LALUNA Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 U nas też leje :angryy: Ale ponoć od niedzieli ma być plaza ;) Bianka po sterylce i karmi ? :-o :evil_lol: No to co nikt nie zna sposobu? :razz: Z czego te okłady? Quote
BIANKA1 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Tutaj dzieciątka potrzebują matki . A Weszka ma matkę bez dzieci .:shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6324123#post6324123 Quote
weszka Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 BIANKA1 napisał(a):Tutaj dzieciątka potrzebują matki . A Weszka ma matkę bez dzieci .:shake: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6324123#post6324123 Niestety to nie takie proste... Bunia ma 13 lat i już nie to zdrowie, a Sympa nie zaakceptowała by obcych szczeniaków - to klasyczna jędza. Myślałam nad tym jak sugarr miała maluchy z Łodzi ale niestety :( Quote
figa33 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 LALUNA napisał(a):U nas też leje :angryy: Ale ponoć od niedzieli ma być plaza ;) Bianka po sterylce i karmi ? :-o :evil_lol: No to co nikt nie zna sposobu? :razz: Z czego te okłady? Pewnie z Płynu Burowa albo sody oczyszczonej . Quote
LALUNA Posted July 10, 2007 Author Posted July 10, 2007 Pewnie z Płynu Burowa albo sody oczyszczonej . O sodzie słyszałam. A jodyna nie ma działania sciagajacego? Quote
figa33 Posted July 10, 2007 Posted July 10, 2007 Z definicji środek odkażający , bakterio i grzybobójczy. Ale np. niektórzy ortopedzi zalecają smarowanie jodyną halluksów takich "zaognionych". Quote
BIANKA1 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 LALUNA napisał(a):U nas też leje :angryy: Ale ponoć od niedzieli ma być plaza ;) Bianka po sterylce i karmi ? :-o :evil_lol: No to co nikt nie zna sposobu? :razz: Z czego te okłady? Doktor kazała robić okłady z wody z octem . Tanio wyszło :cool3: Dużą gazę moczyłam i podwiązywałam jej fartuszkiem jak trykowi :evil_lol: Ona nawet kładła się na tym , widać było , że przynosi jej ulgę . Trzeba tylko brzuch nasmarować , bo to wysusza . Quote
figa33 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 A może dziewczyny małą :kaffee_2: Jak tam Dorothy , dalej leje u Ciebie? Tutaj też pogoda nieciekawa, ale podobno sob/niedz upał:multi: Mam nadzieję ,ze trochę lepiej sie czujesz... A teraz mały off - odkryłam ,że moja piesa uwielbia gotowany bobek:crazyeye: Jak ja jem , siedzi przy mnie i też muszę jej obierać:lol: Quote
BIANKA1 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 figa33 napisał(a): A teraz mały off - odkryłam ,że moja piesa uwielbia gotowany bobek:crazyeye: Jak ja jem , siedzi przy mnie i też muszę jej obierać:lol: A masz maskę przeciwgazową ?:diabloti: Quote
Dorothy Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 na szczescie zadna moja piesa nie lubi bobu, Jula tez nie lubi, przynajmniej jedna rzecz ktora mam TYLKO DLA SIEBIE:p bo ja uwielbiam. Dzis byl kowal od rana trzymalam cztery konie do strugania, bez sniadania i kawy, wiec ja chetnie kawe. :-) Rece mi mdleja, cholera, przez te wiezadla jakies mam o wiele slabsze dlonie i utrzymanie szarpiacych sie konskich zadnich nog zaczyna byc problemem :placz: byl moment ze musielismy zrobic przerwe bo nie umialam zgiac dloni nie mowiac o trzymaniu tych potworow. Niestety zaden z moich koni nie lubi strugania tylnych kopyt i walenia nozem i mlotkiem i wyrywaja nogi. ja sama trzymalam. Kowal strugal i robil :crazyeye: bo jeszcze mu nigdy kobieta 4 koni nie trzymala. A on ma 70 lat i trzeba mu pomagac, jest wspanialym fachowcem ale lata juz nie te i sam nie zrobi. Dzis nie leje ale ziemia juz nie przyjmuje wody, na lace normalnie stoi woda a z niej wyrasta trawa. Zaby kumkaja i zaraz chyba zaloze hodowle karpia zamiast pastwisk :p konie zrujmnowaly ten jeden kawaek na ktorym je trzymam teraz, bloto po kolana. Na wiecej laki je nie wpuszcze bo zrobia to samo. Boze zeslij slonce....:shake: Morgana wytarzala sie w blocie....:placz: w piatek zdjecie gipsu, natychmiast ja kapie. Nie wiem jak to bedzie wygladalo ale lapke prawa bedzie miala jak kulturysta bo na niej skacze, a lewa cieniutka z gipsu...:shake: Poza tym piszczy za Bertem, pol nocy piszczala, tak chciala do niego, ratunku!! Julia na obozie jezdzieckim w Szczyrku,dzis tam ide jazdy poprowadzic. To dopiero 3 dzien a ja tak za nia tesknie :placz:a ona za mna nie :placz: co za zycie...:-( Quote
weszka Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 A dzisiaj ja z Dirki świętuję :p Dirki kończy roczek :loveu: , a ja mam imieniny. Tzn. właściwie świętowałyśmy w sobotę bo przyjaciele zorganizowali nam imprezkę ale dziś też mamy odświętny nastrój :) Zrobimy wypad na piwko wieczorem :cool1: Quote
figa33 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 BIANKA1 napisał(a):A masz maskę przeciwgazową ?:diabloti: no całe szczęście ,że po bobie ona nie tego...ale po innych rzeczach i owszem:ekmm: Quote
figa33 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dorothy napisał(a):na szczescie zadna moja piesa nie lubi bobu, Jula tez nie lubi, przynajmniej jedna rzecz ktora mam TYLKO DLA SIEBIE:p bo ja uwielbiam. Dzis byl kowal od rana trzymalam cztery konie do strugania, bez sniadania i kawy, wiec ja chetnie kawe. :-) Rece mi mdleja, cholera, przez te wiezadla jakies mam o wiele slabsze dlonie i utrzymanie szarpiacych sie konskich zadnich nog zaczyna byc problemem :placz: byl moment ze musielismy zrobic przerwe bo nie umialam zgiac dloni nie mowiac o trzymaniu tych potworow. Niestety zaden z moich koni nie lubi strugania tylnych kopyt i walenia nozem i mlotkiem i wyrywaja nogi. ja sama trzymalam. Kowal strugal i robil :crazyeye: bo jeszcze mu nigdy kobieta 4 koni nie trzymala. A on ma 70 lat i trzeba mu pomagac, jest wspanialym fachowcem ale lata juz nie te i sam nie zrobi. Dzis nie leje ale ziemia juz nie przyjmuje wody, na lace normalnie stoi woda a z niej wyrasta trawa. Zaby kumkaja i zaraz chyba zaloze hodowle karpia zamiast pastwisk :p konie zrujmnowaly ten jeden kawaek na ktorym je trzymam teraz, bloto po kolana. Na wiecej laki je nie wpuszcze bo zrobia to samo. Boze zeslij slonce....:shake: Morgana wytarzala sie w blocie....:placz: w piatek zdjecie gipsu, natychmiast ja kapie. Nie wiem jak to bedzie wygladalo ale lapke prawa bedzie miala jak kulturysta bo na niej skacze, a lewa cieniutka z gipsu...:shake: Poza tym piszczy za Bertem, pol nocy piszczala, tak chciala do niego, ratunku!! Julia na obozie jezdzieckim w Szczyrku,dzis tam ide jazdy poprowadzic. To dopiero 3 dzien a ja tak za nia tesknie :placz:a ona za mna nie :placz: co za zycie...:-( wow ,jakie to Twoje dziecko już samodzielne!:lol: Quote
Dorothy Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 figa33 napisał(a):wow ,jakie to Twoje dziecko już samodzielne!:lol: po mamusi :oops: Quote
BIANKA1 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Ta nasza Dorotka jest niesamowita . Ja poodkurzałam i okropnie sie umordowałam , a Ona ................... ech , szkoda gadać :shake: Quote
Dorothy Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 ....a ona postawila nowe pastwisko, dokonczyla skalniak w sensie nawiezienia ziemi i psadzenia pieciu roslinek, wsadzila w ziemie cztery choinki a teraz idzie jazde prowadzic i chyba polegnie pod drodze bo juz na oczy nie widzi :placz: Morgana zaczepia Klusiora zapraszajac do zabawy. I wiadomo czego. Ponadto uznala ze swiezo zrobiony skalniak i siwezo posadzone choinki i ziemia wokol nich o znakomite miejsce zeby przyjsc i pokopac tam dziury :angryy::placz: Quote
figa33 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Zakochana Morganka myślę,że Dorothy wcale nie jest do śmiechu Quote
Dorothy Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 no, generalnie rzecz biorac srednio :look3: mam wielka nadzieje ze ta milosc szybko minie :icon_roc: inaczej :flaming: Quote
patch75 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 kopiuje prosbe: cioteczki prosze pomozcie w szukaniu tej suni... moze macie znajomych w Łęczycy [SIZE=2]albo choc podbijajcie i rozeslijcie dalej!!: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75229 __________________ ZAGINELA SUNIA W OKOLICY ŁECZYCY... POMOCY!!!! <link> Quote
figa33 Posted July 11, 2007 Posted July 11, 2007 Dorothy napisał(a):no, generalnie rzecz biorac srednio :look3: mam wielka nadzieje ze ta milosc szybko minie :icon_roc: inaczej :flaming: Wiem ,że to Cię wkurza ,ale pomyślałam sobie,ze żyje teraz jak normalny pies to i miłość przyszła do niej ( wiem, wiem, strzelić sobie w łeb można od tej psiej "miłości" Quote
BIANKA1 Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Witamy . Teraz Mordzia lata za chłopakami . To jeszcze nie jest żle . Jak chłopaki zaczną ganiać za nią , to dopiero będzie wesoło . Ja też na początku cieczki Kropki śmiałam się , jak Kropka ganiała i skakała na Puńka , a ten biedak uciekał pod łóżka . W trzecim tygodniu cieczki , przestało mi być do śmiechu , a w akcie desperacji chciałam gdzieć upchnąć jedno na ten okres . Wiadomo , że nikt z rodziny " nie mógł " . Quote
LALUNA Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 Dorothy a moze kocha - nie kocha, kocha - nie kocha :evil_lol: Dobra wiem jak to jest, hormony buzuja i trudno wtedy mówic o racjonalnym myśleniu. Nie dochodzi, fala hormonów zalewa. ;) Quote
weszka Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Zakochana Mordzianka :iloveyou:musi nadrobić zaległości za całe życie :wink: Dorothy w tej sytuacji tylko humor i spokój może Cię uratować :calus: PS. Ja wiem że to głupie pytanie ale jakoś chyba umnknęła mi ta wiadomość :oops: - czy Mordzian zostaje u Ciebie na stałe :roll: ...? Quote
LALUNA Posted July 12, 2007 Author Posted July 12, 2007 PS. Ja wiem że to głupie pytanie ale jakoś chyba umnknęła mi ta wiadomość :oops: - czy Mordzian zostaje u Ciebie na stałe :roll: ...? Faktycznie głupie pytanie :evil_lol: Czy miłosc swojego życia mozna oddac? :razz: Chociaż biorac pod uwage obecna zdrade, to nie wiem, nie wiem :roll: Quote
weszka Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Tak sądziłam :oops: ... no ale jakoś musiałam się upewnić. No to czemu wątek nie przeniesiony tylko na adopcjach siedzi :cool3: :cool3: :cool3: ???? Ja się pytam :eviltong: ???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.