Jump to content
Dogomania

gosia2313

Members
  • Content Count

    7,379
  • Joined

  • Last visited

About gosia2313

  • Rank
    Advanced Member

Converted

  • Biography
    Wolontariusz w schronisku w Sosnowcu
  • Location
    Katowice
  • Interests
    muzyka, zwierzęta, gotowanie/pieczenie
  • Occupation
    uczeń.

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Widzę, ze wątek Skotta umarł śmiercią naturalną.... Szkoda bardzo, bo osoby, które śledziły jego losy przeczytałyby sobie teraz najlepszą wiadomość... 31.12.2014 Scott pojechał do nowego domu do Bytomia. Na początku na umowę tymczasową. W minioną sobotę Scott z nowymi właścicielami pojawili się w schronisku, aby dopełnić formalności adopcyjnych !
  2. Dzisiaj zapowiadany wcześniej spacer i nagrywanie filmików ze Skotem. Cały spacer Skocik hasał bez smyczy, jest tak grzeczny, że szok! Nie boi się żadnych huków i wystrzałów :-) Paulina ponagrywała filmiki, mam nadzieję, że coś fajnego uda się z tego poskładać i ktoś się nim w końcu zainteresuje. Skot został też przeniesiony do ogrzewanego boksu. Ma tam 2 kolegów i 1 koleżankę. Swojej wielkości i w podobnym wieku. W poprzednim boksie siedział ze staruszkami, z 10 letnią Zarą i ok 8 letnim Igorem także o zabawie raczej nie było mowy. W nowym boksie świetnie się dogaduje - zwłaszcza z 1,5 rocznym adhdowcem Spajkim :)
  3.   I fotki z dzisiaj, już z pierwszym śniegiem. Skocik wyszalał się jak nie wiem, wybiegał się, pobawił patykami - czyli to, co Skoty lubią najbardziej. Dostał też kilka wędzonych rapek od pracowników :)         
  4. U Scotta bez zmian jeśli chodzi o dom, albo raczej jego brak :( Jedna pani była nim zainteresowana, była z nim nawet na spacerze zapoznawczym - Scott się świetnie zaprezentował ! - jednak na razie się pani nie odezwała :( Scott wziął też udział w akcji Świąteczny Spacer, był na spacerze z p. Angeliką, pokazał się z najlepszej strony. Pozwalał się głaskać, po jakimś czasie sam domagał się głaskania ze strony p. Angeliki! Jest super, coraz lepiej się zachowuje. Spokojnie mógłby iść do adopcji, gdyby tylko ktoś go zechciał :( Dzisiaj wyróżniłam mu ogłoszenie z nowymi, śnieżnymi fotkami. A po niedzieli, jeśli uda się czasowo będziemy z wolontariuszkami nagrywać filmiki, żeby doclowo udało się to poskładać w taki filmik, co robi Dorota :) Kilka psów dzięki takim filmikom znalazło nowe domu - więc kto wie?   Dzisiaj wysuszyłam Skocikowi kurtkę, po spacerze go ubrałam, bo chłopak kiepsko znosi (nawet małe) mrozy. Po południu byłam jeszcze u niego w boksie to nawet z budy nie zszedł :( Przykryłam go jeszcze kocykiem to nawet spod niego nie chciał wychodzić :<   Tu jeszcze fotorelacja z ostatnich jesiennych spacerów, grudniowych, ale z jesienną, słoneczną pogodą :            
  5. Kora była u nas weteranką, do schroniska została przyjęta w 2008 roku. Adoptowana w 2011 bodajże. Adoptował ją wolontariusz, młoda osoba. Głowę bym dała, że w okresie 04/13 - 04/14 widziałam go na Ligocie w autobusie. Chociaż raczej stawiałabym na okres letni 2013. Co do danych nie wiem czy cokolwiek uda się odnaleźć.
  6. Oczywiście, że to ten sam pies. Wolontariuszkaadoptowała od nas Kiki, suczkę bardzo bardzo podobną do Kory. Na zdjęciach właśnie jest Kora, adoptowana była także przez wolontariusza, raczej młodego faceta, nawet w okresie 04/13-04/14 widziałam go chyba gdzieś na Ligocie O.o
  7. Mamy u nas w schronisku jedną suczkę z waszego schroniska. Maleńka, brązowa STRASZNIE szczeka, ma taki szczek, że uszy więdną !! Adoptowana 28/10, a 30/10 oddał ją do nas syn właścicielki jako... znajdę :/ Właścicielka zwlekała i zwlekała z odbiorem psa, w końcu powiedziała, że już go nie chce bo strasznie szczeka....
  8. Ten pies to adoptowany od nas z Sosnowca Rex. Pojechał do domu w 2013. Ma czipa. Czy schronisko kontaktowało się z właścicielami?? Swoją drogą ktoś od nas jutro do nich zadzwoni żeby dowiedzieć się dlaczego po roku pies wylądował na bruku :/   https://picasaweb.google.com/118380588009733343934/774146LatOk45Cm10102014R?noredirect=1
  9. Oj coś tu baardzo baardzo cicho ostatnio :-(   Wczoraj Skot znów zaliczył długi spacer z Pauliną :-) Już się bardziej poznają :) Może uda mi się niedługo zrobić... sesję w kurteczce ;P
  10. Coś u Skocika cisza :( Ostatnio trochę się u nas pozmieniało. Zapadła decyzja o przeniesieniu Skota do innego boksu. Do tej pory był sam w boskie i niestety nie zachowywał się tam zbyt dobrze, bardzo był do niego przyzwyczajonu i strasznie go bronił. Zastanawiałam się od jakiegoś czasu czy Skocika nie przenieść, no i w końcu stało się. Skocik zamieszkał w boksie z suczką, wyżełkowatą Etną. Myślę, że dogadują się dobrze. Jest między mini przepaść wiekowa :D No i Etna nie pozwoli sobie wejść na głowę więc Skocik trochę się przy niej uspokoił, bo nie czuje się już aż tak pewnie jak wtedy, gdy był " na swoim". Byli już raz na wybiegu i w tą sobotę Skot zaliczył pierwszy długi spacer z obcą osobą. Na ochotnika zgłosiła się Paulina, a obok szli jeszcze Państwo zainteresowani Etną. Od Pani brał smaczki, ale Pana bardzo się bał. Nie pozwoli jeszcze się zapiąć pracownikom na smycz, ale mam nadzieję, że będzie to kwestią czasu tylko. Paulinie dawał się głaskać, ładnie siadł i nawet podał łapkę :) Do boksu po spacerze wchodzi bez żadnych problemów, nawet gdy biega bez smyczy i nie trzeba go super zachęcać, wystarczy przytrzymać Etnę (coby nie uciekła :P) i powiedzieć, "Skot chodź" i pięknie wchodzi do boksu ;) W darach schronisko dostało kilka kubraczków... i jeden dostał Skocik! Wygląda w nim uroczo i jak tylko bardziej się ochłodzi to na pewno będzie miał sesję w nim :-) A to tak na zachęte tylko poglądowa fotka, jak się prezentuje (jeszczez metką).   Pierwsza chwila w kubraczku wyglądała tak, że Scott stał sparaliżowany i był przekonany, że nie może sięruszyć :D Po chwili już dzielnie przebiegł przez całe schronisko i zaprezentował się pracownikom i kilku wolontariuszom w nowym look'u :P   I jeszcze 2 fotki z wczorajszego bardzo krótkiego już jesiennego spaceru. Skocik wyszalał się w liściach, pogonił za patykiem i wyprzytulał się - mina mówi chyba sama za siebie ;)  
  11. Dzisiaj w schronisku odbywała się II część szkolenia COAPE. Pan Andrzej oceniał go przez kraty, tak, jak parę innych psów. Skot reaguje przez kraty agresją ze strachu, chciałby podejść ale ewidentnie się boi. Podchodził jednak do krat i brał smakołyki od p. Andrzeja. Skot jest dobrym kandydatem do pracy z psem. Powinny zacząć wychodzić z nim też inne osoby, nie tylko ja.    
×
×
  • Create New...