iza_szumielewicz Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 Drugi dzioen z rzędu Fionek sam zajrzał do michy z gotowanym:multi: i zjadł trzy czwarte. Plus pół miseczki royala, ale musiałam zachęcać. Zjadł tyle, ze zrobił dziś 3 kupy! (nieduże, ale za to 3) Tak mu błyszczy sierść, że można się w niej przeglądać. Quote
eliza_sk Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 iza_szumielewicz napisał(a): Tak mu błyszczy sierść, że można się w niej przeglądać. I to chyba najlepszy dowód na to, że psiak to okaz zdrowia, ale cięzki przypadek żywieniowy (jak ja zresztą, więc go doskonale rozumiem) :evil_lol: Quote
Gem Posted April 9, 2008 Posted April 9, 2008 iza_szumielewicz napisał(a): Tak mu błyszczy sierść, że można się w niej przeglądać. A może jakieś zdjęcia? :) Quote
iza_szumielewicz Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Będą foty. Będą. Musze tylko zrobić jakieś inne nż dotąd. Dajcie mi, proszę, chwilkę. Jeszcze jednego nie napisałam. Fionek jest moim budzikiem. Regularnie wskakuje na moje wyro w przedziale czasowym 5.30-6.00, no i już po spaniu. Tak się cieszy, że mnie widzi, że nie sposób źle zacząć dnia. No chyba że poprzedniego dnia (a właściwie tego samego) szło się spać o 2 w nocy:cool3:. Kupsko zawsze robi na drugim spacerze, tym o 8 rano. I prawie zawsze w tym smaym miejscu. Absolutnie NIE BRUDZI w domu. Quote
iza_szumielewicz Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Mamy za sobą trudne przedpołudnie. Przedpołudnie pod znakiem wetów. Widzieli go wszyscy święci, i tak: 1. ORTOPEDIA (dr Dygurska, SGGW) Fionek miał nie tylko złamanie lewej kości udowej, ale również MIEDNICY. Miednica zrosła się sama (i to dość dobrze), a operacja na kość udową została wykonana dobrze (nie licząc pozostawionego "guzka", który uniemożliwia pełny wyprost łapy). Ortopeda nie zaleca jednak poprawki operacji, bo to raczej kosmetyka, i jesli ten defekt z guzkiem nie uposledza mu ruchu, można zostawić. Niestety, rtg było robione w premedykacji, i teraz Fion wciąż dochodzi do siebie. Prawa przednia noga, na która utyka - bez zmian. Masa mięśniowa w strzaskanej nodze sama się odbuduje. Ortopeda kazała traktować go jak zdrowego psa, tzn. pozwolić mu biegać, skakać, itd. Nie potrzeba specjalistycznej karmy na stawy. 2. KARDIOLOGIA (dr Niziołek, SGGW) serce, płuca, tchawica!!!!! - świetnie! (osłuch plus rtg w dwóch rzutach włącznie ze skopią, czyli śledzeniem pracy serca i tchawicy - skurcz, rozkurcz). Nie było przeciwwskazań do zastosowania premedykacji przed zdjęciem rtg łap. 3. USG JAMY BRZUSZNEJ (dr Marciński, Multiwet) wszystko idealnie - z uwagi na obecność białka w moczu szczególnie zajął się drogami moczowymi - nie ma zmian. jeśli chodiz o brak apetytu - nie wynika on z kłopotów z trzewiami. Fionek to samiec z krwi i kości - ma lekki (związany z cieczkami), ale NIEPATOLOGICZNY przerost prostaty i śluz (nie pamiętam gdzie), które świadczą, że jest podekscyrtowany cieczkami. 4. KAŁ (dr Prystupa, Klinika pod Lipą) Próbki kału z 3 kolejnych dni przekazałam do badania; wynik jutro wieczorem. Weci nie wykluczają, że brak apetytu (mimo wcześniejszego podania drontalu) może wynikać z obecności robali. Na wszelki wypadek zbadają wszystkie znane robale, jakie istnieją. 5. BADANIE OGÓLNE (dr Mikłusz, Multiwet/Klinika pod Lipą) Pies bardzo młody (ma jeszcze jednego mleczaka:evil_lol:). Lekka niedowaga, ale bez tragedii. Ten pies ponoć nigdy nie będzie jadł dużo, a że robi co najmniej 1 kupę dziennie, jest ok. Pokazałam wyniki badania krwi od Potter. Wet był zachwycony szerokim spektrum badań, ale - bez względu na to, że krew transportowano do Niemiec - zaniepokoiły go parametry "mięśniowe". Powtórzyliśmy badanie tych parametrów dziś - wynik wieczorem. Wiem, co teraz pomyślicie - WARIATKA! KOMPLETNA WARIATKA! Męczy psa. Rozumiem, że tak można myśleć, i przyjmuję to do wiadomości. Ja jednak chciałam wiedzieć o psie wszystko teraz, a nie wtedy, kiedy pojawią się problemy zdrowotne. Lekarzom łatwiej leczyć psa, jak mogą jego stan porównać, wiedzą coś o nim. Teraz ja o Fionku wiem wszystko i OBIECUJĘ, ŻE NASTĘPNA WIZYTA U WETA BĘDZIE MIAŁA MIEJSCE NA SZCZEPIENIU P-WŚCIEKLIŹNIE, czyli za rok. No chyba że zdecyduję się na kastrację. Wg dra Marcińskiego nie ma medycznych wskazań do kastracji, ale z 5 wetów, którzy go widzieli (oglądał go też pobieżnie najlepszy położnik w Polsce, dr Giziński, SGGW) 3 było za kastracją zapobiegawczą (rak jąder, rak prostaty). Muszę to przemyśleć. Jeśli się zdecyduję, to nie od razu. Nie chcę, żebym mu się kojarzyła z bólem. Quote
iza_szumielewicz Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Fionek już w formie. Zjadł michę gotowanego (wątróbka i wołowina) plus 4 plastry szynki i garstkę karmy. Może być. Tylko, smarkacz, nie cche jeść ryżu i warzyw. To niedobrze. Przecież nie mogę mu dawać tylko mięcha. Patent "na Weronikę" działa. Jak daję jej jeść, to on chce to samo. Może jutro spróbuję z marcheką saute....;) (tzn. gotowaną) Quote
ma_ruda Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 Jaki ten Fionek nierozsądny:evil_lol:- zamiast zostawić mięsko zostawia ryż i jarzynki:roll: A serio? Ja przekonałam Fraszkę do "zdrowej żywności" - dodaje kilka kropli słodkiej smietanki. Wtedy nie zostawia nawet jednego ziarenka kiedys pogardzanego ryżu. Wprawdzie 30% śmietana z pewnością nie jest wskazanym elementem psiej diety ale cel uświęca środki i myślę, ze w takiej sladowej ilości nie zaszkodzi. Drugi sposób na uatrakcyjnienie posiłków mojego psa to zapełnianie miski niby z talerza pani- wtedy wszystko jest pyszne;) Quote
iza_szumielewicz Posted April 10, 2008 Posted April 10, 2008 O!!!:crazyeye: Chyba wykorzystam te rady. Biegnę (rano) po śmietankę:evil_lol: Quote
iza_szumielewicz Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Jeśli jeszcze ktoś zagląda na ten wątek, to informuję, że Fionek jest wesolutki i zaczyna sam opychać michy (już z ryżem i marchwią:multi:). Może dam radę zrobić dziś jakieś zdjęcia w lesie. Pójdizmey tam, jak wróce z pracy (o ile nie będzie padać). Quote
Gem Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Jeśli jeszcze ktoś zagląda na ten wątek, to informuję, że Fionek jest wesolutki i zaczyna sam opychać michy (już z ryżem i marchwią:multi:). Może dam radę zrobić dziś jakieś zdjęcia w lesie. Pójdizmey tam, jak wróce z pracy (o ile nie będzie padać). Pewnie, że zaglądam :) I czekam na zdjęcia ;) Quote
ewelinka_m Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 iza_szumielewicz napisał(a):Jeśli jeszcze ktoś zagląda na ten wątek, to informuję, że Fionek jest wesolutki i zaczyna sam opychać michy (już z ryżem i marchwią:multi:). Może dam radę zrobić dziś jakieś zdjęcia w lesie. Pójdizmey tam, jak wróce z pracy (o ile nie będzie padać). zaglądamy :cool3: i bardzo się cieszę,że Fionuś już je jak należy :multi: czekam na fotki :loveu: (chociaż u nas pogoda okropna..) Quote
iza_szumielewicz Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Własnei sama będę za chwilę gadac w dzienniku, ze nad warszawą maja dziś przejść jakieś straszne burze. No to chyba z leśnych zdjęć nici. Pomyśle nad innymi:lol: Quote
iza_szumielewicz Posted April 12, 2008 Posted April 12, 2008 Udało się, ale wracając z lasu dorwala nas potężna ulewa. Wstawiam 3 zdjęcia. Mało udane, ale Fion jest szybki jak strzala i ciężko zrobić dobrą fotę. na koniec "zmokła kura" w domu. po powrocie fionek wtrząchnął michę gotowanego z ryżem i marchwią oraz pietruszką.:lol: Quote
Fiona.22 Posted April 12, 2008 Author Posted April 12, 2008 Ależ ten Fion ma długaśny język...jak mała żmijka Quote
Miśka79 Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Iza ja też śledzę wątek Fionka.To cały czas jeden z moich ulubieńców:) Quote
iza_szumielewicz Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Fion robali żadnych nie ma!:lol: Wczoraj, czorciak znów nie jadł. A ugotowałam mu- kurde - cielęcinę!!!!Widać - ten typ tak ma i już. Na osiedlu nowa fala cieczek. :shake: Chyba zgłupieję! Testosteron chyba mu tymi zgrabnymi uszętami zaraz wyjdzie! Quote
Eruane Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Na Twoim miejscu pomyślałabym o kastracji Fionka. Fionek śliczny, widać, że szczęśliwy. :loveu: Quote
iza_szumielewicz Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Tak. Poważnie myślę o kastracji. przedyskutuję to jeszcze z najbliższymi, ale widzę, że u Fionka samcze zachowania sa na tyle dominujące, ze może to stwarzać problem. U mnie na osiedlu jedne cieczki siękończą, kolejne zacyznają. Fionek znów nic nie je (dzis zjadł tylko rybę) i dostaje amoku, jak widzi jakiekolwiek sunie (w cieczce czy nie). zaraz wstawię nowe zdjęcia. Zobaczycie, m.in. akcję pościgu za wilczycą:evil_lol: Quote
Eruane Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 No właśnie sądzę, że jego szalejące hormony mogą stanowić problem dla niego samego. Quote
iza_szumielewicz Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Jak widzicie - złamana kiedyś miednica i łapa nie przeszkadzaj Fionkowi w ogóle. Jest bardzo szybki, chociaż niektóre psy jego wzrostu bywają jeszcze szybsze. Po totalnym rajdize Fionek czasami przez moment utyka, ale zaraz wszystko wraca do normy. I jeszcze jedno zdjęcie (już na spokojnie - przy osiedlowym płocie) Quote
Eruane Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Super zdjęcia. :loveu: Ale właścicielka, bo to chyba pani, tej ONki to chyba za palik robiła. Biedna. :lol: Quote
iza_szumielewicz Posted April 14, 2008 Posted April 14, 2008 Tak, tak. Robiła za palik. Wczesneij, kiedy obydwa były na smyczy robiła za "parówkę"; była splątana sznurkami:evil_lol:. Dlatego Fionka spuściłam. Spuszczam go zresztą coraz częściej. Zauważyłam, że gdy nie ma psów, bardzo słucha. Podchodzi PRAWIE na każde wezwanie. Kiedy jednak psy są w pobliżu, biegnie za nimi. Zrozumiałam, ze nie ma sensu za nim gonić, krzyczeć, przywoływać. trzeba chwilę spokojnie poczekać w tym samym miejscu, w którym Fionek mnie opuścił. przychodzi ZAWSZE. nie znaczy to jednak, że ufam, i ż zrobi tak zawsze. m.in. dlatego zastanawiam się poważnie nad kastracją. Musze jeszcze koniecznie sfotografować Fiona w towarzystwie jego osiedlowego sobowtóra. Zobaczycie, jaka komedia:lol:. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.