inka33 Posted March 25, 2014 Posted March 25, 2014 Mattilu napisał(a):A co robi male szorstkie, ze jest niegrzeczne? Dopisuje się do pytania. :-o Quote
asiuniab Posted March 26, 2014 Posted March 26, 2014 nadrobiłam zaległości, ale masz fajne stadko, ale widzę, że Pani Gacek, Rosalinda i inne bidy się zasiedziały:( Quote
mestudio Posted March 31, 2014 Author Posted March 31, 2014 Ogród jak ogród, bardzo dużo roboty w nim, ale nie mam za bardzo chęci do normalnego funkcjonowania przez sunię - siostrę Alfy, która u mnie była, a której znalazłam rewelacyjny dom, a nie mogę jej wydostać od pewnej pańci, gdzie została zawieziona przez Panią Monikę do DT. Cały tydzień chodzę jak nawiedzona i spokoju mi to nie daje, w sumie mogłabym w diabły to zostawić i powiedzieć ludziom aby sobie darowali i szukali innego psa, ale robić z ludzi pomagających psom głupków i pokazywać nas z najgorszej strony nie chcę. Nie mogę powiedzieć, że tamta pani ma jakiś problem emocjonalny i pieseczka wydać nie chce bo nikt normalny tego nie zrozumie. A my większość czasu w ciągu dnia jesteśmy w ogrodzie, mam mnóstwo pracy bo cały zeszły rok zmarnowałam niestety. No i psy. Sunia, która wzięłam ostatnio jest kolejnym psem problematycznym. Coś tak czuje, że będzie kolejną, która będzie tu tkwiła. Sunia w ogóle nie chce się załatwiać na smyczy, sporadycznie zrobi siusiu, a spuszczenie jej jest równoznaczne z gonitwą po ogrodzie aby ją złapać bo nie zawsze wraca. Owszem jest bardzo łagodna i miła, ale widać, że obawia się człowieka i raczej się przed nami płaszczy. No i polubiła bardzo TZ-a. Nie pasuje jej Gacek, albo ona Gackowi, dwukrotnie już słyszałam jakiś zatarg w domu, ale nie widziałam o co poszło i która zaczęła. Jordi Sania Betina Gacuch Quote
Ellig Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Bardzo wiosennie jest u Was i psiaki takie szczęsliwe, łapia promienie slonca :) Quote
Gusiaczek Posted April 1, 2014 Posted April 1, 2014 Troszkę zazdroszczę ogrodowego życia z Ogonkami ;) Quote
mestudio Posted April 1, 2014 Author Posted April 1, 2014 Roksi jak to Roksi, ma problem z agresją do kotów i TZ-a i to duży niestety. A Beti niestety zachowuje się skandalicznie bo po kilku godzinach w ogrodzie wracamy do domu i 3 minuty później siku i kupa pod drzwiami wejściowymi z werandy do domu. A jak drzwi otwarte między werandą, a domem to kupa na legowisku w jadalni np. Nie wiem co zrobić, to jest najgorsza wada u psa, nikomu takiego psa nie można nawet polecić. Właśnie chwilę temu wróciłam ze stadem do domu i chwilę później prezenty miałam przy drzwiach. Spacery w ogrodzie nic nie dają, spacery na łące nic nie dają. Bycie w ogrodzie 2-3 godziny nic nie daje. Trzyma tak długo aż wrócimy do domu. spacerkowy link [FONT=Arial]http://youtu.be/ghLcUFhp_-Y[/FONT] Quote
mestudio Posted April 2, 2014 Author Posted April 2, 2014 [quote name='mestudio']Ogród jak ogród, bardzo dużo roboty w nim, ale nie mam za bardzo chęci do normalnego funkcjonowania przez sunię - siostrę Alfy, która u mnie była, a której znalazłam rewelacyjny dom, a nie mogę jej wydostać od pewnej pańci, gdzie została zawieziona przez Panią Monikę do DT. Cały tydzień chodzę jak nawiedzona i spokoju mi to nie daje, w sumie mogłabym w diabły to zostawić i powiedzieć ludziom aby sobie darowali i szukali innego psa, ale robić z ludzi pomagających psom głupków i pokazywać nas z najgorszej strony nie chcę. Nie mogę powiedzieć, że tamta pani ma jakiś problem emocjonalny i pieseczka wydać nie chce bo nikt normalny tego nie zrozumie. [/QUOTE] Zakończyłam dziś definitywne ten temat. Ponieważ pani zbieraczka spod Mińska nie chce nic powiedzieć na temat psa - jego zachowania, czego się nauczył i czy w ogóle się czegoś u niej nauczył no i nie chce przywieźć psa do nas aby Państwo mogli go odebrać, to ustaliłam dziś z potencjalnym domem, że zostawiamy tę sprawę pani Monice. Państwo nie wezmą do domu psa, o którym nic nie wiedzą, a który 2 miesiące żył w stadzie 20 innych psów, bo maja 5-cio letnie dziecko. Ustaliłam, że państwo poczekają na szczeniaka od suni z przytuliska. Także ja kończę ten temat i nie zamierzam już się tym zajmować - nie jestem w żaden sposób opiekunem tego psa, miałam tylko na zlecenie pani Moniki poszukać mu domu. Betina zaczyna pokazywać rogi - wskakuje na blaty w kuchni i warczy na koty i to bardzo agresywnie, podejrzewam więc, że konflikty z Gackiem to jej dzieło. Quote
Ellig Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 Praca dla siebie czasami należy strzepnąć pyły złośliwości z ubrania i nie starać się zrozumieć logiki agresji wystarczy nie odczuwać potrzeby jej w sobie i spacer poprzez kolczaste równiny zawsze będzie w słońcu które goi rany zagubienia w krzyku agresywnych ludzi co jak przydrożne latarnie próbują rozświetlić sobą nie własne drogi w tym moją tylko to ich pozorne światło nie rozświetla drogi tylko w oczy świeci oślepia na chwilę dobre okulary przeciw reflektorom trzeba sobie kupić na to warto pracować. /Wiersz mojego przyjaciela Piotra/ Quote
Ewa Marta Posted April 3, 2014 Posted April 3, 2014 Ewuś, nie wygrasz z tą Panią, bo ma rzesze zwolenników, a dodatkowym utrudnieniem jest fakt, że to nie Ty się z nią umawiałaś na DT:-( Wielka szkoda, naprawdę, bo sunia zostanie tam na długo... A jeszcze gorsze jest to, że kobieta ogłasza ją jako psa do adopcji. Szukałam gdzieś jej opisu, zdjęć do ogłoszeń... nie ma:-( Quote
mestudio Posted April 4, 2014 Author Posted April 4, 2014 Ewa, wiem i to samo mówiłam już 2 lutego pani Monice. Wcale bym się nie zajmowała sprawą gdyby pani Monika nie poprosiła mnie o szukanie suni domu, znalazłam - bo przy tak pięknym i młodym psie tej rasy to żaden problem, nawet mogłam sobie powybierać - nic nie poradzę i nie zamierzam w to brnąć i narażać się na kontakty z panią K.Z. oraz jej pomagierką, która jest równie niemiła i prostacka w swoich wypowiedziach. Także wracam do własnego świata. Quote
mestudio Posted April 4, 2014 Author Posted April 4, 2014 Inka, na jutro przewóz suni nieaktualny. PILNE!!!! Sytuacja tragiczna. Wyrzucono w lesie w małej miejscowości pod Radomiem takie cudo - podobno suczka - dzis awaryjnie jest na pewnym podwórku, ale do jutra do 13 musi zniknąć bo wraca mąż tej pani. Pani wypuści psa na łąki przy lesie. Potrzebny DT i ktoś kto odbierze sunię z tego miejsca przed południem. A u nas od wczoraj takie coś wychudzone i zabiedzone włóczy się po polach. Quote
malagos Posted April 4, 2014 Posted April 4, 2014 [quote name='mestudio'] Także wracam do własnego świata.[/QUOTE] Ot, wróciłas do własnego świata.... Śmiszne to kudłate :) Quote
Gusiaczek Posted April 4, 2014 Posted April 4, 2014 https://lh6.googleusercontent.com/-B1I7Ann_h6c/Uz7qSOC3TOI/AAAAAAAAa08/jVZkXUmOxjA/s640/P1020851.JPG pod tym kołtunem jest cud urody Ogonek matkomojajedyna ... :placz: Quote
Gusiaczek Posted April 4, 2014 Posted April 4, 2014 [quote name='malagos']Ot, wróciłas do własnego świata.... [/QUOTE] to samo pomyślałam ..... Quote
mestudio Posted April 4, 2014 Author Posted April 4, 2014 [quote name='Gusiaczek']https://lh6.googleusercontent.com/-B1I7Ann_h6c/Uz7qSOC3TOI/AAAAAAAAa08/jVZkXUmOxjA/s640/P1020851.JPG pod tym kołtunem jest cud urody Ogonek matkomojajedyna ... :placz: Owszem, ale jutro wyląduje w lesie i wcale nie piszę tego aby wzbudzić litość, wiem że tak się stanie. Quote
mestudio Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 Na FB cisza, zero odzewu o pomoc dla suni kudłaczki. A nasza bida z łąk przyszła dziś do nas do bramy i zjadła sobie jedzonko, niestety jak wychodzę z domu i się zbliżam to ona zmyka na pola i kładzie się w dość dużej odległości i tylko na mnie patrzy. Będziemy ją uczyli podchodzić i za każdym razem jedzenie będziemy stawiali głębiej na podwórku, jak się uda ją złapać to zadzwonię do przytuliska aby ją zabrali. Wygląda na młode stworzenie i chyba to sunia jest. Quote
mestudio Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 Ponieważ do południa nie było żadnego odzewu na mój apel o pomoc, Pani Ania przywiozła sunię do mnie. Kruszynka to jeden wielki filc, a już Pani Ania jej powycinała trochę tej skudłaczonej sierści. Godzinę po tym jak sunia zawitała u nas, zadzwoniła pai z Warszawy i zaoferowała DT włącznie z opieką weterynaryjną - sterylizacją. Także za kilka dni będziemy organizowali transport do Warszawy na Białołękę. Są też 3 DS chętne przygarnąć sunię. Pani Ania dała mi dla suni 50 zł. Kupiliśmy tabletki na odrobaczenie i dawkę na pchły, w poniedziałek fryzjer. Koszt dzisiejszych wydatków to 25 zł. Sunia jest bardzo przyjemna, lubi ludzi, troszkę obawia się piesków i powarkuje chwilami ze strachu. Najgorsze jest to, że razem z nią wyrzucono drugą taką samą psinkę tylko tamta gdzieś pobiegła zdezorientowana. Tu nasz kudłaczek biedny. Quote
Olusia88 Posted April 5, 2014 Posted April 5, 2014 ale się cieszę , że sunia już bezpieczna u Ciebie , ale mała skołtuniona troszkę już musiała wędrować mestudio ja mam tego brita junior tylko nie wiem jak go logistycznie dostarczyć Quote
mestudio Posted April 5, 2014 Author Posted April 5, 2014 Ona jest jednym wielkim kołtunem w dodatku sfilcowanym. 2 godziny TZ ją oporządzał z tych najgorszych sfilcowanych kłaków i jeszcze trzeba to poprawić, po poprawce będzie kąpiel i w poniedziałek do fryzjera. Wstępne cięcie. A tu po pierwszym cięciu. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.