malagos Posted December 3, 2015 Author Posted December 3, 2015 Koty Tomek złapał cztery. Teraz się dopiero zacznie...ale to już na kotach pisałam... Amiska węszyła, biegała, szukała, ale nie przyszło jej na razie do głowy, ze koty są na górze. Tam wstęp wzbroniony, i to od mojego pobytu w sanatorium. Tomek ograniczył psom przestrzeń, by było mniej sprzątania i ewentualnych kup pod naszą nieobecność. Ojejku, ja chcę na chwilę do tego sanatorium, albo do Grecji, albo na kajaki... Mamusiu....... Quote
Marysia R. Posted December 3, 2015 Posted December 3, 2015 Malagosie będzie dobrze, na pewno dacie radę :) A i na Amisie w końcu przyjdzie czas, nie ma innej opcji :) Quote
Nutusia Posted December 4, 2015 Posted December 4, 2015 A ja chcę jak najdalej - najlepiej na księżyc!!!!! Quote
malagos Posted December 4, 2015 Author Posted December 4, 2015 Nutusiu, zabieram się z Tobą! ;) Quote
konfirm31 Posted December 4, 2015 Posted December 4, 2015 A skrzydełkami pomachać, to niełaska ;) Quote
Nutusia Posted December 4, 2015 Posted December 4, 2015 Oj, żeby moje ciałko unieść to nie wiem jakie skrzydełka musiałabym mieć! :D Quote
malagos Posted December 5, 2015 Author Posted December 5, 2015 Gdybym ja miała skrzydełka jak gąska... Wczoraj do gminnego kojca zawitała bieda ze wsi - zagłodzona półtoraroczna suczka. Facet alkoholik, żona zabrała dzieci i się wyniosła, a suczka została. Dobrze, ze luzem chodziła, nie była na łańcuchu, to ludzie dokarmiali. Jak Tomek wczoraj tam pojechał, to nie miał serca jej tam zostawić, ugadał gminę, ze póki kojec wolny, to zajmie go ta bidusia. Niewielka, krótkowłosa, jasnobeżowa - śliczna.... Komu, komu?... Quote
konfirm31 Posted December 5, 2015 Posted December 5, 2015 Bidusia, już nie całkiem bidusiowa, bo ma Was :). Będą foty? Quote
malagos Posted December 5, 2015 Author Posted December 5, 2015 Tomek wczoraj zrobił ma w komórce, dziś bawi w Warszawie - jutro podjedziemy tam... Quote
malagos Posted December 5, 2015 Author Posted December 5, 2015 Podtuczymy, wysterylizujemy, poszukamy domu.. Ale cudnie by było znaleźć jej dom tymczasowy, bo w tym kojcu nam zdziczeje.... Quote
Nutusia Posted December 5, 2015 Posted December 5, 2015 Faktycznie ślicznota! A Amiśka uparta jak najgorszy osiołek :( Quote
malagos Posted December 6, 2015 Author Posted December 6, 2015 Tak się źle czuję, taką mam migrenę, że nie poszłam do kojca... Ja chyba te koty przeżywam, i wiatr, i pogodę... Może jutro będzie lepiej :( Quote
mari23 Posted December 6, 2015 Posted December 6, 2015 Tak się źle czuję, taką mam migrenę, że nie poszłam do kojca... Ja chyba te koty przeżywam, i wiatr, i pogodę... Może jutro będzie lepiej :( zdrowiej, kochana !!!!! Quote
Nutusia Posted December 6, 2015 Posted December 6, 2015 Nie zazdroszczę. Migrena jest straszna :( Quote
elik Posted December 6, 2015 Posted December 6, 2015 Czy były jakieś zapytania z kraka o sunię ? Jutro jadę z koteczką do szczepienia to wkleję nowy plakacik na tablice ogłoszeń w gabinecie wet. Quote
malagos Posted December 7, 2015 Author Posted December 7, 2015 Z Krakowa- żadnego telefonu... Ale dziś - był z Warszawy. Pierwszy, od początku września. Fajnie brzmi, nawet odległość 100 km nie wydała się jakas kosmiczna. Pani ma przegadać z rodziną. Quote
malagos Posted December 7, 2015 Author Posted December 7, 2015 Ale co to Amiśkę obchodzi.... free screenshot software Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.