Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dzisiaj pierwszy raz przyszłam do Śrutki po 2 tygodniach. Nie sądziałam że aż tak się ucieszy na mój widok. Rozczuliła mnie :) kochana Śrucia dlaczego nikt jej nie kocha. jest taka uczuciowa. :(

Posted

Nikt do Śruci nie zagląda:( ani na wątek ani w rzeczywistości :(
Śrucia schudła i to bardzo, teraz odwiedzam ją tylko ja ponieważ nie ma bubu , Śrucia całymi dniami siedzi sama i czeka na wizytę , a ja mogę przyjechać tylko raz dziennie. Wczoraj wysiadło mi auto. Naszczęście przyszła Dobrawa do ślicznotki i mnie porarowała. Jeżdżę autobusem bo rower też się rozsypał :(

Posted

nie mają czasu niepokoić się chudnięciem kiedy są przypadki zagrażające życiu jak np. kicia po wypadku. Śrutka została zepchnięta na szary koniec kolejki. :(

Posted

Wczoraj Śrucia była na 1,5 godzinnym spacerku :) trochę chodzenia, trochę leżenia :) trochę skubania trawy, trochę biegania za muchami i troszeczkę zaczepiania labradorka który nam towarzyszył :)
Dała sie nawet pogłaskać panu , właścicielowi labradora. Pan (mieszka koło Śruci) często ją widuje a poza tym ma dobre podejście do psów i jest bardzo spokojny.
Oólnie była zadowolona a wróciła bardzo zmęczona , wypiła miskę wody i zjadła miseczkę karmy :)
apetyt jej dopisuje ;).
na koniec zaprowadziła mnie do pomieszczenia gdzie zawsze leżał kotek po wypadku , przy którym Śrucia asystowała podczas karmienia. Niestety kotek rano zmarł. Śrutka nie wiedziała dlaczego nie chcę ejść do pokoju kotka. Ciągle mnie tam prowadziła bo po wieczornym spacerze karmienie kotka było kolejnym punktem.:(

Posted

Hund napisał(a):
Nikt do Śruci nie zagląda:( ani na wątek ani w rzeczywistości :(


Hund napisał(a):
nie mają czasu niepokoić się chudnięciem kiedy są przypadki zagrażające życiu jak np. kicia po wypadku. Śrutka została zepchnięta na szary koniec kolejki. :(


Niestety, tak to wygląda na dogo zawsze. Najbardziej spektakularne przypadki psiego nieszczęścia zawsze spychane są po pewnym czasie na dalsze miejsca i giną w powodzi innych nieszczęść.
Jedyna nadzieje Śrutki tkwi w Was, osobach, które wyciągnęły ją ze schronu i mają z nią bezpośredni kontakt.

Przykro mi z powodu kotka :-( Martwi mnie też to schudnięcie Śruci. Czy to oznacza, że biegunki wróciły?

Posted

Biegunki nie ma. Śrucia po prostu miała depresję kiedy ja i Beata wyjechałyśmy. To był tydzień kiedy nas nie było obu. Śrutka nie chciała wychodzic na spacer, jak ktoś ją wyniósł potrafiła siedzieć w miejscu. straciła chęć do życia.
W tej chwili pożera ilbrzymie ilości karmy :) jest wesoła i ciągle prosi o głaski. Wczorajsze popołudnie spędziła u zaprzyjeźnionej osoby którą dobrze zna.Zaprowadziłam ją tak, Śrucia dzielnie szła mimo znacznej odległości. posiedziałam z nią 2 godziny i poszłam. Śrucia została tam do wieczora. zjadła obiadek, wyszła na spacer, nawet pospała tam sobie.

Posted

A na porannym spacerku troszke pospacerowała ale większość czasu chciała być głaskana po brzuszku. Musiałyśmy nadrobić zaległości ;) Co do utraty wagi myśle że Śrucia już nadrobiła straty ;) a nawet po dzisiejszym ważeniu wyszło że waży 1kg więcej niż przed naszym wyjazdem :)

Posted

Postaramy się spełnić życzenie ;) szkoda że nie możecie zobaczyć jak Śrutka występowała w telewizji , podobno program wyszedł super!! szkoda że bez odzewu:(

Posted

Oczywiście zapomniałam zabrać aparat rano więc niestety zdjęć nowych nie mam.. Ale dzięki wieelkiej kartce którą zostawiła mi Hund z przypomnieniem o obięciu pazurków chociaż to sie udało. Oczywiście Śrutka usiłowała przekonać mnie , że bardziej potrzebuje drapania po brzuszku niż skracania pazurków ale w końcu się udało ;)

Posted

Hund napisał(a):
Postaramy się spełnić życzenie ;) szkoda że nie możecie zobaczyć jak Śrutka występowała w telewizji , podobno program wyszedł super!! szkoda że bez odzewu:(

no cóż - wakacje - to chyba najgorszy okres adopcyjny :razz:
ale na Śrutkę na pewno już gdzieś czeka ten jej własny, kochany DOM (choć pewnie jeszcze o tym nie wie) - bo ona na niego bardzo, ale to bardzo zasługuje..!

Posted

Śruciu musi być ok tyle osób za Ciebie trzyma !!
bubu kartka była produkcji mojej i Dobrawy ;)
skasuj proszę to zdjęcie bo mam kompleksy jak na nie patrzę ....ble ta gruba ręka...


Ale pamiętam ten czas ona była w takim szoku ...bidulka wszystko ją ciekawiło ...rozglądała się dookoła ....pamiętam też ten czas kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam ...jak ja sie jej bałam...zresztą nie tylko ja...;) prawie ciągnęłysmy losy kto ją pierwsze dotknie....hahahaha dobre a teraz wiem że wszystko mogę z nią zrobić a ona jest taka wdzięczna!!!!

Musi się udać!!!!!!

Posted

dziekuję bric-a-brac!! Śrucia teraz wyleguje sie na działce bubu , ja niestety siedzę w pracy :(:( i nie widze jej szczęścia. Potem niezastąpiona Dobrawa weźmie ja do siebie a wieczorem ją odbiorę .

Posted

Bardzo bardzo dziękuję za aukcję!!!! A ze Śrucią rozstania są coraz trudniejsze :( ona biegnie za człowiekiem byleby jej nie zostawiał w hotelu, piszczy.... a ja płaczę .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...