PaulinaT Posted May 17, 2008 Author Posted May 17, 2008 Coca-cola, Figa i dwa Krasnoludki :lol: Quote
PaulinaT Posted May 17, 2008 Author Posted May 17, 2008 Krasnoludki mikrusie. Po 12 kg żywej wagi :razz: Na łebka. Quote
PaulinaT Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 halbina napisał(a):nie krasnoludki duże, tylko Cola malutka! o tototo :-) Quote
PaulinaT Posted May 18, 2008 Author Posted May 18, 2008 :helo: Czy Cola naprawdę jest bez szans na DOM? Quote
halbina Posted May 18, 2008 Posted May 18, 2008 :roll: :-( :roll: :-( nie wolno tracić nadziei! :oops: Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 mar.gajko napisał(a): Mój Gryzaczek przytulaczek od soboty w nowym domku:placz: Po ostetnim weekendzie jest oczywiste, że ja się nei nadaje do tych zdopcji, tych psów i wogóle. Gryzia na dobry początek wyleciała z zębami na sukę domowniczkę ON-ke, tak gdzies ok,. 45 kg, następnie zobaczyła żółwia i tu był koniec, lizała go w łapy tylnie, pukała w skorupkę łapą, nie mogła się od niego odczepić i tylko Gryzi "zostaw, "nie rusz"; w miedzyczasie pogoniła kota domowego z werwą i szczekaniem, na koniec zlała się w salonie na dywany. A to SALON taki prawdziwy przedwojenny biederameiery, persy, srebra, serwety, koronki. I zlała się na środku. KATASTROFA. W niedzielę Pani nie odpbiera telefonów; PANIKA. PANIKA wielka. Zażarła ją On-ka, uciekła, wyskoczyła z tarasu, PAni ją zatłukła ja lała. Nerwy w strzępkach. Pani oddzwoniła. Dlaczego my się tak denerwujemy???? Przecież ona nie dopuści, żeby Gruszeczce coś się stało :p Jak musiała wyjść to dziewczyny były izolowane (w tym "mieszkaniu" ok. 500 m). Na razie chodza tylko po ogrodzie. I zsiusiął się TYLKO 3 razy. Boszsz ty moj. Ja nie mam nerwów do tego. No nie mam. Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 samoglow napisał(a):Najwazniejsze, ze TA Pani ma...:razz: Siem okaże. Czy tak do końca. Mni etym laniem zaskoczyła strasznie. Ona w kojcu czyściutka. A na specery tylko 2 razy dziennie chodziła, a tu... taka historia. No nie mogę. Quote
samoglow Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 mar.gajko napisał(a):Siem okaże. Czy tak do końca. Mni etym laniem zaskoczyła strasznie. Ona w kojcu czyściutka. A na specery tylko 2 razy dziennie chodziła, a tu... taka historia. No nie mogę. To z nerwow - nowy dom, Ciebie stracila z oczu, przyzwyczai sie :p Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Mar.gajko, nie martw się, ja mam tak samo.. ta psina jest świetna, wygląda na niezłego ancymonka. z tym sikaniem się zdarza w nowych domach, to stres, oznaczanie terenu itp. czasem psy po schroniskach, z kojców mają tak że sikają w innym pokoju(bo to już nie jest "gniazdo"), ale to mija. sąsiedzi mają sukę ze schroniska, która robi koope tylko na chodniku, tak jest przyzwyczajona do betonowej podłogi kojca w któym była w schronisku. To z czasem mija. Czytam że świetnuy dom się psinie trafił, gratuluję. Podoba mi się jej żywiołowy charakter(gonienie kota z wrzaskiem , pukanie w żółwia):evil_lol:. rozrusza towarzystwo. zdjęcie genialne. Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Aby nie nadto to towarzystwo rozrusziwała. Tam pełna symbioza żłówiowo-psio-kocia. I w to wszytsko Gryzulec lizulec wpadł. Quote
samoglow Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 O zolwia sie nie martw - raczej polamie sobie na nim zeby. Kot ucieknie na karnisze, ON sobie ja ustawi.:p Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 samoglow napisał(a):O zolwia sie nie martw - raczej polamie sobie na nim zeby. Kot ucieknie na karnisze, ON sobie ja ustawi.:p Obys racje miała. I jeszcze coz tym szczaniem? Zaprorokuj pomyslnie. Quote
kinga Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 mar.gajko napisał(a):Obys racje miała. I jeszcze coz tym szczaniem? Zaprorokuj pomyslnie. parkiety się powypaczają dywany zaśmierdza biedermaier zacznie puchnąc od dołu, choć jeszcze bardziej puchłby, gdyby to pies był, nie suka goście zaczną się dziwić, SKĄD TO takie niewychowane się wzięło... no nic innego jako następstwo zasikiwania przedwojennego salonu nie mozna sobie wyobrazić... :shake: Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Nie czytałam przerażającego postu Kingi. Twój to miód na serce. Swoja droga Gryzulec się denerwuje, podobno cała noc chodzila i piszczała, a nad rankiem Pani znalazła ją w swoim łóżku... Quote
samoglow Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 mar.gajko napisał(a):Obys racje miała. I jeszcze coz tym szczaniem? Zaprorokuj pomyslnie. Nie czytaj postu Kingi!!!!! pani z pewnoscia jest lagodna i czula. Suka przestanie sie denerwowac i nie bedzie brudzic. na pewno :diabloti: Quote
kinga Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 mar.gajko napisał(a):Nie czytałam przerażającego postu Kingi. ... czytałaś, czytałaś...:p mało tego, stwierdziłaś: - rany boskie! ona TEŻ TAK SAMO myśli, jak ja!!! :crazyeye: :diabloti: Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 kinga napisał(a):czytałaś, czytałaś...:p mało tego, stwierdziłaś: - rany boskie! ona TEŻ TAK SAMO myśli, jak ja!!! :crazyeye: :diabloti: i .... czy do Bożego Ciała Pani wytrzyma, czy wcześniej zadzwoni, żeby zabrać...:shake: Quote
Faro Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Do Gryzeldy uśmiechnął sie los.......... Cieszę się , że choć ona zazna szczęścia w domku ............ (A hotel pustoszeje - jeszcze Baruszek, Gralu , Pajcio i Ciapek - oby zdążyli zaznać prawdziwego domowego szczęścia......) Quote
mar.gajko Posted May 19, 2008 Posted May 19, 2008 Mówiąc szczerze to chciałaby aby całkiem opustoszał. I wszytskie znalazy swoje przystanie. No i Saba Angielka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.