Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Powstawiam tu i tam, bo uważam, że warto...

Uważam, że to zdjęcie powinno się masowo publikować!!!!! I wieszać np. w poradniach dla dzieci.
Zosia i Józio jeszcze 2 lata temu panicznie bali się każdego psa. Nawet takiego idącego na smyczy drugą stroną ulicy...
Cud? Nie! Determinacja ich Mamy i wiara, że pies w rodzinie zdziała więcej dobrego niż złego. I zdziałał! Brawo, Lalunia! :smile:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mój Sławek zakochał się w Twojej opowieści o tym gościu, co to psy lubił, ale kotów nienawidził jak... psów! ;) :)

Fakt - psy szkodnikami są (chociaż ponoć tylko niektóre i to głównie w DT ;)) Koty też psocą...
Ale czasami... to prawdziwe Janiołki! :)

Posted

[quote name='malagos']Ja tam nie lubię psów, same szkody przez nie... A i kotów nie lubię...
choć, jak mówi moja siostra "sprobuj, a będziesz lubiał"[/QUOTE]

Wiem, wiem, Ty wolisz bociany ;)


[quote name='Nutusia'](...)
Ale czasami... to prawdziwe Janiołki! :)
[/QUOTE] Nio, prawdziwne janiołki, jak dzieci... gdy śpią :) To żem prawdę objawionom rzekła. ;)

Posted

Bociany to w sezonie, teraz obserwuję żurawie - rano całe niebo "gadało". klangor się niósł po rosie, stałam przed domem z zadartą głową - a to leciał klucz 7 (siedmiu) żurawi, a nie stu, jak myślałam :diabloti:

Posted

[quote name='malagos']Bociany to w sezonie, teraz obserwuję żurawie - rano całe niebo "gadało". klangor się niósł po rosie, stałam przed domem z zadartą głową - a to leciał klucz 7 (siedmiu) żurawi, a nie stu, jak myślałam :diabloti:[/QUOTE] Niezłe gaduły, tylko 7 a taki jazgot :D

Posted

[quote name='Nutusia']Dzięki, Kasia - błyskawica z Ciebie :)

Marynia - być może ostatnia szansa na adopcję Buźki... Jaka decyzja? ;)

Buźka jest cudna, ale obawiam się, że adopcja jej nie byłaby z mojej strony najrozsądniejszym krokiem;) Poza tym biorąc pod uwagę ile czasu jestem ostatnio poza domem myślę, że znajdzie się dla niej lepszy dom.
A czy coś się dla kici szykuje?:lol:

A to zdjęcie...
http://img29.imageshack.us/img29/1276/1hn6.jpg
po prostu cudo:loveu:

Posted

[quote name='malagos']Ja tam nie lubię psów, same szkody przez nie... A i kotów nie lubię...
choć, jak mówi moja siostra "sprobuj, a będziesz lubiał"[/QUOTE]
No, ciocia - tego to się po cioci nie spodziewałam... :shake:

Parę osób by się na dogo znalazło nie lubiejących, ale Ty...?! :-o

Posted

[quote name='malagos']Oj tam, Ty też przecież bierzesz i oddajesz te psy, nie?

:eviltong: :diabloti:[/QUOTE]

OżeszTywredoto...! :angryy:

Przylazły, z rąk wydarły, to co miałam zrobić...? :bigcry:

Posted

Buźka ADOPTOWANA! :multi:
Nic nie pisałam, bo choć po wczorajszej rozmowie z Panią byłam bardzo dobrej myśli, chciałam poczekać do wizyty PA. Kot to jednak inne wyzwanie niż pies. No i pojechałyśmy dziś z Kasią do p. Kamili i cichaczem wzięłyśmy Buźkę, ale... czekała w samochodzie ;) Domek super - z kocimi tradycjami od dziecka. W rodzinnym domu p. Kamili koteczka dożyła 21 lat!!! Niestety, kicia wzięta już "na swoim" miała wadę genetyczną i odeszła w wieku zaledwie 7 miesięcy, w sierpniu tego roku. Miało nie być kolejnego kota, ale przecie natury nie oszukasz :razz:
Buźka zachwycona nowym domem. Od pierwszej chwili zachowywała się zupełnie bezstresowo - powyciągała różne zabawki spod kanapy, wynalazła piłeczkę i co chwila przytulała się i łasiła do p. Kamili, która od razu usiadła na podłodze i zachęcała ją do zabawy. Gdy przygotowałam umowę, p. Kamila w prawej ręce trzymała umowę i ją czytała, a lewą potrząsała sznureczkiem, żeby się Buźka nie nudziła :evil_lol:
Buziaczek zamieszkała w Nowym Dworze Maz., więc jest "pod ręką". Bardzo się cieszę i jestem spokojna o jej los :loveu:

Posted

[quote name='Nutusia']Buźka ADOPTOWANA! :multi:
Nic nie pisałam, bo choć po wczorajszej rozmowie z Panią byłam bardzo dobrej myśli, chciałam poczekać do wizyty PA. Kot to jednak inne wyzwanie niż pies. No i pojechałyśmy dziś z Kasią do p. Kamili i cichaczem wzięłyśmy Buźkę, ale... czekała w samochodzie ;) Domek super - z kocimi tradycjami od dziecka. W rodzinnym domu p. Kamili koteczka dożyła 21 lat!!! Niestety, kicia wzięta już "na swoim" miała wadę genetyczną i odeszła w wieku zaledwie 7 miesięcy, w sierpniu tego roku. Miało nie być kolejnego kota, ale przecie natury nie oszukasz :razz:
Buźka zachwycona nowym domem. Od pierwszej chwili zachowywała się zupełnie bezstresowo - powyciągała różne zabawki spod kanapy, wynalazła piłeczkę i co chwila przytulała się i łasiła do p. Kamili, która od razu usiadła na podłodze i zachęcała ją do zabawy. Gdy przygotowałam umowę, p. Kamila w prawej ręce trzymała umowę i ją czytała, a lewą potrząsała sznureczkiem, żeby się Buźka nie nudziła :evil_lol:
Buziaczek zamieszkała w Nowym Dworze Maz., więc jest "pod ręką". Bardzo się cieszę i jestem spokojna o jej los :loveu:[/QUOTE] :) To był podstęp, a właściwie dwa podstępy i chyba powinnam strzelić focha. ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...