Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dobra niewazne odwoluje, Lamia bedzie w wawie dopiero poznym wieczorem,
W takim razie wszystko zostaje po staremu, jade autem w poniedzialek po Morgane.
a gamonie spokojnie wykapia Morgane :-)
Moka1 bede Cie w poniedzialek niepokoic telefonami gdzie jestem i dlaczego sie zgubilam:placz:
d

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agata69 napisał(a):
trochę szkoda że Dorothy zostawi Morganę od razu z kimś obcym, trochę to dziwne.


Nie zostawi.
Chciała ją troche szybciej odebrac, bo bedzie koło Warszawy w niedziele i wtedy nie musiałaby sama prowadzic autka tylko zajac sie Morgana. Jednak skoro sie nie dało zgrać, odbiera ją w poniedziałek po wizycie u dr Garncarza. Bedzie jej trudniej bo bedzie mieć dwa psy. A jeden dzień juz i tak by nie zrobił róznicy, bo teraz dla Morgany i Lamia, i Gamoń i Dorothy to też obce osoby. Ona najpierw musi zaakceptować swoje włosci, bude, kojec zanim zaufa człowiekowi jeszcze troche upłynie czasu.
Jedzenie i tak pewnie bedzie pod nieobcnosć człowieka.

Posted

Agata69 napisał(a):
Rozumiem, zresztą przemyślałam i jak widzicie skasowalam posta. Chyba się trochę denerwuję.

Tez się denerwuje :diabloti:
A musieliśmy sie rozminąć.;)
Oj zeby to już była niedziela. Bardzo się boję aby wszystko było bez problemów. Aby Morgana była przygotowana do drogi, aLAmia ją szczeslwiei dowiozła. Aby Gamon się udało bezkolizyjnie przechować i aby Dorothy dotarła z nia do domu. I oby okazało sie ze bedzie szbko łatwo i bezboleśnie.
Ale najważniejsze że to już tak niedługo i jest szansa.
No to kiedy bedzie ta niedziela:razz:

Posted

Dorothy , a ja się bardziej denerwuję jak Ty będziesz sama prowadzić . Tak daleko , dwa psy , jeden niewidomy ( czy Olinek spokojnie jedzie ? ) , drugi obcy , trudny , niewiadomy . Bardzo mi Ciebie szkoda , to kawał drogi .Dasz rade ?

Posted

...a ja bardzo bym chciała tylko znać godzinę odbioru Morgany w niedzielę...nie mówię, że precyzyjnie...ale w granicach jakich...czy np. po 12.00 czy po 16.00 .....

co mam powiedzieć kierownictwu o której mogą się spodziewać tel. z prośbą o przyjazd do schronu....przeciez nie zablokuję całej niedzieli ludziom...którzy mają jeden dzień w tygodniu wolny...i małe dziecko...

lamia...? lamia podam Tobie także numer to p. Ewy (kierowniczki) do której trzeba będzie zadzwonić jak już będziesz albo dojeżdżać albo pod schroniskiem :)

Posted

Dorothy , a ja się bardziej denerwuję jak Ty będziesz sama prowadzić . Tak daleko , dwa psy , jeden niewidomy ( czy Olinek spokojnie jedzie ? ) , drugi obcy , trudny , niewiadomy .

Właśnie Dorothy tylko bez szaleństw i napewno Olinkowi nie pozwól prowadzić:mad:
Co najwyżej moze Cię pilotować :evil_lol:

Lamia o której bedziesz odbierać Morgane?:razz:

Posted

Witam !Zgodnie z obietnicą przelałam na konto AFN 30-ci zł.dla Morgany.Bardzo mi przykro,że tak mało ,ale nie mogę {przynajmniej na razie }więcej.Kciuki zacisnę w odpowiednim czasie i mam nadzieję ,że wszystko pojdzie bez komplikacji.Pozdrawiam WSZYSTKICH którzy tak bardzo chcą pomóc Morganie!!!!!Musi się cała akcja udać - innej opcji nie ma, po prostu, nie ma !!!!!

Posted

aniac50 napisał(a):
Witam !Zgodnie z obietnicą przelałam na konto AFN 30-ci zł.dla Morgany.Bardzo mi przykro,że tak mało ,ale nie mogę {przynajmniej na razie }więcej.Kciuki zacisnę w odpowiednim czasie i mam nadzieję ,że wszystko pojdzie bez komplikacji.Pozdrawiam WSZYSTKICH którzy tak bardzo chcą pomóc Morganie!!!!!Musi się cała akcja udać - innej opcji nie ma, po prostu, nie ma !!!!!



Dzięki Aniac
Niech Ci nie bedzie przykro, każdy grosik sie liczy. A jak to mówią grosz do grosza i zbierze sie miarka.
Tym bardziej ze i trzeba bedzie o sterylce pomysleć i szczepieniach. Bo Morgana tylko na wscieklizne jest zaszczepiona.
Każdy grosik jest ważny.
A kciuki, trzymaj trzymaj.
Przydadza sie.
LAmia o której zabierasz Morgane? :razz:

Posted

Aga_Mazury napisał(a):
dzwoniłam do lamii i jesteśmy plus minus umówione na odbiór między 16.00 a 19.00 ... i tak Ewa będzie czekała na telefon ...


Czyli trzymamy kciuki od 16 do 19 :diabloti:

Posted

LALUNA napisał(a):
... A potem jeszcze wogóle cos poczuje? :evil_lol: bo jakby miała stracić węch do końca życia to mogłaby nam nie wybaczyć ona albo mąż jak Lamia by ugotowała jakiś obiadek :lol:


Oj, jak mi się marzy czasem stracić węch przy moich budrysach :evil_lol:

a co do gotowania, to ja stoję przy kuchni tylko dla psiaków.
u nas obiadków dla męża się nie praktykuje, dwie ręce ma ... niech sobie gotuje - równouprawnienie przcież mamy :cool3:

Posted

u nas obiadków dla męża się nie praktykuje, dwie ręce ma ... niech sobie gotuje - równouprawnienie przcież mamy :cool3:

Łaaa toś mi zaimponowała. I godzi sie na to? :razz:
Nie żebym ja gotowała :evil_lol:

Posted

Czytam teraz posty (bo nie było mnie przy kompterze) i widzę, że Dorothy miała plan odebrać Morganę w niedzielę, jak pisała do mnie to pytała tylko o godzinę przyjazdu. Jak trzeba to ja przecież włączę dopalacze i dolecę na którą trzeba.

Kolejna sprawa to sterylka, nie wiem jak tam z kasą u Dorothy ale gdyby Gamoniek mógł Morganę przetrzymać to ja mogę sterylkę za darmo w Warszawie załatwić.

Posted

pisałam już o tym wcześniej....napisze jednak jeszcze raz....istnieje szansa, że Morgana ma cieczkę...większośc suń w schronisku ją ma...więc według zasady stadnej prawdopodobnie ma ją Morgana....dlatego chyba ta sterylka na miejscu może być mocno niemożliwa ;) ...oczywiście Morgana mogła się zaprzeć...i nie ma cieczki...okaże się....

Posted

co do gotowania, to ja stoję przy kuchni tylko dla psiaków.
u nas obiadków dla męża się nie praktykuje, dwie ręce ma ... niech sobie gotuje - równouprawnienie przcież mamy :cool3:[/quote]

Gdzie się takich mężów znajduje? ja codziennie jadę dwa dania plus deser, podaje do stołu i sprzątam. Jeszcze dostaję ochrzan że odchodzę do komputera.

Posted

no to jednak jestem przy kompie
sterylka??
w cieczce chyba nie wolno??

w kazdym razie zrobie jak tylko to bedzie mozliwe, mam samce w domu, wiec bede prosila o sciepe tak czy siak.
sterylka 300 zl ale moze z 50 zl utarguje:razz:

Posted

Agata69 napisał(a):
co do gotowania, to ja stoję przy kuchni tylko dla psiaków.
u nas obiadków dla męża się nie praktykuje, dwie ręce ma ... niech sobie gotuje - równouprawnienie przcież mamy :cool3:


Gdzie się takich mężów znajduje? ja codziennie jadę dwa dania plus deser, podaje do stołu i sprzątam. Jeszcze dostaję ochrzan że odchodzę do komputera.


:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Gdzie się takie żony znajduje? :evil_lol:
Mój robot chodzi na pizzy (bo ma pod pracą) a deser, jak nie pada, to 3 uliczki dalej, no i jeszcze teściowa nam coś w brzuchy wrzuci. Nie sprzątam, wychowuję 6 psów, więc to chyba zrozumiałe, że nie mam czasu :razz: .

Posted

w kwestii gotowania.... lamia podaję rękę...tez nie gotuję....chyba że mam natchnienie...gotuję tylko psom (nawet dzieci jada na słoiczkach :evil_lol: mają większe urozmaicenie chociaż...;))

Posted

Dorothy napisał(a):
no to jednak jestem przy kompie
sterylka??
w cieczce chyba nie wolno??

w kazdym razie zrobie jak tylko to bedzie mozliwe, mam samce w domu, wiec bede prosila o sciepe tak czy siak.
sterylka 300 zl ale moze z 50 zl utarguje:razz:


Podczas cieczki absolutnie, min. 2 tyg. po niej (nie doczytałam wcześniejszych postów, sorki).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...