Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam Was!!!
do mnie się dodzwonić to czasem jak cud, mam non-stop gorącą linię :)
Byłam u weterynarza, zapewniano mnie przez telefon, że nie trzeba się umawiać, a tu zonk - pan okulista miał cały dzień zabiegi i nie mógł się wyrwać, a nikt inny sprzętu okulistycznego nie obsługuje. Wkurzyłam się (bo przejechałam jednak 40km bez sensu i męczyłam psa podróżą), zbeształam recepcjonistkę i umówiłam się na poniedziałek.
Zła jestem, bo nic nie wiemy i tylko Best się stresował w aucie :(
A Beścik poza tym czuje się fantastycznie, bryka z innymi psiakami :)

Posted

Ech... Żeby to psiaka za darmo przyjmowali to bym rozumiała takie nieliczenie się z klientem ale płaci się i to nie mało za leczenie więc mogliby jednak troszkę więcej się przejmować.
No to czekamy dalej :cool3:

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
Witam Was!!!
do mnie się dodzwonić to czasem jak cud, mam non-stop gorącą linię :)
Byłam u weterynarza, zapewniano mnie przez telefon, że nie trzeba się umawiać, a tu zonk - pan okulista miał cały dzień zabiegi i nie mógł się wyrwać, a nikt inny sprzętu okulistycznego nie obsługuje. Wkurzyłam się (bo przejechałam jednak 40km bez sensu i męczyłam psa podróżą), zbeształam recepcjonistkę i umówiłam się na poniedziałek.
Zła jestem, bo nic nie wiemy i tylko Best się stresował w aucie :(
A Beścik poza tym czuje się fantastycznie, bryka z innymi psiakami :)

Oj to dobrze,że się zaaklimatyzował:)
Dzięki Natalia:) A wet - no cóż....

Posted

Dzisiaj byłam u Besta, niestety nie zdążyłam porobić nowych zdjęć - może uda mi się w tym tygodniu wygospodarować trochę czasu...
Jest zrelaksowany i zadowolony z życia, mój szwagier nie chciał uwierzyć, że mały jest ślepy - tak dobrze sobie radzi :)

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
No ale co się odwlecze, to nie uciecze... szczęście w nieszczęściu, że Bestowi te kilka dni zwłoki różnicy nie zrobi, to my tupiemy nóżkami za diagnozą :D


....do poniedziałku szybko zleci.............

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
No ale co się odwlecze, to nie uciecze... szczęście w nieszczęściu, że Bestowi te kilka dni zwłoki różnicy nie zrobi, to my tupiemy nóżkami za diagnozą :D

Tupcie , tupcie:):):)

Posted

Panna Marple napisał(a):
Tylko znowu trzeba będzie Beścika autem stresować... Trudno...Ważne, że chłopak bryka z psami i radzi sobieO:lol:

Fajny chłopaczek z niego.
Charakterny:)

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
A jutro też fajna sprawa - jest chętna osoba, by dać maluchowi dom tymczasowy, jeśli "zaiskrzy"...
Tak więc... TRZYMAJMY KCIUKI!!!

Trzymam mocno!!! :kciuki:

Posted

Kochani!
Mam wieści. Dobre i złe.
Może zacznę od tej gorszej, żeby na koniec osłodzić Wam życie ;)
Otóż: Best nie widział, nie widzi i nie będzie widzieć. Ma - mówiąc "łopatologicznie" niedorozwinięte gałki oczne, jest to wada wrodzona i nie do 'naprawy'. Oczywiście skonsultuję tę diagnozę u doktora Garncarza 11.05, ale osobiście uważam, że ją potwierdzi.
Dobra wiadomość natomiast jest taka, że Best pojechał dziś do domu tymczasowego aż do Chodzieży! Znalazła się wspaniała rodzina, która chciała mu pomóc... Bardzo się z tego powodu cieszę, Wy - mam nadzieję - także!
Wstawię dziś wieczorem (jak wróci Denis z aparatem) zdjęcie faktury i opisu weterynaryjnego.
Wzrosły niestety koszty utrzymania Besta, ponieważ dostał o domu tymczasowego wyprawkę, za którą jeszcze nie zapłaciłam - zresztą, wszystko w rozliczeniu.
Proszę Was, abyście pamiętali o Beściku - tym bardziej, że przed nim jeszcze kastracja, szczepienie i zachipowanie przed małym i to już niedługo!!!

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
Kochani!
Mam wieści. Dobre i złe.
Może zacznę od tej gorszej, żeby na koniec osłodzić Wam życie ;)
Otóż: Best nie widział, nie widzi i nie będzie widzieć. Ma - mówiąc "łopatologicznie" niedorozwinięte gałki oczne, jest to wada wrodzona i nie do 'naprawy'. Oczywiście skonsultuję tę diagnozę u doktora Garncarza 11.05, ale osobiście uważam, że ją potwierdzi.
Dobra wiadomość natomiast jest taka, że Best pojechał dziś do domu tymczasowego aż do Chodzieży! Znalazła się wspaniała rodzina, która chciała mu pomóc... Bardzo się z tego powodu cieszę, Wy - mam nadzieję - także!
Wstawię dziś wieczorem (jak wróci Denis z aparatem) zdjęcie faktury i opisu weterynaryjnego.
Wzrosły niestety koszty utrzymania Besta, ponieważ dostał o domu tymczasowego wyprawkę, za którą jeszcze nie zapłaciłam - zresztą, wszystko w rozliczeniu.
Proszę Was, abyście pamiętali o Beściku - tym bardziej, że przed nim jeszcze kastracja, szczepienie i zachipowanie przed małym i to już niedługo!!!


No faktycznie, wieści czarno-białe :roll:
Ale cóż,trzeba cieszyć się tym, co jest
A ten DT jest za koszty karmy i weta ???
Best będzie mieszkał w domu ?

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
zaszczepiony nie był i zachipowany też chyba nie,ale sie dowiem :)


a w książeczce nie ma wklejki od czipa?
to by odeszly koszty przecież i szczepień i czipa - bo tak powinien zostać wydany ze schronu przecież :(

Posted

i aktualne rozliczenie:

[FONT=lucida grande]ROZLICZENIE:[/FONT]

[FONT=lucida grande]Wpływy:[/FONT]

[FONT=lucida grande]40zł - Iwona U.[/FONT]
[FONT=lucida grande]200zł - Agnieszka K.-O.[/FONT]
[FONT=lucida grande]57,43zł - Alexandra H.-M.[/FONT]
[FONT=lucida grande]50zł - Agata Sz.[/FONT]
[FONT=lucida grande]25zł - Marta G.[/FONT]
[FONT=lucida grande]----[/FONT]
[FONT=lucida grande]razem: 372,43zł !!![/FONT]

[FONT=lucida grande]Wydatki:[/FONT]

[FONT=lucida grande]128,52zł - badania weterynaryjne[/FONT]
[FONT=lucida grande]130zł - karma Arion (wielka paczka)[/FONT]
[FONT=lucida grande]25zł - 6 puszek mokrej karmy[/FONT]
[FONT=lucida grande]30zł - smaczki[/FONT]
[FONT=lucida grande]5zł - obróżka (szelki zjadł :D)[/FONT]
[FONT=lucida grande]85zł - badanie okulistyczne[/FONT]
[FONT=lucida grande]150zł - 10 dni w hotelu (doba za 15zł)[/FONT]
[FONT=lucida grande]-------[/FONT]
[FONT=lucida grande]553,52[/FONT]


[FONT=lucida grande]na minusie: 181,09!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/FONT]

Posted

natalia.aleksandrov napisał(a):
Kochani!
Mam wieści. Dobre i złe.
Może zacznę od tej gorszej, żeby na koniec osłodzić Wam życie ;)
Otóż: Best nie widział, nie widzi i nie będzie widzieć. Ma - mówiąc "łopatologicznie" niedorozwinięte gałki oczne, jest to wada wrodzona i nie do 'naprawy'. Oczywiście skonsultuję tę diagnozę u doktora Garncarza 11.05, ale osobiście uważam, że ją potwierdzi.
Dobra wiadomość natomiast jest taka, że Best pojechał dziś do domu tymczasowego aż do Chodzieży! Znalazła się wspaniała rodzina, która chciała mu pomóc... Bardzo się z tego powodu cieszę, Wy - mam nadzieję - także!
Wstawię dziś wieczorem (jak wróci Denis z aparatem) zdjęcie faktury i opisu weterynaryjnego.
Wzrosły niestety koszty utrzymania Besta, ponieważ dostał o domu tymczasowego wyprawkę, za którą jeszcze nie zapłaciłam - zresztą, wszystko w rozliczeniu.
Proszę Was, abyście pamiętali o Beściku - tym bardziej, że przed nim jeszcze kastracja, szczepienie i zachipowanie przed małym i to już niedługo!!!


Natalia, wspaniale, że znalazł się DT i Beścik będzie mógł grzać doopkę w domku!:multi: W hoteliku też miał dobre warunki (na pewno o wieeeeele lepsze niż w schronisku), ale jednak dom to nie kojec, a DT to nie hotelik:p
Bardzo przykro, że nie uda się uratować Beścikowego wzroku, tliła się jeszcze we mnie taka mała nadzieja....:(
Zastanawiam się tylko czy skoro jest to wada wrodzona i nie ma co do tego wątpliwości to czy jest sens znowu wozić Besta w te i z powrotem, stresować go podróżą i wizytą u weterynarza, ponosić dodatkowego koszta, skoro jest pewne, że wzroku nie da się uratować...?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...