hankag Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Mycha na wszelki wypadek podaj mi numer do tego kolesia ( dlaczego niemilego ? az sie boje :-o ) bo moze gdzies Ci sie zapodzieje :eviltong: .... a moze my bedziemy mogli skorzystac z jego uslug do wylapania tej suni ze szczeniakami z Podskarbińskiej ....oby bo juz skończyly nam sie mozliwosci ....trzeba strzelac ...nie ma wyjscia Quote
mycha101 Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Wszystko dogadane, jutro łapanie suni:multi: Jeszcze pozostała kwestia godziny, ale to najmniejszy problem. Quote
Olga132 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 trzymajmy kciuki za powodzenie akcji !!! Quote
mycha101 Posted October 24, 2007 Author Posted October 24, 2007 Jutro o 9:00 przesyłajcie dobre myśli w naszym kierunku. Strasznie się boję. Pani Ilona zdecydowała się zabrać sunię do Siestrzeni. Właściwie to liczę, że gmina opłaci transport, dziś kręcili już nosem. To wszystko nie ma znaczenia. Neris podziękuj pani wet, tyle czasu trzymała miejsce, ale p. Ilona chce mieć Chelsee blisko siebie. Quote
dorota412 Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Takie wiadomosci, a ja dopiero dorwalam sie do kompa:multi: A ten Siestrzeń, to gdzies kolo Nadarzyna? Bo jesli nie beda chcieli zaplacic za transport, to uzbieramy, niedaleko jest, to i kwota bedzie nieduza. Miejmy nadzieje, ze "niemily" jest skuteczny i nie zrobi suni nic zlego. Te strzaly...:shake: Trzymam kciuki. Quote
zdrojka Posted October 24, 2007 Posted October 24, 2007 Ja też trzymam, oby się wszystko udało :roll: Może wreszcie coś się ruszy... Quote
Olga132 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 TRZYMAM JUŻ KCIUKI !!!!!!!!! i się denerwuję............ Quote
hankag Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 trzymamy i nie puszczamy....do pierwszej informacji ....ze juz szcześliwy final akcji :lol: Quote
enia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 sms od mychy! UDAŁO SIE! UDAŁO SIE! UDAŁO SIE!!!!!!!!!! CZYLI SUNIA ZŁAPANA! Quote
Zmysł Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Brawo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
hankag Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 :multi::multi::multi::multi::multi: matko jakie tempo ....chwila moment i po akcji Quote
Olga132 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 no w koncu dobrze wykonana robota !!!! Teraz czekamy na dalsze info...alez jestem ciekawa jak sunia odnajdzie sie w nowym otoczeniu Quote
hankag Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Mycha koniecznie napisz jak wyglądala akcja - jej przebieg ....ciekawa jestem czy zgodzi sie prywatnie do Warszawy ( a moze podpowiecie mi cos , moze mozna byloby tez przez gmine ...gdyby nie chcial prywatnie ) najchetniej juz bym dzwonila ....ale wiem ze jeszcze jest dalszy ciąg akcji ...dostarczenie suni na miejsce , wiec nie nie mozna . Dam mu wypocząc ...ale jutro zadzwonie bo dluzej nie wytrzymam Mycha facet z Milanowka sie nie zgodzil powiedzial ze ma kupe roboty na miejscu :placz: ....moze Ty masz na niego jakies hipnozujące fluidy ;) - czy on ma taka sama skuteczność jak pan z dzisiejszej akcji ...:-o Quote
mycha101 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Najpierw do Hankag: Napomknęłam panu z Płońska o psiakach z Pragi, uśmiechnął się i myślę, że się zgodzi. Pan okazał się bardzo miły i profesjonalista w 100%. Jak będziesz z nim rozmawiała, to koniecznie o mnie wspomnij i suni ze stacji. Było tak. Przyjechałam, a sunia oczywiście spała na polu. Nawoływania ją zwabiły i już prawie przy mnie była, jak zorientowała się, że samochód (pana weta) jest podejrzany, i już trzymała dystans, ja nawoływałam. I nagle zobaczyłam jak ucieka ze strzykawką i ja za nią i pan samochodem za nią. Pobiegła w pole. Biegła i nagle zaczęła słabnąć, gapiów było co niemiara. I się położyła i wreszcie mogłam ją dotknąć. Jakie to biedactwo. Ma na uchu jakąś ranę, ma też cieczkę. Sprawdzone bo wet ze swoim psem przyjechał. Zapakowali ją do auta i do urzędu gminy pojechaliśmy. Tam dopełnione zostały wszelkie formalności. Pan nie chciał jej zawieźć, bo czas go gonił, ale w końcu się zgodził, a urząd gminy zgodził się za to zapłacić. Wczoraj kupiłam jeszcze 6 puszek dla suni, z czego jedną zużyłam wczoraj, a drugą chciałam dziś i nawet ją otworzyłam, ale sunia nie zdążyła zjeść. Miałam te puszki przekazać dla suni, ale zapomniałam, więc dopiero w przyszłym tyg przekażę pani Ilonie. Właśnie otrzymałam od pana weta wiadomość, że sunia już odebrana i w nowym boksie. DZIĘKUJĘ PANU:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Dzisiejszy stres mogę porównać do stersu maturalnego:crazyeye: Więcej napiszę jak ochłonę. Quote
hankag Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Mycha kochana jestes ...ze juz troche utorowalas mi droge wspomnieniem panu o naszej sprawie :loveu:...blagam napisz tylko jeszcze jak daleko po strzale suce udalo sie uciekac ...bo u nas niestety nie ma otwartego terenu jak na stacji . hurtownia przy hurtowni , krzaczory i boje sie zeby daleko nie uciekaly bo stracimy je z oczu :placz: czy przy tym stzelaniu nie ma odglosu wystrzaly ...chodzi mi o to zeby pozostale sunie szczeniaki ale juz spore nie daly dyla ....przepraszam ze nie daje Ci odetchnąc ...ale ja juz sie denerwuje ... Quote
malagos Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 ale skuteczność :-o :loveu: suczysko ani się obejrzalo, jakbylo po wszystkim :lol: Quote
Mośka Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Mycha, wybacz mi to poranne dzwonienie, ja wogóle w temacie nie byłam :oops: Dziś dopiero przeczytałam cały wątek. JESTEŚ WIELKA:loveu::loveu::loveu: P.S. Chelsee do Bezuni podobna, szczęście że już bezpieczna Quote
enia Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Zmysł napisał(a):Mycha, jesteś Wielka To fakt! mała mycha jest WIELKA!:multi: teraz już możesz mycha odetchnąć i przespać noc spokojnie..........należy Ci sie:lol: co za akcja. Quote
evita. Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 Super akcja. Mycha- moje gratulacje :lol: Dobrze że sunia już bezpieczna- ciekawe jak odnajdzie się w nowym miejscu ? Quote
mycha101 Posted October 25, 2007 Author Posted October 25, 2007 Kochani, nie dla mnie pochwały tylko dla pana weta, gdyby nie on to sunia nadal byłaby na stacji. Odezwę się wieczorkiem, teraz muszę się odprężyć. W końcu dziś i Łatek miał szczęście. Czyli dla mnie dwa szczęścia Chelsee i Łatek. Quote
Mośka Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 mycha101 napisał(a): W końcu dziś i Łatek miał szczęście. Czyli dla mnie dwa szczęścia Chelsee i Łatek. No, nałożyło CI się dzisiaj rano to wszystko :roll: Szczęście, że obie akcje zakończone powodzeniem :fadein: Quote
dorota412 Posted October 25, 2007 Posted October 25, 2007 :happy1::laugh2_2::sweetCyb:SUPER!!!!!!! Mycha, jak sie juz odprężysz, napis koniecznie ile po tym zastrzyku spała i czy wiózł ja taka spiaca, czy juz nie, a do kojca jak włozyl, chyba ciezka jest, a moze sama weszla, no i jak sie zachowuje w zamknieciu, czy dobrze sie czuje, jak reaguje na Pania Ilone (bo jest u niej)?????? A Ty pojechalas z nim ja odwiezc, czy sam byl, bo moze nic nie wiesz, to moze Pani Ilona sama wszystko opisze. A te rane na uszku obejrzal? Rany, taka jestem ciekawa wszystkiego. A, i czy zbieramy na hotel, czy jest juz w domu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.