Figunia Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Mioduś/Karatuś towarzyszyl mi dzis w zakupach na targu. Potem byliśmy trochę w parku. Wszędzie zachowuje się wspaniale, bez zarzutu. Wyszłam też dziś z domu na dłużej i został sam (ponad godzine). Zero szczekania czy wycia. Zadnych zniszczen. Po prostu spokojnie czekal przy drzwiach, az wroce. Wita tez tak bez nadzwyczajnych szalenstw. Macha ogonkiem, cieszy się i nawet podskakuje ale nie jest to jakieś szalenstwo...No, brakuje mi dobrego okreslenia... Chodzi o to, ze czasem witajacy sie pies jest taki zbyt natarczywy i trzeba pracy, by go utemperowac. Ten Złoty Chłopak jest delikatny, wszystko robi z wyczuciem, jeśli można tak to nazwać.... Pewnie gdybym ostro powiedziala: spokój, czy, przestań! nie wolno, idź leżeć!, to z miejsca by posluchal i odszedł. Po schodach już wchodzi i schodzi sam. Czasem jeszcze lęk go dopada i dziś po zamknięciu drzwi, "rzuciło" nim w bok i na moment zamarł ze strachu, ale szybko lęk opanował. Lubi ludzi. Gdy ktos go zagada, podchodzi, ładnie się wita, macha ogonkiem. Jest już spore grono znajomych osób, które są nim zachwycone. Do piesków coraz odwazniejszy. Podchodzi, powacha nosa a potem zaraz odchodzi. Nie robi na nim wrażenia nawet najpiękniejsza i zainteresowana nim, sunia. Za to nieustannie sprawdza, czy na pewno na drugim końcu smyczy, jest jego człowiek... Wiem, ze gdybym puściła go ze smyczy, czego oczywiście nie zrobię, to jeszcze bardziej przykleilby sie do nóg. 4 1 Quote
Figunia Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Taki cudowny Psiak mi sie trafił. Jak to się mówi : tylko brać i kochać ☺ Quote
Figunia Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Prawdę mówiąc, to nie pamiętam, by kiedyś było inaczej... One wszystkie sa takie. Tylko czasem doznały zbyt wiele zła lub czekają zbyt długo i wtedy trzeba trochę pracy, by znowu zaufały. Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Złoty Karacik z niego :) A post faktycznie ma w sobie sporo miłości. Oj, będzie Ci ciężko się z nim rozstać:) Z tego co też piszesz, Figuniu to chłopak już praktycznie gotowy do adopcji - jak będziesz mieć chwilkę to proszę, porób mu zdjęcia. Od razu ruszę z olx-em dla niego. Quote
Figunia Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Tysiu, w sobote przyjedzie do nas Sunia2000 i będzie chłopaka focić. Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 27 minut temu, Figunia napisał: Tysiu, w sobote przyjedzie do nas Sunia2000 i będzie chłopaka focić. Wyśmienicie :) To czekam na efekty. Quote
ewu Posted July 5, 2018 Author Posted July 5, 2018 10 minut temu, Figunia napisał: Mioduś/Karatuś towarzyszyl mi dzis w zakupach na targu. Potem byliśmy trochę w parku. Wszędzie zachowuje się wspaniale, bez zarzutu. Wyszłam też dziś z domu na dłużej i został sam (ponad godzine). Zero szczekania czy wycia. Zadnych zniszczen. Po prostu spokojnie czekal przy drzwiach, az wroce. Wita tez tak bez nadzwyczajnych szalenstw. Macha ogonkiem, cieszy się i nawet podskakuje ale nie jest to jakieś szalenstwo...No, brakuje mi dobrego okreslenia... Chodzi o to, ze czasem witajacy sie pies jest taki zbyt natarczywy i trzeba pracy, by go utemperowac. Ten Złoty Chłopak jest delikatny, wszystko robi z wyczuciem, jeśli można tak to nazwać.... Pewnie gdybym ostro powiedziala: spokój, czy, przestań! nie wolno, idź leżeć!, to z miejsca by posluchal i odszedł. Po schodach już wchodzi i schodzi sam. Czasem jeszcze lęk go dopada i dziś po zamknięciu drzwi, "rzuciło" nim w bok i na moment zamarł ze strachu, ale szybko lęk opanował. Lubi ludzi. Gdy ktos go zagada, podchodzi, ładnie się wita, macha ogonkiem. Jest już spore grono znajomych osób, które są nim zachwycone. Do piesków coraz odwazniejszy. Podchodzi, powacha nosa a potem zaraz odchodzi. Nie robi na nim wrażenia nawet najpiękniejsza i zainteresowana nim, sunia. Za to nieustannie sprawdza, czy na pewno na drugim końcu smyczy, jest jego człowiek... Wiem, ze gdybym puściła go ze smyczy, czego oczywiście nie zrobię, to jeszcze bardziej przykleilby sie do nóg. Wspaniale:) To można go ogłaszać na Wrocław:) Quote
ewu Posted July 5, 2018 Author Posted July 5, 2018 Przepraszam,że mało piszę ale do schroniska trafił połamany piesek. Musimy go zabrać i ratować. Robię co w ludzkiej mocy. Quote
ewu Posted July 5, 2018 Author Posted July 5, 2018 Tysiu mamy jeszcze 4 szczeniaczki do ogłoszenia. Proszę o pomoc. Potem Asia wstawi zdjęcia i opisy. Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 9 minut temu, ewu napisał: Tysiu mamy jeszcze 4 szczeniaczki do ogłoszenia. Proszę o pomoc. Potem Asia wstawi zdjęcia i opisy. To czekam na zdjęcia i krótki opis. I na kogo namiary - na Ciebie? Quote
ewu Posted July 5, 2018 Author Posted July 5, 2018 1 godzinę temu, Tyś(ka) napisał: To czekam na zdjęcia i krótki opis. I na kogo namiary - na Ciebie? Tak na mnie. Ogłoszenia najlepiej na Kraków i śląskie. Quote
Nesiowata Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Wspaniałe psisko. Tylko mnie, jak zwykle, zabrakło lajków. Quote
MALWA Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Dnia 2.07.2018 o 22:24, ewu napisał: Przed chwilą dzwoniła Pani z okolic Poznania o Suri. Muszę zorganizować wizytę. Pani chce po nią przyjechać co jest dużym plusem. Dnia 2.07.2018 o 23:00, ewu napisał: Tulice koło Poznania . Dnia 3.07.2018 o 20:11, MALWA napisał: Juz ustalone, że we czwartek ok. 10.00 - 12.00 zrobię wizytę w Tulcach dla Suri. Dzisiaj po 11.00 odbyła się wizyta przed adopcyjna u Rodziny chętnej adoptować Suri. Przebieg wizyty oceniam bardzo pozytywnie. Pani Marta lat. ok. 23-25, która chce Suri mieszka wraz ze swoim chłopakiem i jego dziadkiem w dwupokojowym mieszkaniu, na chyba czwartym piętrze. Mieszkanie jest wynajmowane. Właściciel mieszkania wyraża zgodę na zamieszkiwanie w mieszkaniu psa. Teren, na którym mieszka Pani Marta jest dodatkowo ogrodzony z zamykana brama i odrębnym parkingiem, bowiem jest to teren prywatny. Przy blokach znajduje się zieleń, krzaczki, chodniczki, ogólnie, jest gdzie pospacerować. Jest wiele alejek, i ścieżek przy innych blokach, tych na przeciwko. To osiedle jest zlokalizowane jakby w głąb od głównej, ruchliwej drogi, a drogi wewnętrzne i ścieżki uczęszczane tylko przez mieszkańców. W odległości około 5-8 km od Pani mieszkają rodzice obojga. Mają działki, na które będzie zabierana sunia. U rodziców Pani Marty mieszka też suczka Maja, uratowana, być może polubi szczeniorkę. Zwykle cały czas jest ktoś w mieszkaniu. Pani pracuje popołudniami i około godz. 14.00 wychodzi do pracy. Chłopak Pani Marty pracuje od 8.00 do 16.00. Te półtora do dwóch godzin od wyjścia Pani Marty a przyjścia Pana Aleksandra nad sunią czuwałby dziadek. Dziadek ma 72 lata i czasami pomaga u rodziny w kwiaciarni. Ale co do opieki są zgodni, i są w stanie jakoś ją ustalić. Pani nie może już doczekać się suczki, pokazała mi filmiki z udziałem Suri. Pani jest w niej zakochana. W sobotę chcą przyjechać po nią do DT. Już jest przygotowane posłanko. Suczka docelowo będzie spać w pokoju młodych, a miski z jedzeniem i woda będzie miała w przejściu miedzy korytarzem a kuchnią. Pani pytała co sunia teraz je, i czym można ją dalej karmić - poradzić dopytać szczegółów w DT. Poinformowałam, ze do czasu drugiego szczepienia sunia powinna załatwiać się w domu na podkłady z uwagi na to, ze dostała surowicę. Nie będzie z tym problemu. Ponadto poinformowałam o konieczności założenia obroży i adresatki, a na spacery szelek. Pani Marta pytała jeszcze o wolontariat. Wiele na ten temat nie mogłam powiedzieć, poprosiłam o kontakt z Basią lub DT. Pani Marta jest bardzo otwarta i psiolubną osobą. Na moje pytanie co zrobiłaby, gdyby ten związek z obecnym chłopakiem się rozpadł, w kontekście co z Suri ? Padła odpowiedż, odchodzę i biorę suczkę z sobą. Myślę, ze Suri może już pakować walizki i co tam jeszcze ma i czekać na swoja Panią :) Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Jakie śliczne szorściaki :) Ferdek numerem jeden jak dla mnie. Możesz parę słów o nich napisać, Joasiu? Wiek, kwestia wetowa, umiejętności zdobyte (np. czystość), temperamenty? Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Wspaniałe wieści dla Suri <3 :) Z tego, co piszesz, szykuje się jej niesamowity domek :) Z przyjemnością podmienię w ogłoszeniu jej zdjęcia na pozostałe szczeniaki. Quote
Joanna1235 Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 19 minut temu, Tyś(ka) napisał: Jakie śliczne szorściaki :) Ferdek numerem jeden jak dla mnie. Możesz parę słów o nich napisać, Joasiu? Wiek, kwestia wetowa, umiejętności zdobyte (np. czystość), temperamenty? Dzieciaki mają ok. 2,5 miesiąca , 2 razy szczepione , odrobaczone , zaczipowane , zdrowe,wesołe ciekawe świata , kochają kontakt z człowiekiem , co do czystości różnie są w trakcie dobrego wychowania. Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 11 minut temu, Joanna1235 napisał: Dzieciaki mają ok. 2,5 miesiąca , 2 razy szczepione , odrobaczone , zaczipowane , zdrowe,wesołe ciekawe świata , kochają kontakt z człowiekiem , co do czystości różnie są w trakcie dobrego wychowania. Dziękuję, już się biorę za ogłaszanie :) A o Agatkę nikt nie pyta? Co z wizytą dla Ringo/Lumi? Quote
Joanna1235 Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 Przed chwilą, Tyś(ka) napisał: Dziękuję, już się biorę za ogłaszanie :) A o Agatkę nikt nie pyta? Co z wizytą dla Ringo/Lumi? proszę bardzo. Agatka chyba Tobie pisana , najgorsza zołza z całego rodzeństwa . co do Ringo i Lumi stanęło na Lumi. Quote
Tyśka) Posted July 5, 2018 Posted July 5, 2018 1 minutę temu, Joanna1235 napisał: proszę bardzo. Agatka chyba Tobie pisana , najgorsza zołza z całego rodzeństwa . co do Ringo i Lumi stanęło na Lumi. Dzięki wielkie jeszcze za ten opis zołzy :-D Ja zawsze mam takie zwierzaki. Mój kot jest największym potworkiem pośród kotów, normalny człowiek by oszalał już dawno i oddał kota w pieruny, ale ja nie jestem normalna :D Lubię łobuzy, teraz będę "chorować" na Agatkę. Ooo, czyli Lumi też ma domek? <3 To już pewne? Ringo jest śliczny, taki kolorowy kłapciatek i do tego puchaty. Ludzie lubią takie, dziwię się że pierwszy "nie poszedł" do siebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.