Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 377
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='obraczus87']Trzymam kciuki :)[/QUOTE]
Trzymaj...trzymaj :) to moja imienniczka pyta o Owczusia - może to jakiś dobry znak :diabloti:

Posted

[quote name='Ziutka']Dostałam właśnie zapytanie o Owczusia z gumtree ;)
Pozwoliłam sobie odpisać pani, bo pytała czy ogłoszenie nadal aktualne, jak cosik odpisze, przekieruje do Ewci :)[/QUOTE]
oooooooo to ja:modla::ghost_2::kciuki:

Posted

[quote name='Ziutka']Ewuś, przesłałam Ci maila od tej pani co wczoraj pisała - ale jakoś tak, hmmm...[/QUOTE]

a z okolic Grójca ktoś może dzwonił w spr. małego?

Posted

[quote name='enia']a z okolic Grójca ktoś może dzwonił w spr. małego?[/QUOTE]
Tego to nie wiem ;)
Ta pani z maila napisała, że jest z Sochaczewa

Posted

Nikt w sprawie pieska nie dzwonił, maila czytałam i jestem nim oszołomiona, to bogate słownictwo, zainteresowanie i w ogóle, ale dziś ładnie odpowiem.

A co do szczeniaka to jestem już załamana, nie nadążam ze sprzątaniem, zaczął też obsikiwać legowiska, a dla mnie to horror, wiele razy dziennie wdeptuje się w szczochy po szczeniaku bo jak się idzie to nie widać często, że jest akurat tu nasikane. Dziś pierwszy raz łaskawie załatwił się na zewnątrz.
Wiecie, my też byśmy chcieli mieć odrobinę normalności bo w tej chwili mamy 2 psiaki nadprogramowo.
Z utęsknieniem czekamy na dom.




Posted

No możliwe, że coś się wydarzy. Zwyczajnie od pewnego czasu w ogóle nie zajmujemy się szczeniakami bo w przeszłości zostaliśmy już dwa razy ze szczeniakami na głowie mimo tego, że przed zabraniem ktoś obiecał im DT, wypatrzyliśmy klatkę dla niego taką większą, ale wczoraj zakupiliśmy piec do ogrzewania domku murowanego (decyzja trudna) - między innymi dla Briny i innych tymczasów werandowych. Chcemy w końcu mieć możliwość życia i wyremontować werandę bo to co jest teraz przez psy to nie da się opisać, a mi wstyd otworzyć drzwi jak ktoś puka.
Oprócz tego jak tymczasowicze będą sobie miały swój domek ogrzewany to nie będę miała tylu strat - zjedzone buty itd.
Powoli wątpię aby szczeniak znalazł dom do Nowego Roku.

Posted

O matko... też mam teraz 2 nadprogramowce i wczoraj 2 razy wdepnęłam w kałużę, której nie zauważyłam (dobrze, że zębów nie wybiłam). Cholera jasna - ludzie - żarcie na święta i mało trafione prezenty kupione tylko dlatego, że muszą być, to naprawdę nie jest apogeum szczęścia!!!!!!
Owieczka na zdjęciach - Aniołek. I o dziwo książek nie czyta (jak moje...) Fakt, z każdym dniem zbliżającym nas do świąt, szanse na domek przed Nowym Rokiem maleją :(

Posted

No niestety, nie wierzę że ktoś przygarnie szczeniaka w tym roku. Chwilowo pesymizm mną zawładnął.
U nas jest małe dziecko, nie mogę mieć ciągle rozdeptanych sików i innych spraw na podłodze. Mała jutro wraca wieczorem i klatka musi być jutro u nas i mam nadzieję, że dojedzie.
Ech wracam do firanek wieszania i prania kolejnego zaszczanego legowiska.

Posted

[quote name='__Lara']A żaden dt nie chce wziąć malucha? :/[/QUOTE]

Kochana, na wątek wchodzą i odzywają się, przepraszają tylko same odpowiedzialne osoby, które dużo pomagają i same mają wiele piesków i wiele spraw na głowie, albo nie mają żadnej możliwości pomocy w tym temacie. Ci co mają miejsce i mogliby raz się poświęcić nie wchodzą na wątek albo milczą podczytując.
Taka normalka.
Klatka zapłacona więc już sobie poradzimy bo jak widać wyjścia nie mieliśmy.

Był jeden telefon chwilę temu. Pani z Jabłonnej, dwoje dzieci 7 i 8 lat. Troszkę jej wytłumaczyłam co to szczeniak i jak będzie wyglądało ich życie przez najbliższe 2 m-ce przynajmniej. Państwo wspólnie rozmawiają o psie już od wielu miesięcy, poprosiłam Panią aby po rozmowie z jeden dzień wszystko jeszcze przemyślała na nowo i wtedy się odezwała.

Posted

ludzie są jacyś niepoważni, pierw wypytują, biorą na "już" namiary, robią nadzieję, a potem nawet nie zadzwonią.....
ech.. Owczuś musisz poczekać, a Ty Ewo wytrwać...jakoś:razz:
a mały gamoń będzie teraz zaaresztowany do klaty?

Posted

[quote name='mestudio']Kochana, na wątek wchodzą i odzywają się, przepraszają tylko same odpowiedzialne osoby, które dużo pomagają i same mają wiele piesków i wiele spraw na głowie, albo nie mają żadnej możliwości pomocy w tym temacie. Ci co mają miejsce i mogliby raz się poświęcić nie wchodzą na wątek albo milczą podczytując.
Taka normalka.
Klatka zapłacona więc już sobie poradzimy bo jak widać wyjścia nie mieliśmy.

Był jeden telefon chwilę temu. Pani z Jabłonnej, dwoje dzieci 7 i 8 lat. Troszkę jej wytłumaczyłam co to szczeniak i jak będzie wyglądało ich życie przez najbliższe 2 m-ce przynajmniej. Państwo wspólnie rozmawiają o psie już od wielu miesięcy, poprosiłam Panią aby po rozmowie z jeden dzień wszystko jeszcze przemyślała na nowo i wtedy się odezwała.[/QUOTE]

Wiem mestudio, że dt są obłożone, zapytałam chyba bardziej retorycznie albo aby sie upewnić, że wypytywaliście inne osoby, które prowadzą dt.

Posted

[quote name='__Lara']Wiem mestudio, że dt są obłożone, zapytałam chyba bardziej retorycznie albo aby sie upewnić, że wypytywaliście inne osoby, które prowadzą dt.[/QUOTE]
Pisalismy PW i słalismy maile tam gdzie się dało (znaczy się, kogo znamy i wiemy, że moga pomóc) ale z moich pw odezwały się 3-4 osoby i to zapsione, więc w zupełności ich rozumiemy ale próbowalismy i NIC!

Posted

Mały gamoń część czasu będzie w klatce, chodzi o to żeby w ciągu dnia jak zajmuję się dzieckiem nie zapaskudzał mi całej powierzchni w domu + upatrzone legowiska. Mogę z nim wychodzić tylko w określonych porach jak jestem z dzieckiem sama dlatego nie miewam szczeniaków tylko dorosłe psy. Ze szczeniakiem trzeba pracować inaczej niż z dorosłymi psami. A on najlepiej sobie poczyna jak ja zamknę się z małą w pokoju, po dwóch godzinach kuchnia i jadalnia + przedpokój są zaszczane i zadeptane bo to przestrzeń otwarta u nas.

Posted

mestudio rozumiem doskonale zmęczenie szczeniakiem. Ja do niedawna miałam DT tylko dla szczeniaków i trochę nam dom zrujnowały (było ich ok. 45). Tym bardziej przy dziecku jest problem. Do mnie przyjeżdża siostrzenica (2-letnia) i jak były szczeniaki to zawsze był problem. Ja mam w tej chwili w pokoju sukę z 3 szczeniorami. Mają ok. 3 tygodni. Najpierw suka potrafiła zasikać pół pokoju, a jak się już nauczyła sikać na dworze to dostała biegunki. Nie ma mnie godzinę, wracam i jest masakra. Będą wesołe święta z maluchami. Tym bardziej, że miałam nie tymczasować już psów, bo Raf mi został. Trochę się wetnę, ale u mnie są takie maluchy:







I ogólnie są chyba adoptowane, bo matkę niedługo przerosną.

A jak tam matka Owczusia?

Posted

Macia, te Twoje szczeniaki to jakieś 'olbrzymy' "-)- chyba docelowo małe będą, bo Owczuś to raczej malutki nie będzie, kawał szczeniora z niego.
Nie wiem jak matka Owczusia, jeszcze tam nie jechaliśmy, możliwe, że jutro wieczorem tam będziemy, ale obiecać nie mogę. Chcę jej zawieźć karmę tylko jak zostawię tym sąsiadom to pewnie swojego burka obdzielą, nie wiem co mam zrobić w tym temacie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...