Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wieści cały czas przychodząw smsach :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: ustawia sobie dziewczyna współlokatorów na całego.

Posted

Haker 11 jak to szybko? Pierwszy post Bubu jest z kwietnia...
Masz racje Hund, to Lulu utorowala droge Srudce.

Po zbyt krotkiej adopcji Luluni boje sie cokolwiek napisac :(

Dzis rano psy lezaly na swoich poslaniach! Bylo glaskanie na dwie rece i lizusostwo na dwa ozorki, dwa brzuszyska wywalone do glaskania :eviltong:
Juz wczoraj wieczorem lezalysmy z Rudzia i dopominala sie o glaskanie, troszke jeszcze niesmialo.
Ktos mi powie co znaczy jak pies nie chce jesc sam z miski tylko z reki? Nie wiem czy sie dobrze domyslam ;)
Rudka chodzi za nami po mieszkaniu. Teraz wlasnie asystuje panu przy sniadaniu. Hipnotyzerka!

Posted

To prawda, szukanie domku dla Śrutki trwało długo.. Już traciłyśmy nadzieje , że w ogóle kiedyś się uda. Tyle ogłoszeń, dwa programy w telewizji i nic.. Ale Rudko opłacało się tak długo czekać prawda? :loveu:
Bardzo się cieszę , że Rudzia się czuje już pewniej, bo brzuszka do głaskania to ona nie pokazuje każdemu :)

Chciałam jeszcze napisać , że Rudka i jej nowa rodzina pomogli pośrednio Bajce wydostać się ze schroniska. Jak tylko dowiedziałyśmy się że jest szansa dla Rudki, wyciągnęłyśmy kolejną bide:

http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6794076#post6794076

Posted

Rudka pochlonela konserwe z lekami ale suchy pokarm jej nie wchodzi. Juz bardziej smakuje Baxterowi :mad:
Znalazlam sposob na przyspieszenie Rudki na spacerach. Bede musiala sie umawiac z sasiadem i jego starsza sunia. Rudzikowi spodobala sie nowa kolezanka i prawie w podskokach poszedl na wieczorny spacer.:lol:
Teraz idziemy sie pieszczochac
Dobrej nocy wszystkim :)

Posted

Nela, przeczytałam o Lulu, szczerze współczuję :-( To była przepiękna sunia...
To co zrobiliście dając dom Śrutce, jest wspaniałe! Wspaniała postawa, macie wielkie serca!!! Na pewno Śrutka/Rudka odwdzięczy się wielką miłością i oddaniem.

Chciałabym także podziękować Hund i bubu - to Wy dałyście jej szansę na szczęście w życiu!

Posted

Nela_ napisał(a):
Rudka pochlonela konserwe z lekami ale suchy pokarm jej nie wchodzi. Juz bardziej smakuje Baxterowi :mad:
Znalazlam sposob na przyspieszenie Rudki na spacerach. Bede musiala sie umawiac z sasiadem i jego starsza sunia. Rudzikowi spodobala sie nowa kolezanka i prawie w podskokach poszedl na wieczorny spacer.:lol:
Teraz idziemy sie pieszczochac
Dobrej nocy wszystkim :)


Oo Rudzia zaczyna marudzić przy jedzeniu? No tak, zasmakowała w domowymm murzynku to teraz sucha karma już niedobra. :)
Cieszę się że zawiera nowe znajomości na spacerach i ma już nową koleżankę :) No tak , zaczęło się nowe życie :loveu:

Posted

Jak fajnie wstawac rano i witac sie z dwoma siersciuchami- Nela spi ze mna.
Leza futerka na swoich wyrkach. Baxiu juz rozwalony po swojemu, nie zwiniety na brzezku jak wczesniej.
Rudke nie obchodzi suche jedzenie - no dobra, nasypalas do miski to niech bedzie, ja czekam dalej - na miske Baxtera.
Dalam jej dzis lyzke gotowanego na zachete, przy okazji dziobnela kilka chrupek.
Wczorajszy spacer ze starsza kolezanka bardzo ja osmielil. Prawie dziarskim krokiem weszla do windy i wyszla z klatki. Odwazylam sie nawet na chwile odpiac ja ze smyczy.
Poza tym Rudzia robila dzis za gwiazde :) Zebralo sie koleczko zapsionych sasiadow i bylo glaskanko. Poznalysmy pania, ktora tez ma pieska ze schroniska, tak bardzo spodobala sie Rudzi, ze dopominala sie o glaskanie a ja bylam zazdrosna!

Posted

kiedy Hund pisala . że w schronisku pod stolem zyje sobie suczka, która nie chodzi bo do niej strzelano i że trzeba jej pomóc : leczyc i szukac domku nawet nie podejrzewalam że cala historia tak dobrze sie skończy
dziewczyny wykonalyście ogromną pracę, ale macie serca:loveu: i zacięcie:multi:
czytając wieści z nowego domu Śrutki, sorry Rudki wzruszylam sie ....
ot, co może milość....

jest jakaś magia w tm przeobrażaniu biedactwa w pelnoprawnego domownika, to zdobywanie serca krok po kroku aż pokaże brzucho i podstawi leb pod ręke do glaskanka....

czsami późno w nocy kiedy podnosze glowę znad papierów naptykam wpatrzone we mnie oczy a potem cala milość zwala mi sie na kolana

dziewczyny wyszla wam piękna sprawa

Posted

[quote name='Ania-Sonia']Nela, przeczytałam o Lulu, szczerze współczuję :-( To była przepiękna sunia...
To co zrobiliście dając dom Śrutce, jest wspaniałe! Wspaniała postawa, macie wielkie serca!!! Na pewno Śrutka/Rudka odwdzięczy się wielką miłością i oddaniem.

Chciałabym także podziękować Hund i bubu - to Wy dałyście jej szansę na szczęście w życiu!
Aniu, tak to jest, wiekszosc ludzi woli ladnego, zdrowego pieska. Taki ladnie wyglada w ogrodku albo budzi zazdrosc przechodniow. A jak sie zestarzeje to... wszyscy na dogo dobrze to znamy. Cale szczescie nie wszyscy tak mysla.
Lulunia na poczatku wygladala jak siedem nieszczesc z ta wygolona sierscia i zataczajaca sie pupcia. Chodzila z opuszczona glowka z daleka bylo widac, ze cos jej dolega. Skarbus kochany, tak chcial zyc :( a my tak sie staralismy.
Naprawde nie trzeba nam dziekowac my idziemy na latwizne. To Ola i Beata odwalaja najgorsza robote. Wyciagaja pieski ze schroniska, lecza, kapia, szukaja domow i Bog wie co jeszcze :loveu:

Posted

jest jakaś magia w tym przeobrażaniu biedactwa w pelnoprawnego domownika, to zdobywanie serca krok po kroku aż pokaże brzucho i podstawi leb pod ręke do glaskanka....

iczing swietnie to ujelas

Posted

czytam i płaczę i dalej nie wierzę .... Boże udało się !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wczoraj byłam w lecznicy , odebrałam karmę dla Rudzi (musisz ją teraz kochana zjeść bez grymasów ;) ) rozmawiałam z lekarzami o Rudzi , są w szoku. Nie dawali jej szans , ani 1% na domek .
Tymczasem udało się , dobrzy ludzie pokochali nasze biedactwo. Teraz to już nie nasze ;) ale w pamięci pozostanie na zawsze!

Posted

Nela_ napisał(a):
Jak fajnie wstawac rano i witac sie z dwoma siersciuchami- Nela spi ze mna.
Leza futerka na swoich wyrkach. Baxiu juz rozwalony po swojemu, nie zwiniety na brzezku jak wczesniej.
Rudke nie obchodzi suche jedzenie - no dobra, nasypalas do miski to niech bedzie, ja czekam dalej - na miske Baxtera.
Dalam jej dzis lyzke gotowanego na zachete, przy okazji dziobnela kilka chrupek.
Wczorajszy spacer ze starsza kolezanka bardzo ja osmielil. Prawie dziarskim krokiem weszla do windy i wyszla z klatki. Odwazylam sie nawet na chwile odpiac ja ze smyczy.
Poza tym Rudzia robila dzis za gwiazde :) Zebralo sie koleczko zapsionych sasiadow i bylo glaskanko. Poznalysmy pania, ktora tez ma pieska ze schroniska, tak bardzo spodobala sie Rudzi, ze dopominala sie o glaskanie a ja bylam zazdrosna!


nie no , nie wierze :crazyeye: jestem w szoku. Ja myślałam , że Rudka będzie przez pierwszy tydzień leżeć przyklejona do podłogi ze strachu, że oswajanie będzie trwało naprawde długo.. przecież ona boi sie obcych! A tu czytam że robi za gwiazde! że się dopomina o głaskanie.. oj dziewczynka nie traci czasu. Musi być naprawdę szczęśliwa :) :loveu:

Posted

Tydzien przyklejona do podlogi :-o Boi sie obcych?
Rudzia tylko sie windy boi, juz nie dlugo, moja w tym glowa.
A jak wcina karme okraszona rosolkiem! A jak czeka az Baxiu zje zeby poprawic po nim! Musicie to zobaczyc! Ciekawa jestem jak przywita swoje cioteczki.
Wszystkie psy lubia spac na poscieli a Rudzia mialaby problem zeby wdrapac sie na lozko...wiec ma swoja posciel. Dzis jej sprawilam puchowa mala kolderke :eviltong: Padniecie jak zobaczycie ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...