Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Te, wg pani, są za stare na sterylizację, i na razie są wolnożyjące, dochodzące na kamienie. Ale pani żal, by zimą marzły i stąd ta piwnica. Ponoć już to przerabiała kilka lat temu, było kilkanaście kotów...
no nic, poczekamy na rozwoj wydarzeń, od tej czarnej zaczniemy "zabierać" koty.

  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale dlaczego koty miałyby być zamknięte w tej piwnicy? Przecież wystarczy zostawić uchylone okienko żeby mogły spędzać tam czas ale jednocześnie swobodnie wychodzić na zewnątrz. Może trzeba jakoś delikatnie podsunąć Pani takie rozwiązanie? Choć domyślam się, że Ona raczej niechętnie przyjmuje jakiekolwiek sugestii w kwestii opieki nad tymi kotami...
Dobrze, że czarna kicia znajdzie u Ciebie schronienie:)

Posted

Witam się na wątku ślicznej rudej piękności:loveu:
Trafiłam tutaj od Rambo, jak tylko poczytałam co napisałaś Małgoś zaraz przybiegłam, bo wiesz jak szczególne miejsce w moim serduchu ma Pelasia...
Tak bardzo chciałabym, aby Figunia mogła cieszyć się wami i Waszą Miłością już na zawszei, mam nadzieję, że tak właśnie będzie...
Myślę, że los tak sprawił, że właśnie wtedy w tym miejscu i w ten czas Twój Mąż miał się znaleźć dokładnie tam, gdzie była Figunia... a może to sprawka Pelasi, która też pewnego zimowego dnia wiedziała, że ma przejść dokładnie tą drogą i dokładnie w tym czasie, kiedy byłaś przy oknie....
Była zimowa Pelasia, teraz macie jesienną Figunię... cudnie!!!
Będę do Was zaglądać i trzymam za Was i Waszą wzajemną Miłość, Przyjaźń i Przywiązanie!!!!!!!!!!

Posted

Dziękuję serdecznie, Saruniu-Niuniu! Zostań z nami :)
Marysiu, piwnica nie ma okienka, jest pod domem jednorodzinnym, połowę zamieszkuje pani B., drugą jej córka.

Posted

U nas na klinikach też są takie akcje( sterylizacja /kastracja dzikusek) .... to chyba ma sens:hmmmm:

... smutna Figunia ale spokojna! to chyba nie jest źle... Jasię jak adoptowałam to przez kilka miesięcy była smutna! wyła( a raczej zawodziła) sąsiedzi dzwonili do pracy i musiałam wracać po nią! i drzwi wygryzła w strzępy:shake:

Posted

Ogłoszenia zadziałały i dziś pani odebrała Fige, właściwie Fionę....
Sunia wymknęła się z posesji, trochę sie powółczyła, ze 3 km. miała obróżkę z numerem telefonu, ale Tomek ją znalazł bez. Pani mówi, ze bardzo rozpaczają dzieci - i rzeczywiście, sunia radośnie reagowała na idące ulicą dzieci czy młodzież. A to że uliekinierka z niej, to też prawda. Przez cały pobyt u nas była na smyczy, zaledwie raz ją puściłam w sadzie, jak zbierałam jabłka, to miałam stale Figę na oku - znam to chodzenie wzdłuż siatki, zagadanie w każdy kąt, podnoszenie noskiem ogrodzenia. Tak przecie uciekała Kara, cwaniurka. I dziś rano chodziłam z nią bez smyczy po ogrodzie, a w pewnym momencie mała zniknęła pod żywopłotem z tui, tylko lekki brzęk sitki za tujami i słyszę głos Jurka sąsiada "A kto tu śliczny do mnie przyszedł?". Skąd ona tę maleńką lukę między podmurówka a siatką znalazła, nie wiem - to jednak pół hektara ogrodzone, mała szparka może znaleźć się wszędzie... Za chiny bym jej nie znalazła, bo brama u sąsiada otwarta i psinka by poszła po prostu przed siebie.
Pani dostała 100 przykazań, przede wszystkim adesówka i sterylizacja.
No to tyle.
Jeszcze potem wstawię zdjęcie, jak Tomek wpełzł pod te wysokie tuje i łatał dziurę :)

Posted

Dobrze, że sunia wróciła do swoich ludzi:) Mam nadzieję, że będą jej teraz pilnować i nigdy więcej nie zgubią.
A Malagosom pewnie trochę smutno, bo "słychać" było, że jamnisia skradła Im serca. Ale to dzięki Wam sunia miała szansę bezpiecznie wrócić do domu:thumbs:

Miejscówka pewnie długo wolna nie zostanie;) A Pani jamnisi nie chciała kotka do kompletu?:p

Posted

Sarunia-Niunia napisał(a):
Hm... no to w sumie happy end, oby tylko to była nauczka dla właścicieli...
Niech Fionka będzie szczęśliwa, a Wam Małgoniu życzę i tak jamniczej radości... kiedyś;)
.... ja też ...podobnie;) z naciskiem ...na życzę i tak jamniczej radości...

Posted

Mattilu napisał(a):
Pan Tomek lata dziure w plocie, ktora jamniczka nawiala do sasiadow:) Jak sie ma takie tuje to potem tak wyglada naprawa plotu;)


Świeta racja, Mattilu! W takim żywopłocie ta małpeczka jamnicza znalazła odrobinę podniesioną siatkę i dała Tomkowi zajęcie :evil_lol: :multi:


To na dowód, że rzeczywiscie jamniki to uciekinierzy, a zwłaszcza ta Figunia.

Posted

Jak zobaczyłam te nogi z krzaczorów, podeszłam cichutko z komórką i pstryknęłam zdjatko. Spod tui wyszło stłumione zielenią zapytanie "Chyba nie robisz mi zdjęć??" - no to zrobiłam jeszcze kilka :eviltong: :diabloti:.
Tomek umieścił je na fb z podpisem "Urlop na RODOS" - dla niewtajemniczonych RODOS to Rodzinne Ogródki Domowe Otoczone Siatką :evil_lol:

Posted

Marysia O. napisał(a):


popłakałam się ze śmiechu :)

Nutusia napisał(a):
Kurczaki, chyba zamienię moje sztachety na siatkę, bo też chcę na RODOS! :)


ja mam siatkę, ale tuje dopiero rosną ;)

a takie oto jesienne cudo znalazłam w sobotę:

wiek 16-17 lat

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...