Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ciocie kochane, dziękujemy za kciuki i proszę nie puszczajcie jeszcze do końca!
Jeden paluszek na razie można rozluźnić ....Olena84 już po wizycie i napisze wrażenia,.....Domek Ok!:happy1:

Posted

WiosnaA napisał(a):
Ciocie kochane, dziękujemy za kciuki i proszę nie puszczajcie jeszcze do końca!
Jeden paluszek na razie można rozluźnić ....Olena84 już po wizycie i napisze wrażenia,.....Domek Ok!:happy1:


Spóźniłam się z trzymaniem kciuków, ale widzę, że cioteczki nie zawiodły!!!!

Czekam z niecierpliwością na relację z wizyty:lol:

Posted

Byłam u Państwa ok 50 minut, jestem zadowolona z wizyty, Państwo mieli chyba 4 psiaki, wszystkie po przejściach, pokazali mi zdjęcia suni która odeszła w maju, bardzo za nią tęsknią i nie byli gotowi na psiaka, ale jak zobaczyli Tina, to się zakochali, jest podobny do suni, ale powiedzieli, że nie biorą go tylko dlatego, że jest podobny tylko dlatego że zdecydowali się pomóc bidakowi, a w nim się po prostu od razu zakochali. Okolica do spacerków jest - park. Piesek nie będzie miał kojca do spania bo miejsca psa jest w ramionach właściciela w łóżku;), do jedzenia będzie dostawać do co zaleci WiosnA. Na wakacje wyjeżdżają tylko tam gdzie będą przyjęci z psem, w razie jednak jakiś niespodziewanych wyjazdów maja osoby które kochają zwierzaki i zaopiekują się psem. W razie choroby nie będzie problemu z leczeniem psiaka, są na to przygotowani. Wiedzą, że psiak może zabrudzić czy coś zniszczyć i też nie robi to na nich wrażenia. Myślę, że to tyle, w każdym razie jestem bardzo na tak.

Posted

Olena84 napisał(a):
Byłam u Państwa ok 50 minut, jestem zadowolona z wizyty, Państwo mieli chyba 4 psiaki, wszystkie po przejściach, pokazali mi zdjęcia suni która odeszła w maju, bardzo za nią tęsknią i nie byli gotowi na psiaka, ale jak zobaczyli Tina, to się zakochali, jest podobny do suni, ale powiedzieli, że nie biorą go tylko dlatego, że jest podobny tylko dlatego że zdecydowali się pomóc bidakowi, a w nim się po prostu od razu zakochali. Okolica do spacerków jest - park. Piesek nie będzie miał kojca do spania bo miejsca psa jest w ramionach właściciela w łóżku;), do jedzenia będzie dostawać do co zaleci WiosnA. Na wakacje wyjeżdżają tylko tam gdzie będą przyjęci z psem, w razie jednak jakiś niespodziewanych wyjazdów maja osoby które kochają zwierzaki i zaopiekują się psem. W razie choroby nie będzie problemu z leczeniem psiaka, są na to przygotowani. Wiedzą, że psiak może zabrudzić czy coś zniszczyć i też nie robi to na nich wrażenia. Myślę, że to tyle, w każdym razie jestem bardzo na tak.


Wspaniale!!!

Czyli teraz pozostaje kwestia transportu???

Przypomnijcie proszę w jakim mieście jest Destinek

Posted

Olena84 napisał(a):
Bydgoszcz, ale chyba i transport sie powinien udać.


Wydaje mi się, że Destinek jest w Białymstoku, nie w Bydgoszczy:shake:
Tinulku, kroi się dobry domek :happy1:

Posted

bardzo się cieszymy,bardzo-ale jeszcze nie skaczemy z radości,
cioteczki,Tinuś jest jeszcze w Białymstoku,ale myślę,że już tam zbyt długo dupki nie pogrzeje;)

Posted (edited)

Wiecie co...w łeb tylko strzelić mi zostało:-(...ostatnio przez osobiste problemy moja głowa już w ogóle nie myśli.
Wyjęłam dziś Tinulka teczkę z dokumentami i książeczkę.....patrzę mam niezrobione szczepienia ,wścieklizna niedawno się skończyła:-(, wirusówki też już mogłam.....myślałam,że się poryczę. Jak Destinuś przyjechał do mnie,wścieklizna była ważna,a wirusówek od razu zrobić nie mogliśmy (Pani doktor nie zalecała),bo walczyliśmy najpierw z robalami, później antybiotyki na uszy i zajęłam się chudością,a szczepienie wyleciało mi z głowy zupełnie...nie zajrzałam do książeczki :-(.

Zaszczepiłam dziś tylko na wściekliznę, bez wirusówek, te będą już w Nowym Domku (ponoć lepiej rozłożyć to w czasie,nie razem)
Destinuś przez 10 dni był na Kreonie i przytył kolejne 0,20kg- waga na dziś 10,5 kg.Można by było jeszcze trochę podawać Kreon,można rozszerzyć diagnostykę trzustki o test z krwi TLI.Kreon wczoraj mi się skończył,nie kupiłam więcej.Do przekazania mam Państwu obserwację kupki i częstotliwość wypróżniania,obserwację wagi,wówczas ew.dalsze badania.Może coś się zaczyna dziać z trzustką.
Przed podawaniem Amylanu czy Kreonu jako takich zastrzeżeń do kupki nie miałam,była właściwie "ładna",jedynie jak dostawał troszkę więcej gotowanego,to była lekko luźniejsza,biegunek nie miał.Na dziś kupki też są ok.

Z transportem problemu nie będzie.W tym tygodniu kilka razy będę w stolicy.Jadę jutro,ale 8,30 jestem umówiona w centrum i kilka godzin mi zejdzie,zbyt długo żeby Tinuś był z nami.Proponowałam Państwu,że Tinulka przywiozę następnym wyjazdem (środa,czwartek).Ogólnie Pan powiedział,że się dostosują do terminu,ale zaznaczył,że jest "rannym ptaszkiem" i może to być również jutro raniutko,jeśli to nam nie sprawi problemu .
Tak więc zdecydowaliśmy,że Destinuś wyrusza z nami dziś w nocy do Swojego Domku .
Ostatnie spacerki,zabawy piłeczką zaliczone,zaraz idziemy się kąpać,nosek pudrować i się pakować.

Jejku jak się denerwuję i martwię....jak Tinulek zniesie nasze rozstanie, boję się tych oczek wpatrzonych, on tak mi zaufał:-(...zranię go mocno :-(....jakie to wszystko trudne... o mnie nie chodzi, muszę być silna,choć wcale nie jestem :shake:.
Relację zdam dopiero późnym wieczorem jak wrócę.

Edited by WiosnaA
Posted

[quote name='Olena84']Byłam u Państwa ok 50 minut, jestem zadowolona z wizyty, Państwo mieli chyba 4 psiaki, wszystkie po przejściach, pokazali mi zdjęcia suni która odeszła w maju, bardzo za nią tęsknią i nie byli gotowi na psiaka, ale jak zobaczyli Tina, to się zakochali, jest podobny do suni, ale powiedzieli, że nie biorą go tylko dlatego, że jest podobny tylko dlatego że zdecydowali się pomóc bidakowi, a w nim się po prostu od razu zakochali. Okolica do spacerków jest - park. Piesek nie będzie miał kojca do spania bo miejsca psa jest w ramionach właściciela w łóżku;), do jedzenia będzie dostawać do co zaleci WiosnA. Na wakacje wyjeżdżają tylko tam gdzie będą przyjęci z psem, w razie jednak jakiś niespodziewanych wyjazdów maja osoby które kochają zwierzaki i zaopiekują się psem. W razie choroby nie będzie problemu z leczeniem psiaka, są na to przygotowani. Wiedzą, że psiak może zabrudzić czy coś zniszczyć i też nie robi to na nich wrażenia. Myślę, że to tyle, w każdym razie jestem bardzo na tak.


Olena84 ...bardzo serdecznie dziękujemy !!!

Posted

Wiosna, trzymaj się dzielnie!!!

Wiem, jak jest ciężko oddać psiaka, który tak bardzo zaufał i pokochał....

Miesiąc temu moja tymczasowiczka pojechała do wspaniałego DS, a ja nadal tęsknię i rozmyślam co Cindunia musiała czuć rozstając się z nami.

Jeśli tylko Państwo pokochają Destinka będzie wszystko ok.

Szerokiej drogi jutro!!!!!!!!!!!!

Posted

Jeśli szczepienia na wirusówki były rok temu to niech najpierw się zaaklimatyzuje. Szczepi się tylko psy zdrowe, które są w stanie wytworzyć przeciwciała inaczej to tylko zarobek...

Posted

WiosnA pies będzie tęsknił, ale szybko zapomina! Wiadomo jak się go krzywdzi to to zostaje, ale teraz jest inaczej, on będzie miał nowych ludzi, wiec nie będzie myślał o Tobie i czekał na Ciebie - nie mówię tego po to by Cię urazić a pocieszyć, Ci ludzie będa dla niego 24 godziny na dobę, tylko dla niego, pierwszy raz po wizycie nie mam wątpliwosci że coś jest nie tak...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...