gosia2313 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 ania91sc napisał(a):Nasze są drukowane i potem laminowane, powieszone od środka :) tak myślałam :( No to niestety musimy kombinować dalej, bo u nas nie ma środka :( dzieki :) Quote
saphira18 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 to ja może dodam że wizytówki zawsze dwie drukujemy, ta jedna idzie do biura... ludzie przychodzą to przeglądają;) Quote
gosia2313 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 saphira18 napisał(a):to ja może dodam że wizytówki zawsze dwie drukujemy, ta jedna idzie do biura... ludzie przychodzą to przeglądają;) hahaha my mamy w biurze taki album z czymś a'la firmówkami tylko trochę inne inf, numer psa, numer boksu, wiek, skąd i od kiedy w schronisku itp. Tylko, że ... wygląda to tak, jak nie ma wolontariuszy to przychodzi człowiek "Można zobaczyć pieski?" "Tak, prosto i w lewo" O.o Poza tym, ja np. jak ktoś chce psa obejrzeć to też wolę pokazać na żywo, tylko wtedy przechodzę z kimś po boksach i mówię, że taki, taki albo taki. Więc z tego biurowego praktycznie się nie korzysta. Ale wizytówki na boksy bardzo by się przydały. Nawet jak ktoś pójdzie sam, to sobie poczyta o psie, a nie tylko, że ładny i w jakim wieku. Nie wiem jak to zrobić, żeby się nie niszczyło, a nie było za drogo. Bo jeszcze była opcja taka, żeby to było z takiego materiału (jakiś metal/pleksa czy coś) jak numerki na boksy, ale to podobno bardzo drogo wychodzi :( Quote
ania91sc Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 A może zrobić taką jakby ramkę z folią i tam wkładać wizytówki waszych psiaków żeby nie zamokły itd. Quote
pralinka94 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 [quote name='diana79'] czy ktoś mógłby zrobić wizytę PA w Katowicach dla tej biednej amstafki? cytuję z fb Szukamy kogos do wizyty pa w Katowicach Ta amstaffka nie przezyje zimy w schronisku ... jest juz starsza Pania która kiepsko znosi pobyt za kratkami i porzucenie przez właściciela . W Punkcie w Świeciu przebywa od miesiąca. Suczka ma narośla i zmiany skóry które strasznie ja swędza, niestety traci apetyt i chec do zycia :( Pilnie szukamy dla niej ratunku ! Kontakt z opiekunami : 79 805 77 78 [email protected] a jaka ulica albo dzielnica? Quote
diana79 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 pralinka94 napisał(a):a jaka ulica albo dzielnica? nie wiem przekazuje tylko prosbe z fb Quote
Bjuta Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Dzisiaj mój Tata zobaczył chorego psa na ogródkach działkowych za torami kolejowymi (chodzi tam w okolicy na spacery z naszym tałatajstwem). Pytał kogoś czy ktoś się tym psem zajmuje, ale się tylko dowiedział, że "on tu tak zdycha jakiś czas". Jest na terenie czyjegoś ogródka, zamknięty. Leży psykiem w drugą stronę, tak że nie bardzo go widać, nie reaguje na wołanie. Teraz jest już ciemno, ale pójdę rano z Tatą zobaczyć go, tylko co się robi jeśli on faktycznie będzie w marnej formie? Czy jak zawiadomię schronisko to oni przyjadą? Przecież to jest na cudzym terenie. Wiecie może jaka jest procedura w takiej sytuacji, gdy pies jest na jakiejś ogrodzonej posesji? Quote
soboz4 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 najlepiej zadzwonić do weta powiatowego, on zrobi interwencję: 32-257-20-74, teren jest prywatny i schronisko niewiele zdziała bez policji, ale możesz spróbować Quote
soboz4 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 UWAGA W CZWARTEK 11 X 2012 zajęcia wolontariatu ODWOŁANE W sobotę zajęcia już będą, mam nadzieję że Ania Wolny do soboty będzie już zdrowsza, na razie jest chora, w zamian za czwartek kiedyś zrobimy zajęcia w innym dniu tygodnia Quote
Istar19 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 coś chyba pogoda napadła ludzi ..ja też jestem chora ..ale na wolontariat chciałam przyjechać ...nic tylko zdrowia wszystkim życzyć !:) Quote
madzia.uje93 Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 Ehh ja też chora, ale w sobotę oczywiście będe:D Quote
Bjuta Posted October 10, 2012 Posted October 10, 2012 soboz4 napisał(a):najlepiej zadzwonić do weta powiatowego, on zrobi interwencję: 32-257-20-74, teren jest prywatny i schronisko niewiele zdziała bez policji, ale możesz spróbować Dzięki, zapisałam sobie. Quote
Bjuta Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Poszliśmy do tego psa. Najpierw leżał bez ruchu, ale jak przerzuciłam mu przez płot karmę i suszone płucka, to podszedł i zjadł. wygląda jakby wyszedł z rzeki - miał pełno piasku w sierści. Ktoś z tych ogródków działkowych nam tłumaczył, że ten pies był z innym psem i się pogryzły i teraz zostały rozdzielone, ale jeśli wydobrzeje, to ten właściciel spowrotem go weźmie. Oba psy (bo tamtego też widziałam) dosyć tłuste. No to tyle. Tata będzie tam zaglądał i podrzucał coś do żarcia i jakiś przciwbólowy w kiełbasce. Ten pies nie wyglądał ma tyle źle, żeby się dało namówić jakąś policję na interwencję. Quote
aeriel Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Bądź grzeczna Halinko! I powodzenia w nowym domku! Quote
kiyoshi Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Mam dla Was niesamowite wiadomości i nie mogą one czekać do jutra... dzisiaj byłam w schronisku po Kame, która jutro jedzie do DS i był prawdziwy tłok.. Zła wiadomośc- do schroniska wróciła Liwia- ma ponoć potworny lęk separacyjny!! Dobre- adoptowany został piesek taki a'la amstaff, chyba Marzena się nim opiekuje, widziałam jego wątek, z białą krawatką... Fajna rodzinka:) I...uwaga, bo wiem, że nie uwierzycie!!! Do domu pojechał.... !!!!!!!!!! EDGAR!!!!!!!! Naprawde! Adoptowała go bardzo, bardzo fajna dziewczyna, młoda, ma dom z ogrodem i jeszcze drugiego małego pieska. Wzięła Edgara, bo było jej żal, że już 2 lata jest w schronisku. Bardzo się w nim zakochała, chciała wiedzieć czemu tak długo nikt go nie adoptował, ale nie wiedziałam co powiedzieć. Niestety zła wieśc jest taka, że Edgar od razu zaczął swoje zabawy w podgryzanie, skakał jakby się wściekł!!!! Boje się, że ona może go nie opanować.... Mnie jutro nie będzie w schronisku, ale chciałam to napisać, żeby Magda skontaktowała się jak najszybciej z tą dziewczyną. Ona bardzo o to prosiła. Wierze, że Edgar nie wróci. Trzymajcie za niego kciuki. Zmykam... Quote
maciaszek Posted October 12, 2012 Author Posted October 12, 2012 Mając na myśli psa ala amstaff z białą krawatką pisałaś o tym: https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/Fenris441123Lata265Kg53Cm27042012RMarzenaFratczakBremer?noredirect=1 ? Pamięta ktoś jaki numer miała Liwia? Quote
maciaszek Posted October 12, 2012 Author Posted October 12, 2012 Dzięki za odpowiedzi :). Edgar zdjęty ze strony schroniska i z wątku. Zaraz zdejmę go ze strony fundacyjnej. Quote
soboz4 Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Liwia miała przyjechać już 2 tygodnie temu, pisałam o tym, dziewczyna robiła co mogła, dostała mandat za zakłócanie spokoju, ćwiczyła z Liwią, ale ona nie reagowała nawet na środki uspokajające i cały czas szczekała. Przynajmniej tak mi mówiła, miała wtedy jeszcze raz spróbować, potem już nie dzwoniła i miałam nadziej, że dała radę... Dzwoniła do mnie Ania, Fanta już też jest u siebie w stałym domu! Quote
MagdaB Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Właśnie się dowiedziałam, że Edgar pojechał do domu. Jestem bardzo szczęsliwa :multi:. On zawsze skacze jak wychodzi z kojca, potrzebuje chwili żeby się uspokoić. Jutro jak tylko dostanę kontakt do tej pani to do niej zadzwonię i wszystko jej powiem. Moj kochany Edgarek, badź grzeczny chłopaku :loveu:. Quote
ania91sc Posted October 12, 2012 Posted October 12, 2012 Ale dzisiaj szczęśliwy dzień dla naszych psiaków!!! :) POWODZENIA dla Was wszystkich. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.