puzzle Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Chandler kochana za co Ty mi dziekujesz?! Ty odwalilas ogromna robote, pokazalas swoje wielkie serce i za to jestem Ci niesamowicie wdzieczna. Ja staralam sie wspierac duchowo. Naszczescie po moim zniknieciu wszystko zaczelo sie ukladac i to wsparcie bylo juz mniej potrzebne. Co do kolnierza to tez mam koty i kocur i kotka w kolnierzu nie chodzili ani piec minut, koty sa niezwykle gietkie i niebylo dla nich zadnym problemem uwolnienie sie z tego ustrojstwa. Byly stosowane ubranka, majtki, pampersy szmatki, chustki, cuda nie widy i wszystko bylo zdjete, kocur umyl i zostawil, kotka sobie wszystko wygryzla, na szczescie nie bylo powiklan. Natomiast moj pies przez to ze zostawilam go w lecznicy, a odbieralam juz dosyc mocno wybudzonego przezyl taka traume, ze wogole nie bylo mowy o zdejmowaniu kolnirza wpadal w panike i przez 3 dni nierozlacznie ze swoim kochanym kolnierzykiem, do tygodnia jakos mu przeszlo, ale generalnie kolnierz mimo tego ze sie nim o wszystko zachaczal, byl troche za duzy, nei wygodny i krepujacy to byla jego wielka milosc, ktora musialam czym prezdej wynisc na smietnik bo w innym wypadku probowal sam sie wniego ubrac:roll:, mowie wam co kraj to obyczaj:diabloti:... Co do stanu zdrowia mojego psa niechce zapeszyc, ale jest lepiej i czekamy na lepsze wfekty, w kazdym razie cioteczki trzymajcie kciuki za mojego synusia musi byc dobrze! Dzisiejszy Scoob pozdrawia wiekszego kolege Amiego! Quote
irbis Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 więc nie nalegam, wiem żę Amadausz ma super opiekę i niezwykle mnie to cieszy, po tym co biedaczysko przeszedł będzie już tylko lepiej, proszę go ode mnie przytulić, pozdrawiam gorąca Quote
weszka Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 irbis witaj na dogomanii :lol: Wybrałaś sobie przystojniaka że ho ho ho :loveu: Będę 3mać kciuki za wasze wspólne życie. Jakby co masz we mnie - i myślę że we wszystkich nas - pełne wsparcie. To wspaniałe że stanęłaś na drodze Amadeusza :loveu: Quote
irbis Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 dziekuję za wsparcie napewno będzie mi potrzebne, miałam psa, ale to był owczarek niemiecki, zupełnie inny charakter, energia i temperament. Amadeusz to miłość od pierwszego wejrzenia!!! patrząc się na allegro na jego smutne zdjęci nie mówiąc o opisie, który był strasznie smutny, od razu mnie trafiło!!! moje koty w ten sam spodób do mnie trafiły -tylko z hodowli- wystarczyło jedno spojrzenie i już PIORUN MNIE TRAFIł!!!!!!!!! ważne żeby teraz szybko doszedł do siebie, a reszta to pikuś! nie wiem kto ma większe szczęście? czy to, że Amadeusz spotkał mnie? czy to, że ja spotkam Jego? Pewna bardzo sympatyczna Pani powiedziała, cyt. :"mam nadzieję, że Amadeusz doceni walory moich kotów", a ja dopowiedziałam "że doceni- napewno, tylko byle żeby to nie były walory smakowe":lol: tak się jeszcze zastanawiam czy na początku dawać mu suchą karmę? chyba nie? z tego co widac to jest On bardzo pogodnym psiskiem i mądrym, trzeba troszkę czasu, cierpliwości i czułości, a nawet sie nie obejrzymy i jak zaponmi o wszyskich smutkach tylko żeby do mnie dojechał !!! Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 irbis napisał(a):to dla mnie zaszczyt znaleźć się w gronie "cioteczek", które robią tak ważne rzeczy RATUJą żYCIE INNYM PSOM CZY KOTOM- one tak samo czują jak my, oddychają tym samym powietrzem co my, więc jak można pozwolić żeby działa im się tak wielka krzywda ?! ja tego nigdy nie pojmę!!!! No właśnie... Jak można nawet pomyśleć o skrzywdzeniu zwierzęcia??? Niestety poziom naszego społeczeństwa jest żenująco niski, a zwierzęta to dla wielu rzeczy, chwilowe kaprysy, których się można pozbyć lub wyżyć się na nich, bez poniesienia konsekwencji... Wczoraj ukazało się ogłoszenie w Głosie Wielkopolskim o dwóch psiakach, które są pod moją opieką... Większość dzwoniących nie potrafiła wydukać zdania złożonego, pomijając fakt, że telefony zaczęły dzwonić od 7.04 w sobotę !!!:roll: Pojęcia takie jak: "psy ze schroniska", "sterylizacja... wywoływały u wielu oburzenie i skutkowały trzaskiem słuchawki... Ja chyba nie dożyję czasu, kiedy zwierzęta będą traktowane z należytym im szacunkiem i miłością. My musimy umrzeć edukując, pewnie też edukować będą nasze dzieci, i może w 3 z kolei pokoleniu, MOŻE zmieni się ludzkie pojęcie o czworonogach...:shake: Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 malawaszka - wstawaj!!! :cool3: CO Z TRANSPORTEM? Odezwała się mrówa? veebee - bardzo Ci dziękuję, że nie dałaś się namówić na zdjęcie kołnierza Amadeuszowi...:smile: niedzwiadek - masz ślicznego malucha... A jakie ma mądre spojrzenie...:lol: irbis - widzę, że szykuje się nam współczująca mamusia...:razz: Ja ci dam zdejmować kołnierz Amadeuszowi...:nono: A tak na poważnie - ze względu na uwarunkowania anatomiczne i temperament samców ważne jest, żeby po kastracji nosiły kołnierz przez 7 do 10 dni (nawet jeżeli jest szew podskórny). Będę Cię bardzo prosiła irbis, żebyś nie "litowała" się nad Amim i nie zdejmowała mu tego kołnierza. Można odpuścić kołnierz u suczki, kotki, a u kocura w ogóle nie jest potrzebny... Natomiast Amadeusz musi nosić ten kołnierz - przynajmniej 7 dni (tyle się goi rana sucha, nielizana i niedotykana), to nie wieczność i szybko zleci. Większe problemy będą, jak dojdzie do zakażenia rany, bo gojenie może trwać nawet dwa miesiące i dłużej, a pies i tak będzie musiał chodzić wtedy w kołnierzu. Lepiej, jak ten kołnierz będzie miał cały czas, bo zdejmowanie i nakładanie (np. na noc) spowoduję, że nie przyzwyczai się do tego klosza na szyi. Bardzo proszę więc - nie zdejmuj kołnierza przez te 7 dni, a później, to już zadecyduje weterynarz. Plissss...:lol: Zrób to dla mnie...:cool3: Co do jedzonka - to już Twój wybór... Ja bym powoli przeszła jednak na dobrą suchą karmę. A jak gotowane jedzonko, to plus witaminki i szczególne dbanie o ząbki, czyli po prostu częste mycie. Cześć GoniaP przy niedzieli...:loveu: Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 [quote name='Chandler'] Cześć GoniaP przy niedzieli...:loveu: No Hello :) DT nr 2 byl niepocieszony, że nie mógł poznać sznupcia na żywo!!! Zepsuliśmy im plany weekendowe :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 współczująca mamusia hi hi ciekawe z kogo???!!!:eviltong: jak nie można ściagaż żyrandola - to nie można i sprawa jest zamknięta, ja się tylko grzecznie zapytałam co by się psisko nie męczyło! kupiłam royal cannin dla psów zobaczymy czy Amadeuszowi podejdzie ta karma jak nie to będę próbowała z innymi. ja chyba dzisiaj padne na zawał jak PANI MRÓWA się nie odezwie!!!! czy ktoś coś wie na ten temat?!! Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Cześć dziewczyny...:lol: Faktycznie Amadeusz jest super i nie dziwię się żalu tych, którzy nie mogli go osobiście poznać... A propos... - GoniaP (Wiecznie Zabiegana Kobieto) - czy Ty widziałaś w końcu Amiego? :cool3: No widzę, że Mamuśka odpuściła ten kołnierz...:megagrin: malawaszka...:mad: Co z tym transportem? Teraz jeszcze zniknęłaś Ty...:placz: Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 jestem jestem - Mrówa się odezwała :multi: ufff bo już się o Nią martwiłam, ale będę z Nią rozmawiać dopiero wieczorem - biedna się rozchorowała więc nie wiem czy pojedzie jutro, ale na pewno pojedzie - wieczorem dogadamy w który dzień Witaj Aniu na forum :multi: Quote
GoniaP Posted March 9, 2008 Author Posted March 9, 2008 [quote name='Chandler'] A propos... - GoniaP (Wiecznie Zabiegana Kobieto) - czy Ty widziałaś w końcu Amiego? :cool3: No jestem, jestem... Widziałam smutnego sznupka w schronisku, i zrobiłam mu pierwsze zdjęcia. Ale zadowolonego, wypachnionego i bezjajecznego :evil_lol: Amika, niestety nie :placz::placz::placz: Jestem szczęśliwa, bo jeden z moich podopiecznych, Bakuś, własnie pojechał do wspaaaaaniaaaałego domu pod Warszawę :multi::multi::multi: Quote
supergoga Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 A na jakiej trasie Mrówa wiezie Psiaka. Bo ja pilnie szukam transportu z Poznania do Wrocławia - dla małej koteczki (w transporterku oczywiście). Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Pani Mrówa będzie jechała z Poznania do Opola lub tylko do Wrocławia więc może i kicia się zabierze :lol: Quote
supergoga Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Kicia jest w domu w Poznaniu. Zaraz piszę do Mrówy. Quote
supergoga Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Mam zapisany tel. do Mrówy ale nie wiem czy jest aktualny. Możecie mi podac na PM. Może nasza Tosia mogłaby jechać do domku. Quote
AMIGA Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Ojeeeej, już się nie mogę doczekać na wspaniałe relacje z przybycia Amika do nowego domku. Cudowne zakończenie smutnej historii :loveu: Oby więcej takich wspaniałych zakończeń:p Irbis witamy w sznauciej i dogomaniackiej rodzinie :buzi::Rose: Quote
veebee Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 ja skladam kolejny meldunek:D Ami czuje sie dobrze, nie probuje specjalnie lizac szwow, chociaz mu sie zdarza. Jest nieco mniej aktywny, ale sadze, ze to wina kolnierza. na spacerze sie wybiegal i wycieszyl, a teraz spi zadowolony. z chwili na chwile robi sie grzeczniejszy- zaczyna reaowac na komende "noga" na spacerze (chociaz nadal ciagnie i te komende musze powtarzac srednio co 30s :)). pozdrawiam serdecznie! Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 [quote name='veebee']Jest nieco mniej aktywny, ale sadze, ze to wina kolnierza. veebee - Ty już nic nie pisz o tym kołnierzu, bo znowu się mama Ania zdenerwuje i mu będzie chciała ściągać...:cool3: ;) Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 dziękuję, to ja dziękuję za zaproszenie, Amadeusz nie będzie sam, czeka na niego całkiem sympatyczne towarzystwo 2 kociaków Afrodyta i Amos /mein coon'y/ jak się tylko dogadają to jestem pewna, że Amadeusz dołączy do codziennej olimpiady około godziny 2-3 w nocy /a dla niektórych rano/ więc bło wesoło a będzie jeszcze bardziej ;) , mój mąż już grozi koto że jak tylko będzie pies w domu to skończy się ich luzackie życie i zacznie się tresura- kotów oczywiść!! hi hi marzenia trzeba mieć! cały czas czekamy na odzew Pani Mrówy Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 GoniaP - zmieniłaś tytuł wątku...:multi: Gratulacje z powodu Bakusia - przejrzałam szybko wątek. Ale, ale... chciałaś robić "hodofflę" z Tośką... :evil_lol: malawaszko - daj znać, jak tylko będziesz coś wiedziała o transporcie, bo musimy z veebee ustalić plan jutrzejszego dnia... irbis - uwielbiam Cię z tą Panią Mrówą...:megagrin: Muszę Wam coś opowiedzieć. Kiedyś w firmie mówiliśmy o jednym kliencie "maślak", a więc "maślak" to , "maślak" tamto, umowy dla "maślaka"... Pewnego razu jedna z pracownic (pracowała kilka miesięcy), miała wykonać do niego telefon. Zadzwoniła... i nagle słyszymy, jak prosi do telefonu pana MAŚLAKA. Wszyscy pospadaliśmy z foteli..., ze śmiechu...:roflt::roflt::roflt: EdiT: supergoga - takimi danymi, jak nr tel. dysponuje malawaszka. Pewnie da Ci znać, jak wejdzie na dogo... Quote
malawaszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 hahha też mam ubaw z Pani Mrówy :lol:;) jak tylko będę po rozmowie z Mrówką to dam znać - na razie nie odbiera, ale w smsie mi napisała, że wieczorem pogadamy, tylko tak jak pisałam - nie wiem czy Mrówa pojedzie jutro bo się rozchorowała, ale zobaczymy Quote
Chandler Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 OK malawaszko. Tylko, jak będziesz rozmawiała, a mrówa23 nie pojedzie jutro, to niech powie coś więcej o terminie podróży. To bardzo ważne! Jutro Ami po prostu pojedzie z moim mężem do firmy i zwrócimy go, jak u veebee ktoś będzie w domu, ale musimy zaplanować następny dzień. Quote
Edi100 Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Ciszę się że wszystko się udaje ze Sznupciem:loveu: i przepraszam za offa, ale mam mało czasu:( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107038 Quote
weszka Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Zaglądam bo uwielbiam czytać relacje Chandler i Veebee i jak irbis pisze o Pani Mrówie też :D Quote
irbis Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 ja też Was wszystkich uwielbiam, a w szczególności Panią Mrówę, bo będzie wiozła mojego PSA :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.