Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ojej, to nie jest w samym Przasnyszu:-(... za Przasnyszem jeszcze z 18 km....za daleko dla cioci malagos będzie.
Ludzie (Pani 60 lat,Pan mniej) przeprowadzili się z Kazimierza na wieś,są na emeryturze,od roku tam mieszkają.
Domek z rozmowy ok....mieli psiaka "piłkarza" podobnego do Destinka ,Tino ich zauroczył ...to nic,że starszy....
W tych okolicach mało jest dogomaniaków....nie wiem jak zrobić :-(.

Posted

Anula napisał(a):
A samochód nie wchodzi w grę,może złożymy się na przejazd.Szkoda domku,gdyby to był dobry domek.Destino już tak długo czeka.


Ciocia malagos sama nie prowadzi,zależna jest od męża.Mąż czasowo raczej nie da rady.
Najpierw mi powiedzieli Przasnysz i ja tak powiedziałam,a to jest jeszcze dalej.

Posted (edited)

[quote name='zachary']A co? Malagos nie pojedzie 18 km dalej? Pytałaś już ją? WiosnaA, malagos jest najkompetentniejszą osobą do pa Destinkowi!

Wiem właśnie.....rozmawiałam....na paliwo byśmy zwrócili,uda się zebrać?

Edited by WiosnaA
Posted

Jest jeszcze sprawa,że cały następny tydzień nie miałabym możliwości zawieźć Destinka.W sumie mógłby u mnie jeszcze posiedzieć,ale jeśli to dobry Dom?....z rozmów wrażenia ogólnie mam dobre,ale wiadomo,że to różnie jest.
Rozważam też opcję i myślę.....pakujemy się w sobotę z Destinkiem do samochodu i wyruszamy na dłuższą przejażdżkę, po drodze zabieramy ciocię malagos i razem stawiamy się w przyszłym domku....jeśli nam coś choć w gramie się nie spodoba,wracamy wszyscy z powrotem.

Posted

Aniu,
to nie był ten domek,ten dla Tinuśka-ja,jak znalazłam moją ukochaną Mikuśkę w ogłoszeniach na allegro,zakochałam się i walczyłam o nia prawie dwa miesiące,i pojechałam po dziewczynkę do Inowrocławia...
czekamy dalej i trzymamy kciuki:kciuki:

Posted

[quote name='zachary']Martens bardzo szybko się odezwała. Kochana osóbka, dziękujemy bardzo. Niestety, WiosnaA zadzwoniła do mnie około 16-ej,że domek zrezygnował z adopcji Destinka.

Wczoraj byłam poza domem i zadzwoniła córka Państwa ,że rodzice przestraszyli się adopcji....najpierw coś powiedziała,że obawiają się,że piesek przyzwyczaił się już do mnie ,ale później wyszło,że właściwie wizyty pa.
Naprawdę bardzo delikatnie starałam się Państwu powiedzieć na czym taka wizyta polega i w rozmowie nie było problemu, aby ktoś ich wcześniej odwiedził.Pani nawet sama dosyć przekonująco mówiła,że jak najbardziej rozumie i się zgadza,że trzeba wiedzieć gdzie piesek po przejściach ma trafić,żeby ponownie coś złego go nie spotkało.Dużo opowiadała o swoim domku i jak miałby mieszkać Tinulek.
Coś jednak z jakichś powodów się zmieniło.
Co do wizty pa, podpisanie umowy,info o psiaku po adopcji, będę pytać i muszę mieć zgodę we wstępnej rozmowie inaczej bez sensu jest pomoc psiakowi i oddanie do pierwszego lepszego domku :shake:.

Szukamy domku Najlepszego dla Destinka!!

Posted

Destinuś pozdrawia!


Chłopaki przy deserku...









Amiczka musiałam ostrzyc :placz:....tak mi mocno wlazł w rzepy,a ja od razu nie miałam czasu wyczesać i migiem koszmar się zrobił :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...