Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas też leje :angryy: Ale ponoć od niedzieli ma być plaza ;)

Bianka po sterylce i karmi ? :-o :evil_lol:

No to co nikt nie zna sposobu? :razz:
Z czego te okłady?

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

LALUNA napisał(a):
U nas też leje :angryy: Ale ponoć od niedzieli ma być plaza ;)

Bianka po sterylce i karmi ? :-o :evil_lol:

No to co nikt nie zna sposobu? :razz:
Z czego te okłady?


Pewnie z Płynu Burowa albo sody oczyszczonej .

Posted

LALUNA napisał(a):
U nas też leje :angryy: Ale ponoć od niedzieli ma być plaza ;)

Bianka po sterylce i karmi ? :-o :evil_lol:

No to co nikt nie zna sposobu? :razz:
Z czego te okłady?

Doktor kazała robić okłady z wody z octem . Tanio wyszło :cool3:
Dużą gazę moczyłam i podwiązywałam jej fartuszkiem jak trykowi :evil_lol:
Ona nawet kładła się na tym , widać było , że przynosi jej ulgę .
Trzeba tylko brzuch nasmarować , bo to wysusza .

Posted

A może dziewczyny małą :kaffee_2:

Jak tam Dorothy , dalej leje u Ciebie?
Tutaj też pogoda nieciekawa, ale podobno sob/niedz upał:multi:
Mam nadzieję ,ze trochę lepiej sie czujesz...

A teraz mały off - odkryłam ,że moja piesa uwielbia gotowany bobek:crazyeye: Jak ja jem , siedzi przy mnie i też muszę jej obierać:lol:

Posted

figa33 napisał(a):



A teraz mały off - odkryłam ,że moja piesa uwielbia gotowany bobek:crazyeye: Jak ja jem , siedzi przy mnie i też muszę jej obierać:lol:

A masz maskę przeciwgazową ?:diabloti:

Posted

na szczescie zadna moja piesa nie lubi bobu, Jula tez nie lubi, przynajmniej jedna rzecz ktora mam TYLKO DLA SIEBIE:p
bo ja uwielbiam.

Dzis byl kowal od rana trzymalam cztery konie do strugania, bez sniadania i kawy, wiec ja chetnie kawe. :-)
Rece mi mdleja, cholera, przez te wiezadla jakies mam o wiele slabsze dlonie i utrzymanie szarpiacych sie konskich zadnich nog zaczyna byc problemem :placz:
byl moment ze musielismy zrobic przerwe bo nie umialam zgiac dloni nie mowiac o trzymaniu tych potworow. Niestety zaden z moich koni nie lubi strugania tylnych kopyt i walenia nozem i mlotkiem i wyrywaja nogi.
ja sama trzymalam. Kowal strugal i robil :crazyeye:
bo jeszcze mu nigdy kobieta 4 koni nie trzymala. A on ma 70 lat i trzeba mu pomagac, jest wspanialym fachowcem ale lata juz nie te i sam nie zrobi.

Dzis nie leje ale ziemia juz nie przyjmuje wody, na lace normalnie stoi woda a z niej wyrasta trawa. Zaby kumkaja i zaraz chyba zaloze hodowle karpia zamiast pastwisk :p
konie zrujmnowaly ten jeden kawaek na ktorym je trzymam teraz, bloto po kolana. Na wiecej laki je nie wpuszcze bo zrobia to samo. Boze zeslij slonce....:shake:

Morgana wytarzala sie w blocie....:placz:
w piatek zdjecie gipsu, natychmiast ja kapie.
Nie wiem jak to bedzie wygladalo ale lapke prawa bedzie miala jak kulturysta bo na niej skacze, a lewa cieniutka z gipsu...:shake:
Poza tym piszczy za Bertem, pol nocy piszczala, tak chciala do niego, ratunku!!

Julia na obozie jezdzieckim w Szczyrku,dzis tam ide jazdy poprowadzic. To dopiero 3 dzien a ja tak za nia tesknie :placz:a ona za mna nie :placz:
co za zycie...:-(

Posted

A dzisiaj ja z Dirki świętuję :p Dirki kończy roczek :loveu: , a ja mam imieniny. Tzn. właściwie świętowałyśmy w sobotę bo przyjaciele zorganizowali nam imprezkę ale dziś też mamy odświętny nastrój :)
Zrobimy wypad na piwko wieczorem :cool1:

Posted

Dorothy napisał(a):
na szczescie zadna moja piesa nie lubi bobu, Jula tez nie lubi, przynajmniej jedna rzecz ktora mam TYLKO DLA SIEBIE:p
bo ja uwielbiam.

Dzis byl kowal od rana trzymalam cztery konie do strugania, bez sniadania i kawy, wiec ja chetnie kawe. :-)
Rece mi mdleja, cholera, przez te wiezadla jakies mam o wiele slabsze dlonie i utrzymanie szarpiacych sie konskich zadnich nog zaczyna byc problemem :placz:
byl moment ze musielismy zrobic przerwe bo nie umialam zgiac dloni nie mowiac o trzymaniu tych potworow. Niestety zaden z moich koni nie lubi strugania tylnych kopyt i walenia nozem i mlotkiem i wyrywaja nogi.
ja sama trzymalam. Kowal strugal i robil :crazyeye:
bo jeszcze mu nigdy kobieta 4 koni nie trzymala. A on ma 70 lat i trzeba mu pomagac, jest wspanialym fachowcem ale lata juz nie te i sam nie zrobi.

Dzis nie leje ale ziemia juz nie przyjmuje wody, na lace normalnie stoi woda a z niej wyrasta trawa. Zaby kumkaja i zaraz chyba zaloze hodowle karpia zamiast pastwisk :p
konie zrujmnowaly ten jeden kawaek na ktorym je trzymam teraz, bloto po kolana. Na wiecej laki je nie wpuszcze bo zrobia to samo. Boze zeslij slonce....:shake:

Morgana wytarzala sie w blocie....:placz:
w piatek zdjecie gipsu, natychmiast ja kapie.
Nie wiem jak to bedzie wygladalo ale lapke prawa bedzie miala jak kulturysta bo na niej skacze, a lewa cieniutka z gipsu...:shake:
Poza tym piszczy za Bertem, pol nocy piszczala, tak chciala do niego, ratunku!!

Julia na obozie jezdzieckim w Szczyrku,dzis tam ide jazdy poprowadzic. To dopiero 3 dzien a ja tak za nia tesknie :placz:a ona za mna nie :placz:
co za zycie...:-(


wow ,jakie to Twoje dziecko już samodzielne!:lol:

Posted

....a ona postawila nowe pastwisko, dokonczyla skalniak w sensie nawiezienia ziemi i psadzenia pieciu roslinek, wsadzila w ziemie cztery choinki a teraz idzie jazde prowadzic i chyba polegnie pod drodze bo juz na oczy nie widzi :placz:

Morgana zaczepia Klusiora zapraszajac do zabawy.
I wiadomo czego.
Ponadto uznala ze swiezo zrobiony skalniak i siwezo posadzone choinki i ziemia wokol nich o znakomite miejsce zeby przyjsc i pokopac tam dziury :angryy::placz:

Posted

Dorothy napisał(a):
no, generalnie rzecz biorac srednio :look3:

mam wielka nadzieje ze ta milosc szybko minie :icon_roc:
inaczej :flaming:


Wiem ,że to Cię wkurza ,ale pomyślałam sobie,ze żyje teraz jak normalny pies to i miłość przyszła do niej ( wiem, wiem, strzelić sobie w łeb można od tej psiej "miłości"

Posted

Witamy . Teraz Mordzia lata za chłopakami . To jeszcze nie jest żle . Jak chłopaki zaczną ganiać za nią , to dopiero będzie wesoło .
Ja też na początku cieczki Kropki śmiałam się , jak Kropka ganiała i skakała na Puńka , a ten biedak uciekał pod łóżka .
W trzecim tygodniu cieczki , przestało mi być do śmiechu , a w akcie desperacji chciałam gdzieć upchnąć jedno na ten okres .
Wiadomo , że nikt z rodziny " nie mógł " .

Posted

Dorothy a moze kocha - nie kocha, kocha - nie kocha :evil_lol:
Dobra wiem jak to jest, hormony buzuja i trudno wtedy mówic o racjonalnym myśleniu. Nie dochodzi, fala hormonów zalewa. ;)

Posted

Zakochana Mordzianka :iloveyou:musi nadrobić zaległości za całe życie :wink:
Dorothy w tej sytuacji tylko humor i spokój może Cię uratować :calus:

PS. Ja wiem że to głupie pytanie ale jakoś chyba umnknęła mi ta wiadomość :oops: - czy Mordzian zostaje u Ciebie na stałe :roll: ...?

Posted

PS. Ja wiem że to głupie pytanie ale jakoś chyba umnknęła mi ta wiadomość :oops: - czy Mordzian zostaje u Ciebie na stałe :roll: ...?


Faktycznie głupie pytanie :evil_lol:
Czy miłosc swojego życia mozna oddac? :razz:
Chociaż biorac pod uwage obecna zdrade, to nie wiem, nie wiem :roll:

Posted

Tak sądziłam :oops: ... no ale jakoś musiałam się upewnić.
No to czemu wątek nie przeniesiony tylko na adopcjach siedzi :cool3: :cool3: :cool3: ???? Ja się pytam :eviltong: ????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...