agusiazet Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Smutne wieści i smutno patrzeć na smutnego Rufcia:( Quote
halcia Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Smutno!I super by było gdyby kawałek kąta dla niego się znalazł...bo ani zdrowotnie ani psychicznie nie fajnie by było mieszac pobyty;raz tu,raz tu..... Quote
Ulka18 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Ale smutne wiesci, biedny Rufik, jak juz nie chce biegac i brykac z Jara ani apetytu nie ma. Oby to bylo chwilowe zalamanie...tylko ta mgla na oczach jeszcze do tego... Quote
Luna123 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 przesyłam ciepłe myśli Rufikowi. Fakt, coś posmutniał, oby to było chwilowe. Quote
Panca Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 bardzo to zle wyglada:(((((coraz bardziej boje sie tu zagladac:(((Rufi prosze trzymaj sie bo to jeszcze nie czas na Ciebie...wiosna idzie.... Quote
anciaahk Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Też się boję tutaj zaglądać. Rufi, iskierko, trzymaj się!! Quote
Panca Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 przelalam obiecane 50 zl i prosze o powrot do zdrowia i usmiechniety pychol Rufiego Quote
malibo57 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Czy nic się nie polepszyło? Czary odprawiamy... Mureczko, ugotuj mu trochę ziemniaków, dodaj tłuczonych do karmy. Psy bardzo lubią ziemniaki - może zaskoczy. On musi jeść, a renal jest niesmaczny, niestety. Quote
Jelena Muklanowiczówna Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Rufiku, uszy i ogon do góry! Jeszcze musisz pohasać po wiosennej trawce! Quote
Dark Lord Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Trafiłam tu z watku Loriego, piękny psiak, oby się mu polepszyło, wpłacę jeszcze w marcu grosik na niego, żeby tylko się nie poddał... Quote
Murka Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 Rufiś jest w domu; już dwa razy mało zawału nie dostałam przez niego, bo spał twardo wyciągnięty na materacu jak fryga... Dałam mu leki w innej konserwie i ładnie zjadł rano. Zjadł też trochę karmy, tej z Lublina. Niewiele jak na takiego psa, ale zawsze coś. Zaczął pić sporo wody, może dlatego, że jest w cieple. Musimy pilnować teraz, aby nie pił zbyt dużo. Quote
Luna123 Posted February 18, 2011 Posted February 18, 2011 śliczny jest Rufi, mojej mamie się podoba, bo ona lubi wielkopsy ( Fryzię też kocha, a coś piszczy, że jej się podobają labradory ). Rufik uszy do góry, coś taki przygaszony chłopak się zrobiłeś. Quote
agata51 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Rufi, jak dobrze, że nie będziesz sam... Kochany... Quote
halcia Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Odpoczywaj mały w ciepełku i trzymaj sie! Quote
MagdaNS Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Rufi, tak przykro patrzeć na Twój smutny pyszczek... Zdrowiej kochany w ciepełku u Murki i jedz grzecznie :) Quote
malibo57 Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Rufi, nie wygłupiaj się, plisss Renal jest dość twardy. Może namoczenie w odrobinie odtłuszczonego mleka ( sojowego?) zmobilizowałoby Rufcia do jedzenia? Quote
Panca Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 dzis sa moje urodziny i zycze sobie zebys Rufiku wyzdrowial,sil nabral ..dla mnie...prosze... Quote
Murka Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 To chyba dla Ciebie Panca ;) Rufi opitolił dzisiaj całą miskę Renala (ma dwie średnie miski, w jednej Renal w drugiej ta karma z Lublina). Leki ładnie zjada. Sam Rufi bez większych zmian, jest mało ruchawy, głównie leży/śpi. Na spacerach człapie sobie tu i tam bez większego entuzjazmu. Quote
halcia Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Może dlatego tyle śpi,ze dom,ze cieplej,ze nie czuje sie sam.Tylkoto człapanie i brak entuzjazmu..... Quote
kaskadaffik Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 [quote name='Murka'] Cudny pychol , Rufiku nie strasz Ciotek.. Quote
agata51 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Panca napisał(a):dzis sa moje urodziny i zycze sobie zebys Rufiku wyzdrowial,sil nabral ..dla mnie...prosze... Murka napisał(a):To chyba dla Ciebie Panca ;) Rufi opitolił dzisiaj całą miskę Renala (ma dwie średnie miski, w jednej Renal w drugiej ta karma z Lublina). Leki ładnie zjada. Sam Rufi bez większych zmian, jest mało ruchawy, głównie leży/śpi. Na spacerach człapie sobie tu i tam bez większego entuzjazmu. Panca, widzisz, jakie to łatwe :eviltong: Życzysz sobie na urodziny - masz. Kochana, urodzinowo cię ściskam. Quote
Murka Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Rozliczenie Rufcia: Stan konta na 18 styczeń wynosił +90,90 zł Wpłaty: 30 zł eloise 50 zł agusiazet 50 zł Ra dunia 200 zł Malibo57 200 zł Malibo57 (przeniesione z Loriego) 100 zł agata51 50 zł Beata Z. 300 zł bazarek Murki 200 zł jess 10 zł Dark Lord Razem: 1270,90 zł Koszty: 360 zł hotelowanie 24,90 zł Esseliv Forte 12 zł Spironol 70 zł przyjazd weta, badanie, leki 16,30 zł antybiotyk 20 zł wizyta w lecznicy 3,70 zł Furosemid 156 zł wizyta w klinice w Lublinie 70 zł transport do Lublina 12 zł Spironol 35 zł Immunoglukan 435 zł leki zamówione w Lublinie 52 zł Rubenal 75mg 60 zł Rubenal 300mg Razem: 1326,90 zł 1270,90 zł - 1326,90 zł = -56 zł Stan konta na 17 luty wynosi -56 zł. Rufi bardzo chętnie zjadł wieczorem leki, mało mi z ręki miseczki nie wyrzucił. Machał przy tym pociesznie ogonkiem, kochane psisko. Nadal bardzo dużo śpi. Myślę, że nie jest to związane z ciepłem i poczuciem bezpieczeństwa, bo w boksie też dużo leżał w budzie. Kiedyś ciężko go było zastać leżącego w budzie, przeważnie był "na nogach", jak kogoś usłyszał (zwłaszcza gdy przychodził czas spaceru) to donośnie szczekał przypominając o sobie. A przez ostatnie dni jak był w boksie to zupełna cisza i co się weszło do boksu to Rufcio zwinięty w sianku i tylko głowę leniwie odwracał czy warto wyłazić z budy. Także to niestety raczej kwestia osłabienia organizmu. Taki anemiczny ten nasz Rufcio :( spróbuję mu jutro okrasić czymś suchą karmę. Zainteresował się niestety kotem, a może stety, może to wróży poprawę jego stanu zdrowia... Quote
malibo57 Posted February 20, 2011 Posted February 20, 2011 Jak wcina, to lepiej nic nie dodawać do karmy, bo można zaszkodzić. On jest po prostu podtruty i źle się czuje. Zapytajcie lekarza, czy jednak go nie przepłukać? Może kropelki Nux Vomica? Homeopatyczne - odtruwają. Tylko trzeba weta zapytać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.