*Gajowa* Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Beka jest w szpitalu, miała operację - wszystko już dobrze ale na conajmniej dwa tygodnie jest wyłączona. Jednak wszystko pozostaje bez zmian - kaukazik przyjeżdża na działkę beki a ja bedę codziennie go karmić suchą karmą. Quote
shirrrapeira Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Biedna Beka, bardzo Jej wspolczuje. Operacja to brzmi powaznie moze Jej trzeba jakos pomoc? Quote
allcia Posted April 13, 2007 Posted April 13, 2007 Gajowa ucaluj mocno Beatke od nas niech powraca do zdrowka Kazio jesli Go zlapiemy jedzie do Beaty-ale z drugiej storny miasta- ma wikt i opiewunek. Uscickaj Ja goroca/Beke oczywiscie/ i podziekuj ze w takiej sytuacji mysli o nas...my tez o niej cieplutko, a miejsce na dzialeczce zapewne przyda sie KWL bo tam "Jego"sunia ma wyladowac... Quote
shirrrapeira Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Poniewaz zmienila sie godzina jazdy do Wegrowa to ja odpadam, poniewaz o 5 maja byc juz w Sulejowku, ja nie mam autobusu zeby dojechac tam o tej porze. Bede sie opiekowala watkiem, Joanna obiecala, ze bedzie mi podawac informacje o psie. Quote
shirrrapeira Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Rozmawialam z Allcia zmienila sie godzina wyjazdu z Warszawy i dojazdu do Sulejowka. Wyjazd z Warszawy 4:15. Sulejowek godzina 5:00. Teraz tylko trzeba ustalic kto jedzie i jak. Quote
KWL Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 O 5tej ??? To ja też raczej nie dam rady. Po pierwsze musiałbym wstać o 3ej co jeszcze jest może do przyjęcia, ale z kilku powodów nie mogę wyjechać o 4tej rano i wrócić po 18tej. Quote
allcia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 KWL tak jak rozmawialam z shirrrapeira- mozecie pojechac 2ga tura...tzn tak jak bylo wczesniej ustaloneok 6stej rano my tzn ja Doddy i Jo 37 postanowilysmy tam byc jak najwczesniej sie da-ale roozumiem ze nie wszyscy moga sie stawic o tak wczesnej porze-dlatego proponuje byscie dogadali sie na 2gi "rzut" bo wcale jest niewykluczone ze my o tej 6stej zlowimy Kazia. A ludzie sie przydadza i jak bedziecie tam o 7mej tez bedzie super!!!! TAKZE NIE AMRUDZIC- A PRZYPUSZCZAM ZE DO 18STEJ NAPEWNO TAM NIE BEDZIEMY- BO NA 99% predzej uda nam sie Go spotkac wlasnie rano niz w poludnie i popoludniu-stad tez decyzja o tak wczesnym wyjezdzie- ale jak mowie Wasze sily tez sie przydadza... Takze KWL nie filozuj tylko sie ustawiaj:razz: do jazdy Quote
allcia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Kwl jedzie ok 6stej takze wszystkich zainteresowanych transportem pozniejszym - prosze o kontakt z KWL-lub ze mna Quote
shirrrapeira Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Ja swoje sily zostawie na pomoc na watku. Wiec KWL pojedzie sam, ale ja sie tu przydam, bo i Allcia i Joanna ma do mnie numer i moze zadzwonic, ze psiaka znalalezli Quote
allcia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 wlasnie dzwonily "miejscowe" dziewczynki od ktorych wczoraj mialam info o Kaziu-i dzielnie wykazaly swa chec w spoldzialniu-troche jak kazdego:loveu: zmrozila ich pora-ale wytlumaczywlam i stawia sie kolo 7mej na miejscu:lol: KWL napisz w jakim miejscu bedziesz miedzy 6:15 a 6:30 w warszawie- coby jacys chetni jesli sie jeszcze tacy znajda dopisali sie do "wycieczki" wstepnie ustalmy 6:15 cobys tam nie stal i nie czekal-dopisz tylko w jakim miejscu...tzn jaka trasa bedziesz jechal...moze przy tej rivierze-RJP????/przystanek autobusowy przed skrzyzowaniem-tj rondem w strone wisly/ bedzie dobrze? /bo mysle ze metro politechnika kazdemu spasi z dojazdem...bo rozumiem ze bedziesz cial z podkowy przez zachodni na lazienkowska i prosto? czyli moze przystanek autobusowy przy RPJ w strone Wisly? moze byc? odbior:lol: Quote
KWL Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Słuszna idea, czyli czekam przy Rondzie Jazdy Polskiej, przystanek autobusowy przed rondem w stronę Pragi, do 6:30 max. Quote
allcia Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 jelsli- pojawia sie jakies chetne osoby do podrozy z KWL to prosze o ujawnienie sie tu na forum i wpisanie/potwierdzenie/ swojej jutrzejszej obecnosci o 6:15-do 6:30max-w umowionym powyzej miejscu. Innaczej ustalamy z KWL ze jesli nie bedzie chetnych-widocznych i potwierdzonych swiom wpisem na tym watku-to jedzie On od razu prosto i nie traci czasu na czekanie na nikogo. Quote
anetta Posted April 14, 2007 Posted April 14, 2007 Tak, tak, ja juz jestem i potwierdzam ze jade ;) KWL, po ile skladamy sie na paliwko? Mysle ze nie bede miec problemow z odnalezieniem tego przystanku. Nigdy tamtedy nie chodzilam :oops: Jakby co, allcia ma moj tel. Jakas kielbache przydalo by sie wziac, no nie?:cool3: Quote
KWL Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Właśnie dotarłem do biura. Dojechałem na miejsce już po tym jak Allcie, Doddy i Jo przeprowadziły pościg. Kazio został zaobserwowany, nakarmiony podstępnym faszerowaną kiełbaską i... zwiał. Zniknął na terenie gospodarstwa z licznymi szopkami, jednego z linii wielu sąsiadujących i wyposażonych z w zdecydowanie niekaukazoodporne płotki. Sądzimy że po prostu poszedł sobie spać w jakiejś swojej kryjówce. Co prawda mieliśmy nadzieję że jak już będziemy wyjeżdżać Kazio pojawi się niosąc w zębach tobołek z dobytkiem i zawoła poczekajcie ja tylko poszedłem się spakować i pożegnać z przyjaciółmi, jednak niestety nic takiego się nie wydarzyło. Bardzo miło mi było was poznać drogie cioteczki :-) co prawda nic nie udało się zrobić ale było bardzo miło i wesoło. Quote
samoglow Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 super post :lol: - chociaz nie wiem co lekko otumaniony Kazio o tym sadzi. Czy nie prosiliscie tych ludzi, u ktorych Kazek nocowal w stodole (oborze?) zeby go tam zamkneli, dozywili i poczekali na kolejna ekspedycje ratunkowa? Moze by sie zgodzili, jakby wysuplac nasze oszczednosci?:p Quote
KWL Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Ależ oczywiście Doddy i Allcie rozdawały wizytówki i sugerowały materialny wymiar naszej wdzięczności :-). W ogóle wyprawa obfitowała w interesujące wydarzenia. Quote
bonika Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 O ile pierwszy post KWL mnie trochę zmartwił - że piesio w niewiadomym stanie niewiadomo gdzie się podział :oops: - to drugi post już uspokoił tzn. te "wizytówki":-) - informowanie wokół, że są ludzie chętni pomóc temu psu. No w ogóle jakiś sukces jest - tylko raz tam byliście i Kazia widzieliście i jeszcze udało mu się coś podać ;) Myślę, że ludzie stamtąd będą współpracować - raz, że chyba też chcą aby została udzielona pomoc temu psu a dwa, że w ich mniemaniu też jakiś kłopot im "zniknie". Czy Kazka zobowiązał się tam ktoś dokarmiać, oswajać ? Nadal trzymam mocne kciuki aby się udało :kciuki: :kciuki: Quote
allcia Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Bonika-Ty chyba jestes idealistka no to teraz KONKRET ZBIORKA KASY NA WYKUP KAZIA!!!!!!!!!!! zadne sentymenty zaeden problem z glowy tylko KASA KASA KASA to moze byc jak widac elementem wspolpracy 5 minut temu dostalam telefon - ile nagrody za tego psa???? ja pytam - ma Go Pan-zlapal Go Pan? nie ale widzialem- na co-ja tez Go dzis widzialam byl metr od nas... -na co On- no On/tzn Kazio/ jest teraz blizej wiec proponuje mu -100zl? na co pan : oj slabo dzieci tesknia slabo.... zszokowal mnie! powiedzialam ze musz sie z kolezanka skontaktowac i zapytac bo to jej pies-i jej pomagamy szukac -powiedzil ze rozumie i ze zadzwoni jutro I CO WY NA TO????????????? zrzuta- na Kazia? ja musze w tej chwili zniknac-wieczorem ok 21 sie tu pojawie jeszcze na chwilke.... ustalcie cos prosze Najgorsze jest to ze dzwonil z nieidentyfikowanego numeru...skur....el Quote
allcia Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 No i co cisza?????????? nikt juz nie chce Kazia???? Quote
anetta Posted April 15, 2007 Posted April 15, 2007 Boshhh, czy to jest ten pan z ktorym ostatnio rozmawialysmy?? ten od chlopca z rowerem? Niech on go najpierw zlapie a pozniej sie pyta o kase, wrr :angryy: A jak juz go bedzie miec to nie wiem co z ta kasa, chyba nie mamy innego wyboru, co? A moze buteleczke....?:cool3::evil_lol: Quote
Olga132 Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 trzeba go wypytać czy złapał psa i gdzie go trzyma. I w jakim stanie jest pies.... Quote
paros Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 [quote name='allcia']..............5 minut temu dostalam telefon - ile nagrody za tego psa???? ja pytam - ma Go Pan-zlapal Go Pan? nie ale widzialem- na co-ja tez Go dzis widzialam byl metr od nas... -na co On- no On/tzn Kazio/ jest teraz blizej wiec proponuje mu -100zl? na co pan : oj slabo dzieci tesknia slabo.... zszokowal mnie! powiedzialam ze musz sie z kolezanka skontaktowac i zapytac bo to jej pies-i jej pomagamy szukac -powiedzil ze rozumie i ze zadzwoni jutro I CO WY NA TO????????????? zrzuta- na Kazia? ja musze w tej chwili zniknac-wieczorem ok 21 sie tu pojawie jeszcze na chwilke.... ustalcie cos prosze Najgorsze jest to ze dzwonil z nieidentyfikowanego numeru...skur....el Mnie wydaje się, ze to jakiś cwaniak dzwonił. :cool3: 100zł to jest suma i powinno wystarczyć jako nagroda za pomoc :roll: Nie dajcie się podpuścić! Quote
allcia Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 anetta napisał(a):Boshhh, czy to jest ten pan z ktorym ostatnio rozmawialysmy?? ten od chlopca z rowerem? Niech on go najpierw zlapie a pozniej sie pyta o kase, wrr :angryy: to raczej uczciwi i dobrzy ludzie... Anetta nie sadze ze to oni- zreszta poznalabym Go po glosie predzej skalanialabym sie do tego cwaniaczka-co wszczal awanture na jezdni z ta kobitka na rowerze- on mi na takiego cwaniaczka-hycelka wygladal-i nawet doszukiwalabnym sie podobienstwa w glosie...ale to nie wazne teraz istota co robimy- i jesli faktycznie Go ma to kto jedzie- bo ja sama nie pojade- adzisiejszy dzien odpada-rozumiem ze skoro Go zlapal/zlapie- to mozna pojechac tam po niego o kazdej porze niekoniecznie bladym switem jak ostatnio... Quote
allcia Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 no i najwazniejsze -nalezy pojechac tam nha miejsce i ewentualnie dobijac z nim bo tak przez telefon to bezsens- po pierwsze- moze ten policjant pomoze ze wsi Pasja- czy on wie ze to jest akcja charytatywna?/chyba nie? moim zdaniem: z tym cwaniaczkiem chyba nie ma co rozmawiac tylko zgodzic sie i ustawic na miejscu bo jeszcze gotow co kazikowi zrobic:angryy: i obmyslec ew. plan dzialania- moze poprosci o pomoc tego policjanta ze facet chce wyludzic pieniadze - a my tu chartatywnie chcemy pomoc psu i w sumie wies uwolnic od potencjalnego niebezpieczenstwa jakie moze On stanowic- bo taka jest prawda [przeciez- pies szwenda sie po lasach ma do czynienia z dzika zwierzyna... wiecej nie trzeba! kto sie pisze na wyjazd i walke o Kazia- po raz wtory??? KWL bedziesz chetny?Doddy Jo37 Anette ? moze ktos nowy i chetny ??? piszcie Quote
KWL Posted April 16, 2007 Posted April 16, 2007 Cześć Po pierwsze jeśli decydujemy się płacić to kasa do ręki dopiero wtedy gdy pies znajdzie się bezpieczny u kogoś z nas w samochodzie. Możemy też umówić się, pojechać na miejsce, tylko po drodze wyciągnąć tego tamtejszego policjanata i poprosić go o "pomoc" w wynegocjowaniu sensownej stawki. Można też ewentualnie użyć argumentu opisania sprawy w jakimś ****cie w stylu "podłość nie ma granic, chcieli zarobić na psim nieszczęściu". Chociaż nalezy wystrzegać się doprowadzenia do sytuacji w której zagrożone będzie dobro psa. Ode mnie 50 zł zrzuty na początek. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.