iza_szumielewicz Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Fionek vel Fion vel Fenek (a w sytuacjach spornych "Fenol":evil_lol:) zjadł wczoraj na jednym posiedzeniu 0,5 kg wołowiny. Dziś na śniadanie wrąbał szyneczkę. Może więc mamy już za sobą kłopociki jedzeniowe, co? Rano na spacerze maiłyśmy "zlot czarownic". Spotkałam Asher z psami i Asiuniap z jej psiakiem. Wszystkie ładnie się bawiły. Fionek jest niezwykle łagodny, ale widzę, że zaczyna pokazywać charakterek. Jest ewidentnie zazdrosny o dziecko. Kiedy przytulam się do Weroniki, wchodzi między nas i domaga się pieszczot. Cwaniak!:loveu: Quote
iza_szumielewicz Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Fionek wariował dziś mocno z sunią z sąsiedztwa. Za czorta nie dalo się go opanować mimo smyczy. I chyba nadwerężył tę złamaną łapę. Dość mocno kuleje i wyraźnie ją odciąża.:shake: Na 10 kwietnia na 10.30 jestem umówiona z doskonałym ortopedą na SGGW. Bardzo proszę o przysłanie mi PILNIE rtg i opisu zabiegu wykonanego w listopadzie. To naprawdę bardzo ważne!!!!! Poza tym jest bardzo fajowy!!!!:loveu::loveu::loveu: No ale ta łapa mnie martwi.... Quote
eliza_sk Posted March 31, 2008 Posted March 31, 2008 Zapraszam na superowe 4 NOWE bazarki dla jędrzejowskich psiaków: 1. czerwona SEXI bielizna, spodenki wyszczuplające, płaszcz flauszowy,ponczo i koszulka na lato: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108754 2. NOWY kinkiet z IKEA, ekskluzywny podgrzewacz do olejków zapachowych, figurka GOLLUMA-jak żywa, gipsowy ptasior i świaczka: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108752 3. Fantastyczne torebki trzy, buty RYŁKO, szpileczki dla kopciuszka nr 36 i czapka dla TZ: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108742 4. Mega SPODNIOWY bazarek: Reserved, Big Star, Red Star, sztruksy: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108738 Quote
erka Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 No widzisz Iza i problem jedzeniowy się rozwiązał, niepotrzebnie sie zamartwiałaś;). Ale 0,5 kg wołowiny naraz:crazyeye:, jak na takiego niedużego psiaka , to całkiem nieźle:cool3:. Żeby teraz nie było odwrotnego problemu:evil_lol:. Eliza_sk, a to zdjęcie rtg jest u Was, czy ma go Fiona.22 ? Quote
iza_szumielewicz Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Erko, to 0,5 kg to był jaqkiś incydent. dalej jest megaproblem z jedzeniem, ale nie chce sie tu powtarzać. ten pies po prostu nie lubi jeść. nic inneog nie przychodiz mi do głowy. je tylko tyle, zeby przezyć, a nie, żebny się najeśc. Może to jakieś nalecialosci z okresu bezdomnosci. Chętnie dowiedizałabym się, ile jadł w azylu. czy ktoś to w ogóle obserwował. jak duża była micha? i czy to fionek ją konsumował czy tez inne psy. No i to zdjecie. naprawdę bardzo ważne. Kto z was je ma? Quote
Eruane Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Iza, jak on zjadł taką ilość mięsa, to nie dziwne, że potem znów głoduje. To naturalne. Dawaj mu mniejsze porcje. On nie wygląda na psa, który dużo je. Jak zje za dużo, będzie potem znów rezygnował z jedzenia jakiś czas. Tylko regularne, nieduże posiłki. Co mu dajesz do jedzenia, ile i jak często, o jakich porach? Quote
eliza_sk Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 erka napisał(a):Eliza_sk, a to zdjęcie rtg jest u Was, czy ma go Fiona.22 ? Jak znam Potter to zdjęcie na bank zdała Fionie razem z psem, po co nam by ono było ? Trzeba do Fiony zadzwonić. Quote
iza_szumielewicz Posted April 1, 2008 Posted April 1, 2008 Daję mu 2 razy dziennie i karnie odstawiam michę, jak nie je, a nie je nigdy. Niestety, łamię się i daję mu z ręki lub rzucam. jak złapie smak - ok, jak nie, to chowam michę na amen. Co do menu... Hm (tu pewnei posypie się krytyka;)): - śniadanie - szynka gotowana lub mielona wolowina na tatar - obiado/kolacja - ciepłe mięcho gotowane, ale bez warzyw, bo tych Fionek NIE TOLERUJE!!!!!:crazyeye: jak wyczuje, że w misce są warzywa, nawet tyłkiem nie spojrzy. Koło michy z woda cały czas jednak stoi micha z suchym ROYALEM. Też nie tyka. Czasem pod wieczór, jak mu rzucam po 1 kulce, to załapie smak i zje z 2 garstki. Ale ani kulki więcej. Dziś wzięłam się na sposób i jak nie chciał gotowanego, to dałam mu kość wołową bez obierania mięsa, i ją chętnie opędzlował i miał jeszcze radochę. Ale musze przyznać, że z tym jedzeniem jest arcykłopotliwy.:mad: No, nie moge wytrzymać, żeby mu czegoś nie podstawić z ręki, bo jest chudy jak wiór. Wszędzie gnaty sterczą. Gdyby nie to futro, to pewnie jakiś sąsiad zadzwoniłby na policję, że psa głodzę:cool3:. O co chodzi? Nie mam pojęcia. Quote
iza_szumielewicz Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Z etapu martwienia się brakiem apetytu u Fionka przechodzę do etapu wkurzenia:angryy:. Ten pies NIE JE NIC. Wczoraj nie zjadł absolutnie nic, dziś też odmawia jedzenia. Mam tego naprawdę dość, bo marnuję kupę jedzenia i pieniędzy i nerwów. Gdyby nie to, że niedawno był odrobaczany, w ciemno obstawiałabym własnie robale. Moze ma jakieś inne robale, których drontal nie wytłucze? sama nie wiem. Chyba zaniosę kupę do badania. Naprawdę, tracę już cierpliwość. Quote
Eruane Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Zostawiłabym sam Royal i niech sobie miska stoi. Dwie garści royala na takiego psa to sporo. Badania krwi wyszły ok wcześniej, tak? Robali nie było, zresztą przy braku apetytu z powodu robali, ogólnie czułby się fatalnie. Iza, czy Fionek widzi, jak Ty się stresujesz? Bo możliwe, że on wyczuwa Twój stres. Przestań się tak o niego martwić. Jeśli pies jest ciągle czymś zajęty, jakąś zabawą, to też może mieć rzadziej zaglądać do miski. Daj mu ze dwa, trzy dni i nie dokarmiaj go. Zostaw miskę z royalem i daj mu spokój. Tylko sobie obserwuj. Nie zachęcaj go do jedzenia. Może to go stresuje. Po prostu tylko obserwuj. Jak nie zje nic, wtedy można pomyśleć o badaniach. Samym mięsem go przebiałczysz, stanie się nadpobudliwy albo pojawią się inne kłopoty zdrowotne. Zostaw w misce karę i zobacz, co będzie. Ale jak będziesz nad nim stać albo zachęcać go do jedzenia, może nic z tego nie wyjść. Spróbuj tylko obserwować. Możesz też spróbować zostawic go samego w domu z michą i sprawdzić po powrocie, czy ubyło jedzenia. Moze coś go stresuje. Przede wsyzstkim, ty sie musisz odstresować, żeby i on mógł to zrobić. Quote
Eruane Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 Iza, postaw mu o 16-tej miskę z mięsem i kaszą, tak jak dostawał w azylu. A cały dzień niech stoi mieska z royalem. Straj sie, żeby Fionek miał jak najwięcej spokoju, to znczy - mniej zabaw, niech się zajmie sobą, niech zostanie sam. I tak przez kilka dni. I zobacz, co będzie. Żadnego zachęcania słownego do jedzenia oprócz góra jednego słowa informującego, że to dla niego i żadnego dokarmiania. Zupełnie nic. Możesz też go zamknąć w kuchni z miską na jakiś czas. Pokombinuj, ale pies ma mieć spokój i nie może być nic, co go od miski odciąga. Wbrew pozorom usilne zachęcanie do jedzenia też może go odstarszać od podchdozenia do miski. Po prostu zrób tak przez kilka dni i zobaczymy. On jest zdrowy, moim zdaniem to kwestia stresu. A czy mwięcej będziesz mu dalej dawać mięsa na tartar, tym więcej będziesz się wkurzać, że kasę w błoto wyrzucasz. ;) I spokojnie! Quote
kobix Posted April 3, 2008 Posted April 3, 2008 a ja to czytam ,czytam i już nie wyrabiam..:evil_lol:.ja wiem że każdy kto ma psa troszczy sie o niego,ale przesadzacie naprawdę:cool3: głodny pies suchy chleb zje...i to z kawałkiem ręki...czy to nie "lekka "przesada?czy nikt z Was nie widział naprawdę głodnych psów...? Quote
iza_szumielewicz Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Mam pewien pomysł, dlaczego Fionek nie je. Otóż od pierwszego dnia jego pobytu u mnie aż do teraz (kiedy to się skończy?) na moim osiedlu jest kilka suk w cieczce. Fion dostaje na ich punkcie obłędu. Pamiętacie? Pisałam, że próbował nawet kopulować ze mną i z Weroniką, a wczoraj dopadł też Rafała:evil_lol:. Poza tym, liże tego siura i liże. Myślę, że nie je właśnie z powodu cieczek. Asiuniap z dogomanii, która mieszka obok mnie ma ze swoim psem taki sam problem. Też nie je. Aha! Zapomniałam napisać, że Fionek regularnie staje przed lustrem w przedopokoju i - machając ogonem - szczeka na swoje odbicie. :lol: Quote
erka Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Izo, a nie myslisz o kastracji, skoro chłpak taki kochliwy:razz:. Quote
iza_szumielewicz Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Nie. Nie myślę o kastracji. On jest tak łagodny... Nie ma żadnej agresji związanej z cieczkami. nie walczy z psami. po prostu jest mocno zainteresowany śladami zapachowymi. Niestety, przed chwilą zwymiotował żółcią. Jasny gwint!:shake: Moze coś blokuje mu jelita? Przyszły czwartek to dzień pod znakiem wetów; 9.30 - profilaktycznie obejrzy Fionka dr Niziołek (SGGW) 10.30 - dr Dygurska - ortopeda (SGGW) 12.20 - dr Marciński - usg jamy brzusznej (Multiwet) Mam nadzieję, ze do czwartku Fionkowi nic się nie stanie. Kurczę, skąd ten brak apetytu, a teraz rzyg? Quote
Eruane Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Iza, takie wymioty się zdarzają. Wystarczy, że się lizał i łyknął parę kłaczków, a że nie jadł nic, zwymitował żółcią. Jak jelita są przyblokowane, to brzuch jest jak balon, twardy jak głaz. A pies nie bawi się, nie bryka. Jemu nic takiego nie jest! :shake: Gdybym siechciaął tak przejmować wszystkimi problemami moich psów, Izuniu, dostałabym zawału juz dawno temu. ;) Masz rację, że brak apetytu może być powodowany cieczkami. Ogólnie kastracja wzmaga apetyt, więc... ;) Nie chodzi o to, że nie ma co Fionka kastrować, bo jets łagodny. To może być dobre dla jego psychiki i zdrowia. Quote
erka Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Oczywiście wymioty żółćią nic strasznego, jak pisze Eruane, może zdjadł troche trawki . Nie stresuj go badaniami , z pewnością nic mu nie jest. Quote
Eruane Posted April 4, 2008 Posted April 4, 2008 Obawiam się troszkę tego, że jeśli mam rację i Fionek nie je, bo się stresuje, to nadmiar badań zestersuje go jeszcze bardziej. Skupiłabym się na szukaniu przyczyny stresu. Może ciągły ruch ludzi wokół miski, może pies jest ciągle zaabsorbowany zabawą. Odstawiłabym narazie wszelkie pobudzającego go zabawki w kąt. Może zachęcanie do jedzenia go stresuje. Czy miska jest nowa? Nie ma na niej zapachu innego psa? To może być coś pozornie błahego, a dla niego rzecz ważna. Moja Kala ostatnio zrobiła mi niezły numer. W nocy zaczęła wymiotować i zwymiotowała...ptaszka...w całości. :roll: Quote
iza_szumielewicz Posted April 5, 2008 Posted April 5, 2008 Miski rzeczywiście są po Malutkim.:roll: Z jedzeniem b.z. Byliśmy dziś po raz kolejny w mlesie. Bardzo dokładnie go wyczesalam. Chyba z tonę kłaków zostało.:lol: Wcześniej to były takie czesania "na niby", żeby go za bardzo nie stresować. Fionek sie na dobre rozbrykał. potrafi juz zaczepiać warkotem psy, które mu nie leżą:evil_lol: Quote
Eruane Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Pora więc wziąć się za jego wychowanie. :razz: :p Spróbuj zmienić miskę, zobacz jak zareaguje. naprawdę dla psa czasem ważne jest coś, na co my nie zwracamy uwagi. I odwrotnie też, bo przecież co to za problem dla psa kupa w salonie. ;) Zwróć też uwagę na to, żeby fionek nie szałał z weroniką cały dzień, żeby pare godzin w okolicach czasu karmienia go, było spokojnych, wręcz nudnych, nie było niczego, co odciagałoby go od miski. I najważniejsze - Ty się wycisz, bo on czuje Twój stres. Jak będziesz nerwow krążyć nad miską, nic nie zje. Musisz się nastawić, że psiak po prostu sam się nie zagłodzi. Bryka, bawi sie - jest zdrowy. :cool3: Quote
iza_szumielewicz Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Widzę, ze jest zdrowy. Wczoraj jednak mieszał nosem w doniczce i chyba chapnął trochę ziemi. Brakuje mu pewnie minerałów. :roll: Mój Mały kiedyś tez tak robil. Quote
Eruane Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 Może mu brakować jakichś minerałów, ale może teżto robić dla frajdy. ;) Moja Ituśka i Kala robiły tak czasem, jak były młodsze. Quote
eliza_sk Posted April 6, 2008 Posted April 6, 2008 [FONT=Verdana]Przepraszam bardzo za offa[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT] [FONT=Verdana]SERDECZNIE ZAPRASZAM NA NOWE CIUCHOWE BAZARKI NA KOSZMARNIE OKALECZONEGO BREGA:[/FONT] [FONT=Verdana]Kraina SPÓDNIC:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109130[/FONT] [FONT=Verdana]Kraina KOSZUL I BLUZEK:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109128[/FONT] [FONT=Verdana]Kraina ŻAKIETÓW I MARYNAREK:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=109119[/FONT] [FONT=Verdana]I już trwające bazarki:[/FONT] [FONT=Verdana]Kraina TOREBEK:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9832388#post9832388[/FONT] [FONT=Verdana]Dla domu:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108752[/FONT] [FONT=Verdana]Kraina SPODNI:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=108738[/FONT] [FONT=Verdana]Sexi BIELIZNA:[/FONT] [FONT=Verdana]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9832421#post9832421[/FONT] Quote
iza_szumielewicz Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 Dziś jest pierwszy dzień, kiedy Fionek sam zjadł z michy!:loveu: Co prawda śladowe ilości, ale jednak. Malo tego, przed chwilą nastawiałam mleko dla dziecka i on zaczął żłopać z tego garnka:evil_lol:. Chyba jest zazdrosny o Weronikę. Zawsze, kiedy ją przytulam, wpycha się między nas i nastawia do głaskania. Jako "wieloręczna hinduska bogini" jakoś sobie radzę;). Erka była dziś telefonicznym świadkiem mojeog spaceru z Fionkiem i Weroniką i może potwierdzić, że jest to nie lada wyzwanie..... Nieprawdaż, Erko? Futro mu się tak błyszczy i powiewa na wietrze plus ten megapuszysty wyczesany ogon, że ludzie pytają, co to za rasa, he, he.... Usłyszałam już nawet, że to "mini-collie". A to ci numer! Z kolei jedna "pańcia" z rasowym szczeniorem zauważyła, że "Fionek jak na kundla jest bardzo ładny". ja jej na to, ze jej pies "jak na rasowca tez jest ładny". Skrzywiła się i poszła. Ludzie są naprawdę dziwni. Quote
Od-Nowa Posted April 8, 2008 Posted April 8, 2008 brawo za samodzielny posiłek :multi::lol: kundle górą :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.