Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja wiem, że takie sytuacje były tu już tysiąc razy opisywane, ale mnie się to pierwszy raz zdarzyło w takim stopniu i muszę to napisać, bo mnie rozerwie normalnie :mad:
Byłam z psem w parku, młody na smyczy. Idziemy sobie spokojnie alejką, pies coś tam sobie wącha w trawie. Nagle z boku podbiega do niego dziecko (na oko ze 2 lata), i to tak szybko, że kompletnie nie zdążyłam zareagować. Dzieciak podbiega i dosłownie uwala się na psie, wiesza mu się na szyi i częściowo kładzie na plecach. Zawału serca prawie dostałam. Młody na szczęście, jak to on, do dzieci ma cierpliwość, więc w ogóle nie zareagował. Ale to nie do dziecka oczywiście mam pretensje - zabiła mnie postawa mamusi, która szła za dzieckiem w sumie dość blisko, a jak ono już wisiało na psie dobre 5 sekund spytała grzecznie "nie gryzie?". A jakby gryzł????????????
Wtedy oczywiście byłaby moja wina, pies agresywny i do uśpienia. A że rodzice nie potrafią dziecka upilnować to już nieważne.
No po prostu wierzyć mi się nie chce, że ludzie są tak nieodpowiedzialni :-(

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Anka i Trufi napisał(a):
Ja wiem, że takie sytuacje były tu już tysiąc razy opisywane, ale mnie się to pierwszy raz zdarzyło w takim stopniu i muszę to napisać, bo mnie rozerwie normalnie :mad:
Byłam z psem w parku, młody na smyczy. Idziemy sobie spokojnie alejką, pies coś tam sobie wącha w trawie. Nagle z boku podbiega do niego dziecko (na oko ze 2 lata), i to tak szybko, że kompletnie nie zdążyłam zareagować. Dzieciak podbiega i dosłownie uwala się na psie, wiesza mu się na szyi i częściowo kładzie na plecach. Zawału serca prawie dostałam. Młody na szczęście, jak to on, do dzieci ma cierpliwość, więc w ogóle nie zareagował. Ale to nie do dziecka oczywiście mam pretensje - zabiła mnie postawa mamusi, która szła za dzieckiem w sumie dość blisko, a jak ono już wisiało na psie dobre 5 sekund spytała grzecznie "nie gryzie?". A jakby gryzł????????????
Wtedy oczywiście byłaby moja wina, pies agresywny i do uśpienia. A że rodzice nie potrafią dziecka upilnować to już nieważne.
No po prostu wierzyć mi się nie chce, że ludzie są tak nieodpowiedzialni :-(


Mnie też podobna sytuacja spotkała parę razy. Opisywałam z resztą już chyba. Niestety niektórzy tak mają, że wyobraźnia włącza im się z opóźnieniem :) Najzabawniej jest jak taka mamusia każe zabrać psa zamiast zabrać dzieciaka który definitywnie go molestuje :) Na szczęście w mojej okolicy dzieci są pod tym względem poukładane. Tzn. zawsze wszystkie chętnie witają się z moimi psiakami, ale tak kulturalnie, bez wsadzania paluchów w oczy, bez pokładania się. Zwykłe głaskanie. Psy są wniebowzięte więc ja również nie narzekam.

Posted

idziemy na zakupy na rynek
sucz jako ze miejsce gdzie duzo ludzi ,idzie na krotkiej smyczy i w kagancu
kupujac marchewke , slysze tylko warczenie mojego psa
odwracam sie i co widze?
dziecko kolo 7 lat macha kijem przed pyskiem mojego psa i bije go tym kijem po kagancu
gdyby moj pies nie mial kaganca to dziecko nie mialo by juz zapewne reki lub tez jego reka byla by uszkodzona
ale w wieku 7 lat to juz nie taki dzieciak , powinien myslec zanim cos zrobi
opieprzylam i wyrazilam swoje zdanie na ten temat dziecku i jego matce brzydko wytlumaczylam co mi sie nie podoba
oczywiscie to ja jestem zla i moj pies, bo dziecko to tylko dziecko i nie wie ze pies moze ugryzc
pan ktory widzial cala sytuacje , poglaskal moja sucz i powiedzial ze mialam racje :p
a i zostalam nazwana gowniara i nie wychowanym dzieckiem :lol:

Posted

marikka napisał(a):
To dziecko niestety robi co chce i jej rodzice nie widzą nic przeciwko temu...

W jakim wieku jest ta kuzynka?
Zapytaj moze jej mame czy chciała by aby jej dziecko ktos tak meczył
"gops" napisał(a):
ale w wieku 7 lat to juz nie taki dzieciak

"gops" napisał(a):
bo dziecko to tylko dziecko i nie wie ze pies moze ugryzc

W wieku siedmiu lat to juz powinno wiedziec. Co to za matka?

Posted

Bogarka napisał(a):




W wieku siedmiu lat to juz powinno wiedziec. Co to za matka?


Kaidar napisał(a):
zapewne matka niebyt mądra :/


zWiErZaKoMaNkA napisał(a):
Niezbyt? To za mało powiedziane!

Dobrze zrobiłaś! Ja bym ją tak samo zjechała,jeszcze tak,aby każdy słyszał. Jakby matki nie było to nie wiem,co bym dzieciakowi zrobiła xD


Kaidar napisał(a):
ja bym już nie wytrzymała i chyba bym na tą małą ostro warknęła


dobrze ze wzielam kaganiec
a co by bylo gdyby nie miala kaganca? ale bylaby na smyczy
ugryzla by go napewno
i mysle ze dlatego tak robil bo wiedzial ze pies nie moze mu nic zrobic

teraz zawsze biore kaganiec, zeby jakis czlowiek znowu na taki debilny pomysl nie wpadl :roll:

Posted

no jak to skuteczne to ok :) mnie raz jak napadły dzieciaki (bo byłam z Maxem) i był jeden wielki pisk to zaraz wzięłam go na ręce i głośno powiedziałam "chodź, wezmę cię na ręce bo się panicznie boisz wrzasków, pisków i pchających dzieci nie pytających o nic" to od razu dzieciaki głowa w dół i poszły... :D a pies rzeczywiście boi się chmary dzieciaków i ich pisków

Posted

Bogara pozwalałam, ale Hadar nie lubi głaskania.
Mi sie czasami wydaje, ze powinni dzieci w przedszkolu albo/i w szkole uczyc jak nalezy sie ze zwierzetami obchodzic. Bo nie kazdy rodzic to robi

Posted

Dzieciom tak jeśli się zapytają czy mogą i jeśli są delikatne i wiedzą jak pogłaskać pieska :)
jeśli chodzi o dorosłych to nie pozwalam ponieważ Nuka do dorosłych osób, których w życiu na oczy nie widziała po prostu nie toleruje i drze się strasznie jeśli jakiś podejdzie xD

Posted

Ja czasem pozwalam, ale tylko jeśli ktoś zapyta. Największe obawy mam przed małymi dziećmi, takimi chodzącymi - niegadającymi, bo podlatuje to bez ostrzeżenia i w większości przypadków ciągnie za papiloty, dlatego też szerokim łukiem omijam.

Posted

Dariette. napisał(a):
A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ?


Nikt mnie jeszcze nie zapytał... :lol: nie wiem, te moje kundle takie nieatrakcyjne czy może groźnie wyglądające, że ludzie nie mają ochoty na to? :evil_lol: Parę osób kiedyś tam próbowało je głaskać, Luka się daje, Chibi jeśli ktoś kucnie, to podchodzi, wącha, odskakuje i znów podchodzi. Frotek zgadza się na głaskanie bez entuzjazmu. Nikt nie chce tego robić, ale jakby się zapytali, to poinstruowałbym jak i pozwoliła, psom się krzywda nie stanie, a przyda się taka socjalizacja z ludźmi i nowymi sytuacjami :cool3:

Posted

Dariette. napisał(a):
A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ?


nie pozwalam w wiekszasci przypadkow
ale czasami zdarza sie ze jakis dzieciak grzecznie spyta , sucz ma akurat kaganiec to pozwole , tylko mowie zeby delikatnie i nawet sucz nie protestuje ;)

raz mialam sytuacje gdzie chlopak z 9 lat spytal czy moze poglaskac , a jadl loda akurat, ja pozwolilam i sie schylil
chyba nie musze mowic co stalo sie z lodem :lol:
ale nie byl zly , tylko sie smial . i takie dzieciaki lubie

Posted

Dariette. napisał(a):
A jak Was ktoś zapyta, czy można pogłaskać to pozwalacie :razz: ?

W 90% przypadków pozwalam(10% stanowią Ci nie zbudzaja mojego zaufania)...Zależy mi na tym żeby poczwar nie bał się ludzi i był przyjacielski-natomiast nie pozwalam mu podbiegać samemu do ludzi. Jezeli ktoś ma ochotę się z nim przywitać,proszę bardzo ale ja muszę mieć wszystko pod kontrolą;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...