Anka i Trufi Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Ja wiem, że takie sytuacje były tu już tysiąc razy opisywane, ale mnie się to pierwszy raz zdarzyło w takim stopniu i muszę to napisać, bo mnie rozerwie normalnie :mad: Byłam z psem w parku, młody na smyczy. Idziemy sobie spokojnie alejką, pies coś tam sobie wącha w trawie. Nagle z boku podbiega do niego dziecko (na oko ze 2 lata), i to tak szybko, że kompletnie nie zdążyłam zareagować. Dzieciak podbiega i dosłownie uwala się na psie, wiesza mu się na szyi i częściowo kładzie na plecach. Zawału serca prawie dostałam. Młody na szczęście, jak to on, do dzieci ma cierpliwość, więc w ogóle nie zareagował. Ale to nie do dziecka oczywiście mam pretensje - zabiła mnie postawa mamusi, która szła za dzieckiem w sumie dość blisko, a jak ono już wisiało na psie dobre 5 sekund spytała grzecznie "nie gryzie?". A jakby gryzł???????????? Wtedy oczywiście byłaby moja wina, pies agresywny i do uśpienia. A że rodzice nie potrafią dziecka upilnować to już nieważne. No po prostu wierzyć mi się nie chce, że ludzie są tak nieodpowiedzialni :-( Quote
Kaidar Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 u mnie to szybciutko odpowiedni komentarz poleciałby pod adresem mamuśki :mad: Quote
agata_lodz Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Anka i Trufi napisał(a):Ja wiem, że takie sytuacje były tu już tysiąc razy opisywane, ale mnie się to pierwszy raz zdarzyło w takim stopniu i muszę to napisać, bo mnie rozerwie normalnie :mad: Byłam z psem w parku, młody na smyczy. Idziemy sobie spokojnie alejką, pies coś tam sobie wącha w trawie. Nagle z boku podbiega do niego dziecko (na oko ze 2 lata), i to tak szybko, że kompletnie nie zdążyłam zareagować. Dzieciak podbiega i dosłownie uwala się na psie, wiesza mu się na szyi i częściowo kładzie na plecach. Zawału serca prawie dostałam. Młody na szczęście, jak to on, do dzieci ma cierpliwość, więc w ogóle nie zareagował. Ale to nie do dziecka oczywiście mam pretensje - zabiła mnie postawa mamusi, która szła za dzieckiem w sumie dość blisko, a jak ono już wisiało na psie dobre 5 sekund spytała grzecznie "nie gryzie?". A jakby gryzł???????????? Wtedy oczywiście byłaby moja wina, pies agresywny i do uśpienia. A że rodzice nie potrafią dziecka upilnować to już nieważne. No po prostu wierzyć mi się nie chce, że ludzie są tak nieodpowiedzialni :-( Mnie też podobna sytuacja spotkała parę razy. Opisywałam z resztą już chyba. Niestety niektórzy tak mają, że wyobraźnia włącza im się z opóźnieniem :) Najzabawniej jest jak taka mamusia każe zabrać psa zamiast zabrać dzieciaka który definitywnie go molestuje :) Na szczęście w mojej okolicy dzieci są pod tym względem poukładane. Tzn. zawsze wszystkie chętnie witają się z moimi psiakami, ale tak kulturalnie, bez wsadzania paluchów w oczy, bez pokładania się. Zwykłe głaskanie. Psy są wniebowzięte więc ja również nie narzekam. Quote
gops Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 idziemy na zakupy na rynek sucz jako ze miejsce gdzie duzo ludzi ,idzie na krotkiej smyczy i w kagancu kupujac marchewke , slysze tylko warczenie mojego psa odwracam sie i co widze? dziecko kolo 7 lat macha kijem przed pyskiem mojego psa i bije go tym kijem po kagancu gdyby moj pies nie mial kaganca to dziecko nie mialo by juz zapewne reki lub tez jego reka byla by uszkodzona ale w wieku 7 lat to juz nie taki dzieciak , powinien myslec zanim cos zrobi opieprzylam i wyrazilam swoje zdanie na ten temat dziecku i jego matce brzydko wytlumaczylam co mi sie nie podoba oczywiscie to ja jestem zla i moj pies, bo dziecko to tylko dziecko i nie wie ze pies moze ugryzc pan ktory widzial cala sytuacje , poglaskal moja sucz i powiedzial ze mialam racje :p a i zostalam nazwana gowniara i nie wychowanym dzieckiem :lol: Quote
Bogarka Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 marikka napisał(a):To dziecko niestety robi co chce i jej rodzice nie widzą nic przeciwko temu... W jakim wieku jest ta kuzynka? Zapytaj moze jej mame czy chciała by aby jej dziecko ktos tak meczył "gops" napisał(a):ale w wieku 7 lat to juz nie taki dzieciak "gops" napisał(a):bo dziecko to tylko dziecko i nie wie ze pies moze ugryzc W wieku siedmiu lat to juz powinno wiedziec. Co to za matka? Quote
zWiErZaKoMaNkA Posted August 25, 2009 Posted August 25, 2009 Niezbyt? To za mało powiedziane! Dobrze zrobiłaś! Ja bym ją tak samo zjechała,jeszcze tak,aby każdy słyszał. Jakby matki nie było to nie wiem,co bym dzieciakowi zrobiła xD Quote
Kaidar Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 ja bym już nie wytrzymała i chyba bym na tą małą ostro warknęła Quote
gops Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Bogarka napisał(a): W wieku siedmiu lat to juz powinno wiedziec. Co to za matka? Kaidar napisał(a):zapewne matka niebyt mądra :/ zWiErZaKoMaNkA napisał(a):Niezbyt? To za mało powiedziane! Dobrze zrobiłaś! Ja bym ją tak samo zjechała,jeszcze tak,aby każdy słyszał. Jakby matki nie było to nie wiem,co bym dzieciakowi zrobiła xD Kaidar napisał(a):ja bym już nie wytrzymała i chyba bym na tą małą ostro warknęła dobrze ze wzielam kaganiec a co by bylo gdyby nie miala kaganca? ale bylaby na smyczy ugryzla by go napewno i mysle ze dlatego tak robil bo wiedzial ze pies nie moze mu nic zrobic teraz zawsze biore kaganiec, zeby jakis czlowiek znowu na taki debilny pomysl nie wpadl :roll: Quote
Kaidar Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 następnym razem to powiedz (jak dzieciak będzie nachalny) że jak zaraz się nie odczepi to zdejmiesz kaganiec i pozwolisz psu ugryźć.. Quote
vege* Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 jak dzieciak jest nachalny do Nuki to się pytam ' a mam spuścić pieska ze smyczy'? zanim się spojrzę dzieciaka już nie ma :evil_lol: Quote
Kaidar Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 no jak to skuteczne to ok :) mnie raz jak napadły dzieciaki (bo byłam z Maxem) i był jeden wielki pisk to zaraz wzięłam go na ręce i głośno powiedziałam "chodź, wezmę cię na ręce bo się panicznie boisz wrzasków, pisków i pchających dzieci nie pytających o nic" to od razu dzieciaki głowa w dół i poszły... :D a pies rzeczywiście boi się chmary dzieciaków i ich pisków Quote
Dariette. Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ? Quote
Bogarka Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Bogara pozwalałam, ale Hadar nie lubi głaskania. Mi sie czasami wydaje, ze powinni dzieci w przedszkolu albo/i w szkole uczyc jak nalezy sie ze zwierzetami obchodzic. Bo nie kazdy rodzic to robi Quote
vege* Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Dzieciom tak jeśli się zapytają czy mogą i jeśli są delikatne i wiedzą jak pogłaskać pieska :) jeśli chodzi o dorosłych to nie pozwalam ponieważ Nuka do dorosłych osób, których w życiu na oczy nie widziała po prostu nie toleruje i drze się strasznie jeśli jakiś podejdzie xD Quote
paulina2904 Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Ja już przyzwyczaiłam się ,że natrętne dzieciaki próbują pogłaskac ''pieska z bajki'':angryy: przeważnie nie pozwalam ,bo on jest mój i koniec:diabloti: Quote
*kleo* Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Ja czasem pozwalam, ale tylko jeśli ktoś zapyta. Największe obawy mam przed małymi dziećmi, takimi chodzącymi - niegadającymi, bo podlatuje to bez ostrzeżenia i w większości przypadków ciągnie za papiloty, dlatego też szerokim łukiem omijam. Quote
zmierzchnica Posted August 26, 2009 Posted August 26, 2009 Dariette. napisał(a):A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ? Nikt mnie jeszcze nie zapytał... :lol: nie wiem, te moje kundle takie nieatrakcyjne czy może groźnie wyglądające, że ludzie nie mają ochoty na to? :evil_lol: Parę osób kiedyś tam próbowało je głaskać, Luka się daje, Chibi jeśli ktoś kucnie, to podchodzi, wącha, odskakuje i znów podchodzi. Frotek zgadza się na głaskanie bez entuzjazmu. Nikt nie chce tego robić, ale jakby się zapytali, to poinstruowałbym jak i pozwoliła, psom się krzywda nie stanie, a przyda się taka socjalizacja z ludźmi i nowymi sytuacjami :cool3: Quote
gops Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Dariette. napisał(a):A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ? nie pozwalam w wiekszasci przypadkow ale czasami zdarza sie ze jakis dzieciak grzecznie spyta , sucz ma akurat kaganiec to pozwole , tylko mowie zeby delikatnie i nawet sucz nie protestuje ;) raz mialam sytuacje gdzie chlopak z 9 lat spytal czy moze poglaskac , a jadl loda akurat, ja pozwolilam i sie schylil chyba nie musze mowic co stalo sie z lodem :lol: ale nie byl zly , tylko sie smial . i takie dzieciaki lubie Quote
Kaidar Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 takie grzeczne i spokojne to każdy lubi :) Quote
paulina2904 Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 U mnie takich dzieciaków niema :shake: Same szoguny co się drą jak widzą psa i rzucają się na niego jakby to był mecz rugby:angryy: Quote
Kaidar Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 u mnie na szczęście to tylko rzucą hasło "jaki słodki" itp ale nie podchodzą nawet do psa.. i dobrze Quote
asiunia Posted August 27, 2009 Posted August 27, 2009 Dariette. napisał(a):A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ? W 90% przypadków pozwalam(10% stanowią Ci nie zbudzaja mojego zaufania)...Zależy mi na tym żeby poczwar nie bał się ludzi i był przyjacielski-natomiast nie pozwalam mu podbiegać samemu do ludzi. Jezeli ktoś ma ochotę się z nim przywitać,proszę bardzo ale ja muszę mieć wszystko pod kontrolą;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.