Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Się normalnie załamię...:placz: Ćwiczę się w cierpliwości... malawaszko - nie wiesz przypadkiem, od której się dla Pani Mrówy wieczór zaczyna? :lol: irbis - ty poczekaj z tym "love you", aż się Pani Mrówa odezwie... :eviltong: Pani Mrówo - plisssss...:modla: Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 a niby na co mam czekać jak się Pani Mrówa nie odzwywa!! to może zareaguje na wyznanie miłośći:cool3: przecież ja ty w tym Opolu to jajko zaraz zniosę!!! Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Kurcze ja też jajko znoszę :shake: dzwonię i dzwonię i Pani Mrówa nie odbiera - wysłałam smsa i teraz wysyłam modły o jakąś informację - jednak w związku z tym, że Mrówa się rozchorowała (mam nadzieję, że nic poważnego) to myślę, że jutro nie pojedzie - lepiej ciut później a bezpiecznie! A najgorsze jest to, że mam mnóstwo pracy a siedzę i myślę :hmmmm: Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 malawaszko - jutro to "pal licho", ale co dalej? Veebee i jej wpółdomownicy nie mogą już dyżurować przy sznupciu, mój mąż jutro go zabierze do firmy, ale co z wtorkiem...? Ami nie powinien zostawać sam przez wiele godzin, zwłaszcza teraz po operacji... Tak więc rozumiem, że poniedziałek prawdopodobnie odpada, ale co z wtorkiem...? Niestety zaczynam się martwić...:placz: Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Cholera no było zbyt pięknie wszystko i musiało się coś zemścić :placz: właśnie rozmawiałam z Mrówką - no i niestety rozchorowała się tak, że wczoraj i dzisiaj wylądowała na kroplówkach w szpitalu biedna... więc zrozumiałe, że nie da rady - no i w tym tygodniu nie ma szans kurcze bo ma L4 - nie dziwię się bo ja też bym się nie odważyła jechać tak daleko taka słaba :shake: Tylko co robić teraz... Poznaniacy HEELPPPPPP :modla: Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 chyba coś nagłego mnie zaraz trafi!!!!!!!!!!!!!:angryy: skoro Pani Mrówa J 23 wiedziała, że jest chora to nie mogła napisać, że leży w szpitalu !!!!!!!!!!!!:angryy: pisałam, że dzisiaj mogę jechać nawet do poznania po psa i koteczkę bym zabrała!!!!!!!!!!!!!!! współczuję Pani Mrówie J 23 w chorobie i życzę szybkiego powrotu do zdrowia, jeżeli w poniedziałek dalej nic nie będzie wiadomo z transportem, to we wtorek JESTEM W POZNANIU i koteczkę do Wrocka podrzucę uściski dla Amniego proszę przekazać od Mamuśki chyba dzisiaj mam pecha!!! rozwalłam sobie palca od nogi na budowie i jeszcze PANI Mrówa!!!!!!!!!!!!!!!! Pani Mrówo jeszcze raz życzę szybkiego powrotu do zdrowia!!!!!!! ale i tak jestem zła!!:angryy::angryy::angryy::angryy: Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 kurcze - może myślała, że da radę, ale niestety... Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Ale się dostało biednej pani Mrówie :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
veebee Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 pies spokojnie u nas do wtorku przepęka:) jutro caly dzien spedzi w nim moj brat,a pozniej juz bedzie z gorki:) nie ma co sie denerwowac, najważniejsze, ze pies ma dom, i wkrotce w nim zamieszka:) Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 znalazłam jeszcze na mapie dogo lovefigaro - wysłałam smsa bo nie chcę dzwonić tak późno bo niektórzy już śpią jak idą rano do pracy - może ona będzie mogła pomóc. Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Ufff... Wielkie dzięki dla veebee, Jej Brata i pozostałych Domowników... :Rose: Amadeusz ma DOM i CAŁODOBOWĄ OPIEKĘ do środy :multi::multi::multi:, a w czwartek przyjedzie po niego Mama Ania...:lol: Ma chłopak szczęście, że trafiła mu się taaaaka Ciocia Weronika...:smile: Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 uffff bo ja już miałam stan przedzawałowy, żeby Ami nie musiał się tułać znowu w inne miejsce tymczasowe :multi::loveu: Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Chandler napisał(a):Ufff... Wielkie dzięki dla veebee, Jej Brata i pozostałych Domowników... :Rose: Amadeusz ma DOM i CAŁODOBOWĄ OPIEKĘ do środy :multi::multi::multi:, a w czwartek przyjedzie po niego Mama Ania...:lol: Ma chłopak szczęście, że trafiła mu się taaaaka Ciocia Weronika...:smile: Oj ma chłopak fuksa... Ciociu Weroniko, ja tam cicho siedzę, bo mnie Chandler przegadała, wysiudała itp. :evil_lol:, ale Ty wiesz, że ja wdzięczna i pełna podziwu dla Ciebie jestem, prawda??? :Rose::Rose::Rose: Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 BARDZO WAM WSZYSTKIM KOCHANE CIOTECZKI DZIęKUJę, bo moje serce to mi juz uszami z tych nerwów wychodzi:placz:, w czwartek jestem po to moje maleństwo i JUŻ, napewno wyjadę ok 9 rano, tylko zawiozę ludzi na budowę i startuję po Amadeuszka, nie wieczy jechać na wrocław? czy inaczej jak ktoś ma obcykaną trasę z opola do poznania to proszę o wskazówki uściski i buziaki dla Amiego Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 [quote name='GoniaP']Oj ma chłopak fuksa... Ciociu Weroniko, ja tam cicho siedzę, bo mnie Chandler przegadała, wysiudała itp. :evil_lol:, ale Ty wiesz, że ja wdzięczna i pełna podziwu dla Ciebie jestem, prawda??? :Rose::Rose::Rose: Ja Ci dam wysiudała, przegadała...:mad::megagrin: Ale gdzie Ty tą Weronikę :loveu: znalazłaś...? No bo, to Ty ją GoniaP znalazłaś i żeby nie było bukiecik za to dla Ciebie... :Rose:..., jak tak już rozdajemy te kwiaty...:megagrin: Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 [quote name='irbis']BARDZO WAM WSZYSTKIM KOCHANE CIOTECZKI DZIęKUJę, bo moje serce to mi juz uszami z tych nerwów wychodzi:placz:, w czwartek jestem po to moje maleństwo i JUŻ, napewno wyjadę ok 9 rano, tylko zawiozę ludzi na budowę i startuję po Amadeuszka, nie wieczy jechać na wrocław? czy inaczej jak ktoś ma obcykaną trasę z opola do poznania to proszę o wskazówki uściski i buziaki dla Amiego Dostaniesz od mojego męża mail z trasą (dokładną)...:lol: A jak już rozdajemy bukieciki, to bukiecik dla Ciebie :Rose: i ... dla GoniP :Rose:, bo poczuła się odrzucona...:megagrin: Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Łomatko, ale tu kwiatów rozdają :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A Weronika to sie sama znalazła w sumie... Długa i skomplikowana historia ;) Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 to super, wielkie dzięki :lol: jeszcze raz dziękuję, mam już na dziś dość emocji, na dodatek paluch boli jak szalony, a najlepsze jet to, że dzisiaj widziałm rano jak mrówe szła po podłodze - jak ją teraz spotkam to uśmierce:diabloti: Pani Weroniko jestem Pani dozgonną dłużniczką, chybabym oszalała ze złości jakby Ami musiał tułać się po innych miejscach ma Pani WIELKIE SERDUSZKO Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 Dla rozładowania emocji: http://www.youtube.com/watch?v=4rb8aOzy9t4 :diabloti: Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 [quote name='GoniaP']Dla rozładowania emocji: http://www.youtube.com/watch?v=4rb8aOzy9t4 :diabloti: :megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin::megagrin: Się rozładowałam... Quote
halbina Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 ja też... kocham tego kota... w domu mam dwa takie zbońce... :evil_lol: Quote
jo_ann Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 trzymam kciuki za Amiego :) co do kastracji- F od drugiego dnia swietnie sobie dawal rade z kolnierzem, ale na spacery mu go zdejmowalam. no i zostawal sam w kolnierzu i tez bylo ok... sredniaki to twardziele :diabloti: Quote
veebee Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Sluchajcie, ja to robie w gruncie rzeczy z egoistycznych pobudek:) wiec nie ma co dziekowac. straszna przyjemnoscia jest dla mnie obcowac z takim przystojniakiem!!! od wczoraj juz probuje szczekac kiedy slyszy halas na klatce. z dzikusa sie naprawde robi domowym psem! w sumie dobrze, ze pozegnam sie z nim juz w czwartek, bo jeszcze pare dni- a naprawde ciezko byloby mi go oddac. juz teraz jestem zakochana; ale wiem, ze idzie do dobrego domu, wiec jakos mi sie uda go wypuscic a wzielam sie stad- ze zaczepilam pewnego chlopca z przepieknym pieskiem na ulicy. w sumie- zaczepilam bezposrednio pieska, pozniej sie okazalo, ze sunia jest do adopcji (Daisy). i gosia przyszla nas tu obejrzec- czy sie nadajemy. ostatecznie podjelismy decyzje, ze jej nie wezmiemy:( to byl szczeniak, i wymagalaby wiecej uwagi, niz moglismy jej dac :( ja siedze w lab po 10-12 h dziennie, moj chlopak jest w pracy 10h. mamy tez wspollokatorow- ale zawsze lepiej liczyc na siebie, niz innych ludzi. przeplakalam pare dni po tej decyzji, bo Daisy jest przecudowna. na szczescie juz znalazla dom. ale znajdziemy sobie jakiegos milego i juz doroslego psa:) z gatunku lagodnych pseudomordercow! moj śp był bokserem, i takie wlasnie cuda lubie najbardziej- chociaz zyja zdecydowanie za krotko :( Quote
GoniaP Posted March 10, 2008 Author Posted March 10, 2008 [quote name='veebee'] a wzielam sie stad- ze zaczepilam pewnego chlopca z przepieknym pieskiem na ulicy. w sumie- zaczepilam bezposrednio pieska, pozniej sie okazalo, ze sunia jest do adopcji (Daisy). i gosia przyszla nas tu obejrzec- czy sie nadajemy. ostatecznie podjelismy decyzje, ze jej nie wezmiemy:( to byl szczeniak, i wymagalaby wiecej uwagi, niz moglismy jej dac :( ja siedze w lab po 10-12 h dziennie, moj chlopak jest w pracy 10h. mamy tez wspollokatorow- ale zawsze lepiej liczyc na siebie, niz innych ludzi. przeplakalam pare dni po tej decyzji, bo Daisy jest przecudowna. na szczescie juz znalazla dom. ale znajdziemy sobie jakiegos milego i juz doroslego psa:) z gatunku lagodnych pseudomordercow! moj śp był bokserem, i takie wlasnie cuda lubie najbardziej- chociaz zyja zdecydowanie za krotko :( :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Chłopca powiadasz???:evil_lol::evil_lol::evil_lol: To ja dodam, że ów chłopiec, "robił" za dt dla Daisy, która po tym, jak została wywalona z samochodu pod schroniskiem, została tam umieszczona. Veebee, a widziałaś tę stronę?: http://www.bokserywpotrzebie.pl/ :razz: Quote
puzzle Posted March 10, 2008 Posted March 10, 2008 Oj widze ze bylyh male pertyrbacje. No, ale skoro Ami jeszce nie podroizuje to moze jakies focie:cool3:? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.