Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 779
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

eloise napisał(a):
hihihi słodkie zdjęcia :)
kupy w domu.... niefajnie, nie wiem jak sie z tym walczy...

Fotki piękne :) Może na kupy w domu znajdzie jakąś radę Eruane?

Posted

Ja też jestem zauroczona tym zdjęciem. :loveu:

Co do łapki - faktycznie wygląda, jakby ją odciążał. Ale, Iza, powiem Ci jako osoba po kontuzjach, że rtg wychodzi mi super, ale po wysiłku lub przy złej pogodzie to mnie boli noga i też staram się ją odciążać. :roll: Co nie oznacza, że coś nie gra.

A co do kup...no cóż, częste spacery, szybkie reagowanie, czyli natychmiastowe wyprowadzanie Fionka, gdy się kręci (ciężko to zrobić mając małe dziecko w domu) i dokładne czyszczenie miejsca, gdzie się załatwił środkami usuwającymi zapach, żeby pies tam nie wracał za potrzebą. Dodatkowo, żeby w nocy nic nie zmodził, zero posiłków o zbyt późnej porze.
Wyjeżdżam 29-tego, więc jakby co radą wkrótce służyć już niestety nie będę mogła. :shake:

Posted

Fionek niepokojaco się rozbrykał. nawarczał na Weronikę, kiedy obgryzał kośc, a ona się nachyliła (zabroniłam jej teog robić, ale to dzieciak, wiec nie wiem, czy posłucha), a wczoraj zatrzymał zęby pół centrymentra od łydki mojego męża, kiedy ten wchodizł do łóżka. No, dosłownie ten sam scenariosuz co z Malutkim się szykuje. Najwyraźniej popełniam te same błędy. Dobrze więc, że 4 czerwca idziamy na pierwsze szkolenie.

Poza tym fion regularnie ganai ptaki, rowery i rzuca się na niektóre (nawet wielgachne psy). A potem wykłada brzuszek do głaskania i udaje niewinniaka. :razz:

Posted

mój Ofik robi to samo- nabroi nabroi a potem robi głupie miny i się wykłada i udaje niewiniątko, i to niespełna rozumu (naprawdę robi takie miny) :cool3:

Posted

Fionek uwielbia gryzaki oraz inne rzeczy nadające się do gryzienia:cool3:. i tak załatwił już kilka zabawek Weroniki, torbę na płyty mojego męża, moje kapcie oraz częściowo kosz na brudną bieliznę. Swędzą zęby, gnojka;). Nie nadążam z zakupami kolejnych psich gryzaków. po całej chałupie walają się uszy, ścięgna, kosci, itd. Nie mówiąc już o zabawkach. weronmika straciła orientację, które zabawki są jej, a które psa. I w ten sposób bawią się tymi samymi zabawkami. :loveu: Ale Fion ropbi się zaborczy i zabiera weronice pluszaki w trakcie zabawy. Wtedy ona go goni, a on ucieka. Finał jest zawsze taki, ze weronika - nie mogąc go dogonić - płacze i musze interweniowac ja. Ale i tak jest wesoło. z tym że zaczęłams ię bać, że Fionek dziabnie Weronkę. Serio. Robi się wobec niej cora zbardziej śmiały. i wcale nie pomaga to, że pokazuję mu, że w szeregu jest ZA Weroniką. To ona sama jest za bardzo przymilna. Ciągle się do niego przytula, podsuwa mu jedzenei, ciągle ustępuje z drogi. no wiec Fion to wykorzystuje (wcale mu się nie dziwię):evil_lol:. trzeba to jednak utemperowac, bo moze się skończyć mało zabawnie.

Problemów z apetytem żadnych. Fionek wyraźnie przytył, ale nie bójcie się - nie zatuczę go jak prosiaka.

Po kilkudniowej przerwie w leśnych spacerach znów poszliśmy do lasu. Fion oszalał ze szczęścia. Na polu poprzedzającym las wyrwał kępę trawy i ganiał z nią w pysku z ponaddźwiękową prędkością. Weronika chciała go gonić, he, he:evil_lol::evil_lol:

Posted

to pole dostarczało moim psom zawsze większych doznań niż las :evil_lol: biegali tam w takim tempie, o które nigdy ich nie podejrzewałam i biegali dotąd, dopóki Ofik nie padł i nie miał siły iść dalej, no i trzeba go było nieść.... :lol:

Posted

Fionek niepokojaco się rozbrykał. nawarczał na Weronikę, kiedy obgryzał kośc, a ona się nachyliła (zabroniłam jej teog robić, ale to dzieciak, wiec nie wiem, czy posłucha), a wczoraj zatrzymał zęby pół centrymentra od łydki mojego męża, kiedy ten wchodizł do łóżka. No, dosłownie ten sam scenariosuz co z Malutkim się szykuje. Najwyraźniej popełniam te same błędy.


Ale i tak jest wesoło. z tym że zaczęłams ię bać, że Fionek dziabnie Weronkę. Serio. Robi się wobec niej cora zbardziej śmiały. i wcale nie pomaga to, że pokazuję mu, że w szeregu jest ZA Weroniką.

Z tych słów wynika, że sytuacja jest bardzo poważna. Nie jestem behawiorystą i trudno mi coś radzić, poza ... jak najszybszym rozpoczęciem szkolenia i stosowaniem się do zaleceń prowadzącego. Brak konsekwencji to najczęstsza przyczyna porażek wychowawczych, więc mam nadzieję, że Ci jej nie zabraknie :)

Posted

Iza, Fionek powinien zostać podporządkowany pewnym zasadom. Napisałaś, że na spacerach goni rowery, psy itd. mam nadzieję, że jest na smyczy? I co wtedy robisz? Bo jeśli jest luzem i robi , co chce, to w domu wobec Weroniki też będzie zachowywał się według własnych zasad. Dla psa ważne jest wszystko, każdy gest, każda Twoja reakcja. On będzie konsekwentnie dążył do szefowania, jeśli juz sie przekonał, że może. To nie jest kwestia samej Weroniki. Mały gryzł, gdy Weroniki jeszcze nie było. Przy dziecku zawsze jest trudniej ustawić psa. Ale zwykle to nasze błędy jako szefa powodują kłopoty.

A co do zabawek, pies nie powinien mieć ich cały czas porozrzucanych. A jeśli Fionek przeszkadza Weronice, warto go zamknąć osobno na jakiś czas. Jestem pewna, że osoba prowadząca szkolenie psów wszystko Ci wytłumaczy. Ważne jest to, żebyś każde jej słowo z wyczuciem wprowadziła w życie. Fionek to ok pies, ale pozwoliłaś mu się za bardzo rozbrykać. :razz: Staraj się póki co wprowadzić zasady, o których Ci napisałam wcześniej na priva. A na dworze kontroluj psa, on nie może podejmować decyzji, kogo gonić, co z kim zrobić - nie on ma tu być szefem.
I nie może być żadnych nadmiarów w życiu Fionka w znaczeniu - nadmiaru zabawek, nadmiaru pieszczot, nadmiaru uwagi, nadmiaru jedzenia.

Posted

Dziewczyny i nie tylko mam prośbę o głosy;-)
W imieniu Fundacji ''AST'' i wszystkich potrzebujących TTB prosimy i Ciebie drogi użytkowniku o oddanie swego głosu w konkursie Krak-Vet';u.


Wystarczy się zarejestrować i zagłosować w ankiecie by Twój głos został przyjęty.

Oto link do strony konkursu :

http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?t=7776

PAMIĘTAJ : Konkurs trwa tylko do 31 maja !

Robiąc tak niewiele, w tak krótkim czasie możesz przyczynić się do pomocy tym biednym, potrzebującym psom.

Posted

Zagłosowałam na AST. :razz:
Iza, przed moim wyjazdem życzę Ci sukcesów w szkoleniu Fionka i pierwszej lokaty na egzaminie. :razz: Wierzę w powodzenie Waszego duetu! :sweetCyb:Pozdrawiam wszystkich! :bye:

Posted

na pewno nikt nie pomyślał, ze oddasz to cudo
a tresura na pewno pomoże. Ja bym chętnie wzięła się za swoich gałganów, ale za późno o tym pomyślałam, a teraz muszę leżeć i leżeć....

Posted

Hej, nikt tu już nie zagląda?:cool3:

Fion jest cudny i kochany! Bardzo go wszyscy tu kochamy, a chyba najbardziej Weronika. Ciągle pyta: gdize Fionek? (kiedy Fionek leży na balkonie), czy Fionka boli nóżka? (a chyba cholernie boli, bo permanentnie juz biega na trzech łapach:shake:), itd.

No właśnie - teraz ta łapa to problem numer jeden! Nie wiem, co się stało, ale jest z nią coraz gorzej. Od dwóch dni Fionek biega tylko! na 3 łapach, chodzi na 4, wyraźnie tę chora odciążając). Robię mu masaże, ale on niechętmnie się poddaje nawet czesaniu włosów na tej łapie. Coś go tam musi boleć. Zastanawiam się nad jeszcze jednym zdjęciem rtg i ewentualną operacją poprawkową. Podaję mu ten Arthrophlex, ale to nic nie daje. Oczywiście, będe mu to podawać dalej, ale nie widze wiekszego sensu, skoro w tej chorej łapie i tak nie ma już stawu jako takiego.

Cholernie mnie martwi ta łapa, bo widzę, że pies jest też smutniejszy i chętniej leży, podczas gdy do niedawna nie potrafił na tyłku usiedizec w jednym miejscu.

Na szczęście przytył i zakrył "sadełkiem" żebra i kegosłup. Wiem, wiem - za chwile ktoś z was napisze, że łapa go boli, bo psa zatuczyłam. nie, nie. Nic z tych rzeczy. Fionek ważył 9,80 kg, a teraz waży 11,5 kg. i te 1,5 kg wystarczyło, zeby przykryły się żebra. Fionek wiecej nie jest w stanie zjeść. Nie jest kosmicznym żarłokiem, aczkolwiek lubi słodycze i te mógłby jeść non stop. naturalnie - dawkuję mu je z wielkim umiarem.

Wczoraj byliśmy z Fionkiem w Kazimierzu nad Wisłą. niezły hard core. Fion zwymiotował w aucie (bardzo się denerwowoał). W Kazimierzu tłok, jakby cała Polska zjechała do tego miasteczka (był Dzień Dziecka). Wzięłam więć Fionka z tego tłumu i zaprowadizłam go na spacer do słynnego kazimierozwskiego wąwozu. Tam - o dziwo - prawie nie było ludzi. mam foty. później je wstawię. Fion wytarzał się w piaseczku tak sutecznie, ze ... zakleil sobie piachem oczy. przemywałsam mu chyba ze trzy razy, i za kazdym razem wyjmowałam "kilogram" piachu. Jak go to nie bolało?:roll:

Posted

ja zaglądam regularnie, ale czekam na wieści od Was :)
szkoda, ze pies nie umie powiedzieć, czy go coś boli czy nie.. bo moze jemu ta łapka nie przeszkadza

Posted

Aha! Od miesiąca Fionek ma na stałe obrożę p-kleszczową, ale to - tak szczerze - niewiele zmienia (oczywiście ma też chemię w sierści).:shake: Tylko czekam, aż zacznie gorączkować, sikać na pomarańczowo i tracić chęć do zabawy (tzn. nie czekam, ale realnie oceniam, że szanse na babeszję są duże).

Po prawie 3 miesiaćach z pełna odpowiedzialnością mogę podać ulubione menu Fionka (gdybym mu to podawała codziennie, pewnie za chwilęmiałby problem z wątrobą i kamieniami moczowymi;)). Podaję w kolejności "ulubioności":

- wątróbka drobiowa
- eklerki
- pasztet drobiowy
- sernik wiedeński (bez polewy)
- bułka z masłem:crazyeye:
- ryba (w dowolnej postaci; po puszkowej ma sranko na siódme drzewo, więc już mu nie daję)
- karmy Royal Canine (sensitive, hypoallergic)


Antytypy:
- wszystko inne

Jak się więc domyślacie, przemycenie mu w posiłku ryżu, marchwii, itd. wymaga pewnej ekwilibrystyki:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...