Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jeśli chcecie, to mam sporo opakowań czopków przeciwbólowych, które zostały mi po Abrze (na szczęście już ich nie potrzebuje, a szkoda, żeby straciły termin).

Natomiast co do dra Stefanowicza.... Też mnie ostatnio zdenerwował :angryy: choć tyyyle osób go polecało. Ale ja już do niego nie pójdę (w związku z tym wkrótce zajdzie Sońce konieczność ponownego szukania okulisty ma terenie małopolski/śląska echhh).

Czy reflektujecie na czopki? Zawsze to pare dych do przodu.

  • Replies 974
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lamia2 napisał(a):
Choroba tak mi przykro .... dziewczyny trzymajcie, wiem, że miało być dobrze, on ma chyba pecha :-( :-( :-(


a wiesz, że chyba nie można tu mówić o pechu...
jakby nie dziwny zbieg okoliczności to scenariusze mogłyby być gorsze - Igor w schronisku - Igor na łańcuchu - Igor pilnujący hurtowni (itd, itp.) - w każdym razie: Igor w obliczu straszej choroby i bez pomocy.
Obietywnie rzecz biorąc to Igorowi nie jest źle - siedzi w domu i daje w kość Biafrze :oops: I to dzielny chłopak, więc przetrwa kryzys.
To tylko ja mam wyrzuty sumienia, bo mogłam lepiej wybrać mu lekarza...

Posted

Camara napisał(a):
...
Obietywnie rzecz biorąc to Igorowi nie jest źle - siedzi w domu i daje w kość Biafrze :oops: I to dzielny chłopak, więc przetrwa kryzys.
...


Jeśli nawet Igor przetrwa kryzys to czy Biafra go przetrwa? ;)

Posted

Camara napisał(a):
...To tylko ja mam wyrzuty sumienia, bo mogłam lepiej wybrać mu lekarza...



Gosia, no co Ty mówisz, są sytuacje nie do przewidzenia ... Loluś (z wątku na dogo) po operacji u Garncarza zmarł po 2-ch dniach, moja suczka po operacji u Garncarza też zmarła ... a to przecież sława w dziedzinie okulistyki :shake:

Posted

Witamy - nie było nas tu wiele tygodni.
Od razu pytalismy, czy nie wart operować misia i - póki nie ma przerzutów - próbowac mu w ten sposób darować jeszcze jak najwięcej życia...
Cieszymy się, że zdecydowałyście sie na te próbę. Strasznie szkoda go, bo cierpi, ale ma jakąś szansę... Takie kochane psisko. Oby tylko nie było żadnych komplikacji natury onkologicznej. A weci fakt - różni bywają...
Pozdrawiamy serdecznie Igorka i Biafrę. Dużo zdrówka dla misiaczka kochanego.

Posted

Kasie napisał(a):
Przyznam się że ja tutaj czuję się winna, obtowałam za operacją.

Camara napisał(a):
To tylko ja mam wyrzuty sumienia, bo mogłam lepiej wybrać mu lekarza...

A co to w ogóle ma być :mad:
A skąd niby miałyście wiedzieć, ze ten wet to taki kawał :zly7:
Podjęłyście z Biafrą słuszną decyzję, zgodnie z informacjami i wiedzą jaką te kilka dni temu dysponowałyście.
A Igor to twardy gość więc da radę.
A jak Igor da radę to i Biafra :evil_lol:

Posted

Igorek...
nie wiem sama co pisać...

Ponieważ Igor reaguje nie najlepiej na wizyty u weta, trzeba je ograniczać do mninimum. Za radą lekarzy, pod których opieką jest teraz Igor, Biafra samodzielnie założyła mu 2 szwy, żeby to wszystko się nie rozleciało. Sączek wyciągnięty prawie do końca. Goi się, ale nie w takim tempie jak powinno, no i pięknie to nie wygląda...
na całe szczęście Biafrze pozwala na wszelkie operacje przy sobie - płukanie, przemywanie i zastrzyki. Czyli Biafra jest teraz pielęgniarką na cały etat.
Ponieważ kołnierz nie wytrzymuje kontaktu ze ścianą to Igor chodzi w wiadrze na głowie. Nie musze chyba dodawać, że niezbyt to lubi... ale nie ma innego wyjścia. Gojąca rana chyba bardzo swędzi, bo Igor całe dni spędza na kombinowaniu jak się do tego dobrać.
Mam nadzieję, że po tych przejściach Igor wróci do normy i będzie nadal przytulnym miśkiem. Na razie jest rozdrażniony a Bafra na skraju rozstroju nerwowego...
we wtorek mają jechać do kontroli

Posted

A ja się nie mogę doczekać fotek Igora z wiadrem na głowie .... nie wiem czy śmiać się czy płakać ... ale chyba nie wytrzymam :evil_lol:


Przepraszam, że jeszcze nie wysłałam pieniążków, ale mam konto internetowe i nie mogę sobie poradzić z tym tokenem ... postaram się pójść jutro na pocztę :oops:

Posted

Camara napisał(a):
Biafra samodzielnie założyła mu 2 szwy, żeby to wszystko się nie rozleciało. Sączek wyciągnięty prawie do końca. Goi się, ale nie w takim tempie jak powinno, no i pięknie to nie wygląda...
na całe szczęście Biafrze pozwala na wszelkie operacje przy sobie - płukanie, przemywanie i zastrzyki. Czyli Biafra jest teraz pielęgniarką na cały etat.

wow! :-o :-o :-o
Biafra - szacunek!
Trzymaj się dzielnie...

Posted

Igor da rade- wszsytkie kaukazy to twarde sztuki:)
zdrowka Igorku
a lamia- ja w takim razie musze sie pofatyfgowac i wreszcie na Kaziku pouzupelniac galerie- co prawda Kazik ma tylko z miska na glowie- ale zawsze to jakas namiastka wiadra i Igora:eviltong:

lamia2 napisał(a):
A ja się nie mogę doczekać fotek Igora z wiadrem na głowie .... nie wiem czy śmiać się czy płakać ... ale chyba nie wytrzymam :evil_lol:

Posted

Biafra jest na pewno bardzo szczęśliwa, posiadajac dobre koleżanki z taaakimi niekłopotliwymi psami :oops:

a oko - a raczej jego brak - podobno wygląda lepiej ( to wieści od Camary z przedwczoraj), choć i tak trzeba będzie pewnie zafundować Igorowi opaskę piracką, żeby ludzi nie straszył :razz:

Posted

Igorek chyba poczuł, że przesadził w dawaniu w kość Bafrze, bo wczoraj był grzeczny :loveu: był tak grzeczny, że Biafra cały dzień chodziła mocno zaniepokojona i ze strachu bladła na myśl co on kombinuje :evil_lol:

Bo Igorek ma wspaniałe pomysły :loveu:
Ot na ten przykład - we wtorek miał zamówiona wizytę u PsiegoDoktora. Rano został wyczesany, żeby sie ślicznie zaprezentował. Ale Igor miał inny plan dnia. Po śniadaniu przewidział kąpiele błotne, których z niewiadomych powodów Biafra nie uwzględniła w rozkładzie :roll: więc nie czekał na nią... i sam się wytaplał w mule. Wizyta został przełożona na wieczór :evil_lol:

Kąpiele błotne chyba pomogły (nie rozumiem po co ta Biafra do opatrunku nawet rękawiczki sterylizowała :roll: )- bo Igorkowi zmniejszył sie obrzęk. Resztka sączka też wygląda czysto (nie ma juz krwawego wysięku). Szwy ma nadal nie ściągnięte, bo w bliźnie jest duża dziura, która wygląda na tyle niepewnie że lepiej te szwy jeszcze potrzymać (jest obawa, że świeżo zziarnicowana rana się rozejdzie).

No i będzie to wyglądać tak, że wspomniana opaska piracka będzie raczej niezbędna :cool1:

Posted

Wow - to mamy pirata :p
Trza go będzie przemianować :roll:

No i jak tu nie ufać psim instynktom? Biafra się stara sterylizuje nawet rękawiczki i ciągle coś - Igor serwuje sobie maseczki z błota i zaraz jest git :p

Posted

lamia2 napisał(a):
A gdzie foteczki z wiaderkiem :mad:


wiesz co... nie ośmieliłam sie nawet o to dopominać :cool3:
bo nie zdążyłam dokończyć:
otóż po kąpielach błotnych Igor musiał zostać zamknięty, ponieważ Biafra jechała do weta z koteckiem. Zamknięty w domu... ociekający cuchnącym mułem...
i jakby to powiedzieć... słysząc zadowolenie (:diabloti:) w głosie Biafry tym co zastała w domu, ja pod koniec rozmowy stałam już w progu z mopem i wiadrem spodziewając sie, że zaraz usłyszę: przyjeżdżaj i posprzątaj po tym swoim niekłopotliwym pieseczku :mad: i wiesz... jakoś nie mogłam wydusić z siebie prośby o fotki :oops: dziwne, prawda? :evil_lol:

coś mi sie przypomniało...
nie mogę się domyślić, dlaczego ostatnio wszyscy mnie unikają???
wiecie coś na ten temat???
:cool3::cool3::cool3:

Posted

Camara napisał(a):
wiesz co... nie ośmieliłam sie nawet o to dopominać :cool3:
bo nie zdążyłam dokończyć:
otóż po kąpielach błotnych Igor musiał zostać zamknięty, ponieważ Biafra jechała do weta z koteckiem. Zamknięty w domu... ociekający cuchnącym mułem...
i jakby to powiedzieć... słysząc zadowolenie (:diabloti:) w głosie Biafry tym co zastała w domu, ja pod koniec rozmowy stałam już w progu z mopem i wiadrem spodziewając sie, że zaraz usłyszę: przyjeżdżaj i posprzątaj po tym swoim niekłopotliwym pieseczku :mad: i wiesz... jakoś nie mogłam wydusić z siebie prośby o fotki :oops: dziwne, prawda? :evil_lol:

coś mi sie przypomniało...
nie mogę się domyślić, dlaczego ostatnio wszyscy mnie unikają???
wiecie coś na ten temat???
:cool3::cool3::cool3:



Ależ bym sie poprzytula do tego brudasa, on tak cudnie mruczał jak mu się nos w nos wsadzalo :eviltong:

Posted

[quote name='Camara']
coś mi sie przypomniało...
nie mogę się domyślić, dlaczego ostatnio wszyscy mnie unikają???
wiecie coś na ten temat???
:cool3::cool3::cool3:

bo Ty jesteś dobra jako importer :lol:
jako eksporter - do luftu :shake:

... ja na przykład Ciebie - jako importera - bardzo lubię :p

ale już gdybyś chciała mi wcisnąć jakiegoś nie daj Bóg kaukaza - to mając w pamięci drogie koleżanki Kasie i Biafrę - uciekałabym gdzie pieprz rośnie :scared:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...