Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mattilu napisał(a):
No prosze, a taka byla niesmiala :)


Tak, tym bardziej jej zachowanie jest bardzo zabawne bo to nie w jej dotychczasowym stylu, ale jest bardzo ostrożna i nawet jak wchodzi do domu to robi to bardzo uważnie jakby się bała, że ja ją kopnę, przytrzasnę drzwiami - cokolwiek złego. Ostatnio poprawiałam jej obróżkę i nadal bardzo się tego obawia - wcisnęła się w ścianę ze strachu, ale nie atakowała już. Specjalnie dwa razy jej zdjęłam obróżkę i założyłam jak była taka zdenerwowana żeby jej pokazać, że nic złego się nie dzieje. Oprócz tego staram się przy każdym przechodzeniu koło jej kanapy, podejść do niej i wyściskać mordeczkę - dosłownie.
Jest specyficzna i niezbyt młoda niestety, ma mnóstwo ogłoszeń i jedna wielka cisza.

Posted

mestudio napisał(a):
A to nowość jest dla mnie - przynajmniej w duecie internetowo się komuś podobamy :-).

;)


BTW - Sz. Pani Ogrodowa, co zrobić z Lucky Bamboo, który usiłuje przedostać się do sasiadów piętro wyżej...? :hmmmm:


Mattilu napisał(a):
Nie no, oddzielnie tez :eviltong:

Oddzielnie też, ale inaczej. ;)

Posted

inka33 napisał(a):
;)


BTW - Sz. Pani Ogrodowa, co zrobić z Lucky Bamboo, który usiłuje przedostać się do sasiadów piętro wyżej...? :hmmmm:

Wykupić sąsiadów piętro wyżej? Możesz też pociąć na 15-20 centymetrowe kawałki i ukorzenić. A następnie obdarować pół bloku....


inka33 napisał(a):
Oddzielnie też, ale inaczej. ;)

W realu jesteśmy jeszcze bardziej nieznośni...

Posted

[quote name='TZmestudio']Wykupić sąsiadów piętro wyżej? Możesz też pociąć na 15-20 centymetrowe kawałki i ukorzenić. A następnie obdarować pół bloku....
Dzięki! :)
Podpowiem tacie, bo to jego rośliniszcze. :)


[quote name='TZmestudio']W realu jesteśmy jeszcze bardziej nieznośni...
Daaawno temu przeczytałam (za cholerę nie pamiętam, czyją) złotą myśl:
"W życiu chodzi o to, by być trochę niemożliwym." Cudo! :loveu:
Chyba sobie ją wytatuuję. :p

Posted

[quote name='TZmestudio']Wykupić sąsiadów piętro wyżej? Możesz też pociąć na 15-20 centymetrowe kawałki i ukorzenić. A następnie obdarować pół bloku....



W realu jesteśmy jeszcze bardziej nieznośni...

To nie jest ani trochę przekłamane, oboje mamy cudowne charakterki.

Posted

mestudio napisał(a):
To nie jest ani trochę przekłamane, oboje mamy cudowne charakterki.

Charakterku, datę plizzzz... ;)
(w miarę możliwości)

Posted (edited)

Na konto dotarły pieniążki bazarkowe od Ziutki - bardzo dziękujemy. Gdyby nie te pieniążki znowu bylibyśmy na minusie ponad tysiąc złotych. Na konto wpłynęło 741,40 i po dopisaniu ostatnich wydatków mamy na plusie +578,88 zł. Zrobiłam zdjęcia paragonów i przy okazji zgrywania innych zdjęć wstawię linki.
Ziutka, jeszcze raz bardzo, bardzo Ci dziękujemy.

A my ogrodowo sobie żyjemy bo znowu jest całkiem fajna pogoda. Potwory też spędzają czas z nami na wykopkach, biegach i obgryzaniu wszystkiego co wpadnie w paszczę, największą atrakcją jest jednak tarzanie się w myszy upolowanej i porzuconej przez koteczka....

Gacuś miał dziś czyszczone uchale, była bardzo grzeczna, nie wiem jak TZ ją podszedł, że nie struchlała ze strachu biedula. Tzn. podszedł ją na kolanach :-), ale jak widać skutecznie.
Sania


Gacuś

Edited by mestudio
Posted

Dziś z przytuliska zabrałam sunię Beti z jej szczeniaczkiem sunią. Beti jest bardzo łagodna, miła, spokojna, cichutka. Bardzo kochane zwierzątko. Pani Dorota podrzuciła mnie od razu do weterynarzy bo psy aż się ruszały od pcheł. Malucha odrobaczyłam przy okazji, dla suni wzięłam tabletki bo trzeba poczekać kilka dni na odrobaczenie - wczoraj była sterylizowana. Sunia dostała tez zastrzyk przeciwbólowy gdyż wet. w przytulisku zalecił mi podanie jej paracetamolu jakby coś ją bolało. Psiaki muszą pobyć w kojcu do niedzieli - aż padną te pchły paskudne.
Koszt wizyty dzisiejszej to 40 zł.
Przyjechała sucha karma - koszt 155,99 zł






Posted

[quote name='mestudio']Dziś z przytuliska zabrałam sunię Beti z jej szczeniaczkiem sunią. Beti jest bardzo łagodna, miła, spokojna, cichutka. Bardzo kochane zwierzątko. Pani Dorota podrzuciła mnie od razu do weterynarzy bo psy aż się ruszały od pcheł. Malucha odrobaczyłam przy okazji, dla suni wzięłam tabletki bo trzeba poczekać kilka dni na odrobaczenie - wczoraj była sterylizowana. Sunia dostała tez zastrzyk przeciwbólowy gdyż wet. w przytulisku zalecił mi podanie jej paracetamolu jakby coś ją bolało. Psiaki muszą pobyć w kojcu do niedzieli - aż padną te pchły paskudne.
Koszt wizyty dzisiejszej to 40 zł.
Przyjechała sucha karma - koszt 155,99 zł


8734jnfkdjg-0[y9hhr6jrehg78ew24t554634ti - tyle mam do powiedzenia :angryy:

Posted

Poker napisał(a):
Przecież psom nie wolno podawać paracetamolu.
A sunia i maluch są przesłodkie.


Poker Ty to wiesz, my wiemy, a ono jakieś goopie takie ... nie wiedzieć w dodatku skąd
i po co? :shake:

Posted

[quote name='mestudio']Dziś z przytuliska zabrałam sunię Beti z jej szczeniaczkiem sunią. Beti jest bardzo łagodna, miła, spokojna, cichutka. Bardzo kochane zwierzątko. Pani Dorota podrzuciła mnie od razu do weterynarzy bo psy aż się ruszały od pcheł. Malucha odrobaczyłam przy okazji, dla suni wzięłam tabletki bo trzeba poczekać kilka dni na odrobaczenie - wczoraj była sterylizowana. Sunia dostała tez zastrzyk przeciwbólowy gdyż wet. w przytulisku zalecił mi podanie jej paracetamolu jakby coś ją bolało. Psiaki muszą pobyć w kojcu do niedzieli - aż padną te pchły paskudne.
Wczoraj - i bez fartuszka...?! :-o

(Chyba, że to tylko do zdjęć już u Ciebie...)


Na temat pcheł - zacytuję Gu: "8734jnfkdjg-0[y9hhr6jrehg78ew24t554634ti - tyle mam do powiedzenia :angryy:"

Posted

[quote name='mestudio']Bez fartuszka bo się nie należy. Ale mam własne ze 3 rozmiary więc nie ma problemu.

Postaram się nie krzyczeć... Postaram się nie krzyczeć... Postaram się nie krzyczeć... :splat:

Posted

Sunia bardzo boi się smyczy, kładzie się na ziemi i leży, albo próbuje uwolnić się z obroży. Chwilami robi kilka kroków i znowu się kładzie, także mamy kilka dni nauki przed sobą. Szczeniak biega jak szalony po trawce, ale do ręki za bardzo nie podchodzi. Też trzeba go troszkę oswoić.
Sunia miała kleszcza w okolicy ucha, mam nadzieję, że nie zachoruje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...