Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na nic wszystkie kolderki i piekne legowiska. Rudka wczoraj cale popoludnie przelezala na łózku :eviltong:

Biedna Nela. Spanie z Rudka stanowczo jej nie odpowiada.

Poza tym to Rudzik troszke nieszczęśliwy był bo obiadek cienki. Dostala tylko pół filizanki suchego. Boje sie zeby nie przybrala za duzo na wadze biedne nozki moglyby nie wytrzymac.
Tak wiec, rano sniadanko - ok 10 dag suchej karmy + 2 łyżki gotowanego,
obiad - ok 5 dag suchej + chudy rosolek
kolacja taka sama jak sniadanie i ok 21-ej jeszcze leki + gotowane.
No i przegryzki. Buleczka z maselkiem jest baaaaaardzo dobra, nie wspomne o szyneczce. Lasuch jest i tyle :loveu:
Kuponki piekne, czyli takie jedzenie jej odpowiada choc jak slyszalam nie powinno sie mieszac suchego.
Pieszczoszki bez zmian tzn jak najwiecej i najdluzej

Posted

Hund napisał(a):
:) czyli jednen pozytyw goni drugi ;)


Hund, nie wydaje mi sie zeby Rudka dala mi pozytywa za cienki obiad :mad:

Martwie sie jej lapka, prawa, ta bardziej wykrzywiona. Ogladalam i nie widze nic niepokojacego ale ona ja czesto lize. Chyba ja boli. W ogole niechetnie daje te lapki dotykac. Dzis nawarczala na Baxtera kiedy zaczal jej obwachiwac nozke.

t_kasiek, Rudka sie nie gniewa, niestety pomoc juz nie mozemy. Dwa psy, w tym jeden duzy i rozbuchany to duzo jak na dwupokojowe mieszkanie. Probuje namawiac znajomych na przygarniecie jakiejs bidusi, narazie bezskutecznie :shake:

Posted

Nela masz rację ona je liże kiedy ją bolą. Rudzia ma zapalenie kości i stawów i dlatego te stawy ma opuchnięte niestety też je bolą dlatego liże chore miejsca :( czytałam o tym w necie.

Posted

Moja wcześniejsza sunia miała problemy ze stawami ale dostawała rimadyl i znacznie ułatwiło jej to poruszanie - jest to lek przeciwzapalny i przeciwbólowy, niesterydowy. Brała go przez całe lata a teraz mój wredny staruszek też dostał od innego weta te same leki i jest zdecydowanie lepsza ruchomość w stawach. Jeszcze onka od nas z pracy z poczoątkowym stadium dysplazji dostała (od innego weta) lekarstwo w płynie właśnie na stawy (nie pamiętam nazwy ale mogę sprawdzić) i też jej pomaga. Nie bardzo znam się na lekach:oops: ale może Rudka mogłaby dostawać coś jeszcze? Rimadyl wiem, z autopsji, że jest bardzo skteczny, stawy nie bolą a nie rozwija się stan zapalny. Może warto spytać jej weta czy może brać jeszcze coś co ułatwi jej poruszanie.

Posted

Koniecznie musi jechac. Rano Rudka ladnie chodzi, wieczorami jest gorzej. Strach pomyslec co bedzie zima jak zacznie sie pokladac na chodniku. Nie daje sobie pomoc, nie chce noszenia. Chcialaby nas witac razem z Baxterem, bidusia az sie wyrywa przednimi lapkami, tylne nie chca ruszyc. Dwa razy wychodzilismy na spacer z Baxterem i Rudka. Jak sie cieszyła! Niestety łapcie nie nadążały.
W windzie odważnie siedzi sobie przodem do drzwi, juz nie skulona jak na poczatku. Coraz bardziej nam ufa, sprawdza czy jesteśmy obok. I ta radość kiedy wracamy do domu ze spaceru! To jest warte wszystkie pieniadze.
Wiadamo, ze nie bedzie biegała i skakała jak inne psy, trzeba sie cieszyc, ze w ogole chodzi i modlic zeby nie bylo gorzej.

Posted

Rudka pieszczoch jest i leniuch :mad:
jak sie rozwali na łóżku to ją nawet na siii wyciągnąć nie można. Wołam i proszę a ta drania pokazuje brzuch żeby ją glaskać. W końcu wstała i ledwo wyszła z klatki załatwiła się na chodniku i sruuu do domu na kołdre... Oj, trzeba będzie chyba do szeleczek wrocic bo mnie sąsiedzi zlinczują. Kupona już zbierałam z chodnika. :lol:
Dziś na równi z Baxiem łapała rzucaną kiełbaskę. Hund, Bubu, widziałyście jaki Rudka ma refleks?

Posted

dziewczyny, nie było mnie na dogo od daaawna. A tu widzę piękny tytuł wątku u Śruteczki Czy w kilku zdaniach ktoś może napisać co za szczęście spotkało tę ślicznotę? W wolnej chwili poczytam wątek dokładnie

Posted

w kilku zdaniach ?? W jednym ;) Cudowna rodzina z Krakowa , która już wcześniej pokazała jakie ma ogromne otwarte na nieszczęścia serce , przygarnęła Śrutkę do siebie :)

Posted

Myślę że TACY LUDZIE JAK TY I TWOJA RODZINA , nie pękają z dumy po prostu mają ogromne serce i zostają zawsze cisi, nie pchają się na piedestał i nie wymądrzają, są tacy jak byli kiedyś zanim otworzyli drzwi swojego domu ;)

Posted

No to ja już nie wiem co mam napisać....:oops:

Powiem w pracy, że jestem cicha i się nie wymądrzam...Niech wiedzą z kim mają do czynienia. Jakby to powiedzieć...serca do ludzi mi brak :mad:

Mamy problem z łapką Rudzi. Tą którą lizała. Jakaś ranka się zrobiła między paluszkami. Może za dużo chodzi? Nie mogę jechać do weta, chorobsko mnie połozyło. Wymoczyłam w rywanolu i psiknęłam Baxterowym Dexapolcortem. Na spacery zawijamy w bandaz i worek żeby nie zabrudzić. Rudzik obrażony. Poza tym wszystko bez zmian.

Posted

trudno mnieć serce do niektórych ludzi :) brak tolerancji z mojej strony nazywany jest wredniactwem ;)
Nela zdrowiej , chyba że chcesz mojego półpaśca ?? oddam za darmo !!!
Rudzia też się na nas obrażała jak ubierałyśmy jej skarpetki bo miała otarcia :(

Posted

Nie biorę, nawet za dopłatą :eviltong:
Ja to co innego, mogę sobie pozwolić na chorowanie, Ty wracaj szybko do zdrowia, Twoje bidusie czekają.
Kiedyś wysłałam do Bubu zdjęcia Rudki z naszej wycieczki. nie wiem czy dotarły. Może znajdzie chwilę i wklei jakieś możliwe. Aparat się skiepścił :mad:

Posted

Ja cały czas na obrotach , dziś praca, jutro praca, w niedzielę schron, ale mogłoby mi to dziadostwo zejść z twarzy bo ludzie się dziwnie patrzą ;)
zdjęcia będą będą jak bubu dojdzie do siebie bo też jest chora...hahahahah kazała mi się do siebie nie zbliżać bo ma mniejszą odporność i boi się mieć na twarzy to co ja....ciekawe czemu nikt tego nie chce??

Posted

Zdjęcia oczywiście dotarły :loveu: śliczniutkie są :loveu: Rudzia prezentuje sie rewelacyjnie. Ostatnio takie zamieszanie i tyle na głowie że o wszystkim zapominam.. Do tego grypa mnie zaatakowała a Ola straszy że zaraża półpaścem :scared:

spóźnione foteczki :oops:








a to mi się najbardziej podoba :loveu: ciekawe na kogo tak patrzą :p


Posted

Mówiłam, że aparat źle ustawiony. :angryy: Nikt mnie w tym domu nie słucha!


Proponuję założyć maseczki na buzie .... i wpaść na szarlotkę do Rudzika. Nie macie przypadkiem jakiej sprawy do załatwienia w Krakowie?

Mnie najbardziej podoba się pierwsze zdjęcie. Rudka patrzy jak Bax dokazuje z panem. Najwyraźniej jej się podoba. W ogole to nie łatwo było uchwycić ich razem, albo jedno, albo drugie uciekało. Na ostatnim patrza na mnie. Eh, te uszyska Rudki. Te oczyska. Normalnie wymiękam :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...