Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 779
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zadbany Fionek bardzo wyprzystojniał:loveu:. Jak widać razem z Twoją córcią mają wspólne zabawki:evil_lol:. Jeśli chodzi o szczekanie , to nie ma obaw - kilka dni i jak tylko poczuje się u Was szefem, to od razu zacznie sczekać przy najmniejszym stukocie za drzwiami:diabloti:. Życzę Wam miłego aklimatyzowania się i oczywiście cudownych i bardzo radosnych pierwszych wspólnych świąt.

Posted

No to nie wiem o co biega na maim monitorze - te posty do których Iza wstawiła zdjęcia się rozjeżdżają i są duuuuużo szersze niż np mój post bez zdjęć i inne posty :shake:
To przepraszam za zamieszanie :oops:

Posted

eliza_sk napisał(a):
I rodzinka w komplecie, fajowo:)

Izo wstawiaj mniejsze zdjęcia, bo się dogo rozjeżdża i modzi się mogą wkurzyć.

zdjęcia są dobrego rozmiaru:eviltong:

Iza bardzo się cieszę że Fionek już u Was :multi::multi:

Posted

Fionek jest juz po 4 spacerach i 3 posiłkach. Dopiero na czwartym spacerze RAZ zrobił siku! (wcześnie siku i kupa w domu). Jest ewidentnie w stresie, bardzo ciągnie go do psów. Jest absolutnie bezgłośny:crazyeye::crazyeye::crazyeye:, łagodny do wszystkich domowników i psów, niesmiały - i w ogóle to totalne przeciwieństwo mojego Małego. I pod względem wyglądu i zachowania. Moze to i dobrze. Podstawowych sąsiadów już poznał (zależy mi na tym, bo w razie gdyby dał dyla, ludize pomogliby go szukać, ale raczej nie da dyla, bo chodzę z nim w szelkach). Nie ma odruchów ucieczki, ale jest rozbiegany, wciąż wącha. Ożywia się ty;lko na spacerze. Nosa od ziemi nie odrywa. Ogon w dole, ale juz się nie trzęsie. Chodzi za mną krok w krok. Nie ma stresu w domu. Kładzie się na środku przejscia, nie boi się kroków, przechodzenia. Lubi różne hałasy - zwłaszcza zabawek, filmów dla dzieic w tv i pisków Nini. kręci główką. Wydaje mi się, ze wziął Weronikę w opiekę. ona jest dla niego "psem", którym trzeba się zaopiekować. Myslę, ze będzie miedzy nimi super. Do jutra!

Posted

Tak. bardzo. bardzo się jej podoba. Wczoraj na piątym spacerze zrobił siku. W nocy nie nabrudził w domu, a na pierwszym spacerze rano robił już kilka razy siku i jedną kupkę. Chyba ten problem już opanowaliśmy.

Nie chce tylko jeść tego, co mu dałam na śniadanie. Ma twaróg, suchą karmę, a w trzeciej misce (wiem, ze to niezbyt dobre dla psa, ale już nie miałam pomysłu) parówkę. Nie wiem, o co chodzi. co on jadał na śniadania? :roll:

Fionek najlepiej czuje się na spacerach. jest aktywny. Kiedy widiz psa, to juz pełnia szczęścia.

Bardzo dużo dyszy. Myślę, ze w mieszkaniu jest mu w tym poteżnym futrze gorąco. Co to będzie latem? Przecież go nie ogolę. Futrzysko tak potężne, ze nie mam pojęcia, jak ja w nim znajdę ewentualnego kleszcza:roll:.

Posted

Myślę, że organizm Fionka musi po prostu przywyknąć do tego, że przebywa w domu, w zdecydowanie wyższej temperaturze. Za kilka dni zapewne wszystko będzie ok :)
A może dyszenie to też reakcja na stres związany z ostatnimi zmianami w jego życiu?

Posted

Iza, daj mu troszkewytchnienia, musi odpocząć , odstresowaćsie. teren jest dla niego obcy, oznaczany przez obce psy, więc troszke może bać się załatwić. Musi mieć troskzę ciszy i spokoju, żeby doszedł do siebei po wszystkich wrażeniach. Psy w azylu mogły dostawać jeden raz dziennie jedzenie, bo trudno jest karmic większą liczbepsów kilak razy dziennie. dlatego Fionek pewnie nie wie, o co Ci chodzi, jak częstujesz go śniadankiem. Musi się przestawić.

Posted

Izie, Rafałowi i Weronice, wszystkim tym, którzy pomogli Fionkowi oraz tym, którzy mu kibicowali, składam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i spokojnych świąt Wielkiej Nocy :)

A moja Nalka ma dla Was mały prezent ;)

Posted

Wiem, że mnie nie pochwalicice, ale na rodiznnym spacerku, w momencie, kiedy nie było żadnych psów, daleko od ulicy spuściłam Fionka ze smyczy. na jakieś 2 minuty. Chciałam zobaczyć, jak reaguje na przywołanie. reaguje świetnie. Nie oddala się wna więcej niz 10 metrów. Obiecuję, ze takie akcje będę na raiz epowtarzac tylko sporadycznie, bo wiem, czym to grozi, ale docelowo chcę z nim chodizć bez smycyz. Własnie grzeję obiad, bo nic nie jadł od rana.





Posted

Gem, dzięki za laurkę. Nalka śliczna.

Gotowane naturalnie opędzlował, hrabia:cool3::evil_lol:. Ale do żarłoków to ten pies zdecydowanie nie należy. Zjadł pół michy. Podleję mu jeszcze rosołkiem, to może drugie pół też zje. Kurczę, kolejny (po dziecku) niejadek mi się trafił.:cool1:

Kupy i siki na spacerach już normalnie. W domu nadal czysty. Chodzi za mną krok w krok. Nadal bezglośny. Czy on w ogóle kiedykolwiek szczeka?;)

Posted

na spuszczanie zdecydowanie za wcześnie,bo jak sp...w w-wę to już się nie znajdzie.to oczywiste że każdy chce by jego pies biegał luzem,ale kilka dni to za mało by mieć pewność,że nie zwieje...wystarczy że sie czegoś przestraszy i pójdzie......w dal:shake:
dyszy bo musi się przestawic na wyższą temp,to narmalne gdy pies był na zewnątrz.a Fionek wydaje się być taki właśnie-bezproblemowy(nauczył się czystości w 2-3 dni,czyli norma schroniskowa)z czego raczej należaloby się cieszyć,a nie zamartwiać:evil_lol:
to mały pies i pewnie też niewiele je ,tuczenie doprowadzi tylko do chorobliwej nadwagi...a ta do licznych chorób.
pozdrawiam i życzę szczęścia na nowej drodze...z nowym psem;)

Posted

Fionek właśnie o czyms śni. Rusza wąsami (kapitalnie wygląda). Nad Kabatami wreszcie słońce. jak tylko Fion się obudzi, idziemy na spacer. (pół michy nadal nietknięte).

Spuszczę go ze smyczy, nafaszeruję smalcem i wtedy będą wreszcie ewidentne dowody, żeby mnie skrytykować.

Posted






:buzi:

W dniu wielkiej nocy,
życzę Wam mocy,
zero zmęczenia,
dużo natchnienia,
serca szczerego,
domu ciepłego,
niech świeża będzie Twoja pisanka
i radosnego Co dzień poranka z nowym towarzyszem :loveu:

Wesołych Świąt!



Ale Fioneczek wypiękniał :multi:
Bardzo się cieszę, że Fionuś takim grzecznym pieskiem jest, wspaniale, że przychodzi na zawołanie. Iza ja wychodząc na spacery z działkowymi psiakami zawsze jestem zadziwiona oczywiście pozytywnie, spuszczając je ze smyczy nigdy nie zdarzyło się, żeby uciekły, wręcz biegają przy mnie a jeśli oddalają się gdzieś dalej na każde zawołanie są przy nas. Zawsze jest obawa ale przecież nie mogą wiecznie chodzić na smyczy :cool1:

Bardzo się cieszę, że Fionuś tak dobrze dogadał się z Weroniką :multi:
:calus:

Posted

Fionek, ten to ma delikatne podniebienie. Jako że nie zjadł tej pozostałej połowy michy z gotowanym, dałam mu polędwicy z indyka. I owszem. Opchnął wszystko! Dziś rano przed pracą (tak, tak od 6 jestem w pracy) nałożyłam mu taka samą michę, ale obwąchał tylko i olał. Myślę, ze było za wcześnie na jedzenie. Aha! wczoraj zagustował też w pieczonym indyku w pomarańczach, ale już nie w towarzyszącej mu marchewce:cool3:. Potter, na miłość boską - czy on u Ciebie jadał kawior, popijając Dom Perignon?:lol:

Dziś rano siknął w przedpokoju, potem na korytarzu przy windzie (oczywiście, sprzątnęłam), a na spacerze sikał jak oszalały. Dobrze, ze był na smyczy, bo skubaniec goni gołębie. To jedna z niewielu rzeczy, która łączy Fionka i mojego Malutkiego.


Na razie Fionek nei chce spać w swoim łóżeczku. Kładize się na gołych dechach. Chyba mu za ciepło w tym futrze na kocach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...