malagos Posted September 4, 2014 Author Posted September 4, 2014 Te, wg pani, są za stare na sterylizację, i na razie są wolnożyjące, dochodzące na kamienie. Ale pani żal, by zimą marzły i stąd ta piwnica. Ponoć już to przerabiała kilka lat temu, było kilkanaście kotów... no nic, poczekamy na rozwoj wydarzeń, od tej czarnej zaczniemy "zabierać" koty. Quote
Marysia R. Posted September 4, 2014 Posted September 4, 2014 Ale dlaczego koty miałyby być zamknięte w tej piwnicy? Przecież wystarczy zostawić uchylone okienko żeby mogły spędzać tam czas ale jednocześnie swobodnie wychodzić na zewnątrz. Może trzeba jakoś delikatnie podsunąć Pani takie rozwiązanie? Choć domyślam się, że Ona raczej niechętnie przyjmuje jakiekolwiek sugestii w kwestii opieki nad tymi kotami... Dobrze, że czarna kicia znajdzie u Ciebie schronienie:) Quote
Sarunia-Niunia Posted September 4, 2014 Posted September 4, 2014 Witam się na wątku ślicznej rudej piękności:loveu: Trafiłam tutaj od Rambo, jak tylko poczytałam co napisałaś Małgoś zaraz przybiegłam, bo wiesz jak szczególne miejsce w moim serduchu ma Pelasia... Tak bardzo chciałabym, aby Figunia mogła cieszyć się wami i Waszą Miłością już na zawszei, mam nadzieję, że tak właśnie będzie... Myślę, że los tak sprawił, że właśnie wtedy w tym miejscu i w ten czas Twój Mąż miał się znaleźć dokładnie tam, gdzie była Figunia... a może to sprawka Pelasi, która też pewnego zimowego dnia wiedziała, że ma przejść dokładnie tą drogą i dokładnie w tym czasie, kiedy byłaś przy oknie.... Była zimowa Pelasia, teraz macie jesienną Figunię... cudnie!!! Będę do Was zaglądać i trzymam za Was i Waszą wzajemną Miłość, Przyjaźń i Przywiązanie!!!!!!!!!! Quote
malagos Posted September 4, 2014 Author Posted September 4, 2014 Dziękuję serdecznie, Saruniu-Niuniu! Zostań z nami :) Marysiu, piwnica nie ma okienka, jest pod domem jednorodzinnym, połowę zamieszkuje pani B., drugą jej córka. Quote
anica Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 U nas na klinikach też są takie akcje( sterylizacja /kastracja dzikusek) .... to chyba ma sens:hmmmm: ... smutna Figunia ale spokojna! to chyba nie jest źle... Jasię jak adoptowałam to przez kilka miesięcy była smutna! wyła( a raczej zawodziła) sąsiedzi dzwonili do pracy i musiałam wracać po nią! i drzwi wygryzła w strzępy:shake: Quote
malagos Posted September 5, 2014 Author Posted September 5, 2014 Ogłoszenia zadziałały i dziś pani odebrała Fige, właściwie Fionę.... Sunia wymknęła się z posesji, trochę sie powółczyła, ze 3 km. miała obróżkę z numerem telefonu, ale Tomek ją znalazł bez. Pani mówi, ze bardzo rozpaczają dzieci - i rzeczywiście, sunia radośnie reagowała na idące ulicą dzieci czy młodzież. A to że uliekinierka z niej, to też prawda. Przez cały pobyt u nas była na smyczy, zaledwie raz ją puściłam w sadzie, jak zbierałam jabłka, to miałam stale Figę na oku - znam to chodzenie wzdłuż siatki, zagadanie w każdy kąt, podnoszenie noskiem ogrodzenia. Tak przecie uciekała Kara, cwaniurka. I dziś rano chodziłam z nią bez smyczy po ogrodzie, a w pewnym momencie mała zniknęła pod żywopłotem z tui, tylko lekki brzęk sitki za tujami i słyszę głos Jurka sąsiada "A kto tu śliczny do mnie przyszedł?". Skąd ona tę maleńką lukę między podmurówka a siatką znalazła, nie wiem - to jednak pół hektara ogrodzone, mała szparka może znaleźć się wszędzie... Za chiny bym jej nie znalazła, bo brama u sąsiada otwarta i psinka by poszła po prostu przed siebie. Pani dostała 100 przykazań, przede wszystkim adesówka i sterylizacja. No to tyle. Jeszcze potem wstawię zdjęcie, jak Tomek wpełzł pod te wysokie tuje i łatał dziurę :) Quote
Mazowszanka13 Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 No to masz wolną miejscówkę...... Quote
Marysia R. Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 Dobrze, że sunia wróciła do swoich ludzi:) Mam nadzieję, że będą jej teraz pilnować i nigdy więcej nie zgubią. A Malagosom pewnie trochę smutno, bo "słychać" było, że jamnisia skradła Im serca. Ale to dzięki Wam sunia miała szansę bezpiecznie wrócić do domu:thumbs: Miejscówka pewnie długo wolna nie zostanie;) A Pani jamnisi nie chciała kotka do kompletu?:p Quote
konfirm13 Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 Wszystko dobre, co się dobrze kończy :) Quote
malagos Posted September 5, 2014 Author Posted September 5, 2014 No chyba tak, to najlepsze z możliwych rozwiązań. Za to zabieram sie za pomoc kotom, w środę mają przyjechać do mnie dwa na dt. Quote
Sarunia-Niunia Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 Hm... no to w sumie happy end, oby tylko to była nauczka dla właścicieli... Niech Fionka będzie szczęśliwa, a Wam Małgoniu życzę i tak jamniczej radości... kiedyś;) Quote
Mattilu Posted September 5, 2014 Posted September 5, 2014 Oj tam, oj tam, pan Tomek w teren pojedzie i znowu cos fajnego przywiezie:cool3: Quote
anica Posted September 6, 2014 Posted September 6, 2014 Sarunia-Niunia napisał(a):Hm... no to w sumie happy end, oby tylko to była nauczka dla właścicieli... Niech Fionka będzie szczęśliwa, a Wam Małgoniu życzę i tak jamniczej radości... kiedyś;).... ja też ...podobnie;) z naciskiem ...na życzę i tak jamniczej radości... Quote
Mika31 Posted September 6, 2014 Posted September 6, 2014 cudowny happy end jamniki to uciekinierzy moja śp Iza każdą szparkę znalazła Quote
Nutusia Posted September 6, 2014 Posted September 6, 2014 Nasza Kreśka też nie przepuści żadnej okazji do "wolności"... Oby tylko Pani wypełniła co najmniej 99 z przykazań malagosowej!!!!! ;) Quote
kcd Posted September 6, 2014 Posted September 6, 2014 Szczęśliwe zakończenie... na szczęście :) Quote
Ziutka Posted September 7, 2014 Posted September 7, 2014 yyyyyyyyyyyyyy ??? :diabloti: Kasiu, wyjaśnij proszę czego Tomek tam szuka :D Quote
Mattilu Posted September 7, 2014 Posted September 7, 2014 Pan Tomek lata dziure w plocie, ktora jamniczka nawiala do sasiadow:) Jak sie ma takie tuje to potem tak wyglada naprawa plotu;) Quote
malagos Posted September 8, 2014 Author Posted September 8, 2014 Mattilu napisał(a):Pan Tomek lata dziure w plocie, ktora jamniczka nawiala do sasiadow:) Jak sie ma takie tuje to potem tak wyglada naprawa plotu;) Świeta racja, Mattilu! W takim żywopłocie ta małpeczka jamnicza znalazła odrobinę podniesioną siatkę i dała Tomkowi zajęcie :evil_lol: :multi: To na dowód, że rzeczywiscie jamniki to uciekinierzy, a zwłaszcza ta Figunia. Quote
anica Posted September 8, 2014 Posted September 8, 2014 Suuuper fota :megagrin::megagrin::megagrin: https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/1622001_10152592274871236_7426153667320576630_n.jpg?oh=80c590531d6e51c2b652afed72df1e2b&oe=5483F5B7 Quote
malagos Posted September 8, 2014 Author Posted September 8, 2014 Jak zobaczyłam te nogi z krzaczorów, podeszłam cichutko z komórką i pstryknęłam zdjatko. Spod tui wyszło stłumione zielenią zapytanie "Chyba nie robisz mi zdjęć??" - no to zrobiłam jeszcze kilka :eviltong: :diabloti:. Tomek umieścił je na fb z podpisem "Urlop na RODOS" - dla niewtajemniczonych RODOS to Rodzinne Ogródki Domowe Otoczone Siatką :evil_lol: Quote
Marysia R. Posted September 8, 2014 Posted September 8, 2014 https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10653791_10152592274811236_3430831800591627050_n.jpg?oh=d756417bcbfe13f09d2144b5ffbb0081&oe=54A05547 Mina Milki bezcenna:D Quote
Nutusia Posted September 8, 2014 Posted September 8, 2014 Kurczaki, chyba zamienię moje sztachety na siatkę, bo też chcę na RODOS! :) Quote
mari23 Posted September 8, 2014 Posted September 8, 2014 Marysia O. napisał(a):https://scontent-b-vie.xx.fbcdn.net/hphotos-xpa1/v/t1.0-9/10653791_10152592274811236_3430831800591627050_n.jpg?oh=d756417bcbfe13f09d2144b5ffbb0081&oe=54A05547 Mina Milki bezcenna:D popłakałam się ze śmiechu :) Nutusia napisał(a):Kurczaki, chyba zamienię moje sztachety na siatkę, bo też chcę na RODOS! :) ja mam siatkę, ale tuje dopiero rosną ;) a takie oto jesienne cudo znalazłam w sobotę: wiek 16-17 lat Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.