Kacedy Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 uła! no to będzie ciężko. Wygląda na to, że Kajtek jest na poważnie agresywny i powinien go zobaczyć behawiorysta. Uważam, że nie mamy prawa ogłaszać psa narażając ew. przyszłego adoptującego i jego rodzinę na pogryzienie, a Kajtka w najlepszym przypadku na powrót do schronu. Met- masz może u siebie kaganiec, który pasowałby na Kajtka? I jeszcze jedno- masz tam niedaleko jakiegoś behawiorystę? Dziewczyny- musimy coś konkretnego postanowić. Quote
met Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 w ogole nigdy nie mialam do czynienia z behawiorystami - takze nawet nie wiem, gdzie takiego kogos szukac. ja jeszcze bardzo malo wiem o psach, ale moim pierwszym szczesciem byl Cygan-morderca. z braku innej mozliwosci musialam przelamac moj strach w stosunku do niego. ale Cygan nigdy na powaznie nie atakowal psow, on tylko bal sie czlowieka i w ten sposob to okazywal. natomiast Kajtek jak chwycil lape Miska, tak myslalam, ze nie pusci, dopoki nie oderwie! potem ugryzl go w pysia. wszedobylska krew chyba jeszcze bardziej go podjudzala :( bardzo wyraznie okresla swoje terytorium, ktorego nikt nie ma prawa naruszyc, niestety uwaza, ze wszystko jest jego :( Quote
Kacedy Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 Wiesz Met- najbardziej z tego wszystkiego niepokojące jest to, że Kajtek nie ma oporów przed zaatakowaniem człowieka. Bo z powodu agresji tylko do psów to raczej psu uśpienie nie grozi i wcześniej czy później miałby szansę (po wycięciu jajek) na znalezienie dobrego domu. Ale jeśli potrafi rzucić się na człowieka (obojętnie z jakiego wydumanego przez siebie powodu) to nie nadaje się moim zdaniem do adopcji. I jedyną osobą, która mogłaby takiego psa wyprowadzić "na prostą" znajdując i trafnie określając przyczynę agresji jest właśnie behawiorysta. I jeśli on stwierdzi, że nie ma szans to niestety moim zdaniem należy psa uśpić :( Masz Kaganiec pasujący na Kajtka? Quote
Vutz Posted January 3, 2008 Posted January 3, 2008 nie mam pojęcia jak zrobić dla niej JEJ sobisty banerek,więc piszę o niej to co wiem... :oops: :roll: :-(:-(:-( Wilczyca miała dom i człowieka, nie wiadomo, czy była kochana... Zestarzała się i stała się niepotrzebna. Ktoś przywiązał ją do drzewa koło schroniska, wyrzucił jak niepotrzebny śmieć. Ona nie może sobie poradzić z samotnością. Owczarki niemieckie to psy, które kochają pracować - pilnować lub brać udział w różnych zawodach, po prostu potrzebują zajęcia. Nie są to psy dla osób, które nie lubią ruchu. Z braku zajęć i tęsknoty Wilczyca biega całymi dniami dookoła drzewa, czeka i tęskni, choć nikt po nią nie przyjdzie... Boi się ludzi - jak pracownik wchodzi do kojca, to wycofuje się. Natomiast zza krat wydaje się być "bojowa" - obszczekuje wszystich, pilnuje swojego terenu. Dobrze byłoby, aby trafiła do domu z ogrodem, aby miała czego pilnować - w ten sposób zapracuje na swoją miskę i dach nad głową w nowym - miejmy nadzieję - lepszym domu... Wilczyca jest starsza, ma jednak sprężyste chody, jest energiczna i ZDROWA - mimo to ma zostać uśpiona, bo zajmuje sama duży kojec, z którego można zrobić dwa mniejsze. W schronisku jest przepełnienie, a ona jest już stara i nikt jej nie chce... więc po co trzymać takiego psa? Najlepiej i najłatwiej uśpić... - problem z głowy... Sunia znajduje się w schronisku w Cieszynie - jednak jeśli znajdzie się dla niej dobry dom, możliwy jest dowóz dziewczynki na miejsce. W sprawie adopcji oraz bliższych informacji w tej sprawie można zasięgać u jej opiekunki Kasi (Dea) tel. kom. 603-244-518. POMÓŻCIE !!! link na wątek dziewczynki: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74441 Quote
papudraczek Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Kacedy napisał(a):Wiesz Met- najbardziej z tego wszystkiego niepokojące jest to, że Kajtek nie ma oporów przed zaatakowaniem człowieka. Bo z powodu agresji tylko do psów to raczej psu uśpienie nie grozi i wcześniej czy później miałby szansę (po wycięciu jajek) na znalezienie dobrego domu. Ale jeśli potrafi rzucić się na człowieka (obojętnie z jakiego wydumanego przez siebie powodu) to nie nadaje się moim zdaniem do adopcji. I jedyną osobą, która mogłaby takiego psa wyprowadzić "na prostą" znajdując i trafnie określając przyczynę agresji jest właśnie behawiorysta. I jeśli on stwierdzi, że nie ma szans to niestety moim zdaniem należy psa uśpić :( Masz Kaganiec pasujący na Kajtka? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: jeju!!nigdy bym się po Kajtku nie spodziweała agresji!! a w szczególności do ludzi!! przytulanka była z niego straszna!! ale jeżeli jest rzczywiście tak zle to szybko trzeba znaleźć jakiegoś behawiorystę z okolic met!!?? i rzeczywiście Kacedy w takim stanie nie można go wyadoptować!!! to co robimy?? szukamy behawiorysty!!?? trzeba szybko działać żeby met nie miała tam tragedii!!!! Quote
Kacedy Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 Napisałam do "forumowego Jacola123" PW z prośbą o pomoc i poradę. Mam nadzieję, że wypowie się na wątku :) i podpowie nam co zrobić, aby pomóc Kajtkowi Quote
Kacedy Posted January 4, 2008 Posted January 4, 2008 tutaj namiar na behawiorystę z okolic Met- Pana Andrzeja Kłosińskiego. Dostałam go przed chwilą od Jacka z sugestią, że psa powinien zobaczyć p. Kłosiński i wypowiedzieć się na temat rokowań "wyprostowania Kajtka" Quote
desdemona Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Kobietki, Moze Kajtus Byl Bity Przez Poprzednich Wlascicieli? Dlatego Tak Sie Zachowuje I Reaguje Agresja? Quote
Kacedy Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Myślę, że nie ma co snuć domysłów tym bardziej, że nie jesteśmy na miejscu, nie widzimy psa i jego zachowań. Nikt nie zna jego przeszłości, choć być może ma ona jakieś przełożenie na jego teraźniejsze reakcje. Met zobaczyła już Kajtka zęby nie raz, ponadto pogryzł innego psa i nie wróży to nic dobrego. Kajtek chodzi w kagańcu, aby zapobiec kolejnemu krwawemu atakowi, ale przecież to nie jest rozwiązanie docelowe. On ma znaleźć dom i być szczęśliwy z nowym panem, a nie latać w kagańcu do końca swoich dni u Met. Bez KONKRETNYCH działań sytuacja się SAMA nie poprawi. A nie możemy zostawić met samej z problemem. Zatem proponuję taki plan:[LIST=1] [*]zbiórkę pieniędzy na kastrację i jej wykonanie ( sądzę, że nawet behawiorysta to doradzi), [*]opisanie konkretnych zachowań Kajtka i przesłanie tego opisu do Pana Kłosińskiego wraz z zapytaniem, czy mógłby psa zobaczyć . Z tego, co jest napisane na stronie, do której link podałam w poprzednim poście - p. Kłosiński przyjeżdża, obserwuje i pracuje z psem 2 godziny po czym zaleca postępowanie nazwijmy to "naprawcze" w zależności od podłoża problemu. To pewnie też będzie spory koszt, ale myślę, że warto, [*]Dalej w zależności od tego, co powie p. Kłosiński- praca z psem wg. jego wskazówek. No i tu pytanie- czy u Met (i czy Met)?, czy będziemy niejako zmuszone szukać Kajtkowi innego miejsca. Bo przecież Met ma swoich zajeć i pracy na więcej niż w dobie godzin.[/LIST]Nie wiem jakie jest Wasze zdanie. Mamy już styczeń zatem ja wpłacam dzisiaj zadeklarowaną przez siebie miesięczną kwotę 20 zł na hotelik oraz dodatkowo 50 zł. na poczet kastracji Kajtka (bądź też pokrycia części kosztów wizyty behawiorysty- wedle uznania). Quote
papudraczek Posted January 5, 2008 Posted January 5, 2008 Kacedy zgadzam się z tobą w 100 %!! Met musi się wypowiedzieć czy da radę zająć się łobuzem czy trzeba mu szukać nowego miejsca?? I met do ciebie prośba o opisanie zachowań kajtka bo ty jedyna jesteś w stanie to zrobić!! ja dziś też prześlę zdeklarowane przez siebie i moją koleżankę pieniądzę (czyli 200 zł) i dodatkowe 50 na kastrację bądz behawiorystę!! czekamy na zajęcie stanowiska przez met!!! Quote
betinka24 Posted January 5, 2008 Author Posted January 5, 2008 jestem zalamana zachowaniem Kajtka naprwde nigdy nie widzialam zeby byl agresywny do innego psa a co dopiero do czlowieka , trzeba cos zrobic i to szybko!!! ja wczorej tez wyslalam zadeklarowana sumke na Kajtka!!!! A w poniedzialek wysle tez pare groszy na kastracje badz na behawiorystę Quote
betinka24 Posted January 7, 2008 Author Posted January 7, 2008 oj kajtus pelno z toba klopocikow!!! Quote
Kacedy Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 Dziewczyny- przepraszam- po co hopacie Kajtka. On w tej chwili nie potrzebuje hopania, bo nie jest adopcyjny. Może zastanówcie się jak mu realnie pomóc- potrzebne będą pieniądze- może możecie zorganizować jakiś bazarek dla Kajtka? Quote
met Posted January 8, 2008 Posted January 8, 2008 przepraszam, dopadlo mnie zapalenie oskrzeli i mialam tydzien z zyciorysu... ale juz jestem :) ostatnie moje placzliwe wolanie o pomoc bylo przesadzone: choroba+akcja z pogryzieniem. nie ulega watpliwosci, ze Kajtek MUSI zostac wyciety. jutro postaram sie umowic kastracje, niestety do dnia dzisiejszego naprawde bylam nie do zycia zupelnie, a nawal obowiazkow tylko pogarszal moje samopoczucie. na pewno potrzebna jest izolacja, zebysmy mogli ustalic najpierw zasady, na ktorych bawimy sie w relacji czlowiek-pies (inne zwierzeta nie moga nam przeszkadzac). probowalam na spokoje zanalizowac jego zachowanie i juz rozumiem. on walczy o mnie i o terytorium. w amoku zupelnie traci kontrole nad soba. zero kontaktu z otoczeniem. czy to jest mozliwe? dopiero ucze sie myslec po psiemu. psy mysla zupelnie inaczej niz konie czy koty. Quote
Kacedy Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 [quote name='met'] on walczy o mnie i o terytorium. No właśnie. I o ile walczy z psami to jeszcze "nie tragedia". Ale jeśli o terytorium i własne zasoby walczy z Tobą- swoim człowiekiem (pisałaś, że wszystko jest dobrze dopóki dzieje się na jego zasadach)- to już jest poważny problem - nie zabawa. Zapewne nie będzie to zabawne dla jego nowego właściciela, który zwyczajnie po jednym wyskoku Kajtka może się przestraszyć i oddać psa do schronu. [quote name='met']na pewno potrzebna jest izolacja, zebysmy mogli ustalic najpierw zasady, na ktorych bawimy sie w relacji czlowiek-pies (inne zwierzeta nie moga nam przeszkadzac). Mam nadzieję, że uda Ci się to zaaranżować i ustalić z Kajtkiem reguły wzajemnej egzystencji pies-człowiek. To trudne zadanie jeśli wziąć pod uwagę, że wyuczone w takich warunkach skorygowane zachowania Kajtek powinien przenieść na nowy grunt- do nowego domu. Rozumiem w takim razie, że odpuszczamy póki co behawiorystę i zobaczymy, co będzie po kastracji. [quote name='met'] nie ulega watpliwosci, ze Kajtek MUSI zostac wyciety. jutro postaram sie umowic kastracje, SUPER :) Quote
betinka24 Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Byc moze ze kajtek walczy o ciebie ale nie moze byc tak ze w swoim amoku i ciebie atakuje, bo to juz nie jest naprawde dobrze. Mysle ze kastracja to dobry pomysl i ze powinna co nieco poprawic w jego zachowaniu mam taka nadzieje ze to mu pomorze chociaz efekty i tak nie beda odrazu widoczne bo psiak po jakis 3 miesiacach dopiero zaczyna sie zmieniac!!! Quote
ewatonieja Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 o ile dobrze pamietam to na dogomanii udziel się behawiorysta p Mrzewińska, ostatnio zajmuje się Brajlem tym psem,któremu wykłuli oczy i wybili zęby może skontaktujcie się z ta panią pozdrawiam i trzymam kciuki za Kajtka i Met Quote
Kacedy Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 Tak, wiem. Wydaje mi się jednak, że problemu agresji nie da się rozwiązać przez internet. Stąd sugerowałam kontakt z behawiorystą, który mógłby dojechać do Kajtka i zobaczyć na miejscu jego zachowania. Oczywiście -jeśli chcecie mogę napisać na PW prośbę do p. Zofii Mrzewińskiej, aby zajrzała do nas na wątek i napisała własną opinię. Napisać? Quote
betinka24 Posted January 10, 2008 Author Posted January 10, 2008 [quote name='Kacedy']Tak, wiem. Wydaje mi się jednak, że problemu agresji nie da się rozwiązać przez internet. Stąd sugerowałam kontakt z behawiorystą, który mógłby dojechać do Kajtka i zobaczyć na miejscu jego zachowania. Oczywiście -jeśli chcecie mogę napisać na PW prośbę do p. Zofii Mrzewińskiej, aby zajrzała do nas na wątek i napisała własną opinię. Napisać?[/quote] moim zdakiem mozesz napisac!!! Quote
papudraczek Posted January 10, 2008 Posted January 10, 2008 [quote name='Kacedy']Tak, wiem. Wydaje mi się jednak, że problemu agresji nie da się rozwiązać przez internet. Stąd sugerowałam kontakt z behawiorystą, który mógłby dojechać do Kajtka i zobaczyć na miejscu jego zachowania. Oczywiście -jeśli chcecie mogę napisać na PW prośbę do p. Zofii Mrzewińskiej, aby zajrzała do nas na wątek i napisała własną opinię. Napisać?[/quote] hej troszkę się opuściłam ale byłam w rozjazdach!!! moim zdaniem na odległość i tylko z relacji ciężko bedzie cokolwiek powiedzieć nawet najlepszemu behawioryście!! Wiem met że jesteś dzielną kobitą i bardzo się starasz ale jak już raz się na ciebie rzucił to nie jestem pewna czy poradzisz sobie bez profesjonalnej pomocy! to moim zdaniem jest dość poważna sprawa, nawet jeżeli on walczy o ciebie i terytorium nie powinien się tak zachowywać:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.