mar.gajko Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 [quote name='samoglow']Zrobi sie :diabloti: Kochanieńka, nic z tego! Żadnych takich. Porządnie i uczciwie musze hopać. Ktoś się bardzo stara i moje posty "czesze" i dostałam: OSTRZEŻENIE i 2 punkty KARNE - do przyszłego roku, do lutego:diabloti: Ja teraz musze być: - grzeczna, - Uprzejma, - Miła, - Zdyscyplinowana, - Pełna współczucia. Nie mogę: - pisac głupot, - nie na temat, - nie złośliwie, - nie daj Boże, do jakiegoś Moda/Admina - hopać z wdziękiem i bez offu i spamu i wogóle tych wszytskich okropności. Więc: Colinko Kochana niech Ci się wiedzie w nowym domku Quote
samoglow Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 A cos Ty nabroila?!!! Jest pewne, ze hopac wolno?????!!!!! Quote
mar.gajko Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 [quote name='samoglow']A cos Ty nabroila?!!! Jest pewne, ze hopac wolno?????!!!!! Nie wiem czy na 100% wolno, ale w usuniętych postach ni było tych "hop, hop, hop" Więc chyba to jest "po linii". I można. Bądź szczęśliwa Colu w swoim nowym domku Quote
Marta i Wika Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Mar.gajko, przecież Ty hopasz najbardziej porządnie i uczciwie z całej dogomanii... Quote
mar.gajko Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Marta i Wika napisał(a):Mar.gajko, przecież Ty hopasz najbardziej porządnie i uczciwie z całej dogomanii... I nikt nie docenił!:angryy: I w doopę dali:angryy: A ja sie tak starałam:loveu: Quote
kinga Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 [quote name='mar.gajko']I nikt nie docenił!:angryy: I w doopę dali:angryy: A ja sie tak starałam:loveu: i bez brzydkich słów, proszę. bez wulgaryzmów i emotek pełnych złości Quote
mar.gajko Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 A czy jakieś zdjęcia z nowego domku będą :) ? Quote
Marta i Wika Posted July 11, 2008 Posted July 11, 2008 Ja też chcę zdjęcia. Bo w ogóle to Cola wyładniała. Quote
samoglow Posted July 14, 2008 Posted July 14, 2008 Starac sie - nie obiecywac po proznicy! :diabloti: Quote
PaulinaT Posted July 14, 2008 Author Posted July 14, 2008 Dzisiaj się z Colą widziałam. Ale opiszę jutro. Zdjęć ni ma... Quote
samoglow Posted July 15, 2008 Posted July 15, 2008 PaulinaT napisał(a):Zdjęć ni ma... SKANDAL !:angryy: Quote
PaulinaT Posted August 26, 2008 Author Posted August 26, 2008 Emmm :oops: Ni ma... Bo ja z Pańciostwem Coli nie mam kontaktu enternetowego... Ale. Cola ma się znakomicie. I Pan i Pani - z którymi się regularnie widuję - Colindą są zachwyceni :loveu: Oj udało się nam i jej. Udało! Quote
mar.gajko Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 No to gratulować. I Colindzie i Paulinie. Że, sie udało. Ale jakieś zdjęcia to by mogły byc... Quote
PaulinaT Posted August 27, 2008 Author Posted August 27, 2008 No wiem... Też bym się nie pogniewała jakby były. Ostatnio dostałam zdjęcie Liczi, siostry Coli i Figi - Liczi mieszka w Radomiu i chyba też ma się baudzo dobrze... może być?? :cool3: Quote
samoglow Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Prosimy o wszystkie mozliwe zdjecia, oczywiscie :razz::diabloti: Quote
PaulinaT Posted September 5, 2008 Author Posted September 5, 2008 Z Colą była stresu... co niemiara. Cola w zeszły weekend prawie umarła. Czegoś się najadła - co dokładnie jej zaszkodziło nie wiadomo, po 2 dniach zrobiła kupę która składała się z samej trawy - i w ostatniej chwili wylądowała w klinice. Oczywiście - była to niedziela. Na szczęście i mała i jej opiekunowie byli dzielnii dali radę. A linia telefoniczna była rozgrzana do czerwoności... Dopiero wczoraj Cola doszła do siebie. Dobrze, że tak się skończyło... Było by strasznie niesprawiedliwe, gdyby teraz coś się właśnie jej niedobrego stało... Quote
samoglow Posted September 5, 2008 Posted September 5, 2008 Lo laboga !!!:-( Zdrowka, zdrowka zycze tej Colindzie! Quote
swan Posted September 6, 2008 Posted September 6, 2008 to są kłopoty przy psie w mieście, a Colinda po przejściach na pewno zgarnie cokolwiek znajdzie na trawniku mój PON miał to samo i jak miał kilka miesięcy to go też ledwie odratowaliśmy, ponad tydzień na kroplówkach leciał a w domu nie miał siły wstać, cudem jakimś się wykaraskał a to wszystko z tego, że zjadł coś wyrzuconego z balkonu, przy naszych blokach pod balkonami zawsze jakieś świństwa leżały :shake: może nawet jakaś trutka, kto wie w każdym razie od tego czasu na spacery chodził w kagańcu :cool1: a od kiedy mieszkam poza miastem, jakoś nigdy nie miałam takich problemów :p no tak, ale moje nie jedzą niejadalnych grzybów, tak jak kariny.....:evil_lol: Cola, zdrówka dużo!!! Quote
PaulinaT Posted September 6, 2008 Author Posted September 6, 2008 No właśnie nie za bardzo wiadomo co i jak bo Cola tamten weekend spędzała poza miastem, u znajomych czy rodziny i nie była jedynym psem, który tam był w tym czasie. A tylko jej się tak porobiło. Ale prawdą jest śmietnisko na międzyblokowych trawnikach. Moje suki nie jedzą syfów - znaczy chętnie by pojadły ale respektują zakaz. Dopiero Figa i jej zapędy konsompcyjne uwidoczniły mi ogrom jadalnych-niejadalnych odpadków,które ludzie po prostu wyrzucają przez okna :o Jak mi bóg świadkiem - nie pojmę dlaczego. Dla kotów? Ptaszków? Czy z lenistwa? Quote
___karolina___ Posted September 8, 2008 Posted September 8, 2008 Znam ten problem i nazwę na takich ludzi :angryy: Zdrówka Colinko!!! :loveu: Quote
samoglow Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Ciekawe jak wyglada PON w kagancu :shake: Nie dosc, ze nic nie widzi, to jeszcze nie moze nic pozrec...biedula...:-( A pod balkonami mozna znalezc wszystko...od spinaczy do bielizny, po stare garniki, obierki, trzeba strasznie uwazac i zachowac spora odleglosc, bo mozna oberwac w leb...:angryy: Swan, Paulina...to u Kariny aktualne? [quote name='swan']to są kłopoty przy psie w mieście, a Colinda po przejściach na pewno zgarnie cokolwiek znajdzie na trawniku mój PON miał to samo i jak miał kilka miesięcy to go też ledwie odratowaliśmy, ponad tydzień na kroplówkach leciał a w domu nie miał siły wstać, cudem jakimś się wykaraskał a to wszystko z tego, że zjadł coś wyrzuconego z balkonu, przy naszych blokach pod balkonami zawsze jakieś świństwa leżały :shake: może nawet jakaś trutka, kto wie w każdym razie od tego czasu na spacery chodził w kagańcu :cool1: a od kiedy mieszkam poza miastem, jakoś nigdy nie miałam takich problemów :p no tak, ale moje nie jedzą niejadalnych grzybów, tak jak kariny.....:evil_lol: Cola, zdrówka dużo!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.