy w Krakowie. No i teraz problem - ja mam załatwione zrobienie tego badania w laboratorium "ludzkim", tylko ktoś musi mu tą krew pobrać!
Za to wet osłuchał Bendżiemu dokładnie serducho i z tym przynajmniej jest wszystko ok. Wet słyszał ten ciężki oddech Bendżiego, też go trochę zaniepokoił. Twierdzi, że to mogą byc jakieś zmiany w krtani, czy w płucach oby tylko związane z wiekiem, a nie z czymś gorszym. Nie wiem co mam decydować dalej. Czy wsadzić Bendżiego do auta i zawieć go na kompleksowe badania włącznie z prześwietleniem do kliniki?

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oo Amiga a w jakiej lecznicy robią te badania na tarczycę? i ile kosztują - przepraszam za małą prywatę, ale ja muszę też Pepie zrobić a nie mam wejścia do lab ludzkiego :placz:

a z Benjim - może faktycznie lepiej zabrać go do kliniki? zrobić rtg czy coś w płucach nie siedzi :roll:

Posted

Kurnia, tyle się opisałam, a wszystko mi wcięło!!
A napisałam, ze rozmawiałam z wetką która miala pobrać krew Bendżiemu, A własciwie to akurat nie ona była u Bendżiego, ale to nieważne Ona stwierdziła, że nie lubi załatwiać sprawy poprzez pośredników i chciałaby ode mnie wiedzieć o co mi dokładnie chodzi. No wiec wyłuszczylam, że podejrzewana jest tarczyca i że on ma taki dziwny oddech, a serce podobno jest w porządku. No i dowiedziałam się, że w takim razie jeszcze raz w przyszłym tygodniu podjadą i go zbadają i pobiorą krew na te hormony. Ale najpewniej potem będzie trzeba i tak go wsadzić do samochodu i trzeba będzie go zawieźć na prześwietlenie klatki.Uprzedziła mnie, że hormony nie są tanimi badaniami. Powiedziałam jej, ze mam możliwość zrobienia mu tego badania w ludzkim laboratorium, ale ona mnie momentalnie ścięła. Nie! Takie badania trzeba robić na specjalnie wykalibrowanym na zwierzęta sprzęcie, bo w innym przypadku nie będą miarodajne. No i nie było dyskusji! Stanęło na tym, ze po wynikach z tego badania będziemy decydować co dalej i jakie będą koszty.
I teraz jestem cała w stresie, czy dobrze zdecydowałam, godząc się na tę wersję. Dzwoniłam do weszki, żeby się skonsultować, ale nie odebrała tel.
Malawaszko - a te badania robią w Krakowie w lecznicy przy ul Brodowicza
Mam naddzieję, że mnie nie oklniecie, że decyduję sama za wszystkich, ale trzeba było działać w momencie:shake:

Posted

Uf, dzieki chociaż za jeden głos poparcia.
Bo tak jakoś glupio się czuję dysponując w końcu nie swoimi pieniędzmi. A jeszcze jak słysze, że to będą niemałe pieniądze za te badania.:-(

Posted

hmmm dziwnie trochę - bo ja Bolusiowi sprawdzałam często T4 i cośtam jeszcze i to wystarczyło, żeby dobrać odpowiednią dawkę hormonu do podawania i to było robione w ludzkim lab - a o tym, że leczenie było dobre chyba świadczą efekty - pięknie zarastał, skóra się poprawiała, itd... kurcze i bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze :shake:

ale pewnie, że podjęłaś dobrą decyzję :cool1:

Posted

Oj ależ ze mnie gapa!!! Byla ta moja znajoma z ludzkiego laboratorium odbierać ode mnie wyniki,a ponieważ bylam jeszcze nie gotowa, bo dopiero drukowałam te wyniki i zupełnie mi z głowy wyleciało żeby zapytać jak to jest z tym kalibrowaniem urządzeń!! A ona przecież napewno będzie wiedziała czy to faktycznie tak jest!! Ona mi zresztą mówiła, że robią pieskom badania! No ale nic straconego. Jeszcze się dowiem. Teraz niech to już leci tak, jak się dogadałam z tą wetką, a potem będziemy widzieć.

Posted

Byłam u Bendżika. Co za krzepki dziadzio! Wcale się nie chciał dac zabrać na dłuższy spacer, tylko darł mnie do boksu. Byłam strasznie zdziwiona, dlaczego nie chce pospacerować. Ale on dobrze wiedział! Przeciez do boksu akurat trafiła pełna micha! Bendżik ma podobno niezły apetyt. Merdał do mnie dzisiaj tym swoi kikucikiem ogonkiem. I nawet jakby oddychał dzisiaj bez tego dziwnego odgłosu.
Chciałam go poczestować ciasteczkami Boscha, ale on jak moja Amiga - obwąchał na dziesiątą stronę ciasteczko i odwrócił się od niego z niesmakiem. Ale zapytałam innych psiaczków czy im też nie smakują. Nie musiałam wiele pytać - cała garść zniknęła w momencie.
Za to kabanosik drobiowy calutki został pochłonięty przez Bendżiego w sekundzie
Wymiziałam go po tych szorstkościach, ale po nim nie specjalnie widać, żeby mu mizianie sprawiało przyjemność

Posted

AMIGA napisał(a):

Chciałam go poczestować ciasteczkami Boscha, ale on jak moja Amiga - obwąchał na dziesiątą stronę ciasteczko i odwrócił się od niego z niesmakiem. Ale zapytałam innych psiaczków czy im też nie smakują. Nie musiałam wiele pytać - cała garść zniknęła w momencie.



Całkowicie nie na temat, bez podtekstów i bez pretensji.

Ponieważ stary malamut Paju ZAWSZE po weekedzie ma sraczkę, a bierze juz tyle leków, że więcej mu nie można nic zaaplikować. Upraszam o omijanie go w poczęstunkach, jeżeli takowe miały miejsce. On bardzo się potem męczy, a niestety zżera wszytsko co mu się proponuje.

Posted

monita napisał(a):
Niestety stres :shake:


Ja też uważam, że on jest nadal w wielkim stresie. Pewnie i dlatego nie wykazuje wcale agresji do innych psów. Pytałam osób, które wychodzą z nim na spacery i też tej agresji nie zauwazyły. Ale być może, gdy się poczuje bardziej pewnie, to dopiero pokaże swój sznauci charakterek :evil_lol:

Posted

monita napisał(a):
Ale z kondychą wszystko w porządku ??


Wydaje się, że jak na to, co przeszedł i na swój wiek, to kondycja jest zupełnie dobra. Na smyczy nieźle potrafi człowieka pociągnąć w kierunku, w którym ma ochotę iść. Np do suczki:evil_lol:

Posted

Dzięki malawaszka :loveu:
Będę dzisiaj u Bendżiego. Chyba zapłacę chociaż za pierwszy tydzień jego pobytu w hotelu. Bo narazie musze trzymac pieniążki na te nieszczęsne badania.

Posted

Dostałam 100 zł od KATARZYNY MAŁGORZATY KOŁAKOWSKIEJ :loveu::loveu:z Warszawy. Wielkie, welkie dzieki w imieniu Bendżiego.
Tym sposobem Bendżi potentat ma na swoim koncie 300 zł

Wielkie dzieki :loveu:

Posted

No właśnie nie działało dogo, więc nie mogłam opowiedzieć o naszej niedzielnej wizycie u Bendżika.
Wydaje mi się, że on już lepiej oddychał, chociaż leciutko miał świszczący oddech. Ale krzepę ma niezłą. Potrafi nieźle pociągnąć jak chce iść w innym kierunku niż ja.
Przemyłyśmy mu oczka, bo ma biedne - zwłaszcza jedno. Takie załzawione i jakby lekko zaropiałe. Ale czekam na wizytę weta, to wszystko się wyjasni.
Anashar dzięki za wspaniale zdjęcia. Moim aparatem jednak nigdy takich ładnych nie udało mi się zrobić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...