Jump to content
Dogomania

Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!


Recommended Posts

Posted

kinga napisał(a):
i wtedy napiszesz do mnie:

hotel pusty.
- zapełniaj!

:loveu::loveu::loveu:


Nie Kinguś,
wtedy pierwszy raz od ponad dwóch lat; spędze popołudnie w domu.
leniąc sie i popijając drinka,
oglądając jakiś film,
albo co nie daj boże czytając...np. wysokie obcasy:evil_lol:

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mar.gajko napisał(a):
Mówiąc szczerze to chciałaby aby całkiem opustoszał.
I wszytskie znalazy swoje przystanie.

No i Saba Angielka.


i wtedy napiszesz do mnie:

hotel pusty.
- zapełniaj!

:loveu::loveu::loveu:

Posted

No właśnie, bo tu się rozczulają :mad: a Cola bez domu. I właśnie po sterylce panienka dochodzi do siebie. I pilnie bardzo szuka domu.
Może nawet kolejnego tymczasu .

Posted

supergoga napisał(a):
No właśnie, bo tu się rozczulają :mad: a Cola bez domu. I właśnie po sterylce panienka dochodzi do siebie. I pilnie bardzo szuka domu.
Może nawet kolejnego tymczasu .


Bosz!
MP wyrzuca Collinę??:crazyeye:

Posted

No co Wy, tak źle nie jest. Ale chyba Cola za bardzo się zasiedziała i MP ma trochę za wiele na głowie. Tak mi się wydaje. Colę trzeba zabrać - do domu najlepiej, ale jak na razie nie ma.

Może ktos dałby radę napisać jakiś bardziej łzawy tekst to bym zmieniła ogłoszenia. Ja jestem wyprana i zupełnie bez czasu wolnego.

Posted

A ja o mojej Gryzi.
Gryzia jest Gruszka.

I owa Gruszka nei wpuszcza do SWOJEGO pokoju, do SWOJEJ kanapy tej owczarki niemieckiej Zuzy, co tam mieszka od lat zdaje się 8;
Jak Zuza wchodzi do pokoju i nie daj boże do jej kanapy to GRuszka RZUCA się na nią z zębami.
Jaja jakieś są.

Mniej leje:)

Posted

znalazłam takie coś:cool1::
[quote name='PaulinaT']Jaka Cola jest każdy widzi:


  • wesoła
  • żywiołowa
  • skora do zabawy
  • pogodna
  • trochę uparta
  • i ciut zawzięta
  • kontaktowa
  • przybiega na zawołanie
  • wychowuje się z innymi psami
  • z małym dzieckiem
  • i koty też zna
  • mieszkała w bloku w cetrum miasta
  • teraz mieszka w domku z ogródkiem (w którym kopie zaraza)
  • robi słodkie minki
  • i jeszcze słodsze oczki
  • nie daje sobie w kaszę dmuchać :razz:
ale też
ALEE

  • potrzebuje dużo ruchu, uwagi i aktywności
  • trochę broi w domu
  • i - jak pisałam - kopie dziury w ogródku, także pod siatką i płotkiem :angryy:
  • wcina syfy znalezione na spacerze
  • włazi brudnymi łapami na kanapę
  • ustawia siostrę Figę w sposób zdecydowany - zadziorny jamnik może się z niej jeszcze zrobić
Więcej grzechów nie pamiętam :roll:

(pozdrowienia dla Gruszeczki... nieźle rozrabia tam. pewnie ich rozruszała, koniec spokoju:diabloti:)

:loveu:

Posted

PaulinaT napisał(a):


Niestety opiekunowie nie stanęli na wysokości zadania.
Nie wiem czy ją rozpuścili w te 2 tygodnie tak bardzo?
Powody oddania:
1/ złośliwie sika w domu
2/ obgryza papcie
3/ obgryza wykładzinę i tapetę
4/ wskoczyła na stół (jamniczka! :o) i zjadła im obiad...



Jezuuu jacy Ci ludzi są :angryy: Jeżeli miałabym oddawac mojego psa tylko dlatego, że czyni powyższe rzeczy to ja bym go musiała chyba 10 razy oddawać, potem znów adoptowac i znów oddawać itd.

Mój Baton jest strasznie niedobry, wprawdzie nie siusia w domu, bo został nauczony (!) siusiania na dworze, buty, to ja już nie pamiętam, ile par butów musiałam nowych kupić. Dywan na korytarzu obgryziony, krzesła po każdym posiłku muszą być zasuwane, wszystko musi być sprzątnięte ze stołu, bo Baton skonsumował by. Kiedyś nawet sałatkę warzywną zjadł :cool3:

Kocham mojego psa i nigdy (!!) nie oddałabym go z tak błahych powodów :shake::shake:, właściwie to w ogóle bym go nie oddała

EDIT: Baton jest mieszańcem jamnika.

Posted

Witam siem po przerwie :p

[quote name='Alfa i Zuzia']znalazłam takie coś:cool1::
dziękuje za czujność :calus:

Halbina - ślicznie prosimy :modla:


Nikki - Cola już nie siusia w domu.
Nic a nic!
A gdy ma ruch - spacer do lasu, nawet taki na 3 kwadranse w zupełności wystarczy - to nic nie obgryza już.
Gdy natomiast jest niewybiegana to zagryza szmaciane lalki mojej siostrzenicy :mad:
I sandałki. :roll:

Posted

[quote name='PaulinaT']
Nikki - Cola już nie siusia w domu.
Nic a nic!
A gdy ma ruch - spacer do lasu, nawet taki na 3 kwadranse w zupełności wystarczy - to nic nie obgryza już.
Gdy natomiast jest niewybiegana to zagryza szmaciane lalki mojej siostrzenicy :mad:
I sandałki. :roll:

Jeśli pies jest zmęczony nic nie będzie obgryzał tylko spał ;) Znam to z własnego doświadczenia.

A w ogóle rodzinka wiedziała jakimi łobuzami są jamniki, powinni byli się przygotować, no chyba że brali psa tylko po wyglądzie co niestety często się zdarza

Posted

Trudno mi powiedzieć czym się kierowali.
Czy wiedzieli jakie są jamniki - wątpię, ale nie zapominajmy, że Cola to przeuroczy kundelek. Jamnikowaty ale kundelek.
A wtedy cechy charakteru nie były jeszcze tak unaocznione jak teraz.
Bo Cola w bardzo wielu aspektach ma charakter jamniczy.

Wg mnie nie powinni mieć psa w ogóle.
Ale tamci ludzie to stara historia, o której ani Cola ani my nie pamiętamy ;-)

Teraz zdecydowanie potrzebny jest nowy dom... ten prawdziwy, bo tymczas u mojej mamy trwa zdecydowanie za długo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...