_bubu_ Posted September 13, 2007 Author Posted September 13, 2007 Rudka ma kołuderkę? To musi być widok :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Nela_ Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Pewnie, ze beda fotki, już nawet sa ale sama nie wkleje. Najpierw corka musi je wkleic na swoja stronke, a pozniej poprosimy Bubu. Olu, po murzynku ani sladu, dopiero na drugi dzien byl dooooobry. Moje zwierzaki zawsze lubily moje ciasta to i Rudzia musi ;) Nela to nawet stoi przy goracym piecu jak wyciagam biszkopta :mad: Dzis tylko troszke pomoglam Rudi z wejsciem do windy. Na sniadanko dostala dwie lyzki gotowanego i reszte suchego. Ladnie poczekala az Baxter zje i umyla jego miche. Teraz lezy sobie tu przy mnie. Quote
Nela_ Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 _bubu_ napisał(a):Rudka ma kołuderkę? To musi być widok :loveu: :loveu: :loveu: Widziec to nic, trzeba dotknac :eviltong: Wieczorem polozyla sie na niej a rano byla u Baxtera. Quote
Hund Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 pieszczoch :) ja też jestem ciekawa jak nas przywita :) i wcale się nie obrażę jeśli będzie nas ignorować na koszt swojej rodziny ;)!! Quote
bric-a-brac Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 Nelu, przeogromnie się cieszę, naprawdę!!! Widać, że Śrutko-Rudka łatwo się aklimatyzuje, wspaniale! Quote
Hund Posted September 13, 2007 Posted September 13, 2007 I nam lżej na sercu wiedząc że od początku czuje się dobrze w rodzinie :) Quote
Nela_ Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Chyba dobrze... nic mi nie mowila, ze chce wracac. Tak patrze na nia i wydaje mi sie jakby grubsza? Wieczorem trzeba ja zmuszac zeby wyszla na spacer. Nie chcemy jej nosic i ciagnac wiec idzie za kielbaska :) Mielismy wczoraj goscia i Rudka pokazala jak bardzo jest MOIM psem. Kiedy bylam przy niej patrzyla odwaznie i nie kulila sie jak odchodzilam odwracala glowke i chowala. GOSC niestety wie dobrze jak podchodzic do strachliwcow i pod koniec wizyty Rudzia nie byla juz tak calkiem moja :mad: Eh, polecialo wulgaryzmow i "dobrych zyczen" w strone tego co skrzywdzil Rudaska. Powinnam to nagrac. Quote
Hund Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Uśmiecham się ilekroć czytam takie wieści :):):) oj cuda się zdarzają :) Quote
Nela_ Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 :hmmmm: Rudka jest nieklopotliwa. Naprawde. Czytalam dzialania niepozadane Encortonu. Skora cierpnie :-( Narazie damy jej spokoj ale koniecznie trzeba sie wybrac do weta. Moze bedzie mozliwe inne, nie tak niebezpieczne leczenie. Napisalam do Bubu, wyslalam linki do zdjec. Quote
bric-a-brac Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 A na co ona bierze ten encorton? Ma jakieś problemy oddechowe/skórne?:roll: Jak długo go już bierze? Quote
Hund Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Bierze go na stawy i kości , bez tego nie chodzi :( Quote
bric-a-brac Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Kurcze nawet nie wiedziałam, że encorton ma też takie zastosowanie. Dziwne, bo jednym z efektów ubocznych długotrwale przyjmowanych sterydów są właśnie problemy z kośćmi:roll: No ale lekarz na pewno wiedział, co przepisuje ;) Oby szybko zaczęła się czuć dobrze bez tego świństwa. Quote
_bubu_ Posted September 14, 2007 Author Posted September 14, 2007 A oto szczęśliwa Rudzia :loveu: Quote
Hund Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Rudzia wybiera się do specjalisty który może zadecyduje podawanie czegoś innego. Jak na razie tylko encorton w jej przypadku zadziałał. Piękne ma zdjęcia :) i widać że jej dobrze :) ten kocyk niebieski......suuuper :) Quote
Nela_ Posted September 14, 2007 Posted September 14, 2007 Wskazania do podawania encortonu to tez zapalenie kosci i stawow. Rudka nie wyglada tu na najszczesliwsza. Najszczesliwsza to ona jest jak wraca do domu, nawet do Baxia macha wtedy ogonkiem. Quote
Hund Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Wczoraj byłyśmy z bubu u Rudki w Krakowie . Wiecie jak nas przywitała ?? Nie wstała z legowiska, dała się owszem wygłaskać po brzuszku i główce , pomerdała ogonkiem ale potem....odwróciła się do nas pupką byleby ją zostawić w spokoju, jakby chciała powiedzieć mi to dobrze , nie jadę z wami...:) mimo że nie tego się spodziewałam bardzo się cieszę !!!! Musi być jej bardzo dobrze !!!!! I czuć było że Rudka to nie nasza Śrutka, tylko Rudka nowych opiekunów !!!!! bardzo mnie to cieszy :):):) Quote
_bubu_ Posted September 17, 2007 Author Posted September 17, 2007 A tutaj zdjęcia z odwiedzin :) Widać że Rudzia czuje sie rewelacyjnie w nowym domku :loveu: wylegiwanie na trawce i przywitanie z małą łatką Quote
Hund Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 przytyła :) futerko lśniące :) dobrze ma się dziewczynka !!! Quote
Nela_ Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 O ranyyy! Bubu, jaki piekny portret! :crazyeye: Moge prosic na maila? Moge go wykorzystac? Sliczny, normalnie zaniemowiłam! Rudce tak sie spodobaly odwiedziny, ze nie chciala wrocic do domu. Malpiszon jeden :loveu: Poscieliłam jej kolderke i za moment chrapala, nawet na kolacje musialam ja kilka razy zapraszac. Kolacja Rudzi to dwie lyzki gotowanego z lekami. Quote
Nela_ Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 Hund napisał(a):przytyła :) futerko lśniące :) dobrze ma się dziewczynka !!! Jak ma nie przytyc kiedy jest tyle zarelka? :lol: A Jakie DOBRE, jakie pachnace! Quote
t_kasiek Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 BRAWO Śruta - tzn Rudka !!!! dopiero teraz przeczytałam, że ma domek....to cudownie :D:D:D a fotki cudowne !!!!!!!!!!! :) Quote
Ania-Sonia Posted September 17, 2007 Posted September 17, 2007 :loveu::loveu::loveu: Śrucinka doczekała swojego szczęścia! Wspaniale ogląda się takie fotki, czyta takie wspaniałe wieści! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.