Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A teraz pokażę jak się pieseczki zabawiają, gdy my jedziemy do ciężkiej pracy...

U niektórych złota, polska jesień - u innych... ŚNIEG!!!!




Psi stosunek do ustawy o segregowaniu śmieci ;)




Było sobie posłanko "spadkowe". Było się na czym położyć na tarasie. Ale widocznie na gołym betonie będzie wygodniej!!!!!!
Posłanko zostało wyniesione do garażu i baaaaaaardzo przypasowało Helence ;)

Posted

No i żeby nie było, że tylko psy bałaganią - Jeżyna też ma swoje za kolcami ;)







Ponieważ Jeży musi mieszkać w łazience, bo innego bezpiecznego miejsca dla niego w naszym domu nie ma - a łazienka jest, że się tak wyrażę, użyteczności rodzinnej - postanowiliśmy zastąpić sianko pociętymi szmatkami, w które też się może zakopać, a które można wyprać lub wymienić, bo nie za bardzo daje się żyć w tej... "stajence"...

Posted

A tu piesi ze stacji LPG... Czuje się już dobrze, więc z powrotem wylądował na łańcuchu :( Ania chyba jednak będzie robiła podchody do faceta, żeby go oddał, tylko czy się zgodzi?...







Tak ufnie się przytulał do Ani...



Posted





Ja już niewiele zdziałam, bo za chwilę wyjeżdżam... Miałam jechać w niedzielę, ale chyba wyruszę już w sobotę wieczorem. Miałam jechać z sąsiadką Ulą, ale u niej wynikły komplikacje zdrowotne onkologiczne i potrzebny jest dodatkowy zabieg :( No i w tych okolicznościach przyrody nie wiem, z kim mi przyjdzie spędzić 3 tygodnie w pokoju, a przecież będę musiała pracować, więc tym bardziej jest to dla mnie ważne...

No nic - jeśli się facet zgodzi - poproszę Anię o zdjęcia w plenerze, a Ciotki biegłe w ogłoszeniach - o ogłoszenie biedaka...

Posted

Nutusia napisał(a):
Mam nadzieję, że się przydasz...
Ja zabieram ze sobą laptopa, telefony - będziemy w stałym kontakcie ;)


no to super :) jak będziesz pod netem no to nie będziesz miała takich zaległości jak ja po tygodniu :D

Posted

No niestety, laptopa zabrać muszę. 3 tygodnie urlopu nie wchodzą w rachubę - za dużo by firma na tłumaczy zewnętrznych wydała ;)
Ale odpocznę z pewnością! Sam fakt, że nie trzeba się zrywać rano po ciemku, to już jest super! Do tego nie trzeba gotować, zakupów robić, zmywać, prasować - żyć nie umierać! Ostatnim razem po 3 tygodniach miałam dłonie jak dupcia niemowlaczka ;)

Malagosie, gdybym tylko mogła Cię wziąć!!!! Ależ byśmy miały WCZASY! :) Ale jest na to sposób. Musimy następnym razem złożyć wnioski jednego dnia, najlepiej w tej samej kopercie, poczekać półtora roku i... JEDZIEMY! :)

Posted

Oj, tak, byśmy sobie spokojnie chodziły na zabiegi, na szklaneczkę Geriavitu, na koperek włoski i takie tam pychotki :) W dooo byśmy miały nasze domowe i bezdomne bydło....

Posted

Oj i ja bym chętnie się do tej szklaneczki geriavitu dołączyła. Jeszcze w życiu nie byłam w SENATORIUM, a bywalcy opowiadają, że tam jest bardzo wesoło, atrakcji w bród a gdzieniegdzie to nawet sodomia i gomoria :-)

Posted

Nio... ubaw po pachy! Obserwowanie tych turnusowych par prowadzających się za rączki - bezcenne :) Te bluzki z cekinami, ta woń płynu po goleniu Wars... Te cudowne ozdrowienia od porannego zabiegu do wieczornego dancingu. Naprawdę warto :)

A znacie ten dowcip?...
Siedzi człek w niebie obok św. Piotra, patrzą z góry na ziemię. Człek pyta "Św. Piotrze, co to są te czerwone światełka nad domami?" - "To są domy, w których mąż zdradza żonę albo żona męża" - odpowiada św. Piotr.
"A ta łuna tam?" - pyta człek. A św. Piotr na to "To jest... CIECHOCINEK"! :)

Posted

Nie - ja do Krynicy :)
Poprzednio byłam w Polańczyku. Jechaliśmy tam busem z Wwy. Pewna pani, która siedziała przede mną, od Wwy do Radomia wydzwaniała odwołując wizyty lekarskie u lekarzy wszelkich specjalności, bo miejsce w sanatorium dostała ze zwrotu i musiała się zebrać w 2 dni. Myślę sobie, boże, jaka chora kobieta! Aż wstyd, że ja taka "tylko utykająca od 10 lat na prawą nogę" do tego sanatorium jadę! :oops: Na postojach się pani gimnastykowała, bo jej drętwiał kręgosłup, noga, ręka... Na miejscu się okazało, że pani mieszka w innym sanatorium, więc mi zniknęła z oczu.
I pewnego dnia, z moją super współlokatorką postanowiłyśmy iść na grzańca do klubu w naszym sanatorium, gdzie odbywały się codziennie wieczorki taneczne. Spotkałyśmy tam pana ordynatora i sobie miło gawędziliśmy. Aż tu nagle wchodzi kobieta na niebotycznych obcasach, w złotej bluzce, z kolczykami do ramion, zmierza prosto do baru, zamawia najbardziej kolorowego drinka, za którego płaci pan, który w busie czule rozmawiał z żoną i zapewniał ją, że sobie bez niego poradzi przez te 3 tygodnie :razz:
No... pogratulowałyśmy z Elą panu ordynatorowi, że po zaledwie kilku dniach kuracji tak skutecznie stawia pacjentów na nogi!!!!! :crazyeye::evil_lol:
Z socjologicznego punktu widzenia obserwowanie kuracjuszy jest niezwykle pouczające :diabloti:

Posted

Brrrr, aż mi się zimno robi od tego co tu opisujecie. Bez dobrego towarzystwa i odrobiny alkoholu bym tego nie zniosła;-)

A z kim Alutka będzie spała jak Ciebie Magda nie będzie???

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...