Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Fajny nie... ?:loveu:

Trochę wiadomości.
Sznupek ma ok. 3,5 - 4 lata. Waży 23,25kg (już po odrzuceniu tony futra...:evil_lol:). Jest zdrowy - ma dobre wyniki, krwi, ekg w porządku, w osłuchu - zdrowy, uszy zdrowe, oczy czyste bez śladów zaćmy, skóra zdrowa, dobrze zbudowany o prawidłowej postawie. Zęby zdrowe, ale ma trochę skrzywiony zgryz i przez to bardziej ścierają mu się zęby.
Sznupciowi trochę ropiały oczy, ale weterynarz powiedział, że to był wynik zbyt długiej sierści i brudu - nie ma stanu zapalnego i nie trzeba stosować leków.

xxxx52 - dla niego nie za wcześnie. Jutro ma zabieg, był do bólu brudny - nawet po kąpieli śmierdział, miał dredy i tak trzeba było. Coś za coś... Nie marudź...;)

  • Replies 978
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dziewczyny - przecież Amadeusz ma taaaaki podszerstek, że hej...:lol: Nie przesadzajcie... i nie denerwujcie mnie...:cool3: Weterynarz powiedział, że sznupcio ma bardzo modną sznaucerową fryzurę...:eviltong: i niech ma, bo i tak musiał być strzyżony, żeby go doprowadzić do dobrego stanu...

A więcej nie chcecie wiedzieć? Dobra... Za karę :evil_lol: dalsze informacje jutro...

Posted

Chandler napisał(a):
Dziewczyny - przecież Amadeusz ma taaaaki podszerstek, że hej...:lol: Nie przesadzajcie... i nie denerwujcie mnie...:cool3: Weterynarz powiedział, że sznupcio ma bardzo modną sznaucerową fryzurę...:eviltong: i niech ma, bo i tak musiał być strzyżony, żeby go doprowadzić do dobrego stanu...

A więcej nie chcecie wiedzieć? Dobra... Za karę :evil_lol: dalsze informacje jutro...

Buuuuuuuuuuuuu, dopiero jutro?:(

Posted

Zaglądam tylko nie piszę bo czasu zero. Cieszę sie że sznupek pojedzie do domku.

Jest ładnie zbudowany.

xxxx52 - teraz (w marcu) wszyscy już strzygą sznupki.

Trzymam kciuki by wszystko poszło dobrze.

Posted

Chandler napisał(a):
A więcej nie chcecie wiedzieć? Dobra... Za karę :evil_lol: dalsze informacje jutro...
Dobra, jesteś okrutna :shake: I w ogóle mi to nie w smak!!!

Posted

Edi100 napisał(a):
Buuuuuuuuuuuuu, dopiero jutro?:(


Dla Ciebie Edi...:lol:

Sznupcio bardzo ładnie zachowywał się u fryzjera - nie trzeba używać kagańca... Można było rozczesywać brodę, trochę dredów trzeba było wyciąć. Dobrze zniósł obcinanie pazurów. Pani, która go strzygła powiedziała, że ma piękną sierść i baaaardzo gęsty podszerstek. Ma zdrową skórę i nie ma już pcheł. Pani oceniła, że był strzyżony gdzieś we wrześniu. U fryzjera Amadeusz spotkała doga... - dog ma na imię Orfeusz. Amadeusz i Orfeusz...:lol:

U weterynarza Amadeusz też zachowywał się wzorowo. Bez problemów można było pobrać krew, zrobić ekg, dał się zbadać. Piesek wymagał natomiast, żeby mój mąż był blisko i przytrzymywał go w razie potrzeby.

Z dziećmi kontakt ma dobry... Bawił się piłeczką - one mu rzucały albo on im rzucał. Robi to w ten sposób, że bierze piłkę w zęby, robi zamach głową i rzuca albo "kopie" (i to porządnie) łapą... Zakochał się w goldence o imieniu Goldi..., adorował ją i zapraszał do zabawy szczekając (ma bardzo zachrypnięty głos - jutro w trakcie sterylizacji lekarz obejrzy dokładnie, co jest tego przyczyną). Kotów nie sprawdziliśmy - nie zdążyliśmy... Dwa razy spotkał koty na spacerze - nie było szaleństwa...

Amadeusz to pies o silnym, zdecydowanym charakterze. Próbuje już wyczuwać sytuację i forsuje swoje zwyczaje. Potrzebuje pełnego miłości zdecydowania, bo wejdzie na głowę... Trzeba zdecydowanie pokazywać mu, czego się od niego wymaga. Doskonale wyczuwa, kiedy przekracza tzw. granicę i kiedy ktoś jest baaaardzo niezadowolony z jego zachowania. Kiedy usłyszy wtedy zdecydowane "nie!" - odpuszcza...

Nie wiem, czy DT będzie chciał go oddać...:evil_lol:, bo jak go zobaczyli w nowym wcieleniu, to powiedzieli, że go nie oddadzą...:razz:;)

GoniaP - to nie starczyła Ci godzinna rozmowa przez telefon...:eviltong:

malawaszka - ładnie imprezujesz...:megagrin:

Posted

xxxx52 napisał(a):
nie za wczesnie z taka fryzura?:shake:jeszcze jest tak zimno?


nik już Amadeusza do budy nie wygoni więc nie za zimno :p

Chandler napisał(a):
malawaszka - ładnie imprezujesz...:megagrin:


czasem się nalezy :diabloti::eviltong:

Chandler normalnie Ci pomnik postawię bo takiej zaangażowanej osoby ze swiecą szukać :loveu::multi:

Posted

Chandler napisał(a):
Dla Ciebie Edi...:lol:

Sznupcio bardzo ładnie zachowywał się u fryzjera - nie trzeba używać kagańca... Można było rozczesywać brodę, trochę dredów trzeba było wyciąć. Dobrze zniósł obcinanie pazurów. Pani, która go strzygła powiedziała, że ma piękną sierść i baaaardzo gęsty podszerstek. Ma zdrową skórę i nie ma już pcheł. Pani oceniła, że był strzyżony gdzieś we wrześniu. U fryzjera Amadeusz spotkała doga... - dog ma na imię Orfeusz. Amadeusz i Orfeusz...:lol:

U weterynarza Amadeusz też zachowywał się wzorowo. Bez problemów można było pobrać krew, zrobić ekg, dał się zbadać. Piesek wymagał natomiast, żeby mój mąż był blisko i przytrzymywał go w razie potrzeby.

Z dziećmi kontakt ma dobry... Bawił się piłeczką - one mu rzucały albo on im rzucał. Robi to w ten sposób, że bierze piłkę w zęby, robi zamach głową i rzuca albo "kopie" (i to porządnie) łapą... Zakochał się w goldence o imieniu Goldi..., adorował ją i zapraszał do zabawy szczekając (ma bardzo zachrypnięty głos - jutro w trakcie sterylizacji lekarz obejrzy dokładnie, co jest tego przyczyną). Kotów nie sprawdziliśmy - nie zdążyliśmy... Dwa razy spotkał koty na spacerze - nie było szaleństwa...

Amadeusz to pies o silnym, zdecydowanym charakterze. Próbuje już wyczuwać sytuację i forsuje swoje zwyczaje. Potrzebuje pełnego miłości zdecydowania, bo wejdzie na głowę... Trzeba zdecydowanie pokazywać mu, czego się od niego wymaga. Doskonale wyczuwa, kiedy przekracza tzw. granicę i kiedy ktoś jest baaaardzo niezadowolony z jego zachowania. Kiedy usłyszy wtedy zdecydowane "nie!" - odpuszcza...

Nie wiem, czy DT będzie chciał go oddać...:evil_lol:, bo jak go zobaczyli w nowym wcieleniu, to powiedzieli, że go nie oddadzą...:razz:;)

GoniaP - to nie starczyła Ci godzinna rozmowa przez telefon...:eviltong:

malawaszka - ładnie imprezujesz...:megagrin:

Dziękuję za wieśći:loveu:Tak się cieszę że wszystko dobrze, bo tak zaciekle Go broniłam:oops:Ale chwała, wyszło na moje:evil_lol:Znam te podrzuty piłką i kopania:loveu:
Nadmuchajcie mu balonik i rzucajcie tak jak to się gra balonikiem:loveu:Mój to uwielbia, zabawa przednia bo podskakuje i stara się odbić balonik głową, ale tak aby wycelowac we mnie:loveu::loveu::loveu:

Posted

Przepraszam, ale muszę napisać...:cool3:

Wracając do strzyżenia...
Słuchajcie Mili Goście wątku Amadeusza, którzy macie wątpliwości... To nie Wy, tylko mój mąż był u fryzjera, nie widzieliście jego sierści, kołtunów, dredów, zaropiałych oczu i nie czuliście zapachu już po kąpieli u Weroniki. Tak zdecydowała fryzjerka, która ze względu na bardzo gęsty podszerstek zrobiła z nim zdecydowanie porządek. Ten pies od początku listopada mieszkał w budzie... - zapomnieliście?
Ważniejszą sprawą chyba jest, że sznupas ma dom (to najważniejsze), że przed kastracją można było zrobić badania i okazało się, że pies jest zdrowy, że jest przemiłym psem bez cienia agresji. To, że przy okazji wygląda, jak elegancki sznaucer, to drobiazg - choć sądziłam, że Was to ucieszy, a nie zmartwi... Nie był trymowany, bo i tak było widać, że wcześniej była używana maszynka.
Myślę, że zanim się coś wystuka na klawiaturze komputera, warto zrobić trzy głębokie oddechy i trochę odpuścić krytykowanie... Wystarczy trochę pomyśleć - ten pies jest jutro kastrowany - stąd taka fryzura.

Posted

Chandler napisał(a):
Przepraszam, ale muszę napisać...:cool3:

Wracając do strzyżenia...
Słuchajcie Mili Goście wątku Amadeusza, którzy macie wątpliwości... To nie Wy, tylko mój mąż był u fryzjera, nie widzieliście jego sierści, kołtunów, dredów, zaropiałych oczu i nie czuliście zapachu już po kąpieli u Weroniki. Tak zdecydowała fryzjerka, która ze względu na bardzo gęsty podszerstek zrobiła z nim zdecydowanie porządek. Ten pies od początku listopada mieszkał w budzie... - zapomnieliście?
Ważniejszą sprawą chyba jest, że sznupas ma dom (to najważniejsze), że przed kastracją można było zrobić badania i okazało się, że pies jest zdrowy, że jest przemiłym psem bez cienia agresji. To, że przy okazji wygląda, jak elegancki sznaucer, to drobiazg - choć sądziłam, że Was to ucieszy, a nie zmartwi... Nie był trymowany, bo i tak było widać, że wcześniej była używana maszynka.
Myślę, że zanim się coś wystuka na klawiaturze komputera, warto zrobić trzy głębokie oddechy i trochę odpuścić krytykowanie... Wystarczy trochę pomyśleć - ten pies jest jutro kastrowany - stąd taka fryzura.

Alez On mnie się absolutnie podoba! jest przecudniasty!:loveu:
Ja na swoje tez juz ostrzę maszynkę, bo juz czas!
Trzymam kciuki za ciachanko jutro!:evil_lol:

Posted

Kamien z serca .Pieknie sie bawi z dzieciakami .Co za radosc.
Pewno ,ze trzeba bylo ostrzyc ,nie wiem kto mowil cos innego ale wiadomo jak smierdzi brudny pies i jak zalosnie wyglada nieostrzyzony sznaucer.Dobrze sie stalo .
Szczescie ,ze on ma taki przyjazny charakter ,moglo byc roznie a ty bylo tylko zestresowanie schronem.
Duzo szczescia Sznupeczku ! I trzymam kciuki za dobry przebieg kastracji :-)

Posted

Witam:)
Tu Weronika; zalogowałam się specjalnie po to, by zdać Wam relację:) Bo to ja jestem DT Amadeusza :)
Psiak jest mądry, kochający, i szybko sie uczy. pierwszego dnia kilkakrotnie próbował wchodzić na łóżko, ale już wczoraj w ogóle tego nie robił! siada juz regularnie (na początku reagował tylko na kilkakrotnie powtarzane polecenie, i musiało być wydane naprawde stanowczym tonem:) ), podaje łapę, a wczoraj kilka razy się położył na polecenie "leżeć". bardzo szarpie na spacerze (a miałam jeszcze niedawno boksera, o prawie 15kg cięższego, więc jestem przyzwyczajona do zmagania sie z silnymi psami). nie ma już żadnych problemów żołądkowych.
Po jego przyjeździe natychmiast wlożyłam go do wanny. Mimo trzykrotnego dokladnego mycia (które znosil bardzo cierpliwie, zaczął się niecierpliwić dopiero, gdy próbowałam mu rozplątać dredy na bródce), po kąpieli nadal pachniał paskudnie, a sierść była skołtuniona. Uważam, że strzyżenie było konieczne. Zresztą- on naprawdę ożywił się po wizycie u fryzjera, musiało być mu niewygodnie pod tym ciężkim futrem.
Co do pchel- nie przepadam za nimi :) ale moj pies ciągle je łapał, więc miewaliśmy już zapchlony dom:) Nie było sensu próbować go odpchlić przed wizyta u fryzjera. Teraz nie znalazlam u niego zadnej pchelki, ale mam ugryzienia na kostkach- a tak zazwyczaj gryza pchly. ale moze to zbieg okolicznosci. Może po prostu drapal się, bo był tak strasznie brudny?

jest raczej typem dominującym, i ciągle testuje, sprawdza, czy moze sobie pozwolic na nieposluszenstwo. Widać, że w jego pierwszyym domu pozwalano mu na wiele, bo jest nauczony spac na lozku i skakac na ludzi. Przedwczoraj obsikal nam pare mebli, mysle, ze wyczul mojego śp Tysona, i chcial zaznaczyc, ze teraz to on tu mieszka :) Troche szaleje- kiedy się bawi ciągnie za nogawki lub koszulke, skacze. lubi też obgryzać kapcie i róg dywanu :) ale jeśli spojrzeć na niego groźnie- natychmiast siada i próbuje podać łapę na przeprosiny.

W czwartek sadziłam, ze nim sie ułoży miną z dwa miesiace; teraz sadze, ze jesli nowa Pani bedzie stanowcza i konsekwentna, bedzie grzeczny juz po paru tygodniach. Jest naprawde mądrym zwierzęciem i szybko się uczy. Jest też po prostu spragniony pieszczot i miłości.
zaczyna reagować na swoje imię, chociaz może chodzi raczej o ton głosu.

Jeśli transport będzie w poniedziałek- wtorek, to nie ma problemu z przetrzymaniem go do tego czasu. Jakoś tak poukładamy tu w domu czas, by się nim zająć. Generalnie cała akcja odbywa się w bardzo niefortunnym dla nas czasie- moj chlopak wyjechal, a ja mam mnostwo pracy w laboratorium, mało jestem w domu. Ciężar opieki nad Amadeuszem spada też na moich współlokatorów - i chociaż im to absolutnie nie przeszkadza :), to jednak to ja podejmowałam się opieki nad nim, i nie chcę obarczać ich swoimi obowiązkami.

jeszcze co do spacerów - wczoraj w nocy poszlismy na zupelne odludzie, stary stadion tu w okolicy, ograniczony ze wszystkich stron plotem. najpierw bylismy w parku, ale tam nie chciałam czynic eksperymentów. na tym stadionie odłozyłam smycz na ziemię ( nie zdejmowałam, bo dużo łatwiej złapac smycz niż takiego psiaka), i obserwowalam, czy będzie chiał uciekac. Otóż nic podobnego. kiedy zauważył, ze jest wolny- śledził mnie krok w krok; więc sądze, że nowa włascicielka będzie go mogła po jakimś czasie spuszczać ze smyczy. reaguje na komendę chodż tutaj, jeśli wskazuje się palcem miejsce, w które ma przyjść.
ja nie mam kondycji wystarczającej, by zapewnić mu tyle biegania, ile potrzebuje :) zresztą sądzę, że mało kto ma, bo pies aż kipi energią :)

mam nadzieję, że raport wyczerpujący:)

pozdrawiam serdecznie :)
Weronika

Posted

veebee napisał(a):
Witam:)

ja nie mam kondycji wystarczającej, by zapewnić mu tyle biegania, ile potrzebuje :) zresztą sądzę, że mało kto ma, bo pies aż kipi energią :)

mam nadzieję, że raport wyczerpujący:)

pozdrawiam serdecznie :)
Weronika


Facet energiczny i silny (wulkan energii) . Dobrze, że trafi do domu z ogrodem i będzie się mógł wyhasać , bo pewnie każdego zamęczy.
Coś o tym wiem, bo miałam na DT psa z ADHD. Nic go zmęczyć nie mogło nawet kilkunasto kilometrowy bieg przy rowerze

Posted

[quote name='veebee']Witam:)
Tu Weronika; zalogowałam się specjalnie po to, by zdać Wam relację:) Bo to ja jestem DT Amadeusza :)
(....)

mam nadzieję, że raport wyczerpujący:)



WITAJ !!!!!! :laola:

Cieszę się, że jesteś na dogo - w końcu wiesz najwięcej o Amim...
Relacja wyczerpująca i co najważniejsze OPTYMISTCZNA.
Ami ma teraz operację (o 12.00 mamy dzwonić) - dzisiaj jest już u weterynarza od moich "piesów" (wczoraj był u weta GoniP) i "dochtory" byli zachwyceni sznupciem.

veebee - dzięki za dom i opiekę nad Amim TOBIE i WSZYSTKIM DOMOWNIKOM :Rose: .

PS
Wanda cieszę, że zajrzałaś do Amiego. :multi:

PS
Będę namawiała gorąco Anię (nową właścicielkę Amiego), żeby zalogowała się na dogo i trochę nam o sznupciu pisała. malawaszka i GoniaP - pomożecie...?:razz:

PS
Co z transportem?


Edit:

Dzwoniliśmy do weterynarza. Ami jest po operacji. Wszystko OK. Już dochodzi do siebie - odbieramy go o 13.45.

Posted

[quote name='Chandler']malawaszka i GoniaP - pomożecie...?:razz:

PS
Co z transportem?



POMOŻEMY :lol::evil_lol:

czekam na sygnał od Mrówy - narazie nie odbiera tel

No i bardzo bardzo się cieszę, że Amadeusz już po zabiegu i że jest ok :laola:

No i WITAMY serdecznie veebee :Rose:

Posted

[quote name='Chandler']WITAJ !!!!!! :laola:

Cieszę się, że jesteś na dogo - w końcu wiesz najwięcej o Amim...
Relacja wyczerpująca i co najważniejsze OPTYMISTCZNA.
Ami ma teraz operację (o 12.00 mamy dzwonić) - dzisiaj jest już u weterynarza od moich "piesów" (wczoraj był u weta GoniP) i "dochtory" byli zachwyceni sznupciem.

veebee - dzięki za dom i opiekę nad Amim TOBIE i WSZYSTKIM DOMOWNIKOM :Rose: .

PS
Wanda cieszę, że zajrzałaś do Amiego. :multi:

PS
Będę namawiała gorąco Anię (nową właścicielkę Amiego), żeby zalogowała się na dogo i trochę nam o sznupciu pisała. malawaszka i GoniaP - pomożecie...?:razz:

PS
Co z transportem?


Edit:

Dzwoniliśmy do weterynarza. Ami jest po operacji. Wszystko OK. Już dochodzi do siebie - odbieramy go o 13.45.

Zajrzałam, ale nie prędko zajrzę. Zwaliła mnie choroba. Bolą mnie ramiona,głowa, nogi tak, że ledwie na nich stoję, a z psem jak wychodzę to opatulona i chodzę jak pijana. Mało płuc nie wypluję. No i w związku z tym
leżę w łóżku i biorę co się da.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...