Ulaa Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 Jeśli chcecie, to mam sporo opakowań czopków przeciwbólowych, które zostały mi po Abrze (na szczęście już ich nie potrzebuje, a szkoda, żeby straciły termin). Natomiast co do dra Stefanowicza.... Też mnie ostatnio zdenerwował :angryy: choć tyyyle osób go polecało. Ale ja już do niego nie pójdę (w związku z tym wkrótce zajdzie Sońce konieczność ponownego szukania okulisty ma terenie małopolski/śląska echhh). Czy reflektujecie na czopki? Zawsze to pare dych do przodu. Quote
Camara Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 lamia2 napisał(a):Choroba tak mi przykro .... dziewczyny trzymajcie, wiem, że miało być dobrze, on ma chyba pecha :-( :-( :-( a wiesz, że chyba nie można tu mówić o pechu... jakby nie dziwny zbieg okoliczności to scenariusze mogłyby być gorsze - Igor w schronisku - Igor na łańcuchu - Igor pilnujący hurtowni (itd, itp.) - w każdym razie: Igor w obliczu straszej choroby i bez pomocy. Obietywnie rzecz biorąc to Igorowi nie jest źle - siedzi w domu i daje w kość Biafrze :oops: I to dzielny chłopak, więc przetrwa kryzys. To tylko ja mam wyrzuty sumienia, bo mogłam lepiej wybrać mu lekarza... Quote
Kasie Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Camara napisał(a):... Obietywnie rzecz biorąc to Igorowi nie jest źle - siedzi w domu i daje w kość Biafrze :oops: I to dzielny chłopak, więc przetrwa kryzys. ... Jeśli nawet Igor przetrwa kryzys to czy Biafra go przetrwa? ;) Quote
lamia2 Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Camara napisał(a): ...To tylko ja mam wyrzuty sumienia, bo mogłam lepiej wybrać mu lekarza... Gosia, no co Ty mówisz, są sytuacje nie do przewidzenia ... Loluś (z wątku na dogo) po operacji u Garncarza zmarł po 2-ch dniach, moja suczka po operacji u Garncarza też zmarła ... a to przecież sława w dziedzinie okulistyki :shake: Quote
quasimodo Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Witamy - nie było nas tu wiele tygodni. Od razu pytalismy, czy nie wart operować misia i - póki nie ma przerzutów - próbowac mu w ten sposób darować jeszcze jak najwięcej życia... Cieszymy się, że zdecydowałyście sie na te próbę. Strasznie szkoda go, bo cierpi, ale ma jakąś szansę... Takie kochane psisko. Oby tylko nie było żadnych komplikacji natury onkologicznej. A weci fakt - różni bywają... Pozdrawiamy serdecznie Igorka i Biafrę. Dużo zdrówka dla misiaczka kochanego. Quote
PaulinaT Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Kasie napisał(a):Przyznam się że ja tutaj czuję się winna, obtowałam za operacją. Camara napisał(a):To tylko ja mam wyrzuty sumienia, bo mogłam lepiej wybrać mu lekarza... A co to w ogóle ma być :mad: A skąd niby miałyście wiedzieć, ze ten wet to taki kawał :zly7: Podjęłyście z Biafrą słuszną decyzję, zgodnie z informacjami i wiedzą jaką te kilka dni temu dysponowałyście. A Igor to twardy gość więc da radę. A jak Igor da radę to i Biafra :evil_lol: Quote
Camara Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Igorek... nie wiem sama co pisać... Ponieważ Igor reaguje nie najlepiej na wizyty u weta, trzeba je ograniczać do mninimum. Za radą lekarzy, pod których opieką jest teraz Igor, Biafra samodzielnie założyła mu 2 szwy, żeby to wszystko się nie rozleciało. Sączek wyciągnięty prawie do końca. Goi się, ale nie w takim tempie jak powinno, no i pięknie to nie wygląda... na całe szczęście Biafrze pozwala na wszelkie operacje przy sobie - płukanie, przemywanie i zastrzyki. Czyli Biafra jest teraz pielęgniarką na cały etat. Ponieważ kołnierz nie wytrzymuje kontaktu ze ścianą to Igor chodzi w wiadrze na głowie. Nie musze chyba dodawać, że niezbyt to lubi... ale nie ma innego wyjścia. Gojąca rana chyba bardzo swędzi, bo Igor całe dni spędza na kombinowaniu jak się do tego dobrać. Mam nadzieję, że po tych przejściach Igor wróci do normy i będzie nadal przytulnym miśkiem. Na razie jest rozdrażniony a Bafra na skraju rozstroju nerwowego... we wtorek mają jechać do kontroli Quote
Ulaa Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Biafra jest niesamowita!!! Quote
lamia2 Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 A ja się nie mogę doczekać fotek Igora z wiadrem na głowie .... nie wiem czy śmiać się czy płakać ... ale chyba nie wytrzymam :evil_lol: Przepraszam, że jeszcze nie wysłałam pieniążków, ale mam konto internetowe i nie mogę sobie poradzić z tym tokenem ... postaram się pójść jutro na pocztę :oops: Quote
PaulinaT Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Camara napisał(a): Biafra samodzielnie założyła mu 2 szwy, żeby to wszystko się nie rozleciało. Sączek wyciągnięty prawie do końca. Goi się, ale nie w takim tempie jak powinno, no i pięknie to nie wygląda... na całe szczęście Biafrze pozwala na wszelkie operacje przy sobie - płukanie, przemywanie i zastrzyki. Czyli Biafra jest teraz pielęgniarką na cały etat. wow! :-o :-o :-o Biafra - szacunek! Trzymaj się dzielnie... Quote
allcia Posted August 23, 2007 Posted August 23, 2007 Igor da rade- wszsytkie kaukazy to twarde sztuki:) zdrowka Igorku a lamia- ja w takim razie musze sie pofatyfgowac i wreszcie na Kaziku pouzupelniac galerie- co prawda Kazik ma tylko z miska na glowie- ale zawsze to jakas namiastka wiadra i Igora:eviltong: lamia2 napisał(a):A ja się nie mogę doczekać fotek Igora z wiadrem na głowie .... nie wiem czy śmiać się czy płakać ... ale chyba nie wytrzymam :evil_lol: Quote
tanitka Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 jak sie ma Igor? jak daje sobie radę Biafra?:roll: Quote
kinga Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 Biafra jest na pewno bardzo szczęśliwa, posiadajac dobre koleżanki z taaakimi niekłopotliwymi psami :oops: a oko - a raczej jego brak - podobno wygląda lepiej ( to wieści od Camary z przedwczoraj), choć i tak trzeba będzie pewnie zafundować Igorowi opaskę piracką, żeby ludzi nie straszył :razz: Quote
Camara Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Igorek chyba poczuł, że przesadził w dawaniu w kość Bafrze, bo wczoraj był grzeczny :loveu: był tak grzeczny, że Biafra cały dzień chodziła mocno zaniepokojona i ze strachu bladła na myśl co on kombinuje :evil_lol: Bo Igorek ma wspaniałe pomysły :loveu: Ot na ten przykład - we wtorek miał zamówiona wizytę u PsiegoDoktora. Rano został wyczesany, żeby sie ślicznie zaprezentował. Ale Igor miał inny plan dnia. Po śniadaniu przewidział kąpiele błotne, których z niewiadomych powodów Biafra nie uwzględniła w rozkładzie :roll: więc nie czekał na nią... i sam się wytaplał w mule. Wizyta został przełożona na wieczór :evil_lol: Kąpiele błotne chyba pomogły (nie rozumiem po co ta Biafra do opatrunku nawet rękawiczki sterylizowała :roll: )- bo Igorkowi zmniejszył sie obrzęk. Resztka sączka też wygląda czysto (nie ma juz krwawego wysięku). Szwy ma nadal nie ściągnięte, bo w bliźnie jest duża dziura, która wygląda na tyle niepewnie że lepiej te szwy jeszcze potrzymać (jest obawa, że świeżo zziarnicowana rana się rozejdzie). No i będzie to wyglądać tak, że wspomniana opaska piracka będzie raczej niezbędna :cool1: Quote
PaulinaT Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Wow - to mamy pirata :p Trza go będzie przemianować :roll: No i jak tu nie ufać psim instynktom? Biafra się stara sterylizuje nawet rękawiczki i ciągle coś - Igor serwuje sobie maseczki z błota i zaraz jest git :p Quote
mar.gajko Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Brzydko mówiąc, p-przyć wygląd, aby się zagoiło i nie bolało. Dla Biafry i tak najpiękniejszy jest! ;). Quote
kinga Posted August 24, 2007 Author Posted August 24, 2007 mar.gajko napisał(a):Brzydko mówiąc, p-przyć wygląd, ;). o. :lol: powieszę sobie owe motto w domu nad lustrem :p Quote
quasimodo Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 No to oby teraz wszystko szło ku dobremu i rana goiła się szybko a humor miśkowi dopisywał... Quote
Kasie Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 kinga napisał(a):o. :lol: powieszę sobie owe motto w domu nad lustrem :p Mariolu, ja chyba tez chcę, mogę? Quote
lamia2 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 A gdzie foteczki z wiaderkiem :mad: cieszę się jak dziecko, że idzie ku lepszemu :multi: Quote
Camara Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 lamia2 napisał(a):A gdzie foteczki z wiaderkiem :mad: wiesz co... nie ośmieliłam sie nawet o to dopominać :cool3: bo nie zdążyłam dokończyć: otóż po kąpielach błotnych Igor musiał zostać zamknięty, ponieważ Biafra jechała do weta z koteckiem. Zamknięty w domu... ociekający cuchnącym mułem... i jakby to powiedzieć... słysząc zadowolenie (:diabloti:) w głosie Biafry tym co zastała w domu, ja pod koniec rozmowy stałam już w progu z mopem i wiadrem spodziewając sie, że zaraz usłyszę: przyjeżdżaj i posprzątaj po tym swoim niekłopotliwym pieseczku :mad: i wiesz... jakoś nie mogłam wydusić z siebie prośby o fotki :oops: dziwne, prawda? :evil_lol: coś mi sie przypomniało... nie mogę się domyślić, dlaczego ostatnio wszyscy mnie unikają??? wiecie coś na ten temat??? :cool3::cool3::cool3: Quote
lamia2 Posted August 24, 2007 Posted August 24, 2007 Camara napisał(a):wiesz co... nie ośmieliłam sie nawet o to dopominać :cool3: bo nie zdążyłam dokończyć: otóż po kąpielach błotnych Igor musiał zostać zamknięty, ponieważ Biafra jechała do weta z koteckiem. Zamknięty w domu... ociekający cuchnącym mułem... i jakby to powiedzieć... słysząc zadowolenie (:diabloti:) w głosie Biafry tym co zastała w domu, ja pod koniec rozmowy stałam już w progu z mopem i wiadrem spodziewając sie, że zaraz usłyszę: przyjeżdżaj i posprzątaj po tym swoim niekłopotliwym pieseczku :mad: i wiesz... jakoś nie mogłam wydusić z siebie prośby o fotki :oops: dziwne, prawda? :evil_lol: coś mi sie przypomniało... nie mogę się domyślić, dlaczego ostatnio wszyscy mnie unikają??? wiecie coś na ten temat??? :cool3::cool3::cool3: Ależ bym sie poprzytula do tego brudasa, on tak cudnie mruczał jak mu się nos w nos wsadzalo :eviltong: Quote
kinga Posted August 25, 2007 Author Posted August 25, 2007 [quote name='Camara'] coś mi sie przypomniało... nie mogę się domyślić, dlaczego ostatnio wszyscy mnie unikają??? wiecie coś na ten temat??? :cool3::cool3::cool3: bo Ty jesteś dobra jako importer :lol: jako eksporter - do luftu :shake: ... ja na przykład Ciebie - jako importera - bardzo lubię :p ale już gdybyś chciała mi wcisnąć jakiegoś nie daj Bóg kaukaza - to mając w pamięci drogie koleżanki Kasie i Biafrę - uciekałabym gdzie pieprz rośnie :scared: Quote
Camara Posted August 25, 2007 Posted August 25, 2007 a wiesz Kinga... to wiele wyjaśnia :stupid: nawet to, dlaczego ja nie mam żadnego psa z Koszalina :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.